Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych,
zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj.
Niewątpliwą zaletą wideorejestratora Xblitz iGO jest jego wielkość, która pozwala na umieszczenie go na przedniej szybie tak, aby w całości zasłaniało go lusterko wewnętrzne przed wzrokiem kierowcy. Oby to nie była jego jedyna zaleta. Sprawdzimy to w poniższym teście.
Xblitz iGO został schludnie wykonany. To chyba najwłaściwsze określenie. Zastosowany do jego budowy plastik nie epatuje luksusem, sprawia wrażenie trwałego, chociażby na dynamiczne
spotkanie z podłogą w samochodzie. Co prawda posiada minimalny wyświetlacz (1,47 cala), ale korzystanie z niego jest karkołomne, nawet w trakcie konfiguracji. Dodatkową trudnością jest praktycznie całkowity brak przycisków na rejestratorze. Został on wyposażony w jeden przycisk - wielofunkcyjny (od strony kierowcy) - ale w praktyce sprawdzi się on tylko do awaryjnego zapisu i zabezpieczenia nagrania. Zatem najlepszą formą komunikacji z Xblitz iGO jest aplikacja. Nazywa się Road Video, zajmuje na smartfonie 94 MB i można ją ściągnąć z Google Play. Uczciwie jednak musimy przyznać, iż mieliśmy obiekcje oraz mieszane uczucia decydując się na jej instalacje w codziennie używanych smartfonach, i to przynajmniej z dwóch powodów: dotychczas została pobrana jedynie ponad 10 tysięcy razy, a także sygnowana jest przez Shenzhen Taihua World Electronics CO. Ltd. Nie brzmi to bardzo wiarygodnie, ale czego nie robi się dla rzetelności testu. Tym samym aplikacja została zainstalowana.
Możliwości konfiguracyjne aplikacji nie są rozbudowane, a wręcz zredukowane do minimum. Nie jest to zarzut, bo możliwe jest ustawienia wszystkich podstawowych parametrów, takich jak: czułość G-sensora, długość jednego nagrania, czy też włączenie i wyłączenie nagrywania dźwięku. Zadziwia brak możliwości zmiany rozdzielczości nagrywanych filmów i skazani jesteśmy na korzystanie z zapisu w rozdzielczości 2560 x 1440 px i 30 fps. Aplikacja pozwala również na podgląd na żywo obecnie rejestrowanego obrazu przez wideorejestrator, a także ściągnięcia nagranych filmów (minutowy pobiera się około 20 sekund). Aczkolwiek pod jednym warunkiem: konieczne jest w danym momencie aktywne połączenie
pomiędzy smartfonem, a Xblitz iGO. Tym samym musi być on włączony, co w praktyce oznacza przebywanie w kabinie samochodu. Zatem dużo wygodniejsze wydaje się wyciągnięcie karty i sprawdzenie nagrań na większym ekranie. Jednak i tutaj pojawiły się małe komplikacje. Albo dysponujemy zbyt małymi zdolnościami manualnymi, albo mamy ponadwymiarowe palce, ale aby wyciągnąć kartę pamięci musieliśmy wcześniej odpiąć rejestrator z zasilania.
Sposób montażu Xblitz iGO na szybie posiada ograniczenia. Po naklejeniu, jedynym sposobem korekty kąta rejestrowanego obrazu jest płaszczyzna góra-dół. Niestety jeżeli nakleimy go nierówno, to tak będzie nagrywał. Szkoda, że Xblitz zrezygnował z możliwości korekty ustawień prawo-lewo po naklejeniu rejestratora.
W upalne dni rejestrator przyjmuje na siebie tyle promieni słonecznych, że może robić za grzałkę, a na pewno trzeba uważać przy jego dotykaniu, gdyż oddaje ciepłotę jak piec kaflowy w którym podpalono wszystkie najbardziej energetyczne materiały.
Zapisany przez wideorejestrator Xblitz iGO obraz jest płynny i wystarczająco szczegółowy. Optyce nie przeszkadzają zmienne warunki oświetleniowe oraz pozwala na odczytanie tablicy rejestracyjnej poprzedzającego nas pojazdu, również przy zapalonych światłach mijania. Zdecydowanie gorzej radzi sobie w wyświetlaczami LED, tym samym trudno jest odczytać chociażby numer mijanego autobusu bądź tramwaju. Pliki zapisywane są z rozszerzeniem mp4 i jednominutowy na karcie pamięci zajmuje niecałe 82 Mb (w rozdzielczości 2560 x 1440 px i 30 fps).
Doskonałym rozwiązaniem jest automatyczne wyłączanie sieci wi-fi w Xblitz iGO (po kilku minutach od włączenia rejestratora) w momencie jeżeli nie korzystamy z połączenia pomiędzy smartfonem a rejestratorem. Po co kusić los i zastanawiać się, czy ktoś – chociażby dla żartu – nie ściągnął sobie jakiego pliku od nas, czy też nie pozmieniał ustawień, bo hasło do wi-fi jest identyczne dla każdego egzemplarza Xblitz iGO i zapisane w instrukcji obsługi.
Xblitz iGO nie jest wideorejestratorem, którego prezencja powoduje że będziesz chciał chwalić się nim przed znajomymi. To urządzenie użytkowe, a nie biżuteria wzbogacająca wnętrze samochodu. I jako takie, sprawdza się bez zarzutu, sprawnie realizując stawiane przed nim zadania, czyli zapisywanie naszej trasy bez względu na warunki atmosferyczne. Czy jest wart swojej ceny (rekomendowana cena detaliczna to 299 PLN)? Wszystko zależy od indywidualnej oceny, której my nie podejmujemy się. Nie taka jest nasza rola. Naszym zdaniem, jest to pełnowartościowy produkt, działający zgodnie ze swoją specyfikacją techniczną.
Specyfikacja Xblitz iGO:
Rozdzielczość: 2,5K 1440p 30 fps
Wyświetlacz: 1,47” IPS
Kąt widzenia: 140°
G-Sensor: Tak
Nagrywanie w pętli: Tak
Wi-Fi: Tak
Aplikacja: Tak
Wbudowany mikrofon: Tak
Wspierany format kart pamięci: Micro SD do 256 GB
Wymiary: 90 x 26 x 30 mm
Waga: 76g
Podziel się:
Czerwiec 2025
Dziękujemy Xblitz za przekazanie wideorejestratora iGO do testu.
Zdjęcia wykonane smartfonem nubia Focus Pro 5G.
Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.
Zobacz ostatnie numery miesięcznika motoryzacyjnego: