Logo Alpine podświetlane jest w takim samym kolorze jak listwy ozdobne wnętrza.
Ładowarka indukcyjna w 15 minut doładowuje baterię smartfona o pojemności 4400 mAh o 7%.
KONIEC GALERII
Jeżeli wcześniej spędziło się jakiś czas w najnowszej generacji Renault Espace, a przechodząc do Rafale miało się zamknięte oczy, to można w ogóle nie zauważyć, iż człowiek znalazł się w innym modelu. Z pozycji kierowcy są niemal identyczne, różnią je detale. Tym samym, idąc za radą diabełka siedzącego na ramieniu oraz śladami „rzetelnego dziennikarstwa”, skopiowanie testu Espace wydaje się być
rewelacyjnym pomysłem. No nie za bardzo. Z pewnością byłoby szybkim rozwiązaniem, ale w żadnym aspekcie rzetelnym.
Przednie fotele oferują niemal doskonały komfort. Są obszerne, mają wystarczające trzymanie boczne, a ich regulacja jest w szerokim zakresie i prawie pełna. Zabrakło niewiele, aby oferowały idealny zakres ustawień oraz komfort. Fotel kierowcy nie ma możliwości regulacji wysokości siedziska w okolicy ud, tym samym nie możemy podnieść ani opuścić tylko tego odcinka, co u niektórych kierowców wymusi kompromis w ustawieniach fotela. Dodatkowo dostęp do jego sterowania jest tak blisko drzwi, że osoby posiadające większe dłonie będą musiały to robić przy otwartych drzwiach. Teoretycznie fotel kierowcy został wyposażony w masaż. Na szczęście sam producent zdał sobie sprawę ze sposobu działania tej funkcji i nazwał ją „aktywnym podparciem lędźwiowym”. Z rezultatu jej działania jako masażu zadowolone mogłyby być tylko osoby za długo opalające się na słońcu i to bez filtra, które każdy dotyk odczuwają ponadnormatywnie, gdyż jest ono ledwo odczuwalne, a przynajmniej takie było w testowanym egzemplarzu. Natomiast do działania jako aktywnego podparcia lędźwiowego trudno jest mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Fotel kierowcy został wyposażony również w funkcję ułatwiania wsiadania i opuszczania kabiny – odsuwa się od kierownicy lub przysuwa do niej, w zależności czy zakończyliśmy, czy rozpoczynamy jazdę. Jej zakres oraz sposób działania został tak ustawiony, że przez znaczny okres testu nie zdawałem sobie sprawy, iż jest aktywna i wykonuje swoje zadanie.
Tylna kanapa została tak wyprofilowana, iż niektórzy mogą stwierdzić, że bardziej na niej leżą niż siedzą. Jednak to wygodna pozycja, a w połączeniu z dużą ilością miejsca – nie tylko na nogi, ale również nad głową - praktycznie nie ma takiej ilości kilometrów, po których poczujemy się przemęczeni. Podłokietnik posiada dwa uchwyty na kubki, o których trzeba zapomnieć przewożąc
coś dłuższego, gdyż zaślepka otworu pomiędzy kabiną a bagażnikiem je zasłania.
Kabina nie została pozbawiona fizycznych przycisków. Brawo. Oczywiście większość funkcji trzeba wykonywać na centralnym ekranie (ma 12 cali, dobrą rozdzielczość i sprawnie reaguje na dotyk), jednak te zapewniające komfort termiczny posiadają fizyczne odpowiedniki. Nie zabrakło również „renaultowskiej” dźwigienki do sterowania multimediami, które dostarczają dźwięk w jakości, w której się zakochałem. Nie zmienia się ona również, jeżeli z kabiny zrobimy salę koncertową. Dziękuję za to projektantom Harman Kardon. Jeżeli podstawową funkcjonalnością Android Auto jest dla ciebie korzystanie z map Google, to w Renault Rafale E-Tech hybrid traci to jakikolwiek sens, gdyż fabryczną nawigacją są Google Maps. Jednak przy połączeniu za pośrednictwem Android Auto (stabilnym) możliwe jest słuchanie muzyki ze smartfona. O ile jakość dostarczanego dźwięku jest na wysokim poziomie, to nie mamy możliwości zmiany utworów za pośrednictwem służących do tego przycisków w samochodzie. Dobrze, że ładowarka indukcyjna (w 15 minut doładowuje - bez nagrzewania - baterię smartfona o pojemności 4400 mAh o 7%) znajduje się pod ręką, tym samym możemy z niej korzystać bez odrywania wzroku od drogi. Renault udało się również wygospodarować miejsce na schowek na okulary. W imieniu wszystkich używających tego przedmiotu, dziękuję. Zastanawia mnie za to uchwyt do trzymania się, który został umieszczony przy kierowcy. W jakiej sytuacji staje się on przydatny? Inżynierowie projektujący Renault Rafale E-Tech hybrid musieli być ciepłolubni. Nie tylko podgrzewanie foteli przednich (trzystopniowe) jest tak intensywne, że nawet na najniższym stopniu czujemy się, jakby ktoś podpalił nam bieliznę, to promienie słoneczne wpadające przez szyby wyraźnie rozgrzewają nasze ciało. Ujął mnie sposób, w jaki Renault Rafale E-Tech hybrid zarządza zużyciem energii. Z jednej strony, jeżeli podróżujemy sami, to przy otwarciu drzwi nie zapalą się światła przy tylnej kanapie. Z drugiej, wystarczy otworzyć drzwi kierowcy, a multimedia już zaczynają raczyć nasze uszy dźwiękami z głośników.
Renault postarało się i wzbogaciło Rafale w nieoczywiste smaczki. Pas bezpieczeństwa posiada zakładkę, dzięki której nie trzeba szukać jego sprzączki gdzieś na dole. Gniazdo pasa zostało obszyte miłą w dotyku tkaniną, tak samo jak wewnętrzna część kierownicy. Światło w kabinie zapala się tylko tam, gdzie jesteśmy, a logo Alpine, umiejscowione na oparciach foteli, podświetlane jest w takim samym kolorze jak listwy ozdobne wnętrza (sami możemy wybrać jego kolor oraz natężenie). Dotychczas nie spotkałem się z takim pomysłem, to zaskakujące i robiące wrażenie rozwiązanie.
Renault Rafale E-Tech hybrid zostało wyposażone w cztery tryby jazdy: Eco, Comfort, Sport oraz Perso (możemy zmienić w nim niektóre ustawienia modelu). Zabrakło trybu wymuszającego jazdę bez użycia silnika spalinowego. Jednak, co zależy od komputera i częściowo naszego sposobu jazdy, Rafale E-Tech hybryd stara się jak najrzadziej korzystać z usług jego trzech cylindrów. Przynosi to rezultat w postaci średniego zużycia benzyny - w trakcie testu nie nastawionego na jej oszczędzanie – w wysokości 6,7 l/100 km, co uważam za bardzo dobry wynik. Pierwotnie można odnieść wrażenie, iż zmiana trybu jazdy powoduje tylko zmianę kolorystyki oświetlenia ozdobnego we wnętrzu. Przy ruszaniu dynamika jest praktycznie niezmienna i taka, jaką powinien mieć 200-stukonny model o tych gabarytach oraz wadze. Zawieszenie – o charakterystyce bliższej twardości mięśni sportowców niż miękkości kanapy - i praca skrzyni biegów również nie wykazują radykalnych zmian, a wspomaganie układu kierowniczego – pomimo że teoretycznie dostosowuje się do trybu, w którym jedziemy – jest na tym samym poziomie oraz zbyt słabe. Także prowadzenie jedną ręką w zasadzie zarezerwowane jest tylko dla tych osób, które na siłowni używają wszystkich ciężarów do ćwiczeń. Jednak zmiana trybu przynosi ze sobą odczuwalną metamorfozę. Poruszając się w trybie Comfort (stał się on dla mnie podstawowym) i utrzymując pedał gazu w tej samej pozycji, przełączając się na tryb Eco ma się wrażenie, iż właśnie doczepiono nam wagon wypełniony węglem. Analogicznie, kiedy zmienimy tryb Comfort na Sport, samochód dostaje dodatkowego wigoru, jakby połknął dawkę adrenaliny. Mając na względzie gabaryty Renault Rafale E-Tech hybrid jest ono zwrotne, przewidywalne i przyjazne w prowadzeniu, a podhamowywanie (z regulacją natężenia), przy każdym puszczeniu regulatora prędkości, powoduje, że przy sprawnym planowaniu zachowania na drodze, używa się pedału hamulca w ograniczonym zakresie. Koniec podróży i zgaszenie Rafale E-Tech hybrid powoduje automatyczny przeskok skrzyni biegów na „P” (parking), jednak w żaden sposób nie jest to sygnalizowane. Ot, musimy wierzyć, iż tak właśnie się stało.
Reklama
Reklama
Systemy wspomagające kierowcę zostały tak skonfigurowane, iż długo miałem wrażenie, że testowany model nie posiada żadnego z nich. Jednak znajdowały się, ale ich działanie było nieinwazyjne, idealnie dla mnie. Jednakże nie wszystkie, gdyż ten odpowiedzialny za sczytywanie znaków drogowych działał jak pracownik miesiąca starający się o podwyżkę. Na szczęście jego wskazania zostały tak zaprogramowane, że bez wysiłku dało się do nich przyzwyczaić. Czujniki parkowania oraz kamera cofania doskonale ułatwiają parkowanie, ale jakby widok z niej zajmował więcej miejsca na ekranie byłoby jeszcze lepiej. Obecnie zajmuje jego połowę.
Może coś ze mną jest nie tak, nie wykluczam tego. Może testowany egzemplarz miał taką przywarę, to również biorę pod uwagę. Jednak przez praktycznie wszystkie kilometry testu miałem wrażenie, że gdyby systemy przestały działać, to moja zdolność do prowadzenia Renault Rafale E-Tech hybryd zostałaby zredukowana do osoby, która znalazła prawo jazdy w chipsach. To jedynie odczucie niepoparte żadnymi konkretnymi sytuacjami drogowymi. Jednak cały czas miałem wrażenie, iż moja wysoka sprawność w pokonywaniu kolejnych kilometrów nie wynika z wpasowania się w model, a tym bardziej z moich umiejętności.
Renault Rafale E-Tech hybryd jest modelem, który mile mnie zaskoczył, a nawet przerósł pierwotne oczekiwania względem niego. To model, w którego kabinie chce się przebywać i jeździć. Nieważne jakimi drogami i gdzie. Posiada on cechy, które sprawiają, iż jazda bez celu sprawia radość, a nie rodzi wątpliwości o sensowność takiego zachowania oraz konieczność poszukania dla niego wymówki, jak chociażby chęć skutecznego uśpienia małego człowieczka, który swoje życiowe cele osiąga płaczem, i tylko nim. To zaskakująco dobry model, jednak posiada jedną (nie jedyną) niedoskonałość mogącą stanowić o jego rynkowym sukcesie. To połączenie ceny (testowany egzemplarz został wyceniony na 244 900 PLN, a najtańsza wersja kosztuje 192 900 PLN) i jego producenta (Renault). Wydaje mi się, iż rynek nie jest jeszcze na nie gotowy. Osoby - bo dla firm najważniejszy jest wynik w arkuszu kalkulacyjnym - nietraktujące Renault jako marki pierwszego wyboru, czy będącej w segmencie premium, widząc cenę, bezemocjonalnie zamkną specyfikację. Niestety, ale szansa, że Rafale E-Tech hybryd przyciągnie do salonów Renault nowych klientów jest niewielka. Obym nie miał racji i się mylił. Naprawdę.
Specyfikacja Renault Rafale E-Tech hybrid 200 KM:
Pojemność silnika benzynowego: 1199 cm3
Maksymalna moc silnika benzynowego: 130 KM
Maksymalna moc silnika elektrycznego: 68 KM
Pojemność baterii: 2 kWh
Maksymalna moc HSG: 34 KM
Maksymalna moc układu hybrydowego: 199 KM
Napęd: 2WD
Skrzynia biegów: automatyczna MMT 15
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Przyspieszenie 0 – 100 km/h: 8,9 sek.
Zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 4,7 – 4,9 l/100 km
Długość: 4710 mm
Szerokość: 1866 mm
Wysokość: 1613 mm
Emisja CO2 (cykl mieszany): 106 – 111 g/km
Wnętrze Renault Rafale E-Tech hybrid 200 KM esprit Alpine