Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Felieton

Mitsubishi Grandis, czyli kolejna inżynieria znaczkowa


Robert Lorenc


Mitsubishi Grandis

Powoli można zapomnieć, iż Mitsubishi jest producentem samochodów, a nie emblematów, które umieszcza na modelach Renault, lekko je przy tym modyfikując. Tak zrobiło z Coltem i ASX, a teraz z Grandisem.

Komunikat prasowy informujący o wejściu do oferty w Europie modelu Grandis jest pełen pięknych




sformułowań i zdań. Oczywiście, że nie zatrzymam ich dla siebie, a zacytuję. Oto one:

„Opracowany z myślą o Europie i konkurowaniu w najważniejszym segmencie rynku, prezentuje charakterystyczne dla marki Mitsubishi DNA, dysponuje pełną gamą zaawansowanych zelektryfikowanych układów napędowych, najnowszymi systemami bezpieczeństwa ADAS oraz usługami opartymi na łączności, w tym wbudowanym środowiskiem Google.”

„Nowy kompaktowy SUV Mitsubishi Grandis, łączący najnowszą technikę i stylowy wygląd, ma być najlepszym wyborem dla młodych rodzin, które potrzebują przestrzeni i wszechstronności, ekonomicznej eksploatacji i wysokich osiągów. Miękki hybrydowy (MHEV) układ napędowy i pełna hybryda (HEV) zapewniają osiągi i efektywność, obniżając zarówno emisję spalin, jak i koszty przejazdów.”

„Nowy Grandis, zaprojektowany zgodnie z koncepcją „Dynamic Versatility”, emanuje odwagą i pewnością siebie. Przednia część, uformowana jako Dynamic Shield, odpowiada za rozpoznawalny, stylowy wygląd, rozciągając się na boki, które dzięki temu zyskały atletyczny, sportowy i dynamiczny profil. W tylnej części nadwozia poczucie siły modelu wzmacnia




motyw Sculptural Hexagon, a intrygujące, poziomo skonfigurowane światła wzmacniają to wrażenie.”

„Nowy Grandis jest przeznaczony dla młodych rodzin – a są to klienci, którzy na szczycie swoich wymagań stawiają bezpieczeństwo, przestrzeń i wszechstronność samochodu. Ważne było również zapewnienie wrażeń dynamizmu i nowoczesności w zaawansowanym technicznie modelu. (...) Zadaniem zespołu pracującego w Niemczech było nadanie modelowi atrybutów pewności, bezpieczeństwa i solidności poprzez mocny design przodu i tyłu, zachowując linie boczne przestronnej i dynamicznej sylwetki – wszystko to zostało wpisane w tożsamość projektową Mitsubishi Motors.”

„Z niewielką przesadą można powiedzieć, że we wnętrzu nowego Grandisa poczujemy się jak w niebie, dzięki pełnowymiarowemu szklanemu dachowi, w którym folia elektrochromatyczna i technologia regulacji przezroczystości powłoki przewodzącej umożliwiają pasażerom łatwą regulację przezroczystości dachu za pomocą jednego przycisku, dając swobodę dostosowania ilości światła wpadającego do wnętrza.”

Prawda, że pięknie brzmią powyższe zdania? I wszystko byłoby super, tyle że Mitsubishi Grandis, to lekko zmodyfikowany Renault Symbioz. Jak widać Mitsubishi poszło wcześniej utartą drogą i również teraz postanowiło skorzystać z dobrodziejstwa Renault, zamiast wymyślać model od nowa. A potrafi to robić, co udowodnili chociażby Outlanderem obecnie dostępnym w salonach. Wygrało ludzkie lenistwo, czy bilans finansowy? A może jedno i drugie. Szkoda, że po raz kolejny ta marka postanowiła pójść na łatwiznę.







Mitsubishi Grandis


Podziel się:




Lipiec 2025

Tekst: Robert Lorenc
Zdjęcie: Mitsubishi

Zobacz ostatnie numery miesięcznika motoryzacyjnego:













Warte uwagi