Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

Xiaomi Electric Scooter 5 Max - Za dobra


Wiesław Trombka


Xiaomi Electric Scooter 5 Max

Hulajnoga elektryczna, pomimo znacznych ograniczeń nałożonych na nią przez przepisy, jest doskonałą alternatywą w przemieszczaniu się, szczególnie po mieście. Czy Xiaomi Electric Scooter 5 Max jest hulajnogą, która przyciągnie kolejne osoby do tej formy pokonywania dystansów? I tak, i nie, bo jest za dobra.

Na początek wyjaśnienie: zdaję sobie sprawę z przepisów i ograniczeń, którymi poddani są producenci hulajnóg elektrycznych, ale Electric Scooter 5 Max będę oceniać tylko jako produkt, bez odniesienia do przepisów i ich sensowności, czy też ich braku.

Zapoznanie


Xiaomi Electric Scooter 5 Max dostarczana jest w wersji złożonej, ale nawet mało zaawansowana techniczna osoba bez problemu poradzi sobie z jej rozłożeniem, aby stała się naszym osobistym środkiem transportu. Tym bardziej iż w pudełku znajdują się wszystkie niezbędne




elementy, wraz z narzędziami. Hulajnoga została wykonana estetycznie, jej konstrukcja jest spójna, zwarta i nie posiada jakichkolwiek luzów. Podest (ma szerokość 17,5 cm i długość 50 cm powierzchni użytkowej) pozwala na stabilne zajęcie na nim miejsca oraz poruszanie się, praktycznie bez względu na podłoże. Został on pokryty materiałem, który posiada odpowiednią strukturę powodującą, że nawet jadąc po niezbyt równej drodze nasze stopy stabilnie do niego przylegają. Niestety, zabrakło regulacji wysokości kierownicy. Co prawda, ta zaproponowana przez Xiaomi dla większości osób będzie w sam raz, ale dla tych poniżej 168 oraz powyżej 200 centymetrów może okazać się, iż pozycja w trakcie jazdy będzie niezbyt komfortowa. Szkoda, że Xiaomi Electric Scooter 5 Max nie posiada składanych rączek kierownicy. Co prawda na samą jazdę nie mają one wpływu, ale już w trakcie przechowywania pozwalają na zaoszczędzenie znacznej ilości miejsca. Za to na plus należy zaliczyć umiejscowienie gniazda ładowania na hulajnodze (powyżej podestu, na konstrukcji łączącej go z kierownicą) oraz zabezpieczenie go przed możliwością dostania się do niego wody.

Umiejscowienie migaczy w rączkach kierownicy – na ich skrajach – jest doskonałym patentem, który powoduje, że ich widoczność jest praktycznie taka sama z przodu, jak i z tyłu. Można je włączać i wyłączać, a ich działanie połączone jest z wydobywaniem się dźwięku, niezbyt głośnego, ale słyszalnego. Ich konstrukcja jest przemyślana i zostały zabudowane, co powoduje, że można opierać Xiaomi Electric Scooter 5 Max rączką bez obaw o uszkodzenie migaczy. Od razu odpowiem na niezadane pytanie: nie mają one funkcji świateł awaryjnych i nie da się wymusić, aby równocześnie świeciły po obu stronach.

Aplikacja Xiaomi Home


Xiaomi Electric Scooter 5 Max przystosowana jest do współpracy z aplikacją Xiaomi Home. Jej wersja (10.5.702) na smartfon z Androidem zajmuje 382 MB, do których należy doliczyć powierzchnię pamięci na dane. Komunikacja aplikacji z hulajnogą odbywa się za pośrednictwem




Bluetootha, co powoduje pewne ograniczenia. Nie tylko hulajnoga musi być włączona, ale również my musimy znajdować się niezbyt daleko. Aplikacja nie jest niezbędna do jazdy, ale posiada pewne przydatne funkcje, stąd sensowne wydaje się zainstalowanie jej na smartfonie.

Jedną z nich jest możliwość ustawienia poziomu rekuperacji (podhamowywania przy niedodawaniu gazu), od automatycznej poprzez jedną z trzech stałych. To subiektywne odczucie, ale w testowanym egzemplarzu automatyczna rekuperacja okazała się nieprzewidywalna, tym samym całkowicie zrezygnowałem z niej na rzecz tej o stałej – średniej – wartości.

Doskonałą funkcją uruchamianą za pośrednictwem aplikacji jest możliwość zablokowania silnika. Powoduje ona, że tylne koło w trakcie toczenia nie kręci się, a hulajnoga wydobywa z siebie dźwięki alarmujące (niezbyt głośne) oraz zaczynają mrugać migacze, a także dolne podświetlenie podestu i tylne światło. Równocześnie, jeżeli smartfon jest połączony z hulajnogą, dostajemy na niego sygnał o próbie jej przetoczenia. Niestety, powyższa funkcja nie zapobiega przeniesieniu Xiaomi Electric Scooter 5 Max i można to zrobić w całkowitej ciszy oraz bez jakichkolwiek efektów świetlnych.

Wskazań przewidywanego zasięgu na aplikacji nie ma co brać pod uwagę. Nie wynikają one z historii naszych podróży, a z prostego wyliczenia: zasięg całkowity (60 kilometrów) minus poziom naładowania baterii. Tym samym bardzo często są odrealnione. W moim przypadku według aplikacji przejechałem 15 kilometrów, a faktycznie zrobiłem ich 12,4 km. I takie przypadki mogę mnożyć. Aplikacja pokazuje również rejestr naszej jazdy – ostatnie 10 podróży. To przydatna funkcja, ale raczej jako ciekawostka, a nie powód do analitycznych rozważań. I to pomimo że opis każdej trasy zawiera czas jazdy, przebyty dystans oraz średnią prędkość. Aplikacja pozwala również na włączenie bądź wyłączenie funkcji parkowania na zboczu oraz układu antypoślizgowego TCS. Na ile one są potrzebne i przydatne każdy musi samodzielnie sprawdzić. Moim wyborem był włączony TCS oraz wyłączone parkowanie na zboczu.

Xiaomi Electric Scooter 5 Max

Pierwotnie uznałem, że możliwość ustawienia automatycznego włączenia się świateł (wraz z podświetleniem podestu), to rewelacyjna funkcja. W pewnych warunkach tak, jak na przykład gdy rozpoczynamy jazdę w nocy, jednak nie reaguje ona na zmieniające się warunki atmosferyczne. Kiedy jest już na tyle ciemno, że kierowcy większości pojazdów przełączają światła z dziennych na mijania, my dalej poruszamy bez oświetlenia. Ja dla własnego bezpieczeństwa przestałem liczyć na jej działanie i samodzielnie włączałem światła.

Metry, kilometry, minuty, godziny


Xiaomi Electric Scooter 5 Max można poruszać się jednym z trzech trybów. Nie mają one wpływu na dynamikę hulajnogi, a jedynie na jej prędkość maksymalną. Najmniejsza jest w trybie chodzenia i wynosi 6 km/h, wyższa jest w trybie standardowym, a maksymalna – 20 km/h – w trybie sport, który w codziennym użytkowaniu jest jedynym właściwym.

Bez względu na tryb jazdy hulajnoga, po naciśnięciu manetki gazu, przyspiesza z pewnym opóźnieniem. Nie jest ono zbyt długie ale odczuwalne, a w połączeniu z dosyć żywiołową reakcją napędu, warto mieć jego świadomość. Ukształtowanie terenu nie robi na niej praktycznie jakiegokolwiek wrażenia. Na testowej górce, gdzie znaczna część hulajnóg wyraźnie zwalniała Xiaomi Electric Scooter 5 Max poruszała się jakby praktycznie nie zauważyła przewyższenia. Co równie istotne, nie był to krótkotrwały proces, a przez całą długość górki utrzymywała stałą prędkość, i to maksymalną. Nie robią na niej wrażenia długie przejażdżki, i nawet jadąc z maksymalną prędkością jej bateria nie nagrzewa się. Tłumienie nierówności jest na zadowalającym poziomie. Kostki brukowej prawie nie odczuwamy na ciele, a na powierzchni szutrowej radzi sobie w zadowalający sposób. Największe wyzwanie dla amortyzacji stanowią poprzeczne nierówności, a już powtarzające się garby odruchowo powodują zluzowanie przez nas dźwigienki gazu. Hamulce są skuteczne, ich działanie jest powtarzalne nawet w krótkich interwałach czasowych, a manetka ma spodziewany poskok. Pomimo, że zachowuje się przewidywalnie i stabilnie, to próba prowadzenia jej jedną ręką jest jak proszę nie o wizytę na urazówce.

Dla mnie obiecywany przez Xiaomi zasięg (60 km) Electric Scooter 5 Max w rzeczywistym użytkowaniu jest nieosiągalny. Być może to wina mojej wagi (80 kg), a może ukształtowania terenu po którym się poruszam (w większości jazda pod górę lub z góry z niewielkimi odcinkami płaskiego i oczekiwaniem na zmianę świateł) lub po prostu techniki jazdy (cały czas w trybie sport z maksymalną prędkością). Tak czy inaczej, w pełni naładowana bateria pozwala mi na dwie godziny i czterdzieści minut ciągłej jazdy, co przekłada się na pokonanie niecałych 30 kilometrów.






Pomimo że składanie i rozkładanie Xiaomi Electric Scooter 5 Max zajmuje moment, to przenoszenie jej w złożonej pozycji nie dla wszystkich będzie komfortowe. Powodem jest jej waga, która wynosi 22,3 kilograma. Wtedy zdecydowanie poręczniejsze jest przenoszenie hulajnogi w dwóch rękach, kiedy jest rozłożona. Niestety, wydaje się, iż producent nie przewidział takiego sposobu, ponieważ jej spód jest stosunkowo ostry i trzeba uważać na dłoń.

Za pośrednictwem dostarczonego zasilacza baterię Xiaomi Electric Scooter 5 Max w ciągu godziny można naładować od 11 do 17%, wszystko zależy od pierwotnego stanu jej naładowania. Do 80% ładuje się w tempie 15 – 17% na godzinę, jednak po przekroczeniu tego pułapu prędkość ładowania spada do 7% na godzinę. Xiaomi dobrze rozwiązało sposób naładowania baterii. O ile w trakcie jazdy jedynym wskaźnikiem są znikające prostokąty (każdy z nich to około 20% energii), to w trakcie ładowania podawany jest stan w procentach.

Za dobra na długie dystanse, idealna na krótkie


Xiaomi Electric Scooter 5 Max (dostępna w regularnej cenie 3199 PLN) jest niemal doskonałą hulajnogą elektryczną. Zapewnia amortyzację, dzięki której to ty wybierasz trasę podróży, a nie nawierzchnia i ukształtowanie terenu oraz posiada odpowiedni stosunek zasięgu do wagi, jednak ma jedną wadę, która wymaga zastanowienia się nad jej zakupem. Jest nią prędkość maksymalna. Zdarzają się na drodze sytuacje, w których naturalnym odruchem oraz najbezpieczniejszym manewrem jest zwiększenie prędkości, a nie jej wytracenie. Xiaomi Electric Scooter 5 Max całkowicie pozbawia nas tej możliwości. Oczywiście, znam przepisy i wiem, że dopuszczone do sprzedaży w Polsce hulajnogi elektryczne nie mogą poruszać się szybciej niż 20 km/h, jednak ze względu na własne bezpieczeństwo nie interesuje mnie to. Jakoś inne firmy potrafią bardziej elastycznie realizować powyższy przepis, tak samo jak producenci samochodów. Pomimo iż maksymalna prędkość, z którą możemy poruszać się samochodem po drogach wynosi 140 km/h, to nie jest to maksymalna prędkość sprzedawanych samochodów. Oczywiście, są wyjątki, ale naprawdę rzadkie. To od kierowcy zależy z jaką prędkością jedzie i to on bierze pełną odpowiedzialność za łamanie przepisów, nie tylko dotyczących prędkości. Dodatkowo, szczególnie na długich dystansach, kiedy poruszamy się po nieźle utrzymanych ścieżkach rowerowych, amortyzacja Xiaomi Electric Scooter 5 Max jest zbyt dobra i powoduje, że prędzej czy później tracimy koncentrację oraz zaczynamy się nudzić. Oczywiście, cały czas poruszając się z maksymalną prędkością. To „prosta droga” do nieszczęścia.

Xiaomi Electric Scooter 5 Max jest doskonałą hulajnogą elektryczną na krótkich dystansach. Chcąc poruszać się nią na większych, prędzej czy później zacznie cię frustrować. Obstawiam, że prędzej niż później.






Specyfikacja Xiaomi Electric Scooter 5 Max:
Moc znamionowa: 400W
Pojemność baterii: 10,2Ah
Opony: 10 cali (bezdętkowe)
Zawieszenie przednie: hydrauliczne + sprężynowe
Zawieszenie tylne: podwójne sprężynowe
Maksymalny zasięg: 60 km
Prędkość maksymalna: 20 km/h
Kąt nachylenia: 22%
Waga: 22,3 kg
Maksymalne obciążenie: 120 kg







Xiaomi Electric Scooter 5 Max


Podziel się:




Czerwiec 2025

Tekst i zdjęcia: Wiesław Trombka

Dziękuję Xiaomi za użyczenie hulajnogi elektrycznej Electric Scooter 5 Max do testu.
Zdjęcia wykonane smartfonem nubia Focus Pro 5G.

Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Zobacz ostatnie numery miesięcznika motoryzacyjnego:













Warte uwagi