Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

Testy Tech Historia Prawo Felietony Gazeta
Testy Tech Historia Prawo Felietony Cennik SZUKAJ





Felieton

Google chce zmonopolizować motoryzację



Google, android, volvo

A właściwie chodzi o firmę Alphabet, która jest właścicielem Google’a będącego – co nie jest żadną tajemnicą – monopolistą na rynku wyszukiwarek internetowych. Teraz chce zostać monopolistą w branży samochodowej, a do tego celu ma jej posłużyć – przynajmniej w początkowej fazie - Android, którego również jest właścicielem.

Obecnie na rynku praktycznie każdy producent samochodów w swoich modelach umieszcza do obsługi multimediów swój system operacyjny. Wychodzi to różnie, i nie chodzi tylko o komfort użytkowania, ale również sprawność
Reklama
działania i poruszania się po nich. Różna jest również ich struktura i funkcjonalność. Są takie, które da się „okiełznać” i nauczyć w krótkim czasie, jak również takie których nowe funkcje odkrywamy po dłuższym użytkowaniu lub nowy właściciel samochodu dzwoni do nas, bo nie wie co kliknął i znalazł się w miejscu w którym nigdy nie był. Taka indywidualizacja sprowadzona do jednej, a czasami paru marek, ale zawsze w ramach jednego koncernu ma swoje niewątpliwe atuty (może być używana jako przetarg w stosunku do klienta, aby przekonać go żeby nie zmieniał marki, bo będzie musiał wszystkiego uczyć się od nowa, a tak zmiana modelu będzie bardziej intuicyjna – klient będzie obcował ze środowiskiem, które już wcześniej poznał, jeżeli nie całe, to jego znaczną część), ale również i wady (powoduje dużą konkurencję na rynku, ciągłe udoskonalanie produktu, a co za tym idzie ponoszenie wysokich nakładów finansowych).

Teraz ma się to zmienić za sprawą firmy Alphabet, której aspiracją jest aby w każdym modelu znalazło się ich oprogramowanie. Jeżeli jednak myślisz, że planują tylko zintegrować Androida w samochodzie, abyś przykładowo mógł korzystać z map Google bez konieczności angażowania Android Auto do tego, to jesteś w błędzie. Ich ambicje są dużo dalej posunięte i nie ograniczają się tylko do systemu multimedialnego. Google Automotive Services (GAS), bo pod taką nazwą kryje się oferowane rozwiązanie, będzie odpowiadało nie tylko za działanie systemu multimedialnego, ale również klimatyzację, a nawet sterowanie silnikiem. Oczywiście będzie ono zdolne do pobierania aktualizacji, mam tylko nadzieję, że nie w trakcie wykonywania kluczowych manewrów przez kierowcę. Pierwszy przyczółek został już zdobyty, a wybrańcem zostało Volvo. Są również i pierwsze efekty, które zostały zaprezentowane w elektrycznym modelu tego producenta - XC40 Recharge P8. Oczywiście, to dopiero początek, a historia ekspansji dopiero się rozpoczyna i już w kolejce negocjacyjnej ustawili się kolejni producenci, m.in. Audi, General Motors oraz koncern PSA.

Tych, którzy właśnie zaczęli klaskać z radości i uważają, że to doskonały pomysł oraz szczerze mu kibicują, chciałem stonować. Historia niejednokrotnie już pokazała, że nie tylko monopol ale również i duopol nie jest dobrym zjawiskiem dla rynku. Przynajmniej dla jego rozwoju i konsumentów (brak konkurencyjności), bo dla firm w nim uczestniczących jest swoistą żyłą złota i to praktycznie samoodnawialną. I wcale nie trzeba
Reklama

daleko cofać się w czasie, aby znaleźć przykład. Taki stan rzeczy, czyli duopol panuje obecnie na rynku smartfonów, który został zdominowany przez dwa systemy operacyjne - Androida oraz iOS - i to pomimo faktu iż producentów smartfonów potrafią zliczyć tylko osoby zainteresowane tą dziedziną. Pewnego dnia dla jednego z nich (Huawei) okazało się, że właściciel Androida nie chce się z nim już „bawić” i zabiera wszystkie swoje zabawki z jego podwórka. Co gorsza okazało się, że to praktycznie wszystkie zabawki, którymi do tej pory się bawili. Tym samym każdy kto dysponował smartfonem tego producenta został pozbawiony dostępu do praktycznie wszystkich aplikacji i tym samym (trochę przesadzając, ale tylko trochę) mógł cieszyć się funkcjonalnością urządzenia na poziomie Nokii 3310, czyli miał prawo dzwonić i wysyłać oraz odbierać smsy.

O ile rozumiem ruch Alphabetu, to mam nadzieję, dla dobra wszystkich użytkowników, że nie uda im się zrealizować tego planu.



Google, android, volvo

Podziel się:
Reklama
Styczeń 2021

Tekst: Robert Lorenc
Zdjęcie: Volvo



POBIERZ NUMER


Warte uwagi