Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

Lexus UX 200 Elegance Tech - Nabój w kokonie



Lexus UX 200 Elegance Tech

Lexus, chyba już każdemu, kojarzy się z modelami hybrydowymi. Tymczasem, oprócz nich, oferuje również modele napędzane jednostkami benzynowymi. Tak, to może być dla niektórych szokujące, ale tak jest w rzeczywistości. Dlatego, najnowszego i jednocześnie najmniejszego w gamie tego producenta SUVa postanowiłem przetestować właśnie z tą jednostką.

Do testu otrzymałem UX-a w podstawowej (ale nie biednej) wersji wyposażenia Elegance. Drzwi chroniące wnętrze zakrywają próg (doskonały patent), które jest utrzymane w czarnej – matowej - tonacji z białymi punktami
Reklama
świetlnymi (lampki do czytania są dotykowe), ale nie wszystkimi, te umiejscowione w osłonach przeciwsłonecznych dają żółte światło. Lexus twierdzi, że jest to celowy zabieg, gdyż w takim świetle nasza twarz wygląda korzystniej. Taka kolorystyka wnętrza tworzy swoisty klimat, a matowe wykończenia powodują, że nie widać na nich kurzu i odcisków palców. Tapicerka ma strukturę zbliżoną do zamszu – jest doskonała, miła w dotyku i prowokuje żebyśmy się w nią wtulali. Fotele są wygodne i nikt nie powinien mieć problemu – bez względu na posturę – w znalezieniu odpowiedniego ustawienia. Kokpit oraz tunel środkowy umiejscowione są wysoko, co sprawia, że wewnątrz czujemy się odizolowani od świata zewnętrznego i znajdujemy się w swoim prywatnym kokonie. To miłe uczucie jednak ma swoje następstwa w postaci małej widoczności przez wszystkie szyby, co znacznie ogranicza możliwość precyzyjnego manewrowania w ciasnych uliczkach i przy parkowaniu. Wtedy jesteśmy skazani (a tego nie lubię) na wskazania czujników. W UX-ie wyposażenie w czujniki parkowania (przednie i tylne) oraz kamerę staje się praktycznie obowiązkowe. Na szczęście działają sprawnie i precyzyjnie. Oby tak zawsze i w każdych warunkach. Kończąc wycieczkę po wnętrzu należy wspomnieć o dwóch rzeczach: zabrakło miejsca na schowek na okulary oraz o fantastycznym pomyśle z otwieraniem podłokietnika (niezbyt pojemnego z gniazdami USB) umiejscowionego pomiędzy przednimi fotelami. W zależności od potrzeby możemy go otworzyć na stronę prawą lub lewą. Jak podniesiemy go, w jego przedniej części znajduje się mały schowek. Wydaje się być idealnym miejscem na kluczyk, niestety jest za mały.

Kiedy podchodzimy (z kluczykiem) do UX-a w nocy podświetlana jest nie tylko przestrzeń przy drzwiach, ale również klamka, to doskonały pomysł. Wewnątrz podświetlona zostaje przestrzeń na nogi. Najpierw intensywnie, a po odpaleniu silnika osłabia się pozostawiając jedynie poświatę. Możemy ją całkowicie wyłączyć, ale jej jasność połączona jest z jasnością zegarów.

Bagażnik jest funkcjonalny, płaski i posiada wszystkie udogodnienia - haczyk do powieszenia
Reklama

reklamówki (do 4 kg), gniazdo zapalniczki oraz uchwyty mocujące. Jest jednak (jak na wymiary UX-a) mikroskopijnych rozmiarów. Ma 334 litry (mniej niż VW Polo) i to licząc również z powierzchnią schowka pod podłogą bagażnika.

Lexus przyzwyczaił do przemyślanych i ułatwiających użytkowanie rozwiązań dlatego rozczarowujące są niedociągnięcia w obsłudze multimediów. Nielogiczne wydaje się umiejscowienie regulacji parametrów dźwięku – wysokich i niskich tonów oraz balansu. Tym bardziej, że możemy ustawić inne dla każdego nośnika – USB, czy też odtwarzacza CD. Racjonalnym rozwiązaniem wydaje się umieszczenie ich w konfiguracji dźwięku tymczasem, aby je zmienić musimy wejść w źródło odtwarzanego dźwięku. Pliki na USB też sortuje po swojemu (na szczęście na CD jest tak jak należy) i to w zależności jak do nich wejdziemy. Co prawda widzi foldery, ale pliki w nich posegregowane są wg jakiegoś kodu, którego nie rozumię, bo plik 01 znajduje się pod koniec listy. Jeszcze ciekawiej wygląda sczytywane plików po wybraniu albumu. Wtedy zostaną posegregowane zgodnie z alfabetem, a nie z przypisaną kolejnością. Na szczęście nie można mieć żadnych zastrzeżeń do brzmienia dźwięku docierającego do naszych uszu, jest czyste, soczyste i pełne. Automatyczna regulacja głośności – o bardzo szerokim zakresie czułości - w zależności od prędkości jazdy działa bez zarzutu, a potencjometru (fizyczny znajduje się na konsoli centralnej) będziesz używał sporadycznie. O ile sparowanie telefonu wykonamy szybko i bezproblemowo, to jego usunięcie wymaga od nas wykazania się znaczną inteligencją. Nie dokonamy tego w ustawieniach telefonu, tylko w ustawieniach Bluetootha. Obsługa książki telefonicznej sparowanego aparatu niestety również nie jest pozbawiona wad. Musisz znać dokładną nazwę jak zapisałeś kontakt, którego szukasz, inaczej go nie znajdzie. Elektrycznie składane lusterka zewnętrze, tak po prawdzie są manualno-elektryczne, musisz nacisnąć przycisk żeby się złożyły, nie złożą się automatycznie np. gdy zamykamy UX-a. Jeżeli jeździsz sam, ale zdarzyło ci się zabrać pasażera, który ustawił sobie temperaturę, to aby wyłączyć dual musisz wejść w konfigurację klimatyzacji. Tak samo jeżeli chcesz ją wyłączyć, aby działał sam wiatrak. Nie ma łatwiejszego sposobu.





Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech Lexus UX 200 Elegance Tech



Maj 2019

Robert Lorenc

Dziękuję firmie Lexus Kraków – Autoryzowanemu Dealerowi Lexusa – za udostępnienie samochodu do testu oraz Operze Krakowskiej za umożliwienie wykonania zdjęć.



POBIERZ NUMER


Warte uwagi