Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Caravaning

Serwis kampera oraz przyczepy kempingowej



Serwis Elcamp

Kamper składa się z dwóch zasadniczych części: podwozia, dostarczonego przez producenta samochodów oraz zabudowy mieszkalnej, przygotowanej przez profesjonalną, wyspecjalizowaną w tego typu konstrukcjach firmę. Powoduje to określoną specyfikę w jego serwisowaniu. Inaczej jest w przypadku przyczep kempingowych.



Robert Lorenc: Czy samochód kempingowy podlega podwójnemu serwisowaniu?
Tomasz Komęza, kierownik warsztatu w firmie Elcamp:
Tak, wymaga on dwóch przeglądów. My, jako Elcamp, zajmujemy się serwisem zabudowy mieszkalnej, natomiast cała reszta pozostaje w gestii producenta danego podwozia. Nasz klient, w momencie zakupu kampera, informowany jest na jakiej bazie dany pojazd powstał. Dodatkowo staramy się zaopatrzyć go w wiedzę




gdzie znajduje się najbliższy serwis tej marki, co jest szczególnie ważne w okresie gwarancji.

Co w zabudowie mieszkalnej podlega gwarancji?
Wszystko przez dwa lata, bo tyle trwa gwarancja. Począwszy od układu wodnego, elektrycznego i ogrzewania, a skończywszy na szczelności całej konstrukcji, która jest niezwykle ważna, ponieważ wilgoć to obecnie największy wróg zarówno kampera, jak i przyczepy kempingowej.

Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych zabudowy?
Oczywiście. Gwarancji podlegają tylko te elementy, które okazały się wadliwe, a więc były używane zgodnie z przeznaczeniem i się zepsuły.

Jakie obowiązki trzeba spełnić, aby utrzymać gwarancję?
Jest tylko jeden, a mianowicie coroczny przegląd szczelności polegający na sprawdzeniu, czy do wnętrza zabudowy nie dostaje się wilgoć. To bardzo istotne, ponieważ gdy przeciek zostanie zauważony szybko po wystąpieniu, to jesteśmy go w stanie usunąć, a przy okazji zlikwidować zarówno jego przyczynę, jak i skutki. Natomiast jeżeli nie zostanie on w porę zauważony i wyeliminowany, to z czasem może doprowadzić do rozwoju pleśni.

Na czym polega badanie szczelności zabudowy kampera?
Wyjaśnię to konkretnie na przykładzie Adrii, której jesteśmy dystrybutorem. Otóż Adria przekazuje nam szczegółowy wykaz miejsc, które mamy zbadać pod kątem zbyt dużej wilgotności. Są to miejsca łączeń elementów zabudowy, a także okna i inne otwory, czyli innymi słowy najbardziej newralgiczne punkty, którymi do wnętrza może




dostać się woda. Jeżeli w kontrolowanym miejscu wilgotność przekracza 25%, to znaczy, że dzieje się tam coś niedobrego i trzeba to koniecznie sprawdzić. Adria daje 10-letnią gwarancję na szczelność zabudowy, ale żeby ją utrzymać, co roku należy obowiązkowo wykonywać przegląd szczelności, który jest płatny.

Kiedy najlepiej robić taki przegląd?
Datę jego wykonania wyznacza data zakupu pojazdu. Oczywiście, istnieje tutaj pewna tolerancja wynosząca 1-1,5 miesiąca, której nie można jednak przekraczać.

Jak wygląda serwis przyczep kempingowych?
Tak samo, tyle tylko że nimi zajmujemy się kompleksowo. W ich przypadku nie ma bowiem dwóch niezależnych przeglądów, a obowiązująca przez dwa lata gwarancja dotyczy całej przyczepy, bez pominięcia żadnego z jej elementów. Natomiast gwarancja na szczelność zabudowy (a także wszystko, co z nią związane) jest taka sama, jak w kamperach.

Jak wygląda sytuacja z naprawami powypadkowymi? Wykonujecie takie?
Oczywiście, mamy podpisane umowy z firmami ubezpieczeniowymi i realizujemy wszelkie naprawy powypadkowe. Co więcej, nie musi to być pojazd marki Adria. Naprawiamy również pojazdy innych producentów, z którymi mamy podpisane stosowne porozumienia. Wykonujemy nawet tak zaawansowane naprawy, jak wymiana całych ścian czy dachów. Warto wiedzieć, że jedynym elementem, którego w pojazdach kempingowych się nie wymienia jest podłoga. Całą resztę można zastąpić. Z reguły jednak wiąże się to z dość wysokimi kosztami, dlatego mając kampera czy przyczepę kempingową warto wykupić ubezpieczenie autocasco.

Co w przypadku zabudowy jest najdroższe w naprawie?
Elementy zewnętrzne. Zgodnie ze sztuką, jeżeli uszkodzeniu ulegnie poszycie zabudowy, to powinno się wymienić całą ścianę lub cały dach, w zależności od tego, gdzie owo uszkodzenie się znajduje. Jeżeli bowiem naprawy dokona się punktowo, to w naprawianym miejscu powstanie mostek termiczny, czyli innymi słowy zmieni się izolacja cieplna. W efekcie będzie się tam skraplać woda i cała ściana powoli, acz systematycznie zacznie ulegać uszkodzeniu.

Serwis Elcamp

Jak długo trwa wymiana bocznej ściany?
To zależy od wielkości i wyposażenia pojazdu, ponieważ do ściany są przymocowane meble oraz inne elementy wyposażania zabudowy, więc aby zdemontować uszkodzoną ścianę najpierw trzeba to wszystko odkręcić. Następnie należy przykleić nową ścianę i z powrotem przykręcić szafki, półki, blaty itd. Jest to więc dość czasochłonne. Można przyjąć, że średnio taka naprawa trwa od tygodnia do dwóch tygodni. O jej jakości może świadczyć fakt, iż w 90-ciu procentach samochodów efekt jest lepszy niż fabryczny i nie mówię tutaj tylko o Adrii, ale o wszystkich markach.

Czy po naprawie gwarancja na szczelność nadal obowiązuje?
Jeżeli od daty zakupu pojazdu nie minęło 10 lat, to jak najbardziej tak. Nie ulega ona w żaden sposób przedłużeniu.

A co, jeżeli w wyniku kolizji zniszczeniu ulegnie podwozie kampera? Czy w takiej sytuacji pojazd trzeba dostarczyć do serwisu producenta podwozia?
Nie. To my wykonujemy całościową naprawę powypadkową. Nie dokonujemy rozdziału na zabudowę i podwozie, co ma oczywiście na celu ułatwienie życia użytkownikowi pojazdu. Tak samo w przypadku przyczep kempingowych.

Czy co jakiś czas warto wykonać dodatkowy przegląd kampera?
Gdy ktoś korzysta z samochodu na bieżąco, przez cały rok, to raczej nie ma takiej potrzeby. Natomiast jeżeli pojazd kempingowy używany jest tylko do wyjazdów letnich, to zawsze należy zrobić przegląd na wiosnę, przed rozpoczęciem użytkowania. Zdarza się, wcale nie tak rzadko, że przed zimą woda nie została dokładnie spuszczona z instalacji (niektórzy wręcz o tym zapominają lub nie wiedzą, że trzeba to zrobić). W rezultacie, po nadejściu mrozów przekształca się ona w lód, zwiększając tym samym swoją objętość i powodując pękanie różnego rodzaju plastikowych elementów instalacji wodnej. Dlatego przed rozpoczęciem sezonu trzeba sprawdzić, czy nie dojdzie do zalania pojazdu np. przez uszkodzony kran.
Przed jesienno-zimowym postojem w pojeździe kempingowym trzeba przede wszystkim spuścić z części mieszkalnej całą wodę, bo to właśnie ona jest największym zimowym zagrożeniem. We wszystkich tego typu pojazdach (o ile oczywiście nie zostały przerobione we własnym zakresie) w najniższym punkcie instalacji są zawory, które umożliwiają wykonanie takiej operacji. Aby dobrze spuścić wodę nie wystarczy tylko je otworzyć - trzeba jeszcze wyłączyć pompę wody (lub alternatywnie odpiąć prąd), a następnie odkręcić krany, zarówno te od zimnej, jak i ciepłej wody. Dzięki temu woda zostanie z kranów wyssana. W przeciwnym razie pozostanie w nich i po zamarznięciu je uszkodzi. Możemy również zakręcić gaz, ale nie jest to konieczne. Warto natomiast pamiętać o akumulatorze zabudowy mieszkalnej. Gdy zostawiamy go na zimę w pojeździe, to raz na tydzień lub dwa, aby utrzymał swoją sprawność, należy go przez 24 godziny doładowywać. To samo dotyczy akumulatora służącego do rozruchu silnika w kamperze, aczkolwiek w większości tego typu pojazdów jest tak, że jeżeli podłączy się zewnętrzne przyłącze prądu, to ładowane są obydwa akumulatory.





Czy trzeba także utrzymywać dodatnią temperaturę we wnętrzu pojazdu?
Jeżeli dokładnie spuścimy wodę, to nie ma takiej potrzeby.

Z jakimi usterkami spotykacie się najczęściej?
Nie ma tutaj jakiejś powtarzającej się listy. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to zanurzeniowe uszkodzenia pompy wody, do których faktycznie dochodzi dość często. Na szczęście jest to stosunkowo tani element i szczególnie podczas dalszych, zagranicznych wyjazdów warto mieć taką pompę przy sobie. W razie potrzeby z jej wymianą powinien sobie poradzić nawet ktoś średnio sprawny technicznie.

Jak często spotykacie się z usterkami, które wynikają z roztrzepania użytkowników?
Bardzo rzadko. Na przestrzeni lat mieliśmy tylko kilka takich przypadków. Raz niedomknięte przednie okno w przyczepie wyrwało się podczas jazdy, uszkadzając panele słoneczne i okno dachowe. Innym razem, w kamperze typu alkowa, niedomknięte okno nad kabiną zahaczyło o drzewo.

Czy oddając na serwis pojazd kempingowy w dobrym tonie jest jakoś go przygotować?
To zależy od tego, jakie czynności serwisowe są w planie. Jak zawsze należy się tu zdać na zdrowy rozsądek. Przykładowo, jeżeli w pojeździe niedomaga toaleta, to przed wizytą w serwisie trzeba opróżnić i dobrze wyczyścić kasetę. Wydaje się to logiczne i oczywiste, ale niestety nie dla każdego, o czym wielokrotnie przekonaliśmy się w naszym serwisie. Poza tym należy zadbać o to, aby w pojeździe nie pozostały szybko psujące się produkty spożywcze, ponieważ szczególnie latem, gdy panują wysokie temperatury, ma to bardzo przykre konsekwencje, z którymi musimy się w trakcie serwisowania mierzyć.

Czy wykonujecie tzw. szybkie naprawy, np. gdy ktoś jest w trasie i nagle przytrafi mu się jakaś usterka?
Po sezonie nie ma z tym problemu, ale w jego trakcie, a szczególnie tuż przed jego rozpoczęciem jest duży kłopot z wolnymi mocami przerobowymi. Oczywiście, zawsze staramy się pomóc w nagłej potrzebie. W sytuacji, gdy usterka zagraża bezpieczeństwu jazdy i dotyczy podwozia, odsyłamy klienta do najbliższego serwisu danej marki. Z kolei w przypadku zabudowy praktycznie każdą usterkę budzącą obawy dotyczące bezpieczeństwa da się stosunkowo szybko usunąć, przynajmniej doraźnie, co w razie potrzeby robimy.

Jak jest z dostępnością części zamiennych?
W pełni wiarygodnie mogę wypowiedzieć się o Adrii, gdyż jesteśmy jej dystrybutorem. Na większość części trzeba czekać około dwa tygodnie, ale na przykład ściany i dachy wykonywane są pod konkretny numer VIN i dlatego okres oczekiwania na nie jest nieco dłuższy. Natomiast elementy, które najczęściej ulegają usterkom podczas eksploatacji są u nas dostępne „od ręki”. Dzięki kilkuletniemu już doświadczeniu wiemy, jakie części są pod tym względem najbardziej newralgiczne i mamy je w swoim magazynie.

Czy ta sama zasada dotyczy również starszych Adrii?
To zależy ile mają lat. Mamy możliwość zamawiania części do maksymalnie piętnastoletnich pojazdów. W przypadku starszych możemy próbować znaleźć potrzebną w danej chwili część, ale to wymaga wysłania zapytania bezpośrednio do fabryki. W takiej sytuacji niezbędne jest podanie numeru VIN pojazdu oraz załączenie zdjęcia i opisu poszukiwanego elementu.






Jak często Adria buduje zupełnie nowe kampery, których części nie pasują do wcześniejszych modeli?
Można przyjąć, że co pięć lat. Nie jest jednak tak, że wszystkie elementy składowe pojazdu są zmieniane. Niektóre pozostają takie same, jednak sporo ulega udoskonaleniu. Zresztą w każdej dziedzinie technologia idzie bardzo do przodu, co dotyczy chociażby wyposażenia zabudowy. Przykładowo, Truma czyli lider w systemach ogrzewania wnętrza, praktycznie co roku wprowadza jakieś nowości, ale części do starszych rozwiązań ciągle są dostępne.

Czy wykonujecie przeróbki kampera zgodnie z życzeniem klienta?
Jeżeli tylko jest to fizycznie wykonalne, to jak najbardziej. Przykładowo, mieliśmy kilka przypadków, że klient kupił nowego kampera z ogrzewaniem gazowym i stwierdził, że na kempingu wolałby jednak ogrzewanie na prąd. W takiej sytuacji wystarczyło zmienić piec na taki, który jest gabarytowo identyczny, ale ma możliwość ogrzewania zarówno gazem, jak i prądem. W razie potrzeby można też zastosować mocniejszy piec, np. 6 kW zamiast 4 kW. Podobnie jest z klimatyzacją.

A czy istnieje klimatyzacja grzewczo-chłodząca przeznaczona do kamperów?
Praktycznie wszystkie takie właśnie są, z tym że grzanie może być realizowane za pomocą grzałki elektrycznej lub pompy ciepła. Ta pierwsza działa niezależnie od temperatury zewnętrznej, ale jest mniej wydajna, natomiast ta druga jest znacznie bardziej efektywna, ale nie uruchomi się, jeżeli temperatura na zewnątrz spadnie poniżej zera.

Jak to wpływa na gwarancję?
Zostaje w pełni zachowana. Warunkiem jest jednak to, aby przeróbkę wykonać w autoryzowanym serwisie, czyli takim jak nasz.

Jakie akumulatory stosuje się obecnie w zabudowach kempingowych?
Praktycznie wszystkie kampery wyposażane są teraz w akumulatory LiFePO4, czyli litowo-fosforowe, które otulone są matą grzewczą. Ma ona za zadanie - po włączeniu ładowania - w pierwszej kolejności nagrzać akumulator do temperatury, w której może działać, ma to ogromne znaczenie w zimie. To istotne udoskonalenie, gdyż kiedyś stanowiło to dużą niedogodność, ponieważ już przy temperaturze zero stopni Celsjusza akumulatora nie można było ładować, a w temperaturach minusowych nie mógł on także oddawać prądu. W rezultacie, aby akumulator zaczął działać, kampera należało najpierw zagrzać.

Swego czasu popularne były akumulatory żelowe.
To prawda. Ich stosowanie było koniecznością, ponieważ zwykłe akumulatory podczas ładowania wytwarzają opary niebezpieczne dla zdrowia, które jeżeli nie zostaną odprowadzone specjalnym kanałem pod samochód, to mogą nawet doprowadzić do śmierci osób przebywających w zabudowie. Akumulatorów żelowych to nie dotyczy. Niestety, mają one kilka minusów. Po pierwsze, poniżej 50-ciu procent naładowania ich napięcie drastycznie spada (przykładowo, przy 40-stoprocentowym naładowaniu nie odpali już przetwornica). Po drugie, tego typu akumulator w najczęściej występującej pojemności, czyli około 100 Ah, waży mniej więcej 36 kg, czyli dość sporo. A po trzecie, można go ładować prądem o natężeniu około 10-15 A, a więc niezbyt szybko. Tymczasem akumulator LiFePO4 w zakresie naładowania od 10 do 100% cały czas utrzymuje napięcie 12,8 V. Poza tym, jeżeli tylko ma się dobrą ładowarkę, można go ładować prądem o natężeniu 50-70 A, dzięki czemu uzupełnianie energii odbywa się bardzo szybko. Do tego waży tylko około 14 kg, a ponadto jego trwałość jest znacznie wyższa niż żelowego odpowiednika. Każdy akumulator LiFePO4 wyposażony jest w komputer zarządzający jego pracą i kontrolujący proces ładowania. Często ów komputer jest wyposażony w moduł Bluetooth, dzięki czemu wartości najważniejszych parametrów akumulatora można na bieżąco odczytywać na smartfonie. Warto też zaznaczyć, że kiedyś ich ceny były znacznie wyższe niż żelowych, ale obecnie są już praktycznie takie same i posiadają dwuletnią gwarancję.

Czy fotowoltaika jest popularna?
Tak, praktycznie każdy kamper jest w nią wyposażony. Jeżeli zamontuje się dwa panele o mocy 200 W, akumulator LiFePO4 i przetwornicę 2000 W pracy ciągłej, to wytwarzanego w ten sposób prądu spokojnie wystarczy do korzystania z wody, ogrzewania i oświetlenia, a także do ładowania smartfona czy laptopa. Problem będzie tylko z używaniem klimatyzacji, ponieważ w jej przypadku pobór prądu jest na tyle duży, że akumulator szybko się rozładuje.

Ile ważą takie panele słoneczne?
Wyróżniamy panele sztywne i elastyczne. Te pierwsze nie wszędzie da się zamontować, ale są one bardziej wydajne i mniej awaryjne niż te drugie. Pojedynczy sztywny panel waży około 14 kg. Do tego dochodzą kable i regulator, czyli w sumie jakieś 2 kg. Nie trzeba się więc obawiać, że dach będzie nadmiernie obciążony. Co więcej, owe panele montujemy bezinwazyjnie, przy użyciu kleju. Oczywiście, panele można zamówić także podczas konfiguracji kampera i wtedy zostaną one zainstalowane fabrycznie, jednak w większości przypadków są zakładane w naszym serwisie.

Jeżeli doposażamy kampera po zakupie, to czy przed jego sprzedażą ma sens demontowanie takiego dodatkowego wyposażenia, aby zainstalować je w nowym pojeździe?
Tylko wtedy, gdy są to naprawdę drogie rzeczy. Na przykład klimatyzacja z wyższej półki to wydatek około 10 000 PLN, a przełożenie jej to koszt około 2 000 PLN, więc jest to opłacalne, chyba że korzystaliśmy z niej już 10 lat czy też dłużej. Natomiast zupełnie pozbawione sensu jest przekładanie fotowoltaiki. Wiąże się to bowiem z odcinaniem paneli od dachu. Poza tym ich sprawność z czasem ulega obniżeniu, więc po latach na pewno nie są już tak wydajne jak nowe.






Jakie akcesoria montujecie najczęściej?
Panele słoneczne, akumulator, klimatyzację i praktycznie w każdym pojeździe markizę. Dużą popularnością cieszą się także różne przyłącza zewnętrzne, które bardzo ułatwiają życie. Świetnym przykładem jest przyłącze wody z ogranicznikiem ciśnienia, dzięki któremu do pojazdu stojącego na kempingu możemy za pomocą węża podłączyć wodę kranową z sieci miejskiej, co sprawia, że nie trzeba korzystać z wody znajdującej się w pokładowym zbiorniku. Kolejne przyłącze ma postać zewnętrznego prysznica zaopatrzonego w regulację ciepłej i zimnej wody. Takie akcesorium świetnie się sprawdza, gdy jesteśmy np. na plaży i chcemy się szybko opłukać. Bardzo przydatne jest też przyłącze gazowe, dzięki któremu można podłączyć chociażby grill, bez konieczności posiadania dodatkowej butli. Przewody do przyłącza mają długość od 1,5 do 8 metrów, co sprawia, że podłączane urządzenie można ustawić w dowolnym miejscu.

Czy dodatkowo zamontowane akcesoria są sprawdzane podczas corocznego przeglądu?
Tak.

Jak zadbać o bezpieczeństwo w trakcie podróży?
To zależy od wyposażenia pojazdu. W przypadku gazu, gdy przewody, butla i reduktor są standardowe, to przed rozpoczęciem jazdy zawór trzeba zamknąć. Chodzi tutaj o bezpieczeństwo. Jeżeli w momencie wypadku butla oderwałaby się od gumowego przewodu, to gaz zacząłby się ulatniać, co mogłoby doprowadzić do wybuchu. Natomiast gdy zainstalujemy tzw. zawór MonoControl lub DuoControl (w obu przypadkach ma on taką samą konstrukcję, różnica polega tylko na tym, że ten pierwszy stosuje, się gdy mamy jedną butlę, a ten drugi - gdy butle są dwie), to możemy jeździć z otwartym gazem, a tym samym z działającą lodówką czy ogrzewaniem. Taki zawór ma w sobie bowiem czujnik wstrząsowy (Crash Sensor), który w momencie wykrycia ponadnormatywnie dużego wstrząsu, czyli takiego, jak podczas wypadku, zamyka wypływ gazu z części mieszkalnej. Ponadto, gumowa rurka, która łączy się z butlą, również jest wyposażona w zawór, mający za zadanie zamknąć wypływ gazu z butli w sytuacji utraty przez nią ciśnienia. Przy okazji warto jeszcze dodać, że w pojazdach marki Adria zawór Mono/DuoControl jest obecnie montowany seryjnie. Natomiast jeżeli posiadamy kampera lub przyczepę bez takiego rozwiązania, to bez problemu można je zamontować np. w naszym serwisie.
Jeżeli zapomnimy zamknąć główny zawór wody, to nic się nie stanie. Trzeba jednak mieć świadomość, że podczas jazdy i tak nie należy z niej korzystać, ponieważ nie można wtedy spacerować po części mieszkalnej, myć się czy używać toalety. Natomiast pozostawienie na czas jazdy włączonej klimatyzacji ma sens, ale tylko w kamperze, bo w przyczepie i tak nikt nie może wtedy przebywać. To duża powierzchnia i schłodzenie jej klimatyzacją samochodową jest trudne do wykonania. Warto jednak wiedzieć, że bez względu na typ każda klimatyzacja w części mieszkalnej jest na 230 V. W związku z tym, żeby ją obsłużyć potrzebna jest dobra przetwornica o odpowiedniej mocy, która musi zostać podpięta pod całą instalację samochodu. Mając ją na pokładzie można z powodzeniem jeździć z włączoną klimatyzacją.
Jednak bezwzględnie trzeba sprawdzić, czy wszystkie okna w zabudowie (zarówno dachowe, jak i boczne) zamknięte są na zatrzaski, a także czy szuflady zabezpieczone są przed otwarciem, ponieważ w przeciwnym razie będą się samoczynnie wysuwać podczas pokonywania zakrętów, co w konsekwencji może doprowadzić do zniszczeń we wnętrzu.

Czy im droższy pojazd kempingowy, tym droższe przeglądy?
Przeglądy szczelności konieczne do utrzymania gwarancji wykonujemy tylko w przypadku pojazdów marki Adria. Ich koszt, niezależnie od wieku pojazdu, jest taki sam.

To może cena przeglądu jest uzależniona od wielkości, a bardziej precyzyjnie powierzchni użytkowej kampera.
Też nie. W każdym przypadku lista elementów do sprawdzenia jest bowiem taka sama. Co więcej, w mniejszych pojazdach jest to trudniejsze, ponieważ owe elementy potrafią być tak ukryte, że ciężko się do nich dostać. W dużych kamperach nie ma tego problemu, bo wszystko jest raczej łatwo dostępne.

Dziękuję za rozmowę.







Notka o Elcamp:


Jest liderem na polskim rynku caravaningowym jeżeli chodzi o sprzedaż przyczep i pojazdów kempingowych. W owej branży ma około dwudziestoletnie doświadczenie i jest jedną z pierwszych firm w Polsce o takim profilu działalności. Obecnie jest autoryzowanym dealerem i importerem marki Adria. Współpracuje również z polską marką Globe-Traveller produkującą luksusowe kampervany.

Serwis Elcamp













Podziel się:




Wrzesień 2025

Rozmawiał: Robert Lorenc

Dziękuję Tomaszowi Komęza z firmy Elcamp za poświęcony czas i podzielenie się wiedzą.

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


ZOBACZ NUMER




Warte uwagi