Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

Peugeot 3008 Hybrid 145 GT - Burza mózgów


Robert Lorenc


Peugeot 3008 Hybrid 145 e-DCS6 GT

Testowany Peugeot 3008 przypomina arenę zmagań pomiędzy inżynierami, projektantami, materiałowcami oraz księgowymi. I to praktycznie na każdej płaszczyźnie. Czy celem było dostarczenie najlepszego produktu klientom? Sprawdźmy to.



Wydaje się, że Peugeot znalazł swoją tożsamość. Przynajmniej jeżeli chodzi o rysowanie z zewnątrz modeli. 3008 jest kolejnym, który nie pozostawia wątpliwości, co do swojego pochodzenia, i bardzo dobrze. Przy pierwszym kontakcie wydaje się również, iż wszystko zostało przemyślanie (drzwi zakrywające progi) i właściwie działa (dostęp bezkluczykowy). Wizualnie wnętrze może się podobać. Jest dobrze i logicznie poukładane, a projektanci nie zapomnieli o umieszczeniu małej




oraz spłaszczonej kierownicy, która już dla niektórych stała się synonimem tej marki.

Fotele zostały pokryte miłą w dotyku Alcantarą (opcjonalne wyposażenie wymagające dopłaty 9 199,99 PLN), która wygląda efektownie. Przednie fotele są doskonałe. Posiadają trzystopniowe ogrzewanie, na ich zagłówkach wybito logo Peugeot, a szeroka regulacja pozwala na niemal dowolne ułożenie naszego ciała. Nie tylko mają wysuwane siedzisko, dwie kołyski (przednią i tylną), regulację odcinka lędźwiowego, ale także możliwość ustawienia bocznego trzymania oraz funkcję masażu (z kilkoma rodzajami oraz trzema stopniami działania, z którego najwyższy jest wyraźnie odczuwalny). Do pełni szczęścia zabrakło tylko ich wentylacji. Niestety tego samego nie da się napisać o tylnej kanapie. O ile również posiada ogrzewanie (skrajne miejsca), jest miła w dotyku, a oparcie ma właściwie dobrany kąt (pozwala również na przewiezienie dłuższych przedmiotów dzięki przebiciu do bagażnika), to siedzisko jest za krótkie. Może to wina tego, iż usadowione zostało niemal równolegle z podłogą, a nie pod delikatnym skosem. Być może, jednak w obecnym ułożeniu zadowolone z podróży na tylnej kanapie będą jedynie osoby o przeciętnym wzroście. Niejako na pocieszenie pozostaje im liczba miejsca na nogi, która powinna zadowolić nawet osoby o wzroście pozwalającym na ściąganie produktów z najwyższej półki w sklepie bez korzystania z drabiny. Sprawnie działa bezdotykowe (ruchem nogi) otwieranie klapy bagażnika, którego kubatura z powodzeniem pomieści walizki na dłuższą wycieczkę.

Kabina praktycznie została pozbawiona fizycznych przycisków, na szczęście nie wszystkich. Takowy chociażby służy do włączania świateł awaryjnych, jest dźwigienka do zmiany trybów jazdy, a głośność mediów można regulować rolką na centralnej konsoli. Ona sama zawiera klimatyzowany i pojemny schowek w podłokietniku (otwierany na dwie strony, świetny patent) oraz drugi, również zamykany (pomieści sporą liczbę bibelotów, jak portfel, klucze, papierosy, zapalniczkę i jeszcze zostanie




w nim miejsce) i skrywający w swoim wnętrzu dwa gniazda USB typu „c” oraz gniazdo zapalniczki. Na jego wieczku znalazły się wytłoczki sugerujące, iż jest to doskonałe miejsce na telefon. Nie jest, i przy najbliższej okazji znajdzie się on na dywaniku pasażera. Faktyczne miejsce na smartfon zostało delikatnie ukryte. Znajduje się ono pod wyświetlaczem i-Toggles. Nieoceniony jest doskonały szyberdach z podświetlaną listwą ozdobną, którego przednią część można otworzyć lub uchylić. Jednak przed wyjściem z kabiny trzeba pamiętać o jego zamknięciu, gdyż automatycznie to się nie stanie, w przeciwieństwie do samego Peugeota 3008, który nie tylko zarygluje się, ale również złoży lusterka. Całość uzupełnia elektryczna roleta zasłaniająca szyberdach oraz schowek na okulary (doskonale).

Centralny wyświetlacz posiada bardzo dobrą rozdzielczość i w oczekiwany sposób reaguje na dotyk, ale tylko w zakresie przesuwania ekranów (prawo-lewo), bo na kliknięcia działa z opóźnieniem. Niestety system Peugeota 3008 startuje w różnym tempie. Czasami nie zdążyłem zapiąć pasa, a on już był gotowy na wyzwania, kiedy indziej start zajmował mu tyle czasu, że wyjechałem z miejsca parkingowego. Dziwne, ale powtarzalne. Przyzwyczaiłem się i teraz nawet nie uważam tego za wadę, a bardziej za wyróżnik. Menu jest rozbudowane i potrzeba poświęcić chwilę czasu, aby sprawnie poruszać się po nim. Doskonałym udogodnieniem jest i-Toggles, czyli dodatkowy wyświetlacz dotykowy, na którym znalazły się ikony kierujące w odpowiednie miejsca menu. Szkoda, że zmiana ustawień temperatury i nawiewów wymaga klikania w ekran, a funkcje masażu foteli zostały tak ukryte, iż mam wrażenie że jeśli nie wiedziałbym o ich istnieniu, do końca testu nie trafiłbym na nie. Zmiany wyświetlanych informacji i grafiki na ekranie przed kierowcą nie ma co szukać w menu centralnego ekranu. Służy do tego przycisk umieszczony na dźwigni po lewej stronie kierownicy. Istotny jest również ten znajdujący się na prawej dźwigni, gdyż wywołuje się nim informacje o podróży. Dobrze byłoby, aby Peugeot popracował jeszcze nad ergonomią proponowanych przez siebie rozwiązań. Nie jest źle, ale do ideału jeszcze dużo brakuje.

Peugeot 3008 Hybrid 145 e-DCS6 GT

Przypadło mi do gustu brzmienie, które oferują multimedia sygnowane logiem Focal (wyposażenie opcjonalne - wraz z szyberdachem - wymagające dopłaty 9 650 PLN). Może nie jest to jakość filharmonii, ale jako umilacz jazdy dający pewnego rodzaju uniesienia dźwiękowe uszom, sprawdza się znakomicie. Smartfon z Peugeotem 3008 paruje się sprawnie, jakość rozmów telefonicznych jest na wysokim poziomie, a bezprzewodowy Android Auto działa stabilnie oraz płynnie, i co najważniejsze nie przejmuje fabrycznego menu przy odpaleniu samochodu.

Szyby wpuszczają ciepło, którego bezpośrednio nie odczuwa się na ciele, ale znacząco nagrzewa się kabina powodując, że klimatyzacja nawet na najwyższym swoim biegu z mozołem ją schładza. Najbardziej jest to wyczuwalne w ciepły, ale pochmurny dzień. Przy pełnym słońcu efekt działania klimatyzacji jest zadowalający, ale pozostawiający płaszczyznę do narzekania. Wystarczy jednak, że na chwilę słońce schowa się za chmurami, a bardzo szybko temperatura we wnętrzu zmniejsza się. Co ciekawe szybciej odczuwają to pasażerowie tylnej kanapy niż osoby z przodu.

Bez wchodzenia w szczegóły ma się wrażenie, iż wszystko zostało dopracowane i przemyślane. Jednak to one tutaj są najważniejsze. W kabinie zastosowano taką ilość materiałów, że człowiek zastanawia się czy to nie samochód demonstracyjny tapicera lub sklepu z tkaninami. Fotele pokryte zostały Alcantarą, na boczkach drzwi oraz konsoli mamy dwa inne: taki, który wygląda na skórę (miękki) oraz tkaninę w odcieniu szarości z ciemniejszymi elementami. Aby było jeszcze inkluzywniej w nocy zmienia ona kolor, w moim przypadku na ciemnoniebieski lub jasnozielony, w zależności od trybu jazdy. Dodatkowo projektanci nie szczędzili plastiku i to takiego, którego nie chce się dotykać. Jest twardy i sprawia wrażenie, że podstawą jego zastosowania była niska cena nabycia. Tym samym, tylko na drzwiach, w zależności jak podniesiemy rękę, natrafimy na tkaninę, twardy plastik lub miękką skórę. Kierownica została pokryta perforowaną skórą licową, podobno, a przynajmniej tak twierdzi specyfikacja, bo w dotyku bardziej przypomina twardy plastik. Menu jest w języku polskim, ale nie całe, i nie mam tutaj na myśli obcojęzycznych nazw systemów. Otóż komuś zapomniało się przetłumaczyć submenu mediów i dostajemy foldery, które nazywają się Folders, Songs, Albums, itd. Oczywiście nie ma to wpływu na funkcjonalność, ale świadczy jedynie, że dział kontroli nie był skupiony w całym procesie tworzenia Peugeota 3008. Dla niektórych z pewnością są to didaskalia, jednak mnie zdziwiły i rozczarowały.

Peugeotem 3008 do przodu możemy poruszać się jednym z trzech trybów: Eco, Normal lub Sport. Różnice pomiędzy nimi nie są radykalne, ale odczuwalne. Eco pozwala na sprawną, acz majestatyczną jazdę. W trybie Normal napęd delikatnie szybciej, ale także z opóźnieniem, reaguje na naciśnięcie pedału gazu. Dobrze sprawdza się on w miejskich podróżach. Tryb Sport przy większych prędkościach utwardza mocniej układ kierowniczy i posiada największą werwę ze wszystkich. Różnicę pomiędzy trybami najlepiej zobrazuje małe doświadczenie: przy takim samym poziomie naciśnięcia pedału gazu w trybie Sport przyspieszamy, a w Eco napęd stara się utrzymać prędkość. Żaden z trybów nie zmienia natomiast charakterystyki zawieszenia, które zostało zestrojone blisko neutralnego. Jest na tyle komfortowe, że nie trzeba przejmować się nierównościami w drodze, i na tyle twarde, iż pokonywanie szybkich szykan nie powoduje bujania kabiny. Tak samo działa również układ hamulcowy. Jest skuteczny, o dobrym zestopniowaniu siły oraz właściwym poskoku pedału. Po puszczeniu pedału gazu, Peugeot 3008 lekko podhamowuje, jednak robi to z różnym natężeniem. Raz jest ono mocniejsze, a kiedy indziej bliskie żeglowania (efekt jakbyśmy w samochodzie z manualną skrzynią biegów wcisnęli pedał sprzęgła). Wszystko dzieje się automatycznie i nie mamy na to wpływu.





Napęd Peugeota 3008 pozwala na sprawne poruszanie się po mieście i po drogach lokalnych. Wtedy ma się wrażenie, iż liczba jego koni mechanicznych nawet została zaniżona. Odczucie zmienia się przy gwałtownym przyspieszeniu lub próbie szybkiego osiągnięcia przelotowej prędkości autostradowej. Wtedy, dotychczas rącze konie, zamieniają się w pociągowe. Oczywiście Peugeot 3008 nie ma problemu z osiągnięciem prędkości autostradowej, jednak dochodzi do niej w majestatycznym tempie. Za to utrzymanie jej nie stanowi dla niego żadnego wyzwania, i o ile w trakcie przyspieszania wyraźnie słyszany jest gang silnika (bliski basowemu o ciekawym brzmieniu), to przy jeździe z jednostajną prędkością, wycisza się do prawie niesłyszalnego w kabinie poziomu. Bez względu na tryb, największym wyzwaniem dla napędu i skrzyni biegów jest nagłe naciśnięcie pedału gazu. Ma się wtedy wrażenie, iż wpadają one w popłoch. Czujemy, że cała maszyneria pracuje, abyśmy zaczęli jak najszybciej przyspieszać, ale to się nie dzieje. Musi upłynąć odczuwalna chwila, aby zatrybiła oraz zaczęła działać, a i tak ma się wrażenie, że wykonując nasze polecenie mruczy do nas „i po co ten pośpiech”. W trakcie testu (nie nastawionego na oszczędzanie benzyny) nie udało mi się nawet zbliżyć do deklaracji producenta dotyczących spalania paliwa i w zależności od przebytej drogi, jej ukształtowania oraz liczby koniecznych zatrzymań, mój wynik oscylował między 8 a 10 l/100 km.

Systemy wspomagające i strofujące kierowcę zostały przez Peugeota dopracowane, a przynajmniej tak zachowywały się w testowanym egzemplarzu. Nie przeszkadzają w jeździe, tym bardziej nie starają się wybić na pierwszy plan i działają jakby w tle, tylko od czasu do czasu przypominając, że czuwają nad nami. Co nie powinno nikogo dziwić najbardziej zapracowany jest system sczytujący znaki. Nie udało mi się złapać go na złych wskazaniach, a jego sygnał dźwiękowy jest stonowany (można go wyłączyć do kolejnego odpalenia Peugeota 3008). System monitorujący martwe pole z wyczuciem włącza sygnalizację, nawet kiedy stoimy. System utrzymujący samochód w pasie jezdni nie jest radykalny w swoim działaniu i bardziej „grozi palcem” niż przejmuje prowadzenie. Podtaczanie pomimo lekkiego opóźnienia, pozwala na poruszanie się w korku oraz zaparkowanie tyłem pod górę. Za sprawą silnika elektrycznego, dzięki któremu pokonujemy pierwsze metry po ruszeniu, działanie systemu start-stop (można go wyłączyć do następnego odpalenia) jest praktycznie niezauważalne, aczkolwiek czujny obserwator wychwyci te momenty.

Peugeot zrobił dużo, aby parkowanie 3008 było bezemocjonalne, i takie faktycznie jest. Przyczyniają się do tego samoczynnie obniżające się lusterka zewnętrzne w trakcie cofania, precyzyjna kamera przednia oraz tylna ze zmieniającym się widokiem na ekranie w miarę zbliżania się do przeszkody, tak aby maksymalnie ułatwić nam parkowanie. A dla tych wszystkich, dla których z założenia parkowanie jest największym wyzwaniem i w jego trakcie zużywają całą energię, wraz ze zgaszeniem 3008 skrzynia biegów automatycznie przeskakuje na "P" (parking) i zaciągany jest hamulec ręczny.

Peugeot 3008 Hybrid 145 e-DCS6 w wersji GT (kosztujący cennikowo 164 600 PLN, a 193 150 PLN po doposażeniu go o elementy obecne w testowanym egzemplarzu) jest trochę jak wynik burzy mózgów, z której uczestnicy wychodzili na różnych etapach uzgodnień. Wyszedł z tego model, który w mieście oraz na drogach lokalnych jest w stanie doskonale ukryć swoje niedoskonałości i to do tego stopnia, iż poruszając się tylko w tych środowiskach możemy nawet nie wiedzieć o ich istnieniu. Peugeot 3008 jest modelem, który nie lubi jak pedał gazu traktuje się zerojedynkowo, mniej więcej w takim samym stopniu jak przyspieszania do prędkości autostradowych. Zadowolenie z poruszania się nim w bardzo dużym stopniu uzależnione jest od charakteru dróg jego eksploatacji.






Specyfikacja Peugeot 3008 Hybrid 145 e-DCS6 GT:
Silnik: benzynowy
Pojemność silnika: 1199 cm3
Maksymalny moment obrotowy: 230 Nm
Moc maksymalna silnika elektrycznego: 21 KM
Maksymalny moment obrotowy silnika elektrycznego: 51 Nm
Nominalna pojemność baterii trakcyjnej: 0,4 kWh
Maksymalna moc systemowa: 145 KM
Skrzynia biegów: automatyczna dwusprzęgłowa
Prędkość maksymalna: 201 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 10,2 sek.
Zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 5,6 l/100 km
Emisja CO2: 125 g/km
Długość: 4535 mm
Szerokość: 1890 mm
Wysokość: 1665 mm







Peugeot 3008 Hybrid 145 e-DCS6 GT

Wnętrze Peugeota 3008 Hybrid 145 e-DCS6 GT







Podziel się:




Lipiec 2025

Tekst i zdjęcia: Robert Lorenc

Dziękuję firmie Auto Centrum Golemo - Autoryzowanemu Dealerowi Peugeota – z ul. Opolskiej 9 w Krakowie za użyczenie samochodu do testu.
Zdjęcia wykonane smartfonem nubia Focus Pro 5G.

Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


ZOBACZ NUMER




Warte uwagi