Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

Testy Tech Historia Prawo Felietony Gazeta
Testy Tech Historia Prawo Felietony Cennik SZUKAJ





historia

Włoska Osa w zakonie



Włoska Osa w zakonie

Rewelacja wśród powojennych jednośladów do dzisiaj wyznacza standard skutera. Konstrukcja była tak znakomita, że jej zasadnicze rozwiązania nie uległy znaczącej ewolucji przez ponad 60 lat! Wersja, którą prezentujemy była wytwarzana na zamówienie zakonów, jako pojazd oszczędny, niezwykle użyteczny, który można było prowadzić w habicie lub sutannie.

Vespa powstała z włoskiej powojennej biedy, w którą ten piękny kraj popadł nie mniej niż wiele innych biorących udział w II wojnie światowej. Enrico
Reklama
Piaggio zarządzający firmą liczącą ponad 10 tysięcy pracowników, nie mógł już wytwarzać swych głównych produktów, czyli całkiem udanych samolotów wojskowych. Przestały być potrzebne, za to niezwykle potrzebne stały się tanie środki komunikacji. W tej sytuacji zlecił swemu głównemu konstruktorowi Corradino D’Ascanio zaprojektowanie czegoś taniego przeznaczonego dla najszerszych rzesz społeczeństwa. W ten sposób już w roku 1945 powstał pierwszy MP5 Paperino, czyli Kaczor Donald (tak we Włoszech nazywano tę postać z kreskówki Disney’a) – bo tak go nazwali pracownicy z racji niecodziennych kształtów. Jednoślad ten posiadał już wtedy pewne rozwiązania, które stały się charakterystycznymi dla późniejszych modeli. Były nimi poziomo ułożony cylinder dwusuwowego silnika, zblokowany układ napędowy bez łańcuchów czy wałków napędowych, zmiana biegów pokrętną rękojeścią, obudowanie zespołu napędowego oraz - co najważniejsze - blaszana osłona na nogi zaczynająca się już od poziomu kierownicy. W kwietniu roku 1946 większość z tych rozwiązań został opatentowana.

Niestety Paperino nie pozwalał na jazdę na nim paniom w sukienkach (nie było tzw. przekroku), więc pan Piaggio odesłał projekt do poprawki i wtedy się zaczęła prawdziwa historia skutera. Oczywiście koncern Piaggio nie wymyślił skutera - o palmę pierwszeństwa ubiega się tu kilka firm, jak choćby na przykład DKW czy Cushman, ale opracował kilka ważnych nowatorskich rozwiązań, które przetrwały do dzisiaj.

Dzięki wizji pojazdu masowego oraz doświadczeniu technologicznemu (D’Ascanio „był zamieszany” w powstanie
Reklama

pierwszego śmigłowca Agusta), opracowano wkrótce nowy jednoślad MP6 nazwany wkrótce Vespa, czyli osa. Legenda głosi, że stało się to po usłyszeniu przez Enrico Piaggio odgłosu pracy silnika nowego jednośladu, ja jednak widzę tu także podobieństwo kształtu, czyli „cienką jak osa” talię nowego skutera.

Pierwsza Vespa z roku 1946 posiadała dwusuwowy silniczek o pojemności 98 ccm i mocy 3,2 KM, trzybiegową skrzynię przekładniową i monolityczną konstrukcję nadwozia tłoczoną z blachy. Nie miała żadnej skomplikowanej ramy, a jedynie proste wytłoczki – tanie w produkcji i lotnicze zawieszenie przedniego koła na krótkim wleczonym wahaczu. Tylne koło pracowało razem z zespołem napędowym i resorowane było prostymi elementami gumowymi, czego nie obawiała się żadna lotnicza firma. Współwymienne koła można było wymieniać w razie awarii bez wielkiego trudu. Najważniejszą innowacją był jednak wspomniany już układ podwozia, tzw. monocock pozwalający na niezwykłe uproszczenie produkcji przy zachowaniu znakomitej sztywności. Znakomity pomysł i świetne wykonanie spowodowało, że Vespa, pomimo wielkiej konkurencji, ciągle jest liderem w produkcji skuterów

Włoska Osa w zakonie




Reklama



Reklama










Numer 8 [15.10 - 15.11.2008]

Tekst i foto: Jerzy Kossowski



POBIERZ NUMER




Warte uwagi