|
|
|
|
Harley WLA 42 Nie jest prawdą, że ten chyba najsłynniejszy aliancki motocykl powstał w związku z nadciągającą II wojną światową. Amerykańska armia zamówiła go zgodnie z zasadą „si vis pacem para bellum” zanim zapadły jakiekolwiek decyzje o przystąpieniu USA do wojny.
Pierwsze
duże zamówienie przyszło w styczniu 1942 roku W styczniu 1942 roku Harley – Davidson otrzymał
rządowy kontrakt na dostawę 31 393 motocykli, które miał dostarczyć do
końca roku 1943. Od strony ekonomicznej nie był to szczególny interes,
ale trwała wszak wojna i cały przemysł amerykański zaczął pracować na
jej potrzeby. W związku z tym 9 lutego 1942 cała cywilna produkcja Harley
-–Davidsona została wstrzymana. Na arenie pozostał praktycznie tylko
model WLA. Jednak produkcja wojenna miała też swoje utrudnienia w postaci
np. ograniczeń w dostawach gumy co spowodowało gwałtowne poszukiwanie
substytutów na pokrycia siodeł, podnóżków, dźwigni starterów,
manetek. Od połowy czerwca 1942 wojskowe Harleye były produkowane według
specyfikacji roku 1942 co oznaczało wycofanie pewnych modyfikacji
spotykanych w modelu roku 1941. Głównym
zagranicznym odbiorcą Harley’a WLA był ramach „lend – lease” ZSRR W sumie w czasie drugiej wojny światowej Harley
– Davidson dostarczył ponad 88 000 motocykli na rzecz Aliantów. Wśród
nich znalazły się Australia, RPA, Chiny, Kanada i największy odbiorca
pomocy „Lend – Lease” czy Związek Radziecki. Według oficjalnych
danych trafiło tam 35170 motocykli. Niestety nie udało mi się ustalić
czy była to liczba wysłanych z USA, czy dostarczonych do sowieckich portów
motocykli, gdyż jak pamiętamy wiele konwojów morskich nie dotarło do
celu. Większość dostarczonych tam motocykli stanowiły właśnie H-D WLA.
Konia z rzędem temu kto na wojennych filmach opisujących dzieje
„Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” znajdzie amerykański motocykl! Jak pisze
Norman Davies napis „Made in USA” tłumaczono jako „wyprodukowano w
ZSRR na eksport dla USA”, ale ponoć niewielu dało się na to nabrać.
Bliżej nie znana liczba Harley’i znalazła się także na wyposażeniu I
i II Armii Wojska Polskiego i służyła u nas do mniej więcej połowy lat
50. Potem została potraktowana jako demobil wojskowy i w większości zezłomowana.
Jako największy beneficjent ustawy „Lend – Lease” ZSRR stał się także
posiadaczem ogromnej liczby wojennych Harley’i i przez długie stanowił
istotne źródło zasilające polski rynek oldtimerowy. Niestety wiele z
tych motocykli znajdowało się w opłakanym stanie, było poprzerabianych
lub występowały tylko jako worki z częściami. To nie przeszkadzało
jednak naszym specjalistom w dorabianiu reszty motocykla do zawartości
takiego worka, co stało się źródłem utrzymania wielu niezłych warsztatów.
Do dzisiaj Polska jest jednym z najpoważniejszych europejskich wytwórców
części i podzespołów do tych motocykli. Nie ma się zresztą co dziwić,
Harley – Davidson WLA 42 to sprzęt zupełnie wyjątkowy. Należy do
elitarnej grupy „liberatorów”, które przyniosły koniec III Rzeszy, jeździły
nimi tysiące żołnierzy alianckich, w tym bardzo wielu Polaków na różnych
frontach. Jego konstrukcja daleko odbiega od motocykli europejskich tamtego
okresu, a prowadzenie wymaga przyzwyczajenia. Nie każdy nawet nieźle jeżdżący
jednośladem od razu poradzi sobie ze sprzęgłem w nodze, gazem w lewej ręce,
zmianą biegów z lewej strony zbiornika czy przyspieszeniem zapłonu w
prawej ręce. Do tego motocykl posiada niezbyt duży prześwit, mimo że
jest motocyklem terenowym i nie da się nim zbyt mocno przechylić na
szosie. Pomimo tego większość posiadaczy tego motocykla nigdy nie zamieniłaby
go na inny i to wcale nie ze względu na legendę Harleya – Davidsona.
(kwiecień 2009) |
|
|
|
|