Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Caravaning

Turystyka z przyczepą kempingową. Poradnik dla laika



Turystyka z przyczepą kempingową

Poruszanie się z zapiętą do samochodu przyczepą kempingową nieodzownie kojarzy się z wolnością wyboru miejsca wypoczynku i uniezależnieniem się od oferty noclegowej. Warto jednak poznać nie tylko specyfikę tej formy podróżowania, ale również eksploatację przyczepy kempingowej, jaki oferuje komfort, czy też możliwości zakupu.



[podstawy]


Robert Lorenc: Czy posiadając zwykłe prawo jazdy kategorii B możemy prowadzić samochód osobowy z podpiętą przyczepą kempingową?
Bogdan Kalinka (firma Elcamp):
Jeżeli łączna dopuszczalna masa całkowita (DMC) samochodu osobowego i przyczepy kempingowej nie przekracza 3,5 tony, to taki zestaw można prowadzić mając tylko kategorię B.

Czy samochód ciągnący musi być cięższy od przyczepy?
Myślę, że mało prawdopodobne jest, aby producent samochodu dopuścił ciągnięcie przyczepy cięższej od holownika. Obecnie należy się kierować tym, co jest




zapisane w dowodach rejestracyjnych pojazdów mających docelowo wejść w skład zestawu. Jeżeli np. auto ma DMC wynoszące 2 tony, to DMC przyczepy może wynosić maksymalnie 1,5 tony, aby zmieścić się w limicie 3,5 tony.

Czy to obniża wybór wśród przyczep?
Nie. Na dzień dzisiejszy jest bardzo duży wybór przyczep o DMC do 1,5 tony, zarówno wśród tych o mniejszych, jak i większych gabarytach. W tej kategorii wagowej trudno będzie natomiast znaleźć przyczepę typowo zimową. Raczej będą to przyczepy na wiosnę, lato i jesień, przeznaczone nawet dla siedmiu osób.

Jaki komfort oferują przyczepy?
Wszystkie mają prysznic, toaletę i kuchnię, przynajmniej te dostępne u nas. Wielkość prysznica zależy od klasy przyczepy. Im tańszy i mniejszy model, tym wszystko jest bardziej skompresowane. W efekcie w jednym miejscu mamy przykładowo i toaletę i prysznic, oddzielone kotarą. Natomiast od modeli, w przypadku których na początku oznaczenia widnieje cyfra 4 (mówimy tutaj o Adrii) łazienka jest już na tyle duża, że dorosły człowiek jest w stanie do niej wejść, obrócić się i umyć. Jedne modele mają prysznic połączony z toaletą, inne natomiast mają osobną kabinę prysznicową. Konfiguracje są różne, ale myślę, że generalnie nie odbiegają od standardów, które mamy w domu. Jeżeli natomiast chodzi o kuchnie, to przeważnie mamy dwa lub trzy palniki. Problem zawsze jest z miejscem roboczym, co Adria rozwiązuje na różne sposoby. Tak czy inaczej kuchnia w przyczepie jest w pełni funkcjonalna i da się na niej spokojnie ugotować posiłek.

[podróż]


Czy samochód trzeba jakoś przygotować do ciągnięcia przyczepy?
Jeżeli auto posiada hak, to do ciągnięcia przyczepy jest przygotowane przez producenta. Zadbajmy natomiast o to, aby było ono w pełni sprawne, zwracając uwagę chociażby na kondycję ogumienia. Sprawdźmy również, jaka wartość DMC widnieje w dowodzie rejestracyjnym auta, aby zyskać pewność, że daną przyczepę możemy ciągnąć zgodnie z prawem.

Czy trzeba przedłużać boczne lusterka samochodu, jeżeli okazuje się, że widzimy w nich przyczepę, a nie to, co jest za nią?
Nawet jeżeli nie jest to wymuszone przez przepisy, warto to zrobić dla własnego bezpieczeństwa i komfortu. W większości przypadków przyczepy kempingowe są o wiele szersze od samochodów osobowych i po ich podpięciu nie widać, co dzieje się za zestawem. Dlatego osobiście polecam




montaż przedłużonych lusterek, bo dzięki nim problem ulega rozwiązaniu.

Czy podczas jazdy można przebywać w przyczepie kempingowej?
Nie. To absolutnie niedopuszczalne. Nie ma tam bowiem miejsc z pasami bezpieczeństwa.

Jeżeli więc mamy pięciomiejscowy samochód, to np. siedmiomiejscowa przyczepa jest nam zbędna, bo i tak jej w pełni nie wykorzystamy.
Nie do końca. To, że przyczepa ma siedem miejsc nie oznacza, że ma siedem łóżek zamontowanych na stałe i możemy w niej tylko spać. Tak naprawdę siedem miejsc jest opcjonalnych, bo najczęściej takie przyczepy mają cztery albo pięć miejsc (w zależności od ilości łóżek piętrowych) oraz dwa opcjonalne miejsca mogące powstać z przestrzeni dziennej, która w trakcie dnia funkcjonuje jako jadalnia czy salon, a na noc opuszczamy stół, zakładamy poduszki i robią nam się dwa dodatkowe miejsca do spania.

A jak przygotować przyczepę do jazdy?
Wystarczy wejść do środka i zamknąć okna, szyberdachy, szafki oraz szuflady, a także zadbać o to, aby we wnętrzu nie było żadnych luzem pozostawionych przedmiotów, które w czasie jazdy mogłyby się samoczynnie przemieszczać. Warto również zwrócić uwagę na stół. W przypadku naszych przyczep polecamy go na czas podróży opuścić do pozycji transportowej, dzięki czemu nie ma obaw, że się wywróci.

Nie można jechać z otworzonymi oknami i szyberdachami w zabudowie?
Nie, ponieważ pęd powietrza mógłby je wyrwać.

Czy istnieją jakieś zabezpieczenia przed używaniem kuchenki w trakcie jazdy?
Nie, a wręcz przeciwnie. Producenci zapewniają dostępność gazu podczas jazdy, ponieważ na razie, przynajmniej w przypadku firmy Adria której jesteśmy autoryzowanym dealerem, stosowane są lodówki absorpcyjne, czyli korzystające z gazu. Dlatego ludzie często jeżdżą cały czas z włączonym gazem. Jego zamknięcie jest oczywiście w każdej chwili możliwe. Służy do tego specjalny reduktor. Natomiast nie ma samoczynnego odcięcia gazu na czas jazdy. Jeżeli jednak nie mamy odpowiednio dostosowanej instalacji butla powinna być zakręcona. Tak jak w każdej innej sytuacji, trzeba się po prostu kierować zdrowym rozsądkiem.

Gdzie zgodnie z przepisami można parkować samochodem z przyczepą kempingową?
Parkować można wszędzie. Należy jednak odróżnić parkowanie od kempingowania. Nie ma problemu z tym, aby np. podczas jazdy autostradą zatrzymać się na MOP-ie czy innym parkingu i zrobić sobie przerwę. „Schody” zaczynają się wtedy, gdy zaczynamy kempingować w miejscu niedozwolonym, takim jak chociażby strefa płatnego parkowania w mieście.

Czyli na MOP-ie nie możemy np. ugotować sobie obiadu.
Możemy, dopóki stoimy w wytyczonym miejscu postojowym. To, co dzieje się wtedy w przyczepie nie powinno nikogo interesować. Natomiast jeżeli zaczniemy spuszczać wodę, rozkładać markizę, blokować sąsiednie miejsca postojowe, to pojawi się problem. Co więcej, parkingi nie posiadają infrastruktury kempingowej, więc nie znajdziemy przy nich np. podpięcia do prądu . Dlatego nawet ze zdroworozsądkowego punktu widzenia nie nadają się do kempingowania.

Turystyka z przyczepą kempingową

Czy na parkingach możemy spać?
Myślę, że nie ma z tym problemu. Skoro kierowcy ciężarówek zatrzymują się na MOP-ach i śpią, to dlaczego w przypadku zestawów z przyczepami kempingowymi miałoby być inaczej.

[wypoczynek]


Dozwolony jest postój w lesie czy na łące?
Z tym bywa różnie. Oczywiście, nie możemy wjeżdżać do każdego lasu, a jeśli nawet, to nie wolno urządzać postoju tam, gdzie nam się podoba. Warto jednak wiedzieć, że w Polsce funkcjonuje program „Zanocuj w lesie”. W jego ramach wytyczono miejsca, w które można spokojnie dojechać pojazdem kempingowym i spać. Jeżeli z nich korzystamy, to pamiętajmy, aby nie spuszczać tam wody szarej, nie wyrzucać kasety toaletowej i nie zostawić po sobie śmieci. Jeżeli konkretne miejsce zostało przez dane nadleśnictwo wyznaczone do kempingowania, to nie ma problemu, aby w takim charakterze je wykorzystywać. Niestety, takich miejsc jest w Polsce mało. Z kolei tzw. postoje „na dziko”, czyli bez dostępu do zewnętrznych systemów i poza przeznaczonymi do tego celu miejscami, np. w lesie czy na łące, mogą nas wpędzić w kłopoty, bo nie zawsze są legalne.

Ma tutaj znaczenie, czy podróżujemy kamperem, czy samochodem z przyczepą kempingową?
Nie, bardziej chodzi o kwestie techniczne, a konkretnie możliwości danego pojazdu do jazdy po bezdrożach. Zwykły samochód osobowy z przyczepą na haku jest znacznie bardziej podatny na ugrzęźnięcie na gruntowej czy leśnej drodze niż kamper, szczególnie taki z napędem na cztery koła.

Jak bardzo samowystarczalna jest przyczepa kempingowa?
Na jej pokładzie mamy oczywiście wodę, gaz i prąd, problem jednak w tym, że fabrycznie produkty Adrii w większości przypadków nie posiadają zbiornika na szarą wodę i w efekcie wypływa ona pod przyczepę. Oczywiście, taki zbiornik można sobie dodatkowo zamontować i nie ma z tym problemu, ale generalnie przyczepy podczas biwakowania „na dziko” sprawdzają się gorzej niż kampery. Przykładowo, mają mniejsze zbiorniki na czystą wodę - ich objętość standardowo wynosi bowiem 50 litrów.

Czy przyczepa korzysta z prądu z samochodu, czy ma własny magazyn energii?
Wszystkie nasze przyczepy mają miejsce na akumulator, więc można go sobie zamontować. Można też oczywiście podłączyć się do gniazdka w aucie, co wystarczy do zasilania pompki wody czy światła, ale trzeba pamiętać, że akumulator w samochodzie też ma ograniczony zasób energii. Do tego dochodzą jeszcze dość spore straty na odcinku od akumulatora do haka, a następnie od haka do przyczepy. Dlatego raczej polecam montaż akumulatora w przyczepie, dzięki czemu w pewnym stopniu zapewnimy sobie niezależność.

Ile może maksymalnie trwać kempingowanie „na dziko”?
Wszystko zależy od szybkości zużywania dostępnych zasobów wody i energii. Jeżeli stajemy gdzieś w dziczy, idziemy na całodzienną, pieszą wycieczkę krajoznawczą i wracamy, aby się tylko umyć i przespać, to zasoby wystarczą nam pewnie na długo. Natomiast jeżeli planujemy po prostu siedzieć w lesie, korzystać z wody, gazu i energii elektrycznej, aby np. pracować na laptopie, to zasobów może nam wystarczyć powiedzmy na weekend. Prądu być może by nam nie brakło, ponieważ laptop nie zużywa go dużo, ale martwiłbym się o wodę, bo 50 litrów w przypadku czterech osób to bardzo mało. Trzeba również pamiętać, że po umyciu się woda czysta zamienia się w wodę szarą, której nie możemy spuścić w miejscu postoju „na dziko”.

Standardem są kuchnie na gaz, czy zdarzają się też elektryczne?
W znakomitej większości przypadków są gazowe, ponieważ elektryczne zużywają bardzo dużo prądu, co w przypadku przyczepy jest mocno niepożądane.

Czy w przyczepie lepiej mieć i gaz, i prąd, czy może sam prąd, bez gazu?
Uważam, że optymalnie jest mieć zarówno gaz, jak i prąd. Ani z jednego, ani z drugiego nie można zrezygnować chociażby z tego względu, że podczas przebywania na kempingu może się okazać, iż przyłącze prądowe ma ograniczoną moc i np. płyta grzewcza nie będzie nam działać. Tymczasem jedenastokilowa butla z gazem, szczególnie w okresie letnim, gdy gaz jest używany tylko do gotowania, wystarcza na bardzo długo, a w razie potrzeby można ją w Polsce wymieniać na stacjach paliw. Alternatywnie można sobie zamontować system GasBank pozwalający na tankowanie LPG na stacjach bezpośrednio do butli.

A jak wygląda przestrzeń sypialna?
Przede wszystkim mamy w niej duże, wygodne łóżko, ale nie posiada ono ustandaryzowanego rozmiaru. W przyczepach łóżka mają zazwyczaj od 1,9 do 2 metrów długości, więc dobrze wyśpi się na nich człowiek mający nawet 1,9 metra wzrostu.





Czy w sprzedaży są garnki i sztućce przeznaczone do pojazdów kempingowych?
Oczywiście. Jest cała gama stricte kempingowych produktów kuchennych, takich jak kubki, talerze, miski itd. Są one wykonane z tworzywa zwanego melaminą, będącego znakomitą imitacją szkła lub porcelany, w zależności od tego, jak zostało wykończone. Jednocześnie jest ono lekkie i wytrzymałe, dzięki czemu nawet jeśli wykonany z niego produkt nam spadnie, to ani sam się nie rozbije, ani nie uszkodzi powierzchni, w którą uderzy. Gorzej jest z garnkami i patelniami, które są wykonane z żeliwa. Rozsądnie jest wybierać jak najlżejsze, aby maksymalnie ograniczyć wagę kuchennego wyposażenia. Warto jeszcze dodać, że wszystkie szafki i szuflady w przyczepach są zamykane, co zabezpiecza je przed samoistnym otworzeniem się, więc nie ma obaw, że podczas jazdy coś z nich wypadnie.

Jak dbać o toaletę?
Obecnie w pojazdach kempingowych króluje toaleta chemiczna, potrzebująca do działania tylko odpowiedniej chemii, która jest powszechnie dostępna. Może ona być w formie płynu lub kapsułek. Do tego musimy zaopatrzyć się w specjalny, rozpuszczalny papier toaletowy, a toaletę na bieżąco opróżniać. Nie ma natomiast żadnych wymagań co do wody, a konkretnie jej twardości.

Jak często trzeba opróżniać toaletę?
Wszystko zależy od tego, ile osób i jak często będzie z niej korzystać. Pojemność kasety w toalecie wynosi około 20-23 litry, więc wcale nie aż tak mało. Z rozmów z naszymi klientami wynika jednak, że bardzo wielu z nich toaletę w przyczepie traktuje jako opcję awaryjną, decydując się raczej na korzystanie z toalety czy prysznica na kempingu.

Czy możemy używać domowego płynu do mycia naczyń?
Tak. Musimy tylko pamiętać, aby nie wrzucać resztek jedzenia do zlewu, ponieważ rury odprowadzające z niego wodę mają mniejszą średnicę niż te w domu i w efekcie mogłyby dość szybko ulec zapchaniu. To samo dotyczy zresztą rur od umywalki.

Czy warto wybierać szeroko pojętą chemię przeznaczoną stricte do pojazdów kempingowych?
Sądzę, że jak najbardziej tak, ponieważ są to produkty specjalistyczne, stworzone konkretnie z myślą o właśnie takim zastosowaniu.

Gdzie w Polsce, w legalny sposób, możemy się pozbyć szarej wody?
Miejsce do jej zrzucenia znajduje się prawie na każdym kempingu, a także na niektórych MOP-ach. Nie ma z tym więc dużego problemu.

Czy istnieje możliwość podłączenia do pojazdu kempingowego wody z zewnętrznego źródła?
Tak, z tym że jest to opcja, którą na zamówienie może zamontować nasz serwis. Określa się to jako przyłącze wody miejskiej. To bardzo przydatne rozwiązanie, ponieważ coraz więcej pól kempingowych oferuje dostęp do zewnętrznego źródła wody. Wystarczy wpiąć się za pomocą szybkozłączki i już mamy wodę w obiegu. Dzięki temu nie musimy korzystać z zapasu znajdującego się w pokładowym zbiorniku. Jeżeli na kempingu znajduje się dodatkowo kratka ściekowa, to już w ogóle można poczuć się niemal jak w domu.

Czy tak samo można zrobić z prądem?
Oczywiście. Jeżeli zamontujemy w przyczepie opcjonalne przyłącze prądu, to na kempingu będziemy mogli podpiąć się do zewnętrznej sieci, co z zresztą jest wręcz podstawą podczas biwakowania.

[po sezonie]


Jak prawidłowo przygotować przyczepę kempingową do dłuższego postoju po zakończeniu sezonu?
Najlepiej byłoby schować ją w ciepłym garażu, ale równie dobrze może stać „pod chmurką” przez cały rok i nie będzie to dla niej żaden kłopot. Jeżeli jednak pozostawiamy ją na zewnątrz, to należy systematycznie doglądać, czy w środku nie dzieje się nic złego, a przy okazji od czasu do czasu zagrzać wnętrze. Dzięki temu kolejny sezon będzie można zacząć bez nieprzyjemnych niespodzianek. Jednak bez względu na wszystko trzeba pamiętać, że nieużywany przedmiot szybciej niszczeje.

Czyli generalnie przed długotrwałym postojem zakręcamy gaz, wodę, zamykamy drzwi i możemy iść.
Tak, z tym że w przypadku wody samo zakręcenie nie wystarczy - trzeba się jej bowiem dokładnie pozbyć poprzez spuszczenie ze wszystkich układów, zbiorników, bojlera, kranów itp., szczególnie wtedy, gdy pojazd na zimować „pod chmurką”. Jeśli tego nie zrobimy, to podczas mrozów może dojść do rozsadzenia elementów pokładowej instalacji wodnej.

A co zrobić z butlą z gazem?
Najlepiej ją wymontować i zabrać w bezpieczne miejsce, chociażby z tego powodu, że mieszanka propan-butan nie jest odporna na mrozy.

[jak właściwie wybrać przyczepę kempingową]


Na co zwrócić uwagę i jak skonfigurować przyczepę kempingową przy zakupie, aby później nie żałować?
Każda przyczepa kempingowa ma pewien powtarzalny standard wyposażenia, w skład którego wchodzą łazienka, kuchnia, miejsce do spania, oświetlenie itd. Manewrować możemy natomiast akcesoriami, ale ich wybór trzeba dobrze przemyśleć. Przykładem jest ogrzewanie, w przypadku którego warto sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, czy będziemy jeździć z nią również w zimie, czy tylko latem. Podobnie jest z klimatyzacją, która jako wyposażenie dodatkowe stanowi dosyć spory wydatek. Należy się więc zastanowić, czy na pewno będziemy stać na kempingu i niej korzystać.

Czy ogrzewanie lub klimatyzację można w razie potrzeby dołożyć później, już w trakcie eksploatacji pojazdu kempingowego?
Z klimatyzacją nie ma problemu, ale dołożenie ogrzewania jest mocno kłopotliwe, dlatego na ten element warto decydować się już podczas przedzakupowej konfiguracji. Ogólnie wszystkie oferowane przez nas pojazdy kempingowe są w jakiś sposób ogrzewane, jednak należy się zastanowić i wybrać taki model, w którym wspomniany sposób ogrzewania będzie dostosowany do sposobu użytkowania pojazdu.

Jakie typy ogrzewania są stosowane?
Najprostszy z nich to zwykły piecyk Truma, który działa jak nagrzewnica gazowa. Grzeje cały czas z początkowo ustawioną mocą i nie potrafi jej samoczynnie regulować. To rozwiązanie stosowane jest w przyczepach budżetowych. Drugi typ to ogrzewanie posiadające termostat i zintegrowane z bojlerem wody. Występuje w większych przyczepach. Może być gazowe, gazowo-elektryczne lub na olej napędowy. W jego przypadku ustawiamy tylko żądaną temperaturę, a reszta dzieje się automatycznie. Natomiast trzeci typ to ogrzewanie typu Alde, funkcjonujące jak centralne ogrzewanie w domu. Mamy więc kocioł, w którym podgrzewany jest glikol, rozprowadzany następnie po grzejnikach w przyczepie. Zasilanie realizowane jest przez gaz lub gaz i prąd. To jest obecnie najwyższa półka jeśli chodzi o ogrzewanie. Daje nam największy komfort, ponieważ dzięki temu, że nie mamy nadmuchu ciepłego powietrza, powietrze w pojeździe nie jest nadmiernie wysuszane. Dlatego w przypadku przyczep typowo zimowych rekomendujemy właśnie takie rozwiązanie. Naprawdę warto do niego dopłacić.

Jaka jest różnica w cenie pomiędzy ogrzewaniem Alde a ogrzewaniem z termostatem?
Między 12 a 15 tysięcy złotych.

Czy w przyczepie mającej standardowo ogrzewanie z termostatem istnieje możliwość zastąpienia go ogrzewaniem Alde?
Nie. Co prawda fizycznie jest to wykonalne, ale absolutnie nieuzasadnione ekonomicznie, ponieważ wiązałoby się z bardzo szeroko zakrojoną ingerencją w konstrukcję przyczepy. Rozsądniej byłoby ją sprzedać i kupić taką, która posiada interesujący nas typ ogrzewania.






Czyli generalnie ważniejszym kryterium jest ogrzewanie niż klimatyzacja.
Zgadza się. Dokładnie tak samo postrzegają temat producenci, zawsze montując jakiś typ ogrzewania na pokładzie, a klimatyzację oferując jako opcję. Jeżeli standardowe ogrzewanie wydaje się nam niewystarczające, to na etapie konfiguracji możemy zamówić mocniejsze i bardziej zaawansowane. Natomiast klimatyzację możemy zamontować w dowolnym momencie, nawet po kilku latach eksploatacji przyczepy.

Czy nawet najprostszy typ ogrzewania jest wystarczająco skuteczny w zimowych warunkach?
Wydajność każdego typu ogrzewania jest na podobnym poziomie. Bardziej chodzi tutaj o konstrukcję przyczepy. Przykładowo, najtańsze z nich mają cienkie ściany, zwykłe okna i nie mają w środku izolacji. Owszem, w minusowych temperaturach na zewnątrz, ich wnętrze da się nagrzać do temperatury zapewniającej komfort termiczny, jednak ogrzewanie będzie zużywać w tym celu więcej energii, ponieważ przyczepa będzie się szybciej wychładzać. Kolejna sprawa to sposób rozprowadzania ciepła. W tańszych przyczepach, takich jak np. Aviva, może ono nie być rozprowadzane po całym wnętrzu, a jedynie w miejscu grzania. Może się więc okazać, że przy piecyku jest sauna, a na łóżkach mamy zimno. To jest bardzo istotna różnica między różnymi typami ogrzewania. Przykładowo Truma Combi (czyli ta z termostatem), nie wspominając nawet o Alde, charakteryzuje się rozprowadzaniem ciepła po całym wnętrzu pojazdu, dzięki czemu jest ono wszędzie równomiernie dystrybuowane. Poza tym pojazdy wyposażone w Trumę Combi czy Alde mają lepszą izolację termiczną, grubsze ściany oraz inne okna, dzięki czemu ciepło nie ucieka z nich tak szybko, jak w przypadku najprostszych i najtańszych przyczep. Przyczepy z wyższej półki, takie jak Alpina czy Adora, w przypadku których występują zimowe wersje, mają całkowicie inną konstrukcję. Różnica widoczna jest w grubości ścian, sufitu i podłogi, do tego dochodzą inne drzwi, inne okna oraz dodatkowa izolacja termiczna. Wszystko to bardzo wyraźnie wpływa na komfort korzystania z pojazdu zimową porą.

Ile kosztuje wasza najtańsza przyczepa kempingowa?
Około 80 tysięcy złotych brutto.

A identyczna, tylko w wersji zimowej?
Takiej w ogóle nie ma. Do porównania możemy wziąć model Aviva 563 PT, który występuje w gamie Aviva w cenie około 120 tysięcy złotych, potem w gamie Altea za około 130 tysięcy złotych, w gamie Adora za około 160-180 tysięcy złotych aż po Alpinę, która kosztuje około 220-230 tysięcy złotych.

Czy one wszystkie z zewnątrz wyglądają tak samo?
Nie, każda z nich się różni. W najtańszej gamie mamy tzw. rybią łuskę, czyli bąbelkową powierzchnię zewnętrzną. Natomiast Altea, Adora, Alpina i Astella mają gładkie, wykonane z kompozytu ściany. Dzięki temu już z zewnątrz widać, z jakiej klasy przyczepą mamy do czynienia.

Co kryje się pod pojęciem „klasa przyczepy”?
Właściwie wszystko, ponieważ te produkty, poza tym, że są przyczepami kempingowymi, tak naprawdę mają ze sobą niewiele wspólnego. Aviva jest najprostsza, najlżejsza, dostępna z najmniejszą liczbą opcji do wyboru, ale też najtańsza. Potem mamy Alteę, która jest przyjemniejsza dla oka i mimo podobnego układu wnętrza ma inaczej rozmieszczone i otwierane/zamykane szafki. Następny poziom to Adora. Nad nią z kolei znajduje się Alpina oferująca prawdziwy luksus, za którego poczucie odpowiadają najwyższej jakości materiały wykończeniowe. Flagowym modelem jest natomiast Astella, będąca konstrukcyjnie zupełnie inną przyczepą niż pozostałe. Ponadto, pomiędzy poszczególnymi przyczepami występują też różnice dotyczące kolorów tapicerek, frontów mebli itd. Na pierwszy rzut oka, szczególnie dla laika, każda przyczepa może wyglądać podobnie, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się bez problemu da się zauważyć różnice pozwalające zrozumieć, skąd wynika cena poszczególnych modeli.

Turystyka z przyczepą kempingową

Co wchodzi w skład bazowego wyposażenia przyczepy kempingowej i za jakie dodatkowe elementy warto dopłacić?
Jako że w standardzie oferują one mniej niż kampery, opcji do wyboru jest w ich przypadku więcej. Polecam zdecydować się na markizę, tudzież przedsionek mający postać pompowanego namiotu stawianego przed przyczepą, akumulator postojowy, przetwornicę 230 Volt, instalację fotowoltaiczną i bagażnik rowerowy. Te elementy są też najczęściej wybierane przez klientów.

Ile kosztuje taki „obowiązkowy pakiet” dodatkowych akcesoriów?
Około 15-20 tysięcy złotych.

Co, oprócz wyżej wymienionych elementów, polecałby pan wybrać tym, którzy mają nieograniczony budżet?
Przyłącze wody miejskiej, przyłącze gazu i prysznic zewnętrzny.

Czy możemy wybrać również tapicerkę?
Oczywiście, przeważnie spośród kilku jej rodzajów, w zależności od klasy pojazdu.

Czy zestaw akcesoriów do przyczepy jest droższy niż taki sam zestaw akcesoriów do kampera?
Myślę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ zależy to od akcesoriów wchodzących w skład takiego zestawu. Przykładowo, GasBanki kosztują w obu przypadkach tyle samo, ale już bagażnik rowerowy, a konkretnie jego montaż w przypadku przyczepy jest tańszy. W kamperze taka operacja wiąże się bowiem z ingerencją w ścianę, koniecznością wykonania otworów itd., co zwiększa całkowity koszt. Jeżeli natomiast chodzi o cenę markizy, to będzie ona uzależniona od wielkości tego elementu - przeznaczona do kampera może mieć maksymalnie 4,5 metra długości, a do przyczepy 5,5 metra lub nawet jeszcze więcej. Oczywiście, im większa, tym droższa.

Czy materiały stosowane do wykończenia wnętrza przyczepy różnią się od tych, które znamy z domów?
Oczywiście, a powodem jest waga, którą producenci muszą utrzymać na dość niskim poziomie. Najczęściej są to różne rodzaje sklejek (które w zamyśle mają być lekkie), a nie płyty pilśniowe. Przyczep używa się z reguły sezonowo, a więc ich wnętrza nie są tak intensywnie eksploatowane jak wnętrze domu. Dlatego do ich wykonania można użyć delikatniejszych, ale wcale nie gorszych pod względem jakości i trwałości materiałów. Przykładowo, fronty szafek są lżejsze niż w domowych meblach, a ich półki odpowiednio cieńsze.

Czy są różnice w kwestii trwałości i estetyki materiałów wykończeniowych pomiędzy przyczepami z różnych półek cenowych?
Tak, ale w żadnym przypadku nie trzeba się obawiać, że po kilku latach przyczepa będzie się nadawać tylko na złom. Jakość materiałów wykończeniowych jest na tyle dobra i dostosowana do danej półki cenowej, że przyczepa może nas cieszyć przez długie lata. Dlatego pod kątem wytrzymałości i trwałości różnica pomiędzy produktami z najniższej i najwyższej półki cenowej nie będzie duża, chociaż po kilku latach eksploatacji może być zauważalna. Natomiast dzieli je przepaść pod względem designu. W modelach wysokiej klasy efektowny wygląd to jeden z priorytetów. Klienci po prostu tego wymagają.






Jak długo trwa gwarancja na wyposażenie wnętrza?
Jeżeli mówimy o przyczepach z gamy Adrii, to wynosi ona dwa lata. Do tego mamy dziesięcioletnią gwarancję na szczelność zabudowy. W przypadku szczelności chodzi o to, czy woda nie zacznie np. gdzieś się zbierać czy przeciekać podczas deszczu. Aby utrzymać gwarancję należy obowiązkowo - co roku - wykonywać przegląd szczelności, który przeprowadza np. nasz serwis. Jeśli zostaną wykryte nieszczelności, producent pokrywa koszt naprawy pojazdu, wymiany jego ścian itp. Oczywiście, gwarancja na zabudowę obejmuje nie tylko jej wnętrze, ale także poszycie zewnętrzne.

Czy wszystkie przyczepy kempingowe są białe?
Tak. Jedynym wyjątkiem jest topowy model, czyli Astella, która jest szara.

Jakim zasobem pieniędzy trzeba dysponować, aby podczas zakupu przyczepy mieć możliwość dołożenia do niej najbardziej dla nas istotnych pozycji z listy wyposażenia opcjonalnego?
Myślę, że za około 200-220 tysięcy złotych będziemy mieli przyczepę zimową, pięcioosobową, o DMC dwóch ton, ze wszystkimi dostępnymi akcesoriami.

Przyczepy z jakiej półki cenowej są najchętniej wybierane przez klientów?
Wbrew pozorom wcale nie te najtańsze. Ludzie szukają przeważnie czegoś, co ma racjonalne uzasadnienie w cenie. Owszem, nasza najtańsza przyczepa również dobrze się sprzedaje, ale przyczyn jej popularności upatrywałbym przed wszystkim w tym, że jest stosunkowo nowym modelem i ma niskie DMC (zaledwie 1000 kg), dzięki czemu może ją ciągnąć praktycznie każdy samochód. Generalnie jednak klientów najczęściej interesują przyczepy ze średniej półki, które kosztują 150-200 tysięcy złotych.

Jaka jest średnia wieku klientów kupujących u was przyczepy kempingowe?
Głównie są to ludzie powyżej 30. roku życia, mający rodzinę z małymi dziećmi.

Co jest lepszym wyborem: kamper czy przyczepa?
Na to pytanie każdy musi odpowiedź sobie sam, ponieważ zarówno jedno, jak i drugie rozwiązanie ma zalety i wady. Przyczepa zapewnia większą mobilność, ponieważ po dotarciu na kemping możemy ją ustawić na parceli i odpiąć od samochodu, dzięki czemu będziemy mogli nim jeździć, gdzie chcemy „bez domku na plecach”. Jeżeli natomiast zdecydujemy się na kampera, to codzienne wyjeżdżanie nim z kempingu sprawi o wiele więcej zachodu, ponieważ najpierw trzeba będzie chociażby wszystko poskładać. Z drugiej jednak strony, nasz dotychczasowy samochód może nie być w stanie pociągnąć wybranej przez nas przyczepy. Dodatkowo, kamperem ogólnie jeździ się łatwiej, a z jego prowadzeniem powinna poradzić sobie większość osób jeżdżących na co dzień zwykłą osobówką. Tymczasem, aby ciągnąć dużą przyczepę prawo jazdy kategorii B raczej nie wystarczy - trzeba mieć B + E. Co więcej, w przypadku niektórych kempingów (np. zlokalizowanych wysoko w górach) istnieje zakaz wjazdu z przyczepami, ponieważ dotarcie do nich takim zestawem w zimie jest wręcz niewykonalne. Ze względu na brak szoferki przyczepa ma jednak nad kamperem istotną przewagę pod względem ilości miejsca w środku - oczywiście, gdy porównamy pojazdy o podobnych gabarytach zewnętrznych.

Dziękuję za rozmowę.







Notka o Elcamp:


Jest liderem na polskim rynku caravaningowym jeżeli chodzi o sprzedaż przyczep i pojazdów kempingowych. W owej branży ma około dwudziestoletnie doświadczenie i jest jedną z pierwszych firm w Polsce o takim profilu działalności. Obecnie jest autoryzowanym dealerem i importerem marki Adria. Współpracuje również z polską marką Globe-Traveller produkującą luksusowe kampervany.

Turystyka z przyczepą kempingową

Wnętrze przykładowej przyczepy kempingowej














Podziel się:




Maj 2025

Rozmawiał: Robert Lorenc

Dziękuję Bogdanowi Kalinka z firmy Elcamp za poświęcony czas i podzielenie się wiedzą.

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


ZOBACZ NUMER




Warte uwagi