Poniższa, niekompletna lista, to zbiór modeli, które dają czas na refleksję, medytację, a czasem nawet na przeczytanie krótkiej książki w trakcie przyspieszania do 100 km/h. One nie są wolne, one są antypośpiechowe. Uczą nas, że życie to nie sprint, ale maraton, a czasem nawet spacer. Bardzo powolny spacer, z przystankami i piknikiem. Zapnij pasy, ale spokojnie, nigdzie nam się nie spieszy.
Hyundai i10 1.0 GDi - król powolności
Osiąga 100 km/h w 18,4 sekundy, co jest wynikiem tak powolnym, że fizycy kwantowi zaczynają podejrzewać, że auto generuje własne
pole spowalniające czasoprzestrzeń. To samochód idealny dla ludzi, którzy chcą dojechać do pracy, ale niekoniecznie tego samego dnia. Nabieranie przez niego prędkości to nie przyspieszenie, a proces, podróż duchowa i moment, w którym zdążysz przemyśleć swoje życie, zaplanować wakacje oraz sprawdzić prognozę pogody na przyszły tydzień.
Kia Picanto 1.0 - prawie jak Hyundai, tylko szybciej o łyk kawy
Kia Picanto z automatem robi setkę w 17,2 sekundy. Czyli szybciej niż Hyundai, ale nadal wolniej niż większość ludzi biegnących do autobusu. To auto, które nie przyspiesza, ono delikatnie sugeruje, że rusza. Właśnie teraz, w tym momencie. To idealny samochód dla osób, które doceniają spokojne poranki, nie lubią stresu i uważają, że pośpiech jest dla słabych.
Dacia Sandero - bestseller, który nie goni trendy
Dacia Sandero to najpopularniejsze auto w Europie, ale nie dlatego, że jest szybkie. Wersja podstawowa osiąga 100 km/h w 16,7 sekundy, co jest wynikiem imponującym, jeśli porównamy go z… żółwiem, ale tylko takim, który ma kontuzję. To czas, jaki potrzebny jest urzędnikowi w rozmowie telefonicznej abyś usłyszał „już łączę z odpowiednim działem”.
Fiat 500 Hybrid - auto, które jedzie na energii słodkości
Osiąga setkę w 16,2 sekundy, a jego wersja cabrio w 17,4 sekundy. Jeżeli zatem jedziesz kabrioletem, masz dodatkową
sekundę na podziwianie nieba. To samochód, który mówi: „Po co szybko, skoro można stylowo”, i trudno się z tym kłócić.
Volkswagen Polo 1.0 - solidność, która nie pędzi
Polo z wolnossącym litrowym silnikiem dochodzi do 100 km/h w 15,6 sekundy. To już prawie sportowe osiągi w tym zestawieniu, ale spokojnie, nadal można go wyprzedzić na hulajnodze. To samochód dla ludzi, którzy chcą niemieckiej jakości, ale niekoniecznie niemieckiej prędkości z autostrad.
Fiat Panda - samochód, który żyje w swoim własnym rytmie
Fiat Panda z litrowym silnikiem osiąga setkę w 15,4 sekundy. To samochód, który wygląda, jakby zawsze był w dobrym humorze, a przyspieszając nucił sobie pod nosem. Co ciekawe, mniejszy silnik 0.9 TwinAir jest znacznie szybszy. Panda to jedyny przypadek, w którym „mniej” naprawdę znaczy „więcej”.
Seat Ibiza - nabiera prędkości jak Windows XP uruchamiający się po aktualizacji
Benzynowy silnik MPI o pojemności jednego litra i mocy 80 KM pozwala mu na osiągnięcie 100 km/h w zawrotnym tempie 15,3 sekundy. Jego przyspieszenie jest tak spokojne, jakby właśnie wracał z jogi i nie chciał nikogo zestresować. Kiedy maksymalnie wciskasz pedał gazu, auto zdaje się pytać: „Na pewno teraz? A może jednak poczekamy, aż wiatr będzie wiał w plecy?”
Toyota Aygo X - bardzo chce być szybka… i naprawdę się stara
Do osiągnięcia 100 km/h potrzebuje 14,9 sekundy, chyba że została wyposażona w skrzynię Multidrive S, to aż o 0,1 sekundy mniej. Zdążysz przeczytać skład słodzonego napoju gazowanego zanim to uczyni. Wciskając gaz do podłogi daje z siebie wszystko, co słychać, tak samo jak podprogowy przekaz mówiący: „Okej, okej, już przyspieszam, tylko nie krzycz!”
Citroën ë C3 Aircross - elektryk, który nie lubi sprintów
Samochody elektryczne zwykle wyrywają do przodu jak kot, któremu nadepniesz na ogon, ale nie ten. ë C3 Aircross potrzebuje 13,6 sekundy, żeby osiągnąć 100 km/h, co jest wynikiem tak zaskakująco wolnym, że inżynierowie Citroëna prawdopodobnie sprawdzali, czy przypadkiem nie zostawili zaciągniętego hamulca ręcznego. To elektryk, który mówi: „Spokojnie, dojedziemy. Kiedyś.”
Suzuki Swift Hybrid AllGrip - hybryda bez pośpiechu
Swift kojarzy się z lekkością i zwinnością, ale wersja hybrydowa z napędem 4x4 robi setkę w 13,6 sekundy w stylu, jakby bała się, że nagłe przyspieszenie kogoś urazi. To auto, które świetnie radzi sobie w trudnym terenie, pod warunkiem, że nie trzeba tam szybko dotrzeć.
Leapmotor T03 - elektryk w cenie roweru, osiągi też podobne
To jeden z najtańszych elektryków w Europie. I to czuć. 0 - 100 km/h w 12,7 sekundy to wynik, który sprawia, że ma się wrażenie iż jego koła napędzają… życzenia kierowcy. To idealny samochód dla osób, które chcą elektryka, ale bez jego przyspieszenia.
Dacia Spring - elektryczna skromność
Osiąga setkę w 12,3 sekundy, co w świecie modeli elektrycznych jest próbą wygrania wyścigu Formuły 1 na rowerze miejskim. On nie udaje że jest szybki, udaje że to nie ma znaczenia.
Zdjęcie: Kia