Miejskie hot-hatche to samochody niewielkie, zgrabne i poręczne, a jednocześnie szybkie, zwinne i dające wiele frajdy z dynamicznej jazdy. Duży wkład w ich rozwój mają producenci z Francji. Znakomitym przykładem
jest Renault, które już w 1976 roku wprowadziło do sprzedaży model 5 Alpine wyposażony w wolnossący, 1.4-litrowy silnik o mocy 92 KM. W 1982 roku pojawiło się natomiast 5 Alpine Turbo z doładowaną 1.4-litrówką rozwijającą 112 KM. To jednak nie wszystko, ponieważ w międzyczasie światło dzienne ujrzało 5 Turbo stworzone w celu uzyskania homologacji rajdowej i napędzane umieszczonym centralnie sinikiem pochodzącym z „Piątki” Alpine, który dzięki licznym modyfikacjom i zaopatrzeniu w turbosprężarkę generował 160 KM. Zaprezentowana w 1984 roku druga generacja Renault 5 nie posiadała już tak radykalnej odmiany, jednak entuzjaści sportowych wrażeń nadal mogli czuć się usatysfakcjonowani. Odpowiedź na ich oczekiwania stanowiła bowiem wersja GT Turbo wyposażona w doładowaną 1.4-litrówkę o mocy 115, a później 120 KM. W 1990 roku miała miejsce zmiana warty i „Piątkę” zastąpiło Clio. Niedługo po debiucie jego gamę uzupełniła wersja nosząca oznaczenie 16V (we Francji - 16S), która miała kontynuować tradycję małych, dynamicznie usposobionych Renault. Pod maską auta znajdował się wolnossący, 1.8-litrowy silnik z szesnastozaworową głowicą - to między innymi właśnie dzięki niej jednostka rozwijała 140 KM (lub 137 KM po dołożeniu katalizatora). Clio 16V trafiło również na rajdowe trasy i naprawdę dobrze się na nich spisywało, jednak marka z rombem w logo nie zamierzała na tym poprzestawać i postanowiła przygotować jeszcze mocniejszą wersję swojego miejskiego modelu, pozwalającą jeszcze szybciej i pewniej pokonywać odcinki specjalne. Wiązało się to oczywiście z koniecznością uzyskania stosownej homologacji. Jednym z warunków, które należało spełnić, aby ją otrzymać było wyprodukowanie określonej liczby egzemplarzy drogowej wersji przyszłego samochodu wyczynowego. Zadanie zbudowania cywilnej bazy dla „rajdówki” powierzono specjalistom z działu Renault Sport. Efektem ich prac okazało się Renault Clio Williams. Nazwa auta nie była przypadkowa. W 1988 roku francuska marka podpisała bowiem umowę, na mocy której od sezonu 1989 zobowiązała się dostarczać jednostki napędowe do bolidów Formuły 1 brytyjskiego zespołu Williams. Finalnie zawarte partnerstwo okazało się bardzo owocne. W pierwszym sezonie wspólnych startów Williamsowi udało się co prawda wygrać tylko dwa wyścigi, ale ostatecznie zdobył tytuł wicemistrza świata konstruktorów, natomiast jego kierowcy, czyli Riccardo Patrese i Thierry Boutsen, zajęli odpowiednio trzecie i piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. W sezonie 1990 Williams ponownie zwyciężył w dwóch wyścigach, jednak w klasyfikacji konstruktorów zajął dopiero czwarte miejsce. Kierowcy teamu także osiągnęli gorsze rezultaty niż rok wcześniej: Thierry Boutsen zajął szóste, a Riccardo Patrese siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. Sezon 1991 okazał się dla Williamsa znacznie bardziej udany: siedem wygranych wyścigów, tytuł wicemistrza świata konstruktorów, tytuł wicemistrza mistrza świata kierowców dla Nigela Mansella, który zastąpił Thierry’ego Boutsena oraz trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców
dla Riccardo Patrese. Był to swoisty przedsmak tego, co nastąpiło w sezonie 1992, w którym Williams zdeklasował konkurencję, w wielkim stylu zdobywając tytuł mistrza świata konstruktorów. Ponadto, Nigel Mansell został mistrzem świata kierowców, a wygrywając dziewięć wyścigów ustanowił nowy rekord pod względem ilości triumfów jednego zawodnika w trakcie sezonu. Z kolei Riccardo Patrese wywalczył tytuł wicemistrza świata kierowców, przy okazji zwyciężając w jednym wyścigu. Williams wspierany przez Renault dominował w wyścigach Formuły 1 także w sezonach 1993, 1994, 1996 i 1997 (po tym ostatnim francuska marka wycofała się z „królowej motosportu”), dokładając do swojej kolekcji cztery tytuły mistrza świata konstruktorów, trzy tytuły mistrza świata kierowców i trzy tytuły wicemistrza świata kierowców. Renault Clio Williams, wprowadzone do sprzedaży w 1993 roku, miało w zamyśle uczcić spektakularne sukcesy Williamsa w sezonie 1992, a jego charakterystyczna kolorystyka stanowiła nawiązanie do zwycięskiego bolidu Williams FW14B.
Za bazę do stworzenia Clio Williams posłużyło wspomniane wcześniej Clio 16V. Pochodząca z niego technika została jednak dość istotnie zmodyfikowana. Poważne zmiany przeszedł między innymi silnik, którego pojemność skokową zwiększono do dwóch litrów, co uzyskano dzięki rozwierceniu cylindrów i zwiększeniu skoku tłoków. Czterocylindrowa, rzędowa, wolnossąca jednostka z wielopunktowym wtryskiem paliwa otrzymała również hartowaną i żywicowaną głowicę, kute tłoki, większe zawory ssące, ostre wałki rozrządu, wzmocnione korbowody, wał korbowy z wysokoprężnego Clio 1.9 D, polerowany kolektor ssący, kolektor wydechowy 4-1, świece zapłonowe z trzema elektrodami, chłodnicę oleju oraz udoskonaloną miskę olejową. Generujący finalnie 150 KM silnik połączono z pięciobiegową skrzynią ręczną, która w stosunku do tej z Clio 16V uległa wzmocnieniu, a jej najwyższy bieg został wydłużony. We wzmocnionym, obniżonym i utwardzonym zawieszeniu zastosowano ulepszone amortyzatory, sprężyny, stabilizatory i tylne drążki skrętne. Poza tym z przodu pojawiała się rama pomocnicza zapożyczona z wyścigowego Clio Cup, a rozstaw przednich kół zwiększono o 34 mm. Skuteczne wytracanie prędkości zapewniały cztery hamulce tarczowe, spośród których przednie posiadały tarcze wentylowane, natomiast tylne - tarcze pełne. Napędzane na przednie koła i ważące około 990 kg Clio Williams przyspieszało od 0 do 100 km/h w 7,8 sekundy i potrafiło rozpędzać się do 215 km/h. Samochód był dostępny wyłącznie w trzydrzwiowej odmianie nadwoziowej, a każdy egzemplarz pokryto metalicznym, niebieskim lakierem o nazwie Sports Blue i zaopatrzono w ośmioramienne, piętnastocalowe felgi aluminiowe Speedline w kolorze złotym, na które nałożono opony Michelin o szerokości 18,5 cm i profilu 55. Z zewnątrz, oprócz charakterystycznej kolorystki, uwagę zwracały między innymi poszerzone nadkola, wybrzuszenie maski z wlotem powietrza typu NACA i nieco większy niż w Clio 16V spoiler nad tylną szybą. Nie zabrakło także naklejek z napisem „Williams” umieszczonych na tylnych błotnikach i pokrywie bagażnika. O pojemności silnika informowały z kolei dyskretne emblematy „2.0” widniejące obok kierunkowskazów na przednich błotnikach. We wnętrzu znajdowały się dwa rzędy siedzeń przeznaczone docelowo dla pięciu pasażerów. Z przodu zamontowano duże i wygodne fotele, które przy okazji zapewniały dobre trzymanie boczne. Były one pokryte szarym, aksamitnym materiałem, a ich oparcia ozdobiono literą „W” wyszytą niebieską nicią. Za sportową, trójramienną kierownicą widniały cztery wskaźniki z niebieskimi tarczami oraz zestaw kontrolek. Trzy dodatkowe wskaźniki, również posiadające niebieskie tarcze, umieszczono na szczycie konsoli środkowej. Niebieski kolor miały także pasy bezpieczeństwa, górna część gałki dźwigni zmiany biegów oraz wykładzina podłogowa. Co warte uwagi, obok centralnych kratek nawiewów znajdowała się prostokątna tabliczka w złotym kolorze, na której wybito numer danego auta. Ogólnie pojęty komfort użytkowania pojazdu podnosiły natomiast elektrycznie sterowane szyby, wspomaganie kierownicy i centralny zamek.
Renault Clio Williams w opisanej wyżej postaci wytwarzano w latach 1993 i 1994. Aby uzyskać homologację rajdową musiało ono powstać w liczbie 2500 egzemplarzy, ale francuska marka postanowiła wyprodukować 3800. Popyt okazał się jednak tak duży, że zweryfikowano pierwotne plany i ostatecznie z fabryki wyjechało 5417 egzemplarzy Clio Williams. Jako że zainteresowanie samochodem nie malało, w 1994 roku wprowadzono Clio Williams 2, które z zewnątrz różniło się od pierwotnej wersji tylko wizualnymi detalami. Mianowicie, miało inne wykończenie grilla, szersze listwy boczne, na które przeniesiono z błotników oznaczania „2.0”, naklejki z napisem „Williams 2” zamiast „Williams”, bardziej zaokrąglone tylne światła, napisy „Renault” i „Clio” przeniesione z paska między światłami na pokrywę bagażnika oraz dyszę spryskiwacza tylnej szyby zamontowaną w podstawie ramienia wycieraczki, a nie jak wcześniej na pokrywie bagażnika. Z kolei we wnętrzu odnowiono kontrolki i panel do sterowania wentylacją, a lusterka boczne zaopatrzono w elektryczną regulację i podgrzewanie. Warto również dodać, że konsoli środkowej nie zdobiła już standardowo tabliczka z numerem danego auta - montowano ją tylko na życzenie klienta. W 1995 roku, po wytworzeniu 5065 egzemplarzy, Clio Williams 2 przeszło do historii. Na tym jednak nie koniec, ponieważ w tym samym roku pojawiło się przeznaczone wyłącznie na eksport Clio Williams 3, które wyróżniało się metalicznym, niebieskim lakierem o nazwie Monaco Blue, nieco jaśniejszym od stosowanego wcześniej Sports Blue. Na tylnych błotnikach i pokrywie bagażnika samochodu widniały oczywiście naklejki z napisem „Williams 3”, natomiast jego wyposażenie wzbogacono o elektrycznie sterowany szyberdach, głośniki w drzwiach i tylnej części kabiny (wcześniej znajdowały się tylko w desce rozdzielczej) oraz system ABS. Produkcję Clio Williams 3 zakończono w 1996 roku po zbudowaniu 1618 egzemplarzy. Ostatnie 500 stanowiła sprzedawana tylko na rynku szwajcarskim edycja nosząca nazwę „Swiss Champion”. Przygotowano ją w celu uczczenia tytułu rajdowego mistrza Szwajcarii Grupy N, który w 1994 roku zdobył Daniel Hadorn jeżdżący Renault Clio Williams. Przypominającą o tym sukcesie wersję Clio Williams 3 można było z zewnątrz łatwo rozpoznać dzięki emblematom „Swiss Champion” na tylnych błotnikach. Z kolei we wnętrzu zamontowano inną, jeszcze bardziej sportowo wyglądającą kierownicę oraz wydajny system audio obejmujący radio kasetowe Sony, sześciopłytową zmieniarkę CD i mocniejsze głośniki. Konsolę środkową ozdobiono natomiast tabliczką z numerem danego auta.
Jak łatwo policzyć, łącznie wyprodukowano 12100 egzemplarzy Renault Clio Williams wszystkich trzech serii. Pierwsza była najliczniejsza, ale ze względu na najbardziej purystyczny charakter i seryjnie montowaną tabliczkę z indywidualnym numerem budzi obecnie największe pożądanie, a przez to jest najdroższa. W najmniejszej ilości powstała seria trzecia, tyle że z powodu nieco innego odcienia lakieru i bogatszego wyposażenia stanowi ona zdaniem niektórych zbyt duże odejście od oryginału. Dlatego dla wielu osób „złotym środkiem” może okazać się seria druga. Prawda jest jednak taka, że Renault Clio Williams w każdej ze swoich postaci to samochód bardzo zwinny, dynamiczny, zwarty, świetnie się prowadzący i zapewniający wielką radość z jazdy, którą dodatkowo zwiększa świadomość tego, że ma się do czynienia z jednym z najlepszych przednionapędowych hot-hatchy, jakie kiedykolwiek stworzono.
Wnętrze Renault Clio Williams