Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

ZTE U30 Air - Słowo dnia: specjalizacja


Wiesław Trombka


ZTE U30 Air

Dla pewnej grupy osób – wcale nie tak małej –internet jest obecnie równie istotny jak oddychanie. Niemal wszystkie smartfony, które zawsze mają oni przy sobie, posiadają możliwość jego udostępnienia. Czy wobec tego ma rację bytu posiadanie i korzystanie z dodatkowego urządzenia, jakim jest router mobilny?



Dałem się nabrać, i jestem zachwycony


Wielkość i konstrukcja ZTE U30 Air przypomina obecne smartfony, te mniejsze. Oczywiście wykonany jest z plastiku, który jest miły w dotyku, ale nie daje pewności, że dynamiczne spotkanie routera z ziemią nie pozostawi na nim śladu (oby tak nie było). Wizualnie od smartfonów odróżnia go również brak ekranu, aczkolwiek




wyświetlacz jest. Kiedy po raz pierwszy wziąłem go do ręki, nie mogłem powstrzymać zachwytu jaki jest on lekki, bo faktycznie jest. Jak się jednak okazało, jego waga wynikała z braku umieszczonej w nim baterii, która waży więcej niż samo urządzenie. Po stwierdzeniu tego faktu, mój zachwyt wcale nie zmalał, a jedynie został przekierowany w inną stronę. To doskonała wiadomość, że bateria w ZTE U30 Air jest wymienialna, gdyż powoduje to zwiększenie długowieczności urządzenia (statystycznie, to właśnie baterie są „najsłabszym ogniwem” i pierwsze ulegają degradacji, a w konsekwencji uniemożliwiają korzystanie z produktu). Oby tylko baterie były dostępne na rynku, a nie jedynie za pośrednictwem chińskich platform zakupowych. Ale o tym przekonamy się za jakiś czas. Jakież okazało się moje zdziwienie, kiedy postanowiłem sprawdzić wagę poszczególnych elementów ZTE U30 Air i upewnić się, iż moje odczucia co do ich ciężaru są zgodne z rzeczywistością. Nie były. Otóż samo urządzenie waży 91 gramów, a jego bateria 72 gramy, czyli nie jest cięższa, a takie miałem przekonanie „ważąc” je w rękach.

Poznajemy się


Być może to domena sieci, z której korzystałem z internetu mobilnego, a może to przypadłość samego ZTE U30 Air, o czym może świadczyć panel do jego konfiguracji, ale bez względu na powód, nie podoba mi się, iż każdorazowo po uruchomieniu routera trzeba wpisywać PIN, aby połączył się z internetem, co wymusza odwiedziny jego panelu zarządzającego. Niestety nie da się zlikwidować tego kroku, a przynajmniej ja nie znalazłem




takiej możliwości, pomimo że bardzo się starałem.

O ile nie ma zastrzeżeń do długości pracy ZTE U30 Air na jednym ładowaniu – jest bardziej niż satysfakcjonująca – to skalibrowanie wskaźnika naładowania baterii jest mylące, beznadziejne i nielogiczne, czyli jednym słowem skandaliczne. Pracując na jednym komputerze korzystającym z połączenia z routerem, po pierwszych siedmiu godzinach wskaźnik nadal pokazywał trzy kreski naładowania, czyli wartość maksymalną. Po wyłączeniu i ponownym włączeniu dwa dni później, nadal szczycił się tą samą wartością. Sprawdzając, co jakiś czas, poziom naładowania baterii, była ona cały czas na niezmiennym poziomie, aby w szóstej godzinie pracy (trzynastej od naładowania!)... internet zniknął. Okazało się, iż ZTE U30 Air rozładował się. Nie lepiej jest przy ładowaniu routera. Już po dwudziestu minutach od jego rozpoczęcia – podłączenia kabla USB do komputera – czerwony wskaźnik poziomu naładowania baterii routera zamienia się na niebieski i dumnie wskazuje trzy kreski. Po około godzinie kolor zmienia się na biały, jednak ciągle mruga. To jest tak nielogiczne oraz abstrakcyjne jak samochód elektryczny stojący przed dystrybutorem paliw. Dopiero zaznajomienie się z instrukcją obsługi (dołączoną w formie papierowej do urządzenia) nieco rozjaśnia te meandry tajemniczości. Otóż, jeżeli wskaźnik naładowania baterii świeci się na czerwono oznacza to, iż posiada ona niski poziom energii, na niebiesko – średni, a na biało – wysoki. Jednak ile to jest w procentach, pozostaje jego tajemnicą. Mam tylko nadzieję, iż nie konfigurowała go osoba – a znam takie – dla której 40% to wysoki stopień naładowania baterii. Istnieje jednak możliwość sprawdzenia procentowego naładowania baterii routera, aczkolwiek konieczne jest zalogowanie się do panelu zarządzania, bo tylko tam można je odczytać, a przynajmniej ja nie znalazłem innej możliwości.

Współpraca


ZTE U30 Air daje stabilny sygnał bez względu na stopień naładowania baterii routera. W zasadzie można zapomnieć, iż korzysta się z urządzenia mobilnego i sygnału internetu mobilnego, w części to również zasługa zasięgu, sygnału oraz operatora internetowego. W trakcie pracy ZTE U30 Air delikatnie nagrzewa się. Nie na tyle, aby wzbudzić jakikolwiek niepokój, czy też dać możliwość ogrzania sobie dłoni, ale odczuwalnie. Jakby chciał w ten sposób pokazać, że cały czas pracuje. To ważna wskazówka, gdyż wyświetlacz wygasza się i wizualnie, zerkając na niego, wygląda jakby był wyłączony.






Zasięg sieci wi-fi ZTE U30 Air jest zdecydowanie większy niż ten oferowany poprzez udostępnienie połączenia ze smartfonów, a przynajmniej tak było w tych, na których to sprawdzałem. Pojawienie się w zasięgu sieci wi-fi routera powoduje niemal natychmiastowe zalogowanie się w niej – oczywiście jeżeli tak zostało skonfigurowane urządzenie.

O ile nie widzę szerokiego zastosowania w codziennym użytkowaniu ZTE U30 Air (udostępnienie internetu ze smartfona w zupełności spełnia swoją rolę), to jako urządzenie do zadań specjalnych może sprawdzić się doskonale. Kiedy konieczne jest podłączenie kilku odbiorników (ZTE U30 Air dopuszcza maksymalnie 10), nieobciążanie posiadanego telefonu, czy też awaryjny dostęp do internetu dla większej liczby osób, kiedy liczy się stabilne połączenie, sprawdzi się doskonale. Aby mieć go w „zasięgu ręki” przemawia również długa jego praca na baterii oraz możliwość pracy w trakcie jej ładowania, czyli praktycznie jak router stacjonarny. ZTE U30 Air w wielu przypadkach może być doskonałym uzupełnieniem posiadanej infrastruktury internetu, także w sytuacjach awaryjnych.

Specyfikacja ZTE U30 Air:
Wi-Fi: Wi-Fi 6 2,4 lub 5 GHz
Standard sieci:
5G SA & NSA, transfery do 1,83 Gb/s DL, 155 Mb/s UL
LTE Kat. 12, 4CA, transfery do 400 Mb/s DL, 75 Mb/s UL
Bateria: 4500 mAh
NFC
Wymiary: 14 x 72,18 x 12,5 mm








ZTE U30 Air


Podziel się:




Styczeń 2026

Tekst i zdjęcia: Wiesław Trombka

Dziękuję ZTE za przekazanie routera mobilnego U30 Air do testu.

Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Zobacz ostatnie numery miesięcznika motoryzacyjnego:













Warte uwagi