Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

Parkside PBK4 C4 - Lepsze niż inspektor Gadżet


Wiesław Trombka


Parkside PBK4 C4

Mądrość ludowa głosi, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Benzynowe urządzenie wielofunkcyjne Parkside PBK4 C4 ma wszelkie atrybuty, aby zadać temu kłam.

Parkside zadbał, aby dostarczyć niemal kompletne urządzenie. Tym samym w opakowaniu znalazł się silnik, do którego należy dokręcić pochwy (imbusem, który również został dołączony do zestawu) i dopinane elementy: kosy, noże do żywopłotu oraz piłę łańcuchową (należy skręcić jej osobne elementy - łańcuch i prowadnicę). Dodatkowo zestaw uzupełnia: głowica z żyłką do podkaszarki, nóż tnący, szelki, klucz nasadowy ze śrubokrętem (do noża oraz piły łańcuchowej), zbiorniczek do wykonania




mieszanki paliwowej (w stosunku 1:50), lejek, dodatkowa żyłka do podkaszarki, olej do smarowania łańcucha, okulary oraz pokrowiec na okulary i klucze. Aby rozpocząć pracę, oprócz złożenia Parkside PBK4 C4, musimy zaopatrzyć się w benzynę oraz olej do mieszanki paliwowej, których zabrakło w opakowaniu. Tutaj pozwolę sobie na małą dygresję. Ja stosuję olej do silników dwusuwowych HP Stihl 100 ml, który występuje w dwóch kolorach – czerwonym i zielonym. Zaleca się stosowanie jednego rodzaju oleju, bez mieszania ich, a mój wybór padł na czerwony.

Pierwsze uruchomienie


Zaczynamy od wykonania mieszanki benzynowo-olejowej w proporcjach 1:50, czyli na 5 l benzyny wlewany 100 ml oleju. Techniki są różne. Mając przed sobą długotrwałą pracę można skorzystać z karnistra – jak się go posiada – lub z butelki o pojemności 0,5 l dołączonej do zestawu, na której zostały naniesione miarki. Jak osobiście, przy wykonywaniu niewielkiej ilości mieszanki, korzystam z osobnej miarki lub nawet strzykawki. Po zalaniu zbiornika i założeniu przewodu na świecę należy podpompować paliwo (ja z reguły robię to 5 do 10 razy) gumową pompą, która znajduje się od spodu Parkside PBK4 C4, od strony wlewu paliwa. Włączamy ssanie (czerwona dźwignia także od strony wlewu, które należy wyłączyć po jakiejś minucie, po nagrzaniu się silnika), a następnie blokujemy (trzymamy drążek) tak, żeby można było pociągnąć szarpak celem uruchomienia silnika. W moim przypadku pierwsze odpalenie nastąpiło za trzecim szarpnięciem, co pozytywnie mnie zaskoczyło, tak samo jak równe obroty silnika niemal od samego jego startu. Być może to stara szkoła, ale zawsze przed rozpoczęciem pierwszych prac pozostawiam pracujące urządzenie na około 30 minut, aby silnik dotarł się bez obciążenia.

Praca z podkaszarką


Podpięcie jej jest intuicyjne. Wystarczy wsuwać podkaszarkę do momentu, kiedy usłyszy się charakterystyczne kliknięcie oznaczające połączenie elementów, a następnie zablokować skręcając je ze sobą. Delikatnie wyprzedzając czas, niewielkie wątpliwości miałem




względem sposobu trzymania Parkside PBK4 C4 – za pośrednictwem uchwytu – gdyż do tej pory korzystałem z urządzeń posiadających tzw. kierownicę. Na szczęście okazały się one nieuzasadnione, a ten sposób trzymania okazał się równie przyjazny i wygodny, lecz warto dopasować sobie odpowiednio ustawienie szelek oraz wyważenie kosy. Za cel postawiłem sobie obkoszenie przy ogrodzeniu oraz skalniakach na dwudziestoarowej działce. Przez cały czas pracy (45 minut) silnik pracował równo, w spodziewany sposób wchodził na obroty, a automatyczna głowica tnąca dobrze podawała żyłkę, po lekkim uderzeniu o ziemię. Ocena Parkside PBK4 C4 w tym elemencie testu może być tylko pozytywna, a ona sama dobrze poradziła sobie z postawionymi przed nią zadaniami.

Praca z nożem tnącym


Odkręcamy głowicę (warto pomóc sobie kontrując ją załączonym do zestawu imbusem, który pasuje w otwór nad głowicą), pomiędzy podkładki wkładamy nóż tnący oraz skręcamy nakrętką przy pomocy załączonego klucza nasadowego, i tak jak przy rozkręcaniu, celem zablokowania oraz prawidłowego skręcenia, głowicę blokujemy imbusem. Tak samo jak w przypadku podkaszarki, Parkside PBK4 C4 spisał się dobrze, a rączka i tutaj okazała się wygodna w użyciu.

Praca z piłą łańcuchową


Wymiana z kosy na piłę łańcuchową nie trwa nawet minuty. Wystarczy poluzować ściski, nacisnąć bolec i element kosy jest wypięty. Przed rozpoczęciem pracy nie można zapomnieć o napełnieniu zbiorniczka piły – dołączonym do zestawu olejem – który służy do smarowania łańcucha. Warto również przesmarować sam łańcuch. Cel postawiony przed: uformowanie choinek. Na początek bez przedłużki, która jest elementem dołączonym do zestawu i pozwala na wydłużenie zakresu pracy o 90 cm. Parkside PBK4 C4 i tym razem sprawnie radził sobie z postawionymi przed nim zadaniami, nie oponując nawet wtedy, gdy konieczne było cięcie gałęzi o średnicy około 10 centymetrów. Brawo. Dołączenie przedłużki nie powoduje zmiany w pracy urządzenia, a zwiększa jego zasięg – przy moim wzroście – do czterech metrów. Jednak dłuższa praca z wykorzystaniem przedłużki potrafi zmęczyć organizm dużo szybciej. To zrozumiałe.

Parkside PBK4 C4

Praca z nożycami do żywopłotu


Tak jak z poprzednimi elementami, i tym razem wymiana poszła bardzo sprawnie. Nie inaczej było z efektywnością pracy nożyc, które doskonale poradziły sobie z uformowaniem tui. Dodatkowym ich atutem jest możliwość zmiany kąta cięcia, co pozwala nam na swobodne dopasowanie do drzewek pod względem ich formowania, zwłaszcza jeżeli posiadają różną wysokość, jak te na mojej działce.

Podsumowanie


Parkside PBK4 C4 (kosztujący w trakcie przeprowadzania testu niecałe 660 PLN) jest urządzeniem lepszym niż inspektor Gadżet, gdyż nie posiada w sobie nieporadności, którą cechował się ten bohater serialu z lat 80-tych ubiegłego stulecia. Równocześnie zakres możliwych dzięki niemu do wykonania prac jest szeroki, jak liczba gadżetów, którymi dysponował inspektor. Parkside PBK4 C4 sprawdzi się w pracach nawet w nie najmniejszym ogrodzie, dając nam możliwość oraz różnorodność zastosowania, a także przez sprawną wymianę końcówek, która jest banalna, praca z nim jest efektywna i przyjemna. Wykonany jest z materiałów wyglądających solidnie, co pozwala sądzić, że powinien posłużyć parę lat. Warto jednak nie pozbywać się zatyczek zabezpieczających, gdyż pozwolą one prawidłowo przechowywać końcówki i zabezpieczyć elementy połączeń. Dodatkowo dobrze jest pamiętać o naoliwieniu nożyc oraz poluzowaniu łańcucha przed schowaniem Parkside PBK4 C4 na okres zimowy, kiedy będzie „nabierał sił” na kolejny sezon pracy.






Specyfikacja Parkside PBK4 C4:
2-suwowy silnik benzynowy o mocy 1,9 KM
Prędkość obrotowa biegu jałowego: ok. 3200±300 1/min
Prędkość obrotowa noża: 10.000 min-1
Długość żyłki (szpula): ok. 6 m
Grubość żyłki: ok. 2,5 mm
Długość cięcia:
- przystawka do kosy: ok. Ø 43 cm,
- kosa spalinowa: ok. Ø 25,5 cm,
- nożyce do żywopłotu: ok. dł. 48 cm,
- piła do gałęzi: brak danych
Waga:
- jednostka silnikowa bez uchwytu: ok. 6 kg, z uchwytem: ok. 6,3 kg,
- przystawka z nożem i szpulą żyłki: ok. 1,9 kg,
- przystawka do nożyc do żywopłotu: ok. 2,2 kg (bez osłony),
- przystawka do piły do gałęzi: ok. 1,7 kg,
- przystawka przedłużająca: ok. 0,8 kg,
- 3-zębne ostrze tnące: ok. 0,25 kg z osłoną
Materiał: tworzywo sztuczne, stal








Parkside PBK4 C4


Podziel się:




Grudzień 2025

Tekst i zdjęcia: Wiesław Trombka

Dziękuję Parkside za przekazanie PBK4 C4 do testu.

Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Zobacz ostatnie numery miesięcznika motoryzacyjnego:













Warte uwagi