Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

Audi Q3 Sportback quattro - Futrzasty przyjaciel


Robert Lorenc


Audi Q3 Sportback TFSI quattro 265 KM S tronic

Audi Q3 Sportback potrafi jednocześnie zachwycić i zirytować. To model, który w niektórych aspektach wymaga od kierowcy nie tylko przyzwyczajenia, ale wręcz nauki jego obsługi. W innych potrafi przewyższyć pokładane w nim oczekiwania oraz pozytywnie zaskoczyć. Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie Q3 Sportback błyszczy, a gdzie potyka się o własne ambicje, ten test to odsłania.



Uwaga, zaczynam od chwalenia. Pierwsze minuty obcowania z Q3 Sportback są doskonałym doznaniem. Drzwi zakrywają progi dbając o czystość naszego ubrania kiedy jego karoseria nie jest błyszcząco czysta. Fotel kierowcy jest doskonały. Ma odpowiednią wielkość, twardość (nie zapadamy się) oraz trzymanie boczne. Regulowany jest w bardzo szerokim zakresie wraz z długością siedziska, a jego wydajne trzystopniowe podgrzewanie wydatnie zwiększa komfort podróżowania. Tak samo jak kierownica (spłaszczona na górze i dole) z trzystopniowym podgrzewaniem (lekko słabszym na jej szczytach), którą dobrze trzyma się w dłoniach. Tunel środkowy został poprowadzony dosyć wysoko, przez co jesteśmy zabudowani i siedzimy jakby w kokonie, co wzbudza




zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Tym samym ma się wrażenie, iż prowadzi się większy samochód, niż Q3 Sportback jest w rzeczywistości. Schowek w podłokietniku jest pojemny i ma wyścielone dno materiałem antypoślizgowym oraz wnękę, do której jak włożymy jakiś przedmiot, to nie będzie on widoczny po otwarciu schowka.

Jednak zagłębiając się w meandry Q3 Sportback, początkowy entuzjazm oraz niemal pewność, iż został dopracowany w każdym szczególe, zaczęła u mnie przygasać. Obsługi Q3 Sportback trzeba się nauczyć i do niej przyzwyczaić. Zmiany kierunku jazdy dokonywane są za pośrednictwem pałąka umiejscowionego po prawej stronie kierownicy, a po jej lewej znalazła się multizadaniowa listwa, która odpowiada za sterowanie migaczami, wycieraczkami oraz spryskiwaczami. Sterowanie klimatyzacją oraz zmiana temperatury nie doczekały się fizycznych przycisków i konieczne jest klikanie w centralny ekran. Szkoda, tym bardziej iż producent wygospodarował miejsce na sporo fizycznych przycisków, ale realizujących inne zadania. Zabrakło także dedykowanego schowka na okulary, ale do tego Audi zdążyło mnie już przyzwyczaić. Użyteczność wewnętrznego lusterka należy traktować jedynie w kategorii ciekawostki, a nie kontroli tego co dzieje się z tyłu Q3 Sportback, gdyż widać w nim jedynie niewielki wycinek tylnej szyby. Ładowarka indukcyjna wraz z dwoma gniazdami USB (typu „c”) ma przysłonę, która powoduje iż możemy zostawić telefon w kabinie i żaden ciekawski osobnik go nie zauważy. Niestety, aby wykorzystywać ten jej walor konieczne jest właściwe dobranie wielkości pendriva lub zrezygnowanie z korzystania z niego. Te standardowej wielkości są zbyt duże i nie pozwalają na zamknięcie przysłony.

Smartfon paruje się błyskawicznie z Q3 Sportback, a jakość połączenia telefonicznego jest znakomita. Centralny ekran doskonale reaguje na dotyk i posiada wysoką jakość, co najlepiej widać oglądając na nim filmy (na postoju). Jednak ze wszystkich, które miałem zapisane, multimedia odtwarzały




tylko te zapisane jako mkv (bez napisów) oraz mp4. Innych rozszerzeń w ogóle nie widziały. System nagłaśniający (z fizycznym potencjometrem głośności) dostarcza dobrej jakości dźwięki, nie wybitne, ale na tyle głębokie i soczyste, że słuchanie ich jest przyjemnością. Aczkolwiek słyszalna jest różnica pomiędzy tymi odtwarzanymi z USB, a strumieniowanymi ze smartfona, które są niższej jakości.

Sposób w jaki Q3 Sportback współpracuje z Android Auto nie ma nic wspólnego z partnerstwem, to klasyczne przejęcie zarządzania. Oczywiście aplikacja działa stabilnie, bez zakłóceń, bezprzewodowo i robi to przy każdym odpaleniu auta, przejmując dla siebie centralny ekran. Przy czym nie przeszkadza niej czy w ogóle wcześniej korzystaliśmy z jej usług. Jeżeli kiedykolwiek słuchało się muzyki ze smartfona, ale zrezygnowało się na rzecz tej z USB, to i tak każdorazowo po odpaleniu Q3 Sportback multimedia będą puszczały tą ze smartfona. Uzależnienie modelu od Android Auto jest tak duże, że nawet mając ustawioną trasę w fabrycznej nawigacji (na której wybór celu za pośrednictwem komendy głosowej jest bezproblemowy), po przerwie w podróży odpalając samochód, centralny ekran będzie pokazywał zawartość Android Auto. Takie uzależnienie jest irytujące i uzasadnione jedynie w sytuacji, kiedy model nie posiadałby na wyposażeniu nawigacji, ale testowany egzemplarz ją miał. Jedynym plusem jest, że cały czas dostępne są pola do regulacji temperatury, a head up pokazuje także wskazania nawigacji Android Auto. Wyłącznie zabranie aplikacji uprawnień jest w stanie spowodować, że przestanie być tak nachalna.

Ilość miejsca na nogi pasażerów tylnej kanapy jest ściśle uzależniona od osób siedzących z przodu. Tym samym potrafi być go dużo, wystarczająco lub za mało. Takich wątpliwości nie ma względem przestrzeni nad głowami, której każdorazowo jest dostateczna ilość. Kanapa jest wygodna, jej siedzisko dobrze wyprofilowane, a oparcie posiada regulację kąta, co pozytywnie wpływa na komfort podróżowania, który dodatkowo podnosi podłokietnik na odpowiedniej wysokości (z miejscem na dwa kubki) oraz sterowanie temperaturą docierającą do tyłu.

Audi Q3 Sportback TFSI quattro 265 KM S tronic

Q3 Sportback możemy poruszać się jednym z czterech ustawionych przez producenta trybów (dynamic, comfort, efficiency lub offroad+) lub konfigurowanym przez nas (individual). Pomiędzy comfort, a efficiency nie zauważyłem żadnej różnicy. Wspomaganie układu kierowniczego jest na optymalnym poziomie, aby można było operować jedną ręką, a równocześnie otrzymywać wystarczającą ilość informacji o drodze. Przy gwałtownym naciśnięciu pedału gazu, napęd działa z odczuwalnym opóźnieniem, a zmiana biegów nie jest aksamitna, lecz też bez ponadnormatywnych szarpnięć. Dynamic zwiększa szybkość reakcji napędu na naciśnięcie pedału gazu, a układ kierowniczy - przy wyższych prędkościach - jest mniej wspomagany.

W każdym trybie jazdy, po puszczeniu pedału gazu, Q3 Sportback zaczyna żeglować (efekt jakbyśmy w samochodzie z manualną skrzynią biegów nacisnęli pedał sprzęgła), jednak z różną intensywnością. O ile takie zachowanie doskonale sprawdza się w przewidywalnych i stabilnych warunkach, to chociażby przy stromym zjeździe nacechowanym zakrętami, czy też na śliskiej nawierzchni, wsparcie podhamowaniem silnika znacząco wpłynęłoby na pewność oraz komfort prowadzenia. Mimo tego Q3 Sportback prowadzi się pewnie oraz przewidywalnie. Subiektywnie, przyspieszenie jest na deklarowanym przez producenta poziomie (5,7 sek. 0-100 km/h), a nawet jeżeli jest delikatnie mniejsze, to gang silnika, w jego trakcie, fantastycznie łechta uszy swoim basowym dźwiękiem, podnosząc i uzupełniając doznania oraz przyjemność z jazdy. Przy czym nie jest on zbyt głośny, a w trakcie utrzymywania jednostajnej prędkości, prawie nie słychać wydechu. Kabina jest dobrze wygłuszona i nawet poruszając się z prędkościami autostradowymi nie dochodzą do niej żadne ponadnormatywne dźwięki. Zawieszenie pozwala, nawet na ostrych zakrętach, utrzymać nadwozie w ryzach (nie buja nim), ale równocześnie pokonywane nierówności w asfalcie są odczuwalne, aczkolwiek w spodziewany sposób, a nie zagrażający przemieszczeniu się naszych wewnętrznych organów. W trakcie testu (nie nastawionego na oszczędzanie paliwa) Q3 Sportback średnio zadowalał się 11,5 l/100 km zapotrzebowania na benzynę.

Pedał hamulca ma spodziewany poskok, jednak do jego działania trzeba się przyzwyczaić. Na szczęście trwa to kilka hamowań. Otóż, chwilę po naciśnięciu pedału hamulca wyczuwamy pod stopą opór, co zwyczajowo świadczy, iż przełamanie go rozpocznie proces hamowania. Jednak nie w Q3 Sportback. Następuje ono po kolejnym „milimetrze” bezwładności pedału. Mam wrażenie, iż inżynierowie Audi chcieli zadowolić wszystkich tych użytkowników, którzy mają manię nieustannego trzymania stopy na pedale hamulca, ale wcale nie mają zamiaru hamować. Ot, traktują to jako zabezpieczenie „na wszelki wypadek”. Na szczęście takie ustawienie pedału hamulca nie ma żadnego negatywnego wpływu na skuteczność hamowania, która jest na wysokim i oczekiwanym poziomie.





Systemy strofujące i wspomagające kierowcę w prowadzeniu są neutralne, niemal przez cały czas. Sygnał monitorującego znaki drogowe udało się Audi tak skalibrować, że słyszymy go, ale w tle jako informację, a nie oskarżenie. System monitorujący martwe pole woli pokazać za dużo niż nie pokazać nic. Tym samym poinformował mnie, że będzie mnie wyprzedzał tramwaj (jadący po torowisku, a nie pasem obok), czy też samochód znajdujący się dwa pasy dalej. System zapobiegający najechaniu na poprzedzający pojazd włącza sygnalizację na ostrych zakrętach kiedy zaparkowane są na nich samochody, i nie ważna dla niego jest prędkość jazdy. Najbardziej nieprzewidywalny w testowanym egzemplarzu był system utrzymujący Q3 Sportback w pasie jezdni. Rzadko, bo rzadko, ale doświadczał halucynacji, które objawiały się znaczącym, acz chwilowym, utwardzeniem układu kierowniczego, czy też szarpnięciem, które – co należy podkreślić – nie zmieniało naszego toru jazdy. System start-stop działa neutralnie i niemal można zapomnieć o jego istnieniu. Nie tylko nie wyłącza silnika przy każdym postoju, to wystarczy delikatnie poluzować stopę na pedale hamulca, a silnik już jest włączony. Podtaczanie pozwala na sprawne zaparkowanie – również pod górę z koniecznością wjechania na krawężnik – oraz poruszanie się w korku.

Zgaszenie Q3 Sportback nie powoduje wyciszenia multimediów, a jedynie zmianę grafiki na ekranach oraz przeskoczenie skrzyni biegów na „P” (parking). Czujniki parkowania są dobrze skalibrowane, aktywują się samoczynnie nawet wjeżdżając przodem, multimedia przyciszają się wraz z wbiciem biegu wstecznego (R), a skrzynia biegów zmiany kierunków jazdy realizuje w doskonałym tempie, nawet jak lekko się toczymy. Delikatnie mniejszy promień skrętu byłby miłym uzupełnieniem. Niestety jakość obrazu z kamery cofania, przede wszystkim przy złej widoczności i trudnych warunkach atmosferycznych, rozczarowuje. Jest on ziarnisty oraz pozbawiony wyrazistości, która nie przystoi temu producentowi. Tak, od Audi oczekuję czegoś więcej niż przeciętności. Nawet obniżające się lusterko zewnętrzne w trakcie cofania nie jest w stanie zatrzeć tego rozczarowującego wrażenia.

Audi Q3 Sportback, którego testowany egzemplarz został wyceniony na 361 880 PLN, z czego samo dodatkowe wyposażenie na 93 080 PLN, to przyjaciel, ale z gatunku tych na czterech łapach – Audi również napędzają cztery punkty styku z podłożem – i ze szczekającym, a nie miauczącym aparatem mowy. Oczywiście są dni, w których dziwnym zbiegiem okoliczności znika nasze jedzenie, a jedyny winowajca udaje, że nie wie o co chodzi. Są i takie, w których wydaje się, że ktoś go podmienił, a ten przebywający z tobą tylko tak samo wygląda. Bywają i takie, że potrafi podnieść ciśnienie lepiej niż najmocniejsza kawa. Jednak przez znakomitą większość czasu wiesz, że możesz na niego liczyć i zawsze wesprze cię całym swoim jestestwem. Czy to emocjonalnie chociażby samą swoją obecnością, czy też fizycznie stanie w twojej obronie. Po prostu masz tego pewność, w końcu to twój futrzasty przyjaciel.






Specyfikacja Audi Q3 Sportback TFSI quattro 265 KM S tronic:
Pojemność silnika: 1984 cm3
Maksymalna moc silnika: 265 KM
Maksymalny moment obrotowy: 400 Nm
Napęd: AWD (Quattro)
Skrzynia biegów: 7-biegowa S tronic
Prędkość maksymalna: 240 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 5,7 sek.
Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym (WLTP): 8,9 l/100 km
Emisja CO2 w cyklu mieszanym: 202 g/km
Długość: 4531 mm
Szerokość: 1859 mm
Wysokość: 1546 mm







Audi Q3 Sportback TFSI quattro 265 KM S tronic

Wnętrze Audi Q3 Sportback TFSI quattro 265 KM S tronic







Podziel się:




Marzec 2026

Tekst i zdjęcia: Robert Lorenc

Dziękuję Audi Kraków-Balice z Modlniczki – Autoryzowanemu Dealerowi Audi - za użyczenie samochodu do testu.

Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


ZOBACZ NUMER




Warte uwagi