Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Historia

Seres: porażka w Polsce, ciekawostka w Europie, gigant w Chinach


Redakcja


Seres 3

Historia Seresa to opowieść, która zaczyna się jak amerykański sen o elektrycznej rewolucji, a kończy… jako jedna z najbardziej zaskakujących motoryzacyjnych przygód ostatnich lat. Marka, która w Europie stała się symbolem prostoty i niedoszłych ambicji, w Chinach wyrosła na technologicznego giganta współpracującego z Huawei. Firma potrafiąca jednocześnie odnieść spektakularny sukces i ponieść dotkliwą porażkę, zależnie od tego, po której stronie globu ją obserwujemy.



Początki


Historia marki Seres to jedna z najbardziej nieoczywistych opowieści współczesnej motoryzacji. Zaczyna się w Dolinie Krzemowej, gdzie w 2016 roku powstała firma SF Motors, wspierana przez chiński koncern Dongfeng Sokon. W projekt zaangażował się Martin Eberhard, współzałożyciel Tesli, co od razu nadało przedsięwzięciu rozgłos i prestiż. Ambicje były ogromne: stworzyć globalnego




producenta samochodów elektrycznych, który połączy amerykańskie know how z chińską skalą produkcji. W tamtym czasie wydawało się to realnym planem, bo rynek dopiero zaczynał elektryczną rewolucję, a Tesla nie miała jeszcze tak dominującej pozycji jak dziś.

Z czasem SF Motors przekształciło się w Seres, a firma zaczęła rozwijać pierwsze modele. W Chinach marka szybko zyskała zaplecze technologiczne i produkcyjne, ale w Europie jej historia potoczyła się zupełnie inaczej. Najbardziej zaskakujące jest to, że pierwszy model Seresa oferowany na Starym Kontynencie – Seres 3 – nie miał nic wspólnego z futurystycznymi wizjami z Kalifornii. Był to przemianowany chiński SUV DFSK Fengon E3, dostosowany do europejskich norm i opakowany w nowe logo. W praktyce oznaczało to, że Seres 3 był konstrukcją prostą, zachowawczą i pozbawioną technologicznych fajerwerków, które kojarzyły się z marką w jej amerykańskich początkach.

Polska


Polska stała się jednym z pierwszych rynków europejskich, na których Seres oficjalnie zadebiutował. Importerem została litewska firma Busnex, która wcześniej wprowadzała do regionu inne chińskie marki. W 2021 roku rozpoczęto budowę sieci dealerskiej, a w 2022 roku Seres 3 trafił do regularnej sprzedaży. W tamtym czasie rynek elektryków był w fazie dynamicznego wzrostu, a jednocześnie borykał się z ogromnymi




problemami z dostępnością. Na Volkswagena ID.3 czekało się miesiącami, a Tesla dopiero zaczynała europejską ekspansję produkcyjną. Seres 3 miał nad nimi tę przewagę, że był dostępny niemal od ręki. Wydawało się, iż w 2022 roku jest ona niemal bezcenna i przyciągnie do salonów klientów, którzy mogli odebrać auto w ciągu kilku dni.

Seres 3 posiadał przestronne wnętrze, prostotę obsługi i ogólną „normalność” samochodu, który nie próbował udawać czegoś, czym nie był. W recenzjach pojawiały się opinie, że to auto przewidywalne, spokojne i pozbawione ekstrawagancji, co dla części kierowców mogło być zaletą. Jednocześnie niemal wszyscy zwracali uwagę na słabości Seresa 3, które trudno było zignorować. System multimedialny działał ociężale, potrafił się zawieszać, a jego funkcjonalność odstawała od standardów rynkowych o kilka lat. Jakość spasowania wnętrza była nierówna, rekuperacja działała w sposób nieprzewidywalny, co w samochodzie elektrycznym jest szczególnie odczuwalne. Mimo to Seres 3 miał swoje grono zwolenników, zwłaszcza wśród osób szukających prostego, taniego i dostępnego elektryka. Technicznie jego konstrukcja była nietypowa. W czasach, gdy większość producentów stosowała zaawansowane układy chłodzenia cieczą, Seres postawił na chłodzenie powietrzem. Było to rozwiązanie tańsze i prostsze, ale ograniczało możliwości szybkiego ładowania. Z drugiej strony auto korzystało z baterii LFP, które dziś są standardem w Tesli i BYD, ale w 2020 roku były jeszcze rzadkością. To sprawiało, że Seres 3 był odporny na degradację i bezpieczny, choć niekoniecznie szybki w ładowaniu.

W Polsce importer zakładał sprzedaż Seresa 3 na poziomie 1000 sztuk rocznie. Nigdy jednak nie udało się nawet zbliżyć do tej liczby, a faktyczna sprzedaż była znacznie niższa od oczekiwań. W 2022 roku zarejestrowano 153 egzemplarze, w 2023 roku już tylko 15, a w 2024 roku zaledwie 2. Pomimo planowania wprowadzenia do sprzedaży nowego modelu (Seres 5), importer wycofał się z projektu, marka zniknęła z rynku, a wyżej pozycjonowany model nigdy nie trafił do sprzedaży.

Europa


Rynek europejski także nie okazał się przychylny dla Seres 3. W 2021 roku sprzedano 88 egzemplarzy, rok później 539, a następnie skończyła się jego „kariera” i został wycofany ze sprzedaży.





Chiny


Największą ironią historii Seresa jest jednak to, że podczas gdy w Europie marka była kojarzona z prostym, budżetowym SUV em, w Chinach rozwijała jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie linii pojazdów elektrycznych na rynku. Seres wszedł w ścisłą współpracę z Huawei (2021 rok), tworząc wspólną markę AITO. Modele AITO M5, M7 i M9 korzystają z systemów inteligentnej jazdy, multimediów HarmonyOS, zaawansowanych układów napędowych Huawei DriveONE i szeregu rozwiązań AI. Co więcej, w Chinach samochody AITO można kupić w salonach Huawei obok smartfonów i laptopów, co jest jednym z najbardziej niezwykłych zjawisk w globalnej motoryzacji. W 2024 roku Seres kupił 10 procent udziałów w jednostce motoryzacyjnej Huawei, a obie firmy ogłosiły plan produkcji miliona pojazdów rocznie do 2026 roku. W ciągu dwóch ostatnich lat (2024-25) stała się jednym z najszybciej rosnących producentów aut elektrycznych w kraju – tylko w 2024 roku sprzedała 420 000 samochody.) Seres posiada jedną z najbardziej zautomatyzowanych fabryk (Chongqing - Chiny) z pełną automatyzacją spawania, ponad tysiącem robotów oraz systemami AI od Huawei do kontroli jakości. To pokazuje ogromny kontrast między europejskim wizerunkiem marki, a jej rzeczywistym potencjałem technologicznym.

Polska porażka


Seres miał być początkiem dużej ofensywy chińskich marek w Polsce, ale ostatecznie stał się krótkim epizodem. Jego historia jest jednak fascynująca, bo pokazuje, jak bardzo różne oblicza może mieć jedna marka w zależności od rynku. W Chinach Seres i AITO to dziś jedni z liderów technologii elektrycznej, współpracujący z gigantem telekomunikacyjnym i produkujący zaawansowane SUV y, które konkurują z Teslą i NIO. W Polsce Seres zapisał się jako ciekawostka i pierwszy chiński elektryk, który trafił do sprzedaży na większą skalę.








Seres 3

Wnętrze Seresa 3



Podziel się:




Kwiecień 2026

Tekst: Redakcja
Zdjęcia: Seres

Zobacz ostatnie numery miesięcznika motoryzacyjnego:













Warte uwagi