Ładowarka dla leniwych...
Habu doskonale sprawdzi się u osób, które nie lubią zagłębiać się w specyfikacje techniczne posiadanych urządzeń, a wymagają od nich bezproblemowego i bezstresowego działania. Ładowarkę wystarczy wyjąć z twardego, estetycznego etui, wpiąć do samochodu oraz źródła zasilania, włączyć i... tyle. Bez względu na posiadany model samochodu pozwalającego na ładowanie baterii trakcyjnej z zewnętrznego źródła, czy też jakość instalacji prądowej. Przy Habu to nie jest nonszalanckie podejście, a jedyne co nam grozi, to nienaładowanie samochodu. Co równie istotne, będzie ona ładować z maksymalną mocą wynikającą z możliwości
źródła zasilania, ładowarki oraz samochodu. Posługując się przykładem: Habu pozwala na ładowanie z maksymalną mocą 11 kW, jeżeli zatem zostanie wpięta do samochodu, którego ładowarka pokładowa ma 7,2 kW, to właśnie z taką mocą będzie ładowana jego bateria trakcyjna. Analogicznie, gdy ładowarka pokładowa może przyjąć 20 kW, to maksymalna moc zostanie ograniczona do 11 kW, czyli do maksymalnej mocy Habu.
... oraz tych wymagających użytkowników
Aby używać Habu nie potrzeba aplikacji na smartfonie, wystarczy funkcjonalność urządzenia (z wyświetlaczem). Jednak dedykowana aplikacja (dostępna bezpłatnie na Androida oraz iOS) znacznie zwiększa zakres jej funkcji i użyteczność. Pozwala ona m.in.: na zdalne sterowanie procesem ładowania, ustawienie maksymalnego natężenia prądu ładowania (6, 12 lub 16 amperów), czy sprawdzanie czasu aktualnej sesji ładowania, średniej jego mocy oraz ilości energii przesłanej do pojazdu. Przydatne są również powiadomienia, informujące np. że ładowanie zostało rozpoczęte, zakończone, przerwane lub z jakiegoś powodu nie rozpoczęło się zgodnie z planem. Dzięki niej uzyskuje się również dostęp do historii i statystyk ładowania – konieczne jest zapisanie w niej posiadanego samochodu, wybierając go z listy lub też wprowadzając ręcznie. Potwierdza to Mateusz Wojcieszak, lider zespołu Software Greencell: „
Jeżeli jakiegoś pojazdu w aplikacji nie ma, to można go dodać samodzielnie, wpisując jego parametry. Ponadto można modyfikować parametry wpisanych w aplikację pojazdów, co jest o tyle przydatne, że wraz z upływem czasu wydajność baterii spada”. Zapisanie w aplikacji pojazdu pozwala również śledzić dodatkowe parametry ładowania, takie jak prędkość ładowania (w km/h), czy dodany zasięg (w km). Są one pokazywane w statystykach, także tych zbiorczych.
Niewątpliwym atutem aplikacji jest zabezpieczenie Habu przed nieuprawnionym użyciem, a także kradzieżą. Wszystko to dzięki funkcji blokady ładowarki, która posiada trzy tryby: wyłączona (proces ładowania można w każdej chwili przerwać poprzez wciśnięcie i przytrzymanie przycisku na ładowarce), słaba (po minucie od podpięcia, ładowarka blokuje się uniemożliwiając
zmianę mocy ładowania, a także wypięcie ładowarki, dzięki czemu postronna osoba nie może przerwać ładowania), silna (po podpięciu ładowarki nie rozpocznie ona ładowania dopóki użytkownik nie zautoryzuje go poprzez aplikację, co równocześnie powoduje, iż w przypadku kradzieży ładowarki, staje się ona dla złodzieja bezużyteczna). Nawet nie posiadając ustawionej silnej blokady, możliwe jest zdalne zablokowanie Habu, jednak musi ona zostać włączona do prądu. W tym momencie do ładowarki zostanie wysłany sygnał uruchamiający blokadę i urządzenie natychmiast przestanie działać, a przywrócenia jej funkcjonalności może dokonać jedynie prawowity użytkownik. Wszystko to dzięki podwójnemu, wybieranemu automatycznie kanałowi komunikacji ładowarki ze smartfonem. Jeżeli znajdujemy się w zasięgu Bluetootha, ta technologia odpowiada za komunikację. W innym przypadku połączenie zapewnia znana z telefonów komórkowych komunikacja GSM, która znajduje się we wtyczce Habu. A co z opłatami za nią? „
Pełny koszt abonamentu za kartę GSM pokrywa Greencell. Usługa obowiązuje w całej Unii Europejskiej, bez limitu czasowego, również po zakończeniu gwarancji na urządzenie” – uspokaja Wojcieszak.
Kolejnym z atutów aplikacji jest możliwość monitorowania i ustawienia kosztów ładowania (wystarczy wprowadzić walutę lub stawkę sesji ładowania posiadanej taryfy) z domowej sieci korzystającej między innymi z taryfy G12. „
Taryfa G12 posiada różną cenę za prąd, niższą w nocy i wyższą w dzień. Dzięki możliwości ustawienia w aplikacji harmonogramów ładowania, Habu będzie się uruchamiać w odpowiednich, zadanych przez użytkownika interwałach czasowych” – wyjaśnia Wojcieszak. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na jedną zależność. Mianowicie, niemal każdy samochód pozwala na zaprogramowanie harmonogramu ładowania. Aby funkcja działała zgodnie z oczekiwaniami, musi on być tak samo ustawiony w ładowarce oraz w pojeździe lub – co jest prostszym rozwiązaniem – należy go zaprogramować tylko w ładowarce, gdyż brak jego ustawienia w pojeździe oznacza, że jest on cały czas gotowy do ładowania. Co równie istotne, ładowanie odbywa się z maksymalną mocą, chyba że użytkownik ustawił inną.
Na jednym koncie w aplikacji może być jednocześnie zalogowanych wiele telefonów, co powoduje, iż każdy członek rodziny może zarządzać Habu z własnego smartfona. Limit wyznacza tutaj wydajność systemu, który autoryzuje użytkowników. Nie ma za to ograniczeń liczby ładowarek przypisanych do konta, i jeżeli zachodzi taka konieczność, może ich być nawet 100, jednak warto mieć na uwadze, że przy połączeniu Bluetooth możliwe będzie to tylko z siedmioma (takie ograniczenie narzuca system operacyjny telefonu). Nie można za to posiadać dwóch kont użytkownika do jednej ładowarki. „
W przyszłości planujemy wprowadzić osobne konta użytkowników, pozwalające na korzystanie z jednej ładowarki. Będzie wtedy możliwość ustawienia parametrów dostępu, jak również wprowadzenie opcji udostępnienia ładowarki np. sąsiadowi, który mógłby podpiąć ją do swojego pojazdu i rozpocząć ładowanie z ustawioną przez właściciela funkcjonalnością. Co warte podkreślenia, kolejne funkcje, które chcemy wprowadzić, będą dostępne dla wszystkich użytkowników, a nie tylko nowych. Naszą zasadą jest wspieranie wszystkich ładowarek Habu, bez względu na to kiedy zostały wyprodukowane i od jakiego czasu są użytkowane” – mówi Mateusz Wojcieszak.
Greencell zadbał także, aby zmiana smartfona nie powodowała komplikacji w zarządzaniu ładowarką. „
Po wymianie telefonu na nowy wystarczy zalogować się na nim do aplikacji, wtedy wszystkie zapisane dane, wraz z informacjami o sesjach przypisanych do konta, zostaną wyświetlone. Zalecamy też, aby na starym telefonie wylogować się z aplikacji bądź po prostu usunąć ją z urządzenia” – wyjaśnia Mateusz Wojcieszak. Jeżeli natomiast z jakiegoś powodu całkowicie utraci się dostęp do swojego konta, wtedy wystarczy zwrócić się do Greencell, przedstawić oficjalny dowód zakupu Habu, co stanowi potwierdzenie, że urządzenie faktycznie jest własnością danej osoby, a specjaliści z firmy odepną ładowarkę z poprzedniego konta i przypiszą ją do nowego.
Bezpieczeństwo użytkowania
Habu może pracować w temperaturze od –25 do +45 stopni Celsjusza. To zalecany przez Greencell zakres roboczy urządzenia, a nie sztywny limit ustawiony w sofcie ładowarki. Głównym celem jest tutaj ochrona kluczowych elementów ładowarki. Stąd też umieszczone czujniki dokonują pomiaru temperatury w najważniejszych składowych urządzenia (przede wszystkim we wtyczce siłowej) i gdy przekracza ona bezpieczny zakres, moc ładowania zostaje ograniczona lub ładowanie zostaje przerwane. Korzystanie z Habu poza zakresem zalecanych temperatur jest możliwe, acz niezalecane, a najgorsze konsekwencje jakie można wtedy ponieść, to ładowanie z ograniczoną prędkością, przerwanie procesu bądź jego nierozpoczęcie. Tak samo ładowarka nie pozwoli na ładowanie przy niepoprawnym napięciu instalacji. „
Habu działa bezpiecznie wpięta w instalację trójfazową o stałej obciążalności prądowej 16 amperów, co oznacza, że wszystkie elementy tej sieci (takie jak różnicówka, bezpieczniki, czy samo gniazdo) muszą mieć zabezpieczenie 16 amperów. Ważne, aby zabezpieczenie różnicowo-prądowe było o charakterystyce A, a zabezpieczenie nadprądowe o charakterystyce C” – uzupełnia Mateusz Wojcieszak. W instalacji zdarzają się także chwilowe spadki napięcia. Jeżeli będzie on bardzo duży, samochód zakończy ładowanie – napięcie nie pozwala nawet na zasilenie układów elektroniki wewnątrz Habu. Tak samo ładowanie zostanie przerwane, gdy napięcie przekroczy 270 woltów i automatycznie zostanie wznowione, gdy napięcie wróci do poprawnego zakresu.
Habu komunikuje się z autem zgodnie z normą PN-EN 61851, czyli informuje jaki aktualnie jest dostępny maksymalny prąd ładowania. Gdy ładowarka jest podpięta pod trzy fazy, to dla pojazdu oznacza to, że dostępna jest maksymalna moc ładowania i docelowo z taką właśnie mocą można ładować baterię (pod warunkiem, że użytkownik jej nie ograniczył). Jednak czy ową moc przyjąć w pełni, czy pośrednio decyduje samo auto. Robi to na podstawie takich parametrów, jak temperatura i aktualny poziom naładowania baterii, maksymalna dostępna moc ładowarki pokładowej oraz temperatura powietrza. „
Jeżeli użytkownik ma świadomość, że bateria jest zdegradowana i jej parametry istotnie różnią się od fabrycznie nowej, to byłoby najrozsądniej, aby sam ograniczył moc ładowania zamiast zostawiać to pojazdowi. Są jednak sytuacje, w których ładowarka może ograniczyć prąd ładowania. Stanie się tak, gdy uzna, że temperatura we wnętrzu wtyczki siłowej jest zbyt wysoka i istnieje ryzyko jej przegrzania, co może mieć miejsce przykładowo w trakcie słonecznego dnia, gdy na wtyczkę padają promienie słoneczne. Dodatkowo nagrzewanie się stanowi efekt ładowania” – mówi Wojcieszak. Mamy zatem tutaj dwa rodzaje zabezpieczeń: pierwsze – w samochodzie, które dba, aby bateria nie uległa uszkodzeniu, a drugie – w ładowarce, które ma zapobiegać jej defektowi.
Podczas ładowania nie trzeba się obawiać o przegrzanie kabla ładowarki. Jego przekrój i promień gięcia dobrano w sposób gwarantujący odpowiednią termikę podczas ciągłego ładowania z pełną mocą. „
Jest to przewód 5 x 2,5 mm2, certyfikowany, co stanowi potwierdzenie, że może wytrzymać bez przegrzania prąd 16 amperów. Jego wynosząca 7.5 metra długość została tak dobrana, aby zapewnić optymalne parametry ładowania i wydłużanie lub skracanie go nie tylko jest absolutnie niedozwolone (konsekwencją jest bowiem utrata gwarancji na ładowarkę), ale również nie przyniesie jakichkolwiek korzyści. Zresztą nie ma nawet takiej technicznej możliwości, ponieważ konstrukcja jest nierozbieralna” – mówi Mateusz Wojcieszak. Habu nie powinno podpinać się do źródła prądu za pośrednictwem zwykłych przedłużaczy. Na kablach nieznanego pochodzenia może bowiem dochodzić do spadków napięcia, co oczywiście nie jest korzystnym zjawiskiem. Poza tym mogą się one także przegrzewać. Dlatego lepiej z nich nie korzystać.
Obie wtyczki posiadają stopień ochrony IP55, co oznacza, że są odporne na deszcz i zachlapanie wodą. Nie posiadają natomiast odporności na mycie ciśnieniowe, czy pełne zanurzenie w wodzie. Aczkolwiek wtyczka typu 2 (zalana żywicą), która wpinana jest do pojazdu, została tak skonstruowana, żeby sprostać większym wyzwaniom niż określa certyfikacja i nawet chwilowe zanurzenie w wodzie nie spowoduje jej uszkodzenia. Zgodnie z normą wytrzymuje także przejechanie przez pojazd (o wadze normowanej dwóch ton). Jednak i tutaj Greencell postanowił zwiększyć ponad normę odporność wtyczki, co potwierdza Wojcieszak: „
We własnym zakresie przeprowadziliśmy wiele testów wytrzymałości wtyczki typu 2 z wykorzystaniem auta o wadze 3,5 tony i wypadły one bardzo pozytywnie. Wtyczka nie uległa uszkodzeniu i działała bez zastrzeżeń”. Ładowarka została wykonana w taki sposób, aby sprostać większym wyzwaniom. Tym samym w trakcie ładowania kabel może być zanurzony w wodzie, a przejechanie po nim autem nie wyrządzi mu krzywdy. Uogólniając, w trakcie codziennego użytku, również gdy pada mocny deszcz lub śnieg, z Habu można korzystać na zewnątrz i ładować auto z maksymalną mocą. Zaleca się jedynie, aby wtyczka siłowa, nie była narażona na bezpośrednie oraz ciągłe opady.
Z Habu można korzystać używając sieci jednofazowej. Konieczne do tego jest zastosowanie przejściówki, którą można dokupić i znajduje się w ofercie Greencell. Jednak w tym wypadku, po dwóch godzinach, prąd ładowania zostanie ograniczony do 6 amperów (w przybliżeniu do 1,4 kW), czyli do minimalnego poziomu przy jednej fazie. To zabezpieczenie jest zgodne z normą i wynika z typowej konstrukcji domowych instalacji, które często nie są przystosowane do stałego obciążenia 16 amperów. Natomiast użytkownik, który jest pewny swojej domowej sieci, a w dodatku ma na to stosowane potwierdzenie od elektryka, może owo zabezpieczenie wyłączyć z poziomu aplikacji. Jednak Greencell nie rekomenduje korzystania z przejściówki. Oczywiście spełnia ona swoją rolę, ale nie posiada żadnych zabezpieczeń termicznych ani mierników temperatury. Preferowanym rozwiązaniem jest podłączenie ładowarki do pełnoprawnego, 16-amperowego gniazda siłowego i ograniczenie mocy ładowania za pomocą aplikacji. Tak jest po prostu najbezpieczniej, i to nie ze względu na potencjalną możliwość uszkodzenia ładowarki, gdyż ta ze względu na posiadane zabezpieczenia będzie działać bezpiecznie bez względu na to, czy podepniemy ją do sieci trójfazowej, czy jednofazowej. Trzeba mieć tylko świadomość, że w drugim przypadku, prędkość ładowania będzie znacznie niższa, a nawet może zdarzyć się tak, że samochód w ogóle się nie naładuje.
To nie jest zamknięty projekt
Ładowarka Habu została doceniona przez producentów samochodów, czego potwierdzeniem jest jej współpraca z marką Kia i BYD oraz dostępność w salonach dealerów Ford i XPENG. Posiada dwuletnią gwarancję, w trakcie której nie wymaga okresowej konserwacji ani przeglądów technicznych. „
Jako producent, jesteśmy w stanie monitorować urządzenia zdalnie i w razie wystąpienia problemów część z nich zdalnie zniwelować” – mówi Wojcieszak. Greencell ma świadomość jej ograniczeń – jak chociażby braku możliwości zasilania zwrotnego, czy możliwości naprawienia jej poszczególnych elementów, co wynika z konstrukcji ładowarki – ale nieustannie ją rozwija, planując wprowadzenie kolejnych innowacji, które będą dostępne również dla obecnych użytkowników. Jedną z nich będzie wprowadzenie płynnej regulacji mocy ładowania.