Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Historia

(Nie)zapomniane samochody koncepcyjne: BMW Just 4/2, Rinspeed Bedouin, Škoda Joyster


Mariusz Barański


Škoda Joyster

Rinspeed Bedouin to efektowny shooting brake ze zwiększonym prześwitem, dający się w dodatku łatwo i szybko przekształcić w praktycznego pick-up’a. Ciekawostek związanych z tym pochodzącym ze Szwajcarii autem koncepcyjnym jest jednak znacznie więcej, a szczegółowe informacje na ów temat znajdują się w niniejszym artykule.

BMW Just 4/2


BMW Just 4/2

Bezkompromisowy roadster zaprezentowany w 1995 roku na salonie samochodowym w Tokio. Zgodnie z założeniami twórców miał zapewniać niczym niezmąconą radość z jazdy -stąd jego tak radykalny charakter. Podstawę konstrukcji nieposiadającego dachu auta stanowiła lekka i wytrzymała aluminiowa rama przestrzenna, do której przymocowano




elementy poszycia wykonane z włókna węglowego. Nad całością górował solidny pałąk przeciwkapotażowy. Okrągłe reflektory oraz koła do spółki z błotnikami zostały odseparowane od nadwozia, a niczym nieosłonięte, niezależne zawieszenie było dobrze widoczne z zewnątrz. Zamiast przedniej szyby samochód posiadał niską owiewkę, która dzięki podgięciu górnej części i pomocy deflektora miała kierować strumień powietrza ponad głowy pasażerów. Z kolei klasycznie otwierane drzwi zastąpiono unoszonymi drzwiami nożycowymi. Warto dodać, że ich panele można było łatwo i szybko zdemontować, co pozwalało uczynić pojazd jeszcze bardziej przewiewnym. W ascetycznym wnętrzu znajdowały się dwa filigranowe, wyraźnie wyprofilowane fotele ze zintegrowanymi zagłówkami, skórzaną tapicerką i stelażami wykonanymi z włókna węglowego. Każdy fotel miał regulowane pochylenie oparcia, a do tego można go było przesuwać w płaszczyźnie przód-tył za pomocą pokrętła znajdującego się w przedniej części siedziska. Za trójramienną, obszytą skórą kierownicą umieszczono atrakcyjnie wyglądający zestaw najpotrzebniejszych wskaźników (w jego skład wchodziły prędkościomierz, obrotomierz i wskaźnik poziomu paliwa), natomiast w centrum deski rozdzielczej - panel do obsługi świateł. Całości dopełniała efektowna dźwignia zmiany biegów. Z racji otwartego nadwozia na wyposażeniu auta znalazły się specjalnie zaprojektowane kombinezony i kaski, mające chronić pasażerów przed działaniem niekorzystnych warunków atmosferycznych. Do wprawiania BMW Just 4/2 w ruch służył benzynowy, czterocylindrowy, rzędowy silnik pochodzący z seryjnego motocykla BMW K1100. 1.1-litrowa, 100-konna jednostka została umieszczona poprzecznie między tylnymi, napędzanymi kołami i połączona z samochodową, ręczną skrzynią biegów (w celu umożliwienia cofania za pomocą biegu wstecznego). Dla zrównoważenia rozkładu masy chłodnicę i akumulator umieszczono z przodu. Ważące zaledwie 550 kg auto potrafiło przyspieszać od 0 do 100 km/h w około 6 sekund i rozpędzać się do 180 km/h, z kolei skuteczne wytracanie prędkości zapewniał mu układ hamulcowy z czterema perforowanymi tarczami. Z dostępnych informacji wynika, że zbudowano trzy egzemplarze BMW Just 4/2: niebieski, czerwony i srebrny. Ten pierwszy był jednak najbardziej dopracowany i w przeciwieństwie do pozostałych posiadał między innymi dwie poduszki powietrzne, skórzane wykończenie wnętrza dopasowane kolorystycznie do poszycia nadwozia, dwa efektownie wyglądające tłumiki oraz umieszczony nad silnikiem bagażnik, który w razie potrzeby można było zdjąć i nosić ze sobą jako walizkę.

Rinspeed Bedouin


Rinspeed Bedouin

Muskularny crossover pokazany w 2003 roku na salonie samochodowym w Genewie. Miał postać shooting brake’a ze zwiększonym prześwitem, dającego się w dodatku łatwo i szybko przekształcić w praktycznego pick-up’a. Mierzące 446 cm długości, 198 cm szerokości i 146 cm wysokości auto zbudowano na bazie Porsche 911 (996) w wersji Carrera 4, z którego przejęto płytę podłogową i napęd na cztery koła. Natomiast silnik zapożyczono z Porsche 911 (996) w wersji Turbo. Był to sześciocylindrowy bokser o pojemności skokowej 3.6 litra, który dzięki dwóm turbosprężarkom osiągał moc 420 KM. Co ciekawe, na potrzeby Bedouina przystosowano go do zasilania sprężonym




gazem ziemnym, uchodzącym za bardzo ekologiczny rodzaj paliwa. Znajdująca się za tylną osią i połączona z sześciobiegową skrzynią ręczną jednostka napędowa zapewniała ważącemu 1640 kg samochodowi adekwatne do oczekiwań osiągi, umożliwiając przyspieszanie od 0 do 100 km/h w 5,9 sekundy i rozpędzanie się do 250 km/h (na więcej nie pozwalał elektroniczny ogranicznik), okraszone rasowym dźwiękiem generowanym przez sportowy układ wydechowy ze stali nierdzewnej, który wieńczyły dwie frezowane, aluminiowe końcówki. Precyzja prowadzenia oraz zwinność również nie budziły zastrzeżeń, co stanowiło zasługę przede wszystkim progresywnego układu kierowniczego. Jednak zgodnie z założeniami twórców Bedouin miał się doskonale spisywać nie tylko w trakcie szybkiej jazdy po utwardzonych drogach, ale także podczas wypadów w lekki teren, czemu sprzyjały: efektywny napęd 4x4, zwiększony o 15 cm względem konstrukcyjnej bazy prześwit, zaawansowane zawieszenie z regulacją twardości i wysokości oraz terenowe opony Continental (przednie - o szerokości 25,5 cm i profilu 55, a tylne - o szerokości 28,5 cm i profilu 50). Natomiast jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny, to pokrewieństwo auta z poliftingowym Porsche 911 (996) było wyraźnie widoczne. Oprócz charakterystycznych proporcji nadwozia (długie zwisy przy stosunkowo krótkim rozstawie osi) oraz wyglądu jego przedniej części, Bedoiun odziedziczył po modelu z Zuffenhausen reflektory, przednią maskę, drzwi, lusterka oraz szyby przednią i boczne. Z kolei zderzaki, błotniki, progi, łuki dachu i ramę przedniej szyby wykonano we własnym zakresie z materiału kompozytowego typu pre-preg. Całość pokryto opalizującym lakierem, który w zależności od kąta patrzenia rejestrowany był przez oczy jako jasnozielony lub miedziany. Na tym tle wyróżniały się lusterka, zwracające uwagę za sprawą błyszczącego, kryształowego lakieru. Poza tym wzrok przyciągały efektowne, LED-owe tylne światła oraz piękne detale, a konkretnie logo marki na przedniej masce oraz napis „RINSPEED” na tylnym pasie - obydwa wykonane z kryształów Swarovskiego. Do tego dochodziły atrakcyjne, pięcioramienne, osiemnastocalowe, dwuczęściowe felgi aluminiowe. Poza tym duże wrażenie robiły dach oraz pokrywa znajdującego się nad silnikiem bagażnika, które składały się z profili aluminiowych oraz szkła powleczonego specjalną, zielonkawą folią, zapewniającą ochronę przed promieniowaniem UV. Rinspeed Bedouin, podobnie jak jego konstrukcyjna baza, zaliczał się do samochodów typu 2+2, co oznacza, że dysponował czterema miejscami w kabinie, ale te w drugim rzędzie nadawały się przede wszystkim dla dzieci lub do przewożenia podręcznego bagażu. Co prawda, dzięki podniesionej w tylnej części linii dachu było tam więcej miejsca na głowy pasażerów niż w Porsche, ale na nogi pozostało go tak samo niewiele. Zresztą, wnętrze Bedoiuna pochodziło praktycznie w całości z 911 (996), tyle że wykończono je w znacznie bardziej ekskluzywny sposób. Mianowicie, niemal wszystko, na czele z deską rozdzielczą, tunelem środkowym, siedzeniami i sporymi fragmentami boczków drzwi, pokryto skórą Poltrona Frau w brązowym kolorze o nazwie Cotto. Poza tym, skórze na boczkach drzwi towarzyszyła alcantara wysadzana niezliczoną ilością kryształów Swarovskiego. Tymi ostatnimi ozdobiono również wskaźniki oraz napisy „RINSPEED” nadrukowane laserowo na oparciach przednich siedzeń. Natomiast w uchwyt dźwigni zmiany biegów wkomponowano lity, wielopłaszczyznowy kryształ. Warto także dodać, że istotnej zmianie poddano oryginalną, czarną kierownicę, odcinając górną część jej wieńca, a w miejscach odcięć montując uchwyty dźwigni zmiany biegów z Porsche 911 (996). Owe uchwyty wykończono brązową skórą Poltrona Frau, a szczyt każdego z nich ozdobiono polem wysadzanym kryształami Swarovskiego. W rezultacie modyfikacji kierownica przyjęła formę wolantu. We wnętrzu znalazło się też miejsce dla rozkładanego, siedmiocalowego, kolorowego wyświetlacza LCD. Został on umieszczony w podsufitce nad przednią szybą i pokazywał obraz z kamery cofania oraz umożliwiał oglądanie filmów na płytach DVD, a nawet granie w gry, dzięki możliwości podłączenia zewnętrznego urządzenia, takiego jak konsola Sony PlayStation. Najciekawsze w Rinspeedzie Bedouinie było jednak to, że łatwo i szybko można go było przekształcić z czteromiejscowego shooting brake’a w dwuosobowego pick-up’a. W tym celu wystarczyło złożyć oparcie kanapy, a następnie nacisnąć odpowiedni przycisk na wchodzącym w skład wyposażenia auta pilocie, co sprawiało, że dach za przednimi siedzeniami ulegał złożeniu, „łamiąc się” mniej więcej w połowie swojej długości. Finalnie, jego przednia część ustawiała się w pionie, tworząc ścianę oddzielającą kabinę od skrzyni ładunkowej, a tylna przemieszczała się w dół, stając się przednim fragmentem podłogi skrzyni (jej tylny fragment stanowiła powierzchnia będąca dotychczas podłogą bagażnika). Dodatkowo, również za pośrednictwem pilota, można było opuścić tylną burtę skrzyni ładunkowej (która wcześniej pełniła rolę pokrywy bagażnika). Dzięki temu podłoga skrzyni ulegała wydłużeniu ze 140 do 185 cm. Rinspeed Bedouin był więc naprawdę wszechstronnym samochodem zarówno w kontekście możliwości jazdy po bardziej lub mniej utwardzonych drogach, jak i pod względem funkcjonalności.





Škoda Joyster


Škoda Joyster

Atrakcyjne, miejskie auto zaprezentowane w 2006 roku na salonie samochodowym w Paryżu. Zostało stworzone z myślą przede wszystkim o młodych ludziach, mając idealnie trafiać w ich gusta zarówno pod względem wyglądu, jak i wyposażenia. Trzeba przyznać, że naprawdę się postarano, aby ten ambitny cel osiągnąć. W rezultacie Joyster bez wątpienia mógł się podobać, i to nie tylko docelowej grupie odbiorców. Z przodu auta wzrok przyciągały ostro narysowane, LED-owe reflektory oraz wyraźny „garb” na pokrywie silnika, natomiast z tyłu - połączone świetlnym pasem LED-owe światła w kształcie litery „L” oraz centralnie umieszczona, mająca formę odwróconego trapezu końcówka układu wydechowego. Z kolei patrząc na samochód z boku uwagę zwracały między innymi mocno wysunięta w kierunku frontu przednia szyba, zwężające się ku tyłowi szyby boczne, opadająca ku tyłowi linia dachu, czarne słupki A i B, masywny słupek C, lusterko z wyraźnie pochyloną do tyłu nóżką oraz wysuwana klamka drzwi. Zaprojektowane w minimalistycznym stylu wnętrze utrzymano w czarno-żółtej kolorystyce i urozmaicono srebrnymi detalami. Za kierownicą widniał w pełni cyfrowy zestaw wskaźników, natomiast na środku deski rozdzielczej znajdował się schowek przeznaczony na przenośny, dotykowy komputer osobisty typu UMPC, który docelowo należało zamocować na przytwierdzonej do kokpitu szynie, pozwalającej przesuwać go bliżej kierowcy lub pasażera. Owo urządzenie stanowiło pokładowe centrum informacyjno-rozrywkowe, umożliwiając między innymi łączenie się z Internetem, korzystanie z telefonii internetowej i nawigacji satelitarnej oraz odtwarzanie ulubionej muzyki. Oprócz tego, pozwalało zmieniać barwę oświetlenia nastrojowego w kabinie oraz wyświetlało informacje dotyczące auta, takie jak na przykład ciśnienie w oponach i temperatura oleju silnikowego, a nawet sygnalizowało ewentualne usterki. Ponadto, służyło jako dziennik pokładowy, mający w zamyśle przydawać się autoryzowanym stacjom obsługi podczas dokonywania przeglądów okresowych i napraw pojazdu. Oczywiście, w razie potrzeby, urządzenie UMPC można było odpiąć od szyny, wziąć ze sobą i wykorzystywać poza samochodem w charakterze typowego komputera przenośnego. Kończąc temat sposobów sterowania pokładowymi funkcjami Škody Joyster należy wspomnieć jeszcze o tym, że klimatyzację obsługiwało się tutaj za pomocą nisko umieszczonego panelu mającego postać dwóch fizycznych pokręteł z umieszczonymi na nich wyświetlaczami. Pod deską rozdzielczą, na całej jej szerokości, rozciągała się praktyczna półka. Wnętrze doświetlał duży dach panoramiczny, którego przednią część można było odsunąć. Pasażerowie mieli do dyspozycji dwa rzędy siedzeń. W pierwszym rzędzie zamontowano fotele ze zintegrowanymi zagłówkami oraz umieszczonymi z tyłu oparć pojemnikami pełniącymi funkcję schowków. Poza tym, oparcie fotela pasażera można było złożyć, dzięki czemu znajdujący się na nim pojemnik stawał się łatwo dostępny dla kierowcy podczas jazdy. Co więcej, obydwa pojemniki dawały się łatwo wyjąć z uchwytów, a dzięki zintegrowanym paskom nic nie stało na przeszkodzie, aby nosić je jako plecaki. W drugim rzędzie znajdowała się dwumiejscowa kanapa z dzielonym oparciem, które po złożeniu tworzyło płaską, równą powierzchnię z podłogą bagażnika. Dostęp do tego ostatniego umożliwiała poziomo podzielona pokrywa: jej górna, obejmująca fragment dachu część unosiła się, a dolna - opuszczała. Co ciekawe, w dolną część wbudowano dodatkowo rozkładaną, tapicerowaną ławkę, która była przeznaczona dla dwóch osób, wytrzymywała obciążenie do 150 kg i docelowo miała się świetnie sprawdzać na przykład podczas przerwy w trakcie dłuższej podróży.














Podziel się:




Lipiec 2025

Tekst: Mariusz Barański
Zdjęcia: BMW AG, Rinspeed AG, Škoda Auto a.s.

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


ZOBACZ NUMER




Warte uwagi