Ubezpieczenie
W ramach zawartej umowy z Towarzystwem Ubezpieczeniowym (TU) bierze ono odpowiedzialność za naprawienie szkód na pojeździe pokrzywdzonego (z polisy OC sprawcy) lub sprawcy, jeżeli posiada on wykupioną polisę AC (autocasco) i obejmuje ona swoim zakresem taką ochronę. O ile zakres ubezpieczenia OC w każdym
Towarzystwie Ubezpieczeniowym jest identyczny, to przy zawieraniu polisy AC trzeba zwracać uwagę co ona obejmuje oraz jakie posiada wyłączenia. Bez względu na ubezpieczenie – OC, czy AC - odpowiedzialność TU podlega ograniczeniom, a najważniejszym z nich jest wartość pojazdu w momencie zdarzenia drogowego.
Szkoda a szkoda całkowita
W przypadku rozliczania szkody z obowiązkowego ubezpieczenia OC, Towarzystwo Ubezpieczeniowe przyzna szkodę całkowitą, jeżeli naprawa samochodu przekroczy jego wartość, którą posiadał w momencie zdarzenia drogowego. Natomiast gdy przy naprawie pojazdu korzysta się z dobrowolnego ubezpieczenia AC, każdorazowo stosownych zapisów trzeba szukać w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU), gdyż mogą się różnić pomiędzy TU. Zwyczajowo zostało przyjęte, iż naprawa auta nie może przekraczać 70% jego wartości w momencie zdarzenia, a jeżeli tak się stanie, orzekana jest szkoda całkowita na pojeździe.
Rozliczenie
Posłużmy się przykładem. Pojazd w momencie szkody ma wartość 60 000 PLN. Rozliczenie jej z polisy sprawcy (OC) oznacza, że naprawa nie może przekroczyć powyższej kwoty, natomiast z polisy AC 42 000 PLN, czyli zwyczajowych 70% jego wartości. Przy czym, dotyczy to wszystkich kosztów naprawy, wraz z samochodem zastępczym (jeżeli przysługuje w ramach polisy autocasco). Kiedy zostają przekroczone powyższe kwoty Towarzystwo Ubezpieczeniowe uznaje szkodę całkowitą, co zmienia całkowicie sposób wyliczenia należności odszkodowania. W tym przypadku robiony jest kosztorys „wraku”, czyli wyceniana jest wartość pojazdu po zdarzeniu drogowym, która odejmowana jest od wartości pojazdu, a różnica wypłacana. W naszym przykładzie, jeżeli pojazd po szkodzie zostanie wyceniony na 20 000 PLN, zobowiązania TU wyniosą 40 000 PLN (przy polisie OC) lub 22 000 PLN (AC) i taką kwotę
będzie miał do dyspozycji poszkodowany (ubezpieczony). Przy wycenie „wraku” wynoszącej 40 000 PLN, zobowiązania TU zamkną się w 20 000 PLN (OC) lub 2 000 PLN (AC). Wynika to z równania: wartość samochodu minus wartość „wraku” = wysokość odszkodowania. Warto jednak pamiętać, że przy polisie AC najważniejsze są zapisy OWU oraz zakres ochrony i odpowiedzialności TU, który został w niej ujęty. To one w praktyce określają wszelkie roszczenia oraz odpowiedzialność.
Jednak, jak łatwo zauważyć, praktycznie bez względu na wycenę rozbitego pojazdu, TU finalnie ponosi mniejsze wydatki niż w przypadku jeżeli miałoby pokryć koszty jego naprawy. Stąd szkoda całkowita jest „ukochaną” formą rozliczania szkód komunikacyjnych przez firmy ubezpieczeniowe. Jej uznanie nie tylko ogranicza liczbę dokumentów i procedur, ale również zmniejsza wysokość wypłaconych świadczeń.
Dodatkowo należy pamiętać, iż za samochód po wypadku nadal odpowiada jego właściciel. TU może jedynie pomóc mu w jego sprzedaży. Niejednokrotnie taki stan oznacza dodatkowe zmartwienie oraz generuje koszty, jak również konieczność poświęcenia na to czasu.
Dodatki
Zdarzają się sytuacje gdzie nie zakres uszkodzeń pojazdu, a tym samym koszty jego naprawy, powodują że TU przyznaje szkodę całkowitą. Jednym z takich elementów jest samochód zastępczy. W przypadku rozliczania szkody z OC sprawcy, pokrzywdzonemu przysługuje on na czas naprawy. Oczywiście jego wynajem firma ubezpieczeniowa wlicza w koszty uznanej odpowiedzialności za szkodę. Tym samym, przy braku dostępności części i konieczności długiego oczekiwania na nie, może okazać się, iż po doliczeniu kwoty za samochód zastępczy zostanie przekroczona wartość naprawianego z polisy sprawcy samochodu, a tym samym wydana zostanie decyzja o szkodzie całkowitej. Można tego uniknąć jeżeli – w porozumieniu z firmą ubezpieczeniową – odpowiednio wcześnie zrezygnuje się z samochodu zastępczego.
Linia czasu
Pomimo iż w trakcie użytkowania każdy samochód – z małymi wyjątkami – traci swoją wartość, to ceny części do niego utrzymują ten sam poziom, a nawet drożeją. Dotyczy to wszystkich elementów, tak tych eksploatacyjnych, jak również blacharskich. Tym samym, przy takim samym zakresie szkody, z każdym upływającym miesiącem i rokiem, szansa iż firma ubezpieczeniowa przyzna szkodę całkowitą rośnie. Innymi słowy: czym mniejsza wartość pojazdu, tym większe prawdopodobieństwo uznania szkody całkowitej.
Rozwiązania
Nie ma rozwiązania, które gwarantowałoby w każdym przypadku niemożność uznania przez TU szkody całkowitej. Jednak są sposoby to minimalizujące. Jednym z nich jest wyrażenie zgody na naprawę pojazdu z zastosowaniem tzw. zamienników (części produkowanych przez alternatywne firmy względem oryginalnych dostawców do fabryk pojazdów producenta), jak również wykonanie naprawy w nieautoryzowanym serwisie marki. Kolejnym sposobem jest zaznaczenie na polisie gwarancji niezmienności wartości samochodu przez cały okres obowiązywania ubezpieczenia. Wtedy, w przypadku szkody, cena pojazdu nie jest ustalana na dzień jej wystąpienia, a brana z polisy.