Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych,
zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj.
Prido x8 4K Wi-Fi GPS - Stan szczęścia, niestety nie absolutnego
Robert Lorenc
Po kilku miesiącach jazdy z zamontowanym wideorejestratorem Prido x8 4K Wi-Fi GPS z dużą pewnością wiem, że posiada on masę zalet i cztery denerwujące wady, z czego z dwiema można „żyć”, jedna wymaga kompromisu, a ostatnia irytuje mnie niezmiennie każdego dnia.
Opakowanie zawierające Prido x8 jest niemal kompletne. W zestawie brakuje jedynie karty pamięci (co jest zrozumiałe) oraz zestawu zasilającego HK2, który jest niezbędny jeżeli wideorejestrator ma chronić samochód również w trakcie naszej nieobecności, wszystko inne jest. Teoretycznie Prido x8 nadaje się do samodzielnego montażu, i faktycznie tak jest, szczególnie jeżeli nie instaluje się tylnego rejestratora, który stanowi największe wyzwanie, zwłaszcza gdy ma pełnić funkcję
kamery cofania, co wymusza odpowiednie podpięcie go do biegu wstecznego auta. Tym samym zalecam wykonanie instalacji Prido x8 przez fachowca, tak jak ja to uczyniłem.
Tak jednostka centralna – lusterko z wyświetlaczem – jak również tylna kamera oraz GPS wykonane są solidnie. Wymiary lusterka zbliżone są do tych fabrycznych, tym samym doskonale komponuje się we wnętrzu samochodu. Gdyby było większe jego estetyka radykalnie ucierpiałaby na tym. Uchwyty montażowe stabilnie zespalają go z lusterkiem fabrycznym, oczywiście ono samo w sobie ich nie ma. W trakcie jazdy nie wykazuje żadnych drgań, a po wyłączeniu się wyświetlacza, kiedy to spełnia rolę zwykłego, analogowego lusterka, obraz w nim jest wyraźny, bez zniekształceń, jedynie delikatnie ciemniejszy niż w tradycyjnym lusterku. Z pozycji kierowcy, gdyby nie wystająca kamera z logiem Prido, to x8 wygląda jak standardowe lusterko. Niestety inną perspektywę ma pasażer siedzący z przodu i dla niego montaż Prido x8 nie jest ikoną estetyczności, gdyż odstaje on od fabrycznego lusterka tworząc między nimi widoczną przerwę. Wyświetlacz dobrze reaguje na dotyk, ikony menu są dobrze rozplanowane i na tyle duże, iż całą konfigurację Prido x8 można zrobić palcami bez konieczności szukania jakiegoś cieńszego produktu, jak chociażby ołówka z przytwierdzoną do niego gumką. Wyświetlacz Prido x8 posiada wystarczającą jasność, dobrą rozdzielczość oraz kontrast i oczekiwanie czegoś więcej byłoby czepialstwem. Zabrakło tylko jego automatycznego ściemniania i rozjaśniania dostosowującego „moc świecenia” do oświetlenia otoczenia. To drażniące i wymusza na nas kompromis, aby w nocy nie zachowywał się jak lampa skierowana w oczy w trakcie przesłuchania, a równocześnie w dzień aby było coś na nim widać. Oczywiście można za każdym razem regulować manualnie jego jasność, co nie jest trudne, jednak upierdliwe. Alternatywą, z której skorzystałem, jest zaprogramowanie jego wygaszenia, po określonym czasie. Wtedy, szczególnie w nocy, trzeba przetrwać pierwszą minutę (na tyle ustawiłem).
Prido x8 nie jest rejestratorem dla tych, którzy odpalają samochód i od razu jadą. Oczywiście mogą nadal tak robić, jednak bez jego udziału gdyż makabrycznie
długo startuje. Od momentu przekręcenia kluczyka w stacyjce do jego włączenia mija 15 sekund. Dopiero wtedy zaczyna nagrywać naszą drogę i możliwe jest wykorzystanie go jako kamery cofania. Aczkolwiek nie zawsze. Jeżeli auto zostało odpalone na biegu wstecznym i nie został wybity, to wyświetlacz pozbawiony jest linii cofania. Aby się pojawiły konieczne jest powtórne jego wbicie. Jeszcze nie przestało mnie to irytować.
Tylna zewnętrzna kamera ma na tyle solidne mocowanie, iż nawet szczotki automatycznej myjni samochodowej nie powodują zmiany położenia rejestratora (regulowanego tylko w płaszczyźnie pionowej). Niestety jej pionowy kąt widzenia nie jest zbyt duży, co oznacza, że jeżeli chcesz widzieć na wyświetlaczu końcówkę swojego zderzaka w tracie cofania, to w trakcie jazdy nie będzie ona rejestrowała więcej niż kilkanaście metrów drogi za pojazdem. Coś za coś, albo nieprecyzyjne parkowanie i pełny monitoring tyłu pojazdu, albo precyzyjne parkowanie i ograniczone widzenie tyłu pojazdu.
Minutowy film nagrany przez przednią kamerę w najwyższej rozdzielczości (3840 × 2160 px) zajmuje lekko ponad 100 Mb, a z tylnej (1920 × 1080 px) około 61 Mb. W takiej samej jakości, rozdzielczości oraz z identycznym zapotrzebowaniem na pamięć karty rejestrowane są filmy alarmowe. Obie kamery zapisują pliki z tym samym rozszerzeniem (jako mp4) i można je oglądnąć na wyświetlaczu Prido x8. Nie mam żadnych zastrzeżeń do rejestrowanego obrazu, tak przez przednią jak również tylną kamerę. Posiada właściwą kolorystykę, nasycenie oraz kontrast, a efekt rybiego oka (zaokrąglone rogi obrazu) na nich jest niemal niewidoczny. Oczywiście mógłby posiadać większe odświeżanie, aby ekrany ledowe były łatwe do odczytania, a nie wyglądały jak wielkie migacze, ale „da się z tym żyć”.
Wskazania GPS reagują z lekkim opóźnieniem, szczególnie widocznym przy mocniejszym podhamowywaniu lub przyspieszaniu. Jednak przy stabilnej prędkości wyświetlana na Prido x8 prędkość jest zgodna z rzeczywistością (sprawdzone na homologowanym radarze).
Ustawienia G-Sensora nie są iluzoryczne i faktycznie zmieniają jego czułość. Na najwyższej potrafi zadziałać przy przejeżdżaniu przez torowisko, czy też lekko szybciej pokonując hopkę spowalniającą.
Za pośrednictwem wi-fi możliwe jest połączenie rejestratora ze smartfonem z zainstalowaną na nim bezpłatną aplikacją Prido GO. Pomimo iż aplikacja posiada szeroki wachlarz ustawień wideorejestratora, możliwość ściągnięcia zapisanych filmów, jak również podglądu na żywo, to korzystanie z niej uważam za ostateczność i finalnie – po sprawdzeniu jej możliwości – odinstalowałem ją z telefonu. Dlaczego? Równie komfortowo, a może nawet i bardziej, wszystkie ustawienia można wykonać na wyświetlaczu Prido x8, tym bardziej że jeżeli posiada się chociaż pierwiastek zdecydowania i podejmowania decyzji, to nie jest to czynność wykonywana regularnie, a co najwyżej okazjonalnie. Pozostałe funkcje, w tym kopiowanie filmów, również mnie nie przekonały do zajęcia pamięci smartfona aplikacją. Każdy film można zobaczyć na wyświetlaczu, a jeżeli potrzebowałem zgrać go na inny nośnik pamięci, po prostu wyciągałem kartę. Co prawda jest to delikatnie irytujące, bo trzeba wypiąć z gniazda jedną z wtyczek zasłaniających dostęp do karty, ale na takie – okazjonalne – poświęcenie byłem gotowy.
Prido x8 (kosztujący 689 PLN w oficjalnym sklepie w momencie pisania testu) nie jest rejestratorem mobilnym. Jego wybór powinien być przemyślany, ponieważ montaż – zgodnie ze sztuką – oznacza ingerencję w trwałe elementy wyposażenia wnętrza pojazdu (trzeba je rozebrać, a następnie umieścić we wcześniejszych miejscach). Tym samym staje się on stałym jego wyposażeniem. Pomimo kilku niedociągnięć, które w większości producent może naprawić poprzez zmianę oprogramowania, to bardzo dobry wideorejestrator niemal niezauważalnie wkomponowujący się w kabinę samochodu.
Specyfikacja Prido x8 4K Wi-Fi GPS:
Rozdzielczość wideo: 4K 3840 x 2160 px (przód), 1080P 1920 x 1080 px (tył)
Panel LCD: wyświetlacz dotykowy 9,66"
Moduł Wi-Fi: Wi-Fi 6
Format zapisu plików wideo: MP4 (H.264)
Zasilanie: superkondensator
Karta pamięci: microSD do 128GB
Dodatkowe funkcje: kamera cofania, tryb parkingowy, G-Sensor, GPS, mikrofon, sterowanie głosowe
Aplikacja mobilna: darmowa Prido GO
Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.
Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego: