Zobaczmy jakiś film
Jedyne sensowne miejsce które znalazłem na futerał okularów
KONIEC GALERII
Oczekiwania, a rzeczywistość
Słysząc o najtańszej wersji - a taką właśnie testowałem - mało kto pomyśli „spoko”. Większość będzie zastanawiała się, jakich to elementów wyposażenia model został pozbawiony, gdyż tak właśnie z reguły działa rynek motoryzacyjny. Jednak nie w tym przypadku. Już podstawowy wariant (kosztujący cennikowo 154 600 PLN) ma długą listę wyposażenia, a testowy egzemplarz został doposażony (między innymi o trzy pakiety: Dynamic Design, Edge oraz Intelligent Drive Lite), co nie tylko spowodowało, iż wyposażenie Formentora stało się niemal kompletne, to również podniosło jego cenę do 187 976 PLN. Skoro jeden z najbardziej wrażliwych elementów mamy już za sobą (cenę) i nadal czytasz, czas przejść do konkretów. Bezkluczykowy dostęp działa sprawnie. Kabina jest przyjazna, jej elementy dobrze spasowane, ingerencję księgowego chcącego obniżyć koszty produkcji
widać okazjonalnie, a zastosowane materiały nie powodują, że boimy się ich dotknąć, aby nie „porysować” sobie skóry, czy je zniszczyć. Fotele posiadają miłą w dotyku tapicerkę, przednie są bardzo wygodne, a kierowcy posiada tak szeroką regulację (elektryczną), iż praktycznie każdy znajdzie wygodną pozycję za kierownicą. Podgrzewanie foteli (trzystopniowe) na najwyższym ustawieniu działa tak mocno, iż ma się wrażenie, że próbuje podpalić nam bieliznę. Ogrzewanie kierownicy (trzystopniowe) jest bardziej stonowane, ale i tak jej ciepłota jest wyraźnie odczuwalna. Za to ogrzewanie lusterek potrzebuje sporo czasu, aby wytrącić wodę z ich lustra. Naprawdę. Liczenie, iż po wyjechaniu z myjni (bez suszenia samochodu) wystarczy je włączyć, a chwilę potem w lusterkach pojawi się odbicie, jest tak optymistyczne, że aż zbliżające się do lekkiego szaleństwa. Tylna kanapa zapewnia właściwy komfort podróżowania. Siedzi się stosunkowo nisko, ale producent wygospodarował dużo miejsca, tak na nogi, jak również nad głową. Oprócz możliwości ustawienia temperatury, podróżni do dyspozycji mają dwa gniazda USB (typu „c”) oraz miejsce na dwa kubki w podłokietniku. W Cuprze Formentor zabrakło dedykowanego schowka na okulary, aczkolwiek za takowy może robić wnęka w schowku przed pasażerem. Niestety jej spód jest śliski, tym samym futerał obija się o jej ściany na każdej dziurze i zakręcie. Przedni podłokietnik można przesunąć do przodu. Szkoda tylko, że wtedy zlikwidowana zostaje możliwość korzystania z jednego z dwóch uchwytów na kubki. Po zapadnięciu zmroku w kabinie Cupry Formentor włącza się ambientowe oświetlenie w postaci świecących listew w drzwiach oraz pod szybą przednią. Szczególnie to ostatnie może rozpraszać. Na szczęście producent przewidział to i nie tylko możemy zmienić jego kolor, natężenie, ale również całkowicie wyłączyć.
Centralny ekran - o niezłej rozdzielczości - pozwala na oglądanie filmów w trakcie postoju. Z tymi zapisanymi jako pliki mp4 oraz mkv nie ma problemu, natomiast pliki avi nadadzą się tylko do niemego kina (nie odtwarzany jest dźwięk). Jakość nagłośnienia jest dobra, a niektórzy stwierdzą, iż bardzo dobra. Multimedia grają głośno, jednak nie wydobywają z siebie dźwięków, którymi chcielibyśmy pochwalić się przed znajomymi, zapraszając ich na wspólne słuchanie muzyki w kabinie. Jako umilacz podróży sprawdzają się, jako generator uniesień nie za bardzo. Zdecydowanie na minus należy zaliczyć sposób pogłaśniania i przyciszania multimediów. O ile kierowca może to robić za pośrednictwem odpowiedniej rolki na kierownicy, to pasażerowi pozostaje tylko gładzenie
elementów dotykowych pod ekranem. Bezprzewodowy Android Auto w trakcie testu ani razu mnie nie zawiódł.
Połykanie kilometrów
Przycisk uruchamiający i gaszący silnik został umieszczony na kierownicy, trzeba się do tego przyzwyczaić. Szczególnie ci kierowcy, którzy pozostawiają zaparkowany samochód ze skręconymi kołami, wtedy każdorazowo konieczne jest jego szukanie. Cuprą Formentor możemy poruszać się jednym z trzech trybów jazdy: Comfort, Performance lub Individual (pozwala na wybór działania układu kierowniczego, silnika, aktywnego tempomatu oraz klimatyzacji). W trybie Comfort reaguje ona z delikatnym opóźnieniem na naciśnięcie pedału gazu, po jego puszczeniu żeglujemy (efekt jakbyśmy wcisnęli pedał sprzęgła), układ kierowniczy dostarcza wystarczających informacji o drodze, jego wspomaganie jest na właściwym poziomie, a skrzynia biegów - szczególnie w trakcie szybkiego przyspieszania - długo trzyma kolejne biegi. Performance szybciej reaguje na naciśnięcie pedału gazu, a kiedy go nie dotykamy czuć delikatne podhamowywanie silnikiem. Wraz ze spadkiem prędkości wyczuwalne jest zbijanie biegów. Ponieważ skrzynia robi to wcześnie, przy zmianie biegu na niższy wyczuwalne jest delikatne przyspieszenie Formentora, jakby szykował się do nagłego startu i był gotowy na naciśnięcie przez nas pedału gazu. Wspomaganie układu kierowniczego jest delikatnie mniejsze (opór kierownicy jest większy), a skrzynia bardziej żongluje biegami, jednak subiektywnie, Formentor nie przyspiesza szybciej niż w trybie Comfort.
Żaden z trybów jazdy nie zmienia charakterystyki zawieszenia. Jest ono zestrojone stosunkowo twardo, co powoduje że czujemy praktycznie każdą dziurę w asfalcie, a na progach zwalniających niemal podskakujemy, chyba, że się przez nie przetaczamy. Jednak posiada w sobie element miękkości, dzięki któremu nie musimy obawiać się o plomby w zębach. Jest twardo, ale z nutką komfortu. Takie zestrojenie zawieszenia doskonale sprawdza się na krętych odcinkach dróg. Daje nam wtedy większą pewność prowadzenia i pozwala na płynniejszą jazdę, bez konieczności znacznej redukcji prędkości przed każdym zakrętem. Najprawdopodobniej, gdyby testowana Cupra Formentor znajdowała się na standardowych 18-sto, a nie 19-stocalowych felgach, wtedy resorowanie byłoby bardziej komfortowe.
Pedałowi hamulca konieczne jest poświęcenie osobnego akapitu. O ile jego poskok jest spodziewany, to po wyczuciu oporu pod stopą oczekujemy, iż przy mocniejszym jego naciśnięciu, zaczniemy hamować. Niestety tak się nie dzieje i następuje chwilowy bezwład, dopiero po którym Cupra Formentor zaczyna zwalniać. Trzeba się przyzwyczaić do takiego działania, aby nie narazić się na awaryjne hamowanie.
Próba szybkiego nabrania prędkości przynosi ze sobą niejednoznaczne wrażenia. Z jednej strony gang silnika, acz przyjemny dla uszu, to daje znać, iż nie jest to dla Formentora zbyt komfortowa sytuacja. Z drugiej, wskazania prędkościomierza stoją do niego w opozycji zmieniając cyferki w niezłym tempie. Z pozycji kierowcy, przyspieszenie jest zadowalające, a nawet lepsze niż można by się spodziewać po napędzie generującym 150 KM. Bez względu na prędkość przelotową, kabina jest dobrze wyciszona i nie docierają do niej ponadnormatywne oraz głośne dźwięki. Średnie spalanie w trakcie testu (nie nastawionego na oszczędzanie paliwa) wyszło 8,3 l/100 km.
System sczytujący znaki działa praktycznie bez wytchnienia, ale stara się to robić w dosyć stonowany sposób, wydając z siebie każdorazowo dwa piknięcia. Da się do tego przyzwyczaić. System utrzymania Cupry Formentor w osi jezdni działa powyżej 60 km/h i robi to stanowczo. System monitorujący martwe pole jest sprawny, jednak potrafią mu się pomylić pasy i sygnalizuje pojazd znajdujący się nie na sąsiednim, a dwa od nas. Może to wywołać delikatną konsternację, kiedy chcemy zmienić pas (oczywiście z włączonym migaczem), a on włącza paniczną sygnalizację i nie chce pozwolić na wykonanie manewru. System start-stop działa, jednak jest on nieprzeszkadzający i uruchamia silnik tuż po lekkim zelżeniu nacisku na pedale hamulca. Na plus należy zaliczyć Formentorowi szybką możliwość wyłączenia systemów (do następnego jego odpalenia). Wystarczy spuścić górną belkę na centralnym ekranie i tam kliknąć w odpowiednie ikony.
Reklama
Reklama
Podtaczanie działa sprawnie i to na tyle, że bez problemu, za jego pośrednictwem, zaparkujemy Cuprą Formentor cofając pod górę, przy jednoczesnym wjeździe na krawężnik. Jednak w trakcie wykonywania powyższego manewru lepiej nie otwierać drzwi, gdyż wtedy Formentor zatrzyma się. Tylna kamera daje dobrej jakości obraz, a czujniki parkowania nie są nadwrażliwe, tym samym znacznie ułatwiają sprawne zaparkowanie.
Światła, w które producent wyposażył Formentora dają dobrą widoczność nocą, a dodatkowo automatycznie zmieniają się - z dziennych na mijania - w trakcie deszczu. Brawo. Zgaszenie Formentora powoduje automatyczne przeskoczenie skrzyni biegów na „P” (parking) oraz zaciągnięcie hamulca ręcznego. Po odpaleniu silnika, jest on automatycznie zwalniany, gdy naciśnie się na pedał gazu.
Witamy państwa na...
Testowany egzemplarz Cupry Formentor jest jak kapela weselna. Nawet jak początkowo nie przypadła ci do gustu, to po pewnym czasie, czy to za sprawą dobrego towarzystwa, znakomitego jedzenia, czy też innego czynnika krążącego wokół biesiadników, zaczynasz ją tolerować. Mija kolejny czas i zaczyna ci się coraz bardziej podobać ta uroczystość, a nawet podejmujesz pierwsze próby pląsów na parkiecie. Finalnie okazuje się, iż kapela gra takie utwory, które najbardziej trafiają w twoje gusta, a po pewnym czasie, we wspomnieniach, jej akompaniament był jednym z lepszych elementów imprezy.
Specyfikacja Cupra Formentor 1.5 eTSI 150 KM DSG:
Pojemność silnika: 1498 cm3
Maksymalna moc: 150 KM
Maksymalny moment: 250 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna 7-biegowa DSG
Prędkość maksymalna: 205 km/h
Przyspieszenie 0 –100 km/h: 9,0 sek.
Zużycie paliwa: 5,7 - 6,2 l/100 km (cykl mieszany)
Emisja CO2: 131 - 139 g/km (cykl mieszany)
Rozstaw osi: 2680 mm
Długość: 4451 mm
Szerokość: 1839 mm
Wysokość: 1511 mm
Wnętrze Cupry Formentor 1.5 eTSI 150 KM DSG