Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

Audi S5 Limousine V6 Quattro 367 KM - Na przekór nakazom


Robert Lorenc


Audi S5 Limousine V6 Quattro 367 KM

Bardzo dużo wskazuje na to, że rok 2025 będzie tym, w którym dealerzy nie będą sprzedawali samochodów, a dwutlenek węgla emitowany przez nie. Wszystko to dzięki nowym regulacjom obowiązującym w Unii Europejskiej. Dzięki nim, już za niedługo, widok testowanego Audi S5 Limousine V6 Quattro na drodze może być równie egzotyczny, co obecnie dowolnego modelu Ferrari, czy też Aston Martina.



Audi S5 Limousine V6 Quattro nie jest SUV-em, to doskonała wiadomość. Może nie dla wszystkich, zdaję sobie z tego sprawę gdyż – szczególnie jak zaparkuje się go blisko krawężnika – trudno z godnością wejść do jego kabiny, ale ten drobny dyskomfort zostaje całkowicie




zapomniany już po kilku minutach. Fotele są doskonałe. Obszerne, o właściwej twardości oraz trzymaniu bocznym, a ich szeroka regulacja sprawia, iż nie jestem sobie w stanie wyobrazić takiego schorzenia, które powodowałoby brak możliwości uzyskania na nich wygodnej pozycji. Ich komfort podnosi również trzystopniowe ogrzewanie (miło oplatające ciepłotą nasze ciało), które jest z pamięcią i działa zawsze z ustawionym natężeniem do czasu, aż sami go nie wyłączymy. Tyczy się to również skrajnych miejsc na tylnej kanapie. Kanapie, która jest doskonale wyprofilowana, oferując praktycznie ten sam poziom komfortu, co fotele z przodu. Na ilość miejsca – również nad głową – nie powinny narzekać nawet najwyższe osoby. Dodatkowo, tylny podłokietnik, oprócz dwóch uchwytów na kubki, kryje w sobie zaślepkę do bagażnika, po otwarciu której możemy przewieźć długie przedmioty.

Kabina Audi S5 Limousine V6 Quattro została praktycznie pozbawiona fizycznych przycisków - jedyne, które się ostały to te do zmiany utworów, czy też stacji oraz potencjometr głośności. Pomimo iż właściwie wszystkie funkcje musimy realizować za pośrednictwem centralnego ekranu (ma dobrą rozdzielczość oraz właściwie działa na dotyk), to wirtualne przyciski odpowiedzialne za klimat w kabinie są zawsze dostępne. Nie jest źle, ale fizyczne odpowiedniki byłyby bardziej ergonomiczne, przynajmniej dla mnie. Jakość rozmów telefonicznych stoi na wysokim poziomie, bezprzewodowy Android Auto działa sprawnie i stabilnie, ładowarka indukcyjna w tempie około 8% na 15 minut doładowuje baterię telefonu (o pojemności 4400 mAh), a dźwięk, który oferują multimedia sygnowane przez Bang & Olufsen mile łechce uszy. Szkoda jedynie, że – słuchając muzyki ze smartfona – nie da się przełączać utworów za pośrednictwem przycisków w kabinie, a trzeba to robić klikając w ekran telefonu. Schowek w przednim podłokietniku jest podświetlany, jednak jego pojemność pozwala na zmieszczenie w nim trochę drobnych oraz




dwóch futerałów z okularami. To o tyle ważne, że w kabinie zabrakło dedykowanego dla nich schowka. Przed pasażerem Audi umieściło ekran, którego zastosowania do końca nie rozumiem, ale dzięki niemu – szczególnie z perspektywy tylnej kanapy – czujemy się jak przed ścianą telewizyjną w sklepie RTV.

Audi S5 Limousine V6 Quattro naszpikowane jest ciekawymi rozwiązaniami. Jeżeli włączone jest ogrzewanie listwy podświetlane są na czerwono, a na niebiesko, gdy schładzamy kabinę. Kolor zmienia się niezależnie po stronie kierowcy, pasażera oraz z tyłu. Włączając migacz podszybie zaczyna mrugać na zielono – po naszej (kierowcy) stronie, gdy skręcamy w lewo, a po stronie pasażera, gdy w prawo. Osoby lubiące zmiany mają do dyspozycji osiem różnych animacji świateł zewnętrznych. Samochód wie, ile osób podróżuje w jego wnętrzu i tyle aktywuje stref nawiewowych (dostępne są trzy: dla kierowcy, pasażera oraz wspólna na tył). Rewelacyjny jest szklany dach, zajmujący prawie całą jego powierzchnię, którego przejrzystość można regulować. Przedni podłokietnik jest regulowany na wysokość. Wyświetlacz przezierny (HUD) jest rozbudowany i możemy na nim wyświetlać – oprócz tradycyjnych informacji – również wskaźnik przyspieszenia, czy też temperaturę silnika. Podchodząc do bagażnika Audi S5 Limousine V6 Quattro wieczorową porą na podłożu wyświetlana jest strzałka pokazująca, w którym miejscu należy machnąć nogą, aby otwarła się tylna klapa. Proste i skuteczne rozwiązanie.

Czy jest perfekcyjnie? Prawie. Klamki zewnętrze nie posiadają tradycyjnego mechanizmu, a ich poskok jest minimalny. To innowacyjne rozwiązanie, jednakże wśród osób przyzwyczajonych do stosowanych od lat rozwiązań może spowodować zagubienie, przynajmniej na początku. Dostęp bezkluczykowy działa sprawnie i jest czuły. Nawet za bardzo, gdyż myjąc Audi S5 Limousine V6 Quattro woda pod ciśnieniem potrafi zamknąć samochód, czy też otworzyć bagażnik. Aby ułatwić wyjście z kabiny fotel kierowcy odsuwa się, a kierownica podnosi. To doskonały patent, jednak przy moim ustawieniu zakres ich działania był tak niewielki, iż można było go nie zauważyć. Wieniec kierownicy jest delikatnie zbyt duży, co przy moim ustawieniu powodowało, iż zakrywał on, na centralnym ekranie, główne ikony umieszczone po jego lewej stronie. Podróżując samotnie, przy każdej większej dziurze, Audi S5 Limousine V6 Quattro przypominało mi o tym za sprawą pasa pasażera donośnie obijającego się o plastik słupka. Nie znalazłem zastosowania dla uchwytu, który znajduje się nad drzwiami kierowcy. Jednak to wszystko didaskalia, bo najważniejsze są wrażenia z jazdy, a te są niemal doskonałe.

Audi S5 Limousine V6 Quattro 367 KM

Audi S5 Limousine V6 Quattro możemy poruszać się jednym z czterech trybów jazdy: individual, dynamic, comfort oraz efficiency. Bez względu na to, który się wybierze gang silnika jest doskonały, wspomaganie układu kierowniczego dobrze dobrane, a zawieszenie zestrojone rewelacyjnie (na tyle twardo, że dostajemy potężną dawkę informacji o drodze i na tyle miękko, iż nie czujemy obawy o plomby pokonując nierówności w asfalcie). Audi prowadzi się pewnie i przewidywalnie. Hamulce ma skuteczne, ale poskok pedału jest stosunkowo krótki i pozbawiony puchowości „cywilnych” modeli. Dynamika przyspieszenia również spełnia pokładane w niej nadzieje, a nawet potrafi je wyprzedzić. Nabieranie prędkości przychodzi mu z zadziwiającą łatwością. Oczywiście silnik wkręca się na obroty, jednak dochodzący do nas dźwięk informuje, że naszym działaniem sprawiamy mu radość, a nie czynimy krzywdę. Fenomenalne uczucie. Naturalnie Audi S5 Limousine V6 Quattro da poruszać się majestatycznie i z umiarkowaną prędkością, i to bez najmniejszego problemu, gdyż pedał gazu ma wystarczający do tego celu zakres. Comfort oraz efficiency są niemal identycznymi trybami jazdy. Tak samo często włącza się system start-stop, po puszczeniu pedału gazu auto zaczyna żeglować (efekt jakbyśmy nacisnęli sprzęgło), co powoduje, że gwałtowniejsze przyspieszenie odbywa się z delikatnym opóźnieniem – zauważalnym, ale akceptowalnym. Jedynym sposobem, aby je ograniczyć, jest przełączenie skrzyni biegów na „S”. Wyraźna różnica pomiędzy trybami uwypukla się na autostradzie, przy gwałtownym przyspieszeniu od 80 km/h, w comfort Audi S5 Limousine V6 Quattro nabiera prędkości szybciej. Dynamic przynosi większe zmiany. Skrzynia biegów pracuje na „S”, system start-stop nie działa, samochód nie żegluje, a gang silnika staje się donośniejszy, i to na tyle, że na dłuższych trasach może być męczący. Moim ulubionym stał się individual (układ kierowniczy ustawiony na dynamic, amortyzatory na comfort, a asysta kierowcy na balanced) z ustawieniem skrzyni biegów na „S”. Taka konfiguracja spełniła wszystkie moje oczekiwania. Gang silnika łechtał moje uszy, przy prędkościach autostradowych w kabinie był kojący nastrój, auto nie żeglowało, co powodowało u mnie jeszcze większe poczucie panowania nad nim, natomiast pozostałe parametry samochodu funkcjonowały tak, jakbym sam je kalibrował. Całość doskonałego wrażenia uzupełniają światła, które efektywnie rozświetlają drogę oraz pobocze. A wszystko to za 450 390 PLN (na tyle został wyceniony testowany egzemplarz) oraz przy średnim spalaniu wynoszącym niecałe 12 l/100 km (dane z testu nie nastawionego na oszczędzanie benzyny).

Wszystkie systemy wspomagające kierowcę działają z pewną dozą zaufania do jego umiejętności, sporą, ale nie bezgraniczną. Najbardziej zapracowany jest sczytujący znaki drogowe (każdorazowo pika dwa razy), którego sygnalizacji nie da się zignorować. Bardzo czuły jest ten zapobiegający przed najechaniem na poprzedzający pojazd. Działa on również na zaparkowane samochody, a jego sygnalizacja mogłaby być późniejsza. Obecna niemal nie wierzy w nasze umiejętności przewidywania i dostosowania prędkości. Na szczęście tylko ostrzega, a nie wyhamowuje nas. System utrzymujący Audi S5 Limousine V6 Quattro w pasie jezdni działa powyżej 60 km/h i robi to stanowczo, a monitorujący martwe pole włącza sygnalizację we właściwym momencie. Da się z nimi wszystkimi współegzystować bez konieczności uciekania się do daleko idących kompromisów.






Parkowanie i cofanie Audi S5 Limousine V6 Quattro jest bezemocjonalne. Co prawda z radością bym przyjął jakby miał on mniejszy promień skrętu, ale nawet częsta zmiana kierunków jazdy nie wzbudza dyskomfortu. Kamera przednia i tylna dają dobrej jakości obraz, czujniki nie działają panicznie, a ci którzy lubią, mogą przy cofaniu obniżyć oba lusterka zewnętrzne lub jedno z nich. Jednak muszą to zrobić manualnie i nie wrócą one do poprzedniej pozycji po zakończeniu manewrowania oraz rozpoczęciu jazdy do przodu. Dodatkowo doskonale działa system wykrywający przeszkody, który praktycznie uniemożliwia najechanie na jakąkolwiek, automatycznie wyhamowując auto.

Chciałbym wierzyć, że osoby decyzyjne w UE ustanawiają przepisy na podstawie dogłębnych analiz, a nie skutecznie działającego lobby. Byłbym nawet w stanie przyjąć, iż nie posiadają praw jazdy, tym samym dla nich każdy samochód jest identyczny, a różnice między nimi wynikają jedynie z wyglądu. Obawiam się jednak, że jestem zbyt łatwowierny. Oczywiście nie jest tak, że przepisy zakazują producentom oferowania takich modeli, jak Audi S5 Limousine V6 Quattro, równocześnie tworząc z nich nielegalny produkt. One nadal mogą pozostać w ofercie, jednak aby decydenci UE nie traktowali ich jak „zgniłych jabłek w koszyku pełnym świeżych owoców” wymagane jest zadośćuczynienie, finansowe. W przypadku testowanego modelu zostało ono wycenione na 7220 euro, czyli niecałe 31 000 PLN, za każdy sprzedany egzemplarz. To kara, nic innego. Jednak wpłacając takie pieniądze do skarbca Unii otrzymuje się dyspensę i brak ostracyzmu. Czy my naprawdę idziemy w dobrą stronę? Zatem jeżeli posiadasz wystarczające zasoby gotówki lub zdolność kredytową, to może być ostatni moment, aby poobcować z modelami takimi jak Audi S5 Limousine V6 Quattro, które nie tylko przetransportują cię z miejsca na miejsce, ale przy okazji sprawią dużo radości, wnosząc do podróży coś więcej, aniżeli tylko „wzruszenie ramion” na myśl, że się odbyła.

Reklama
Rankomat Audi A5


Reklama
Rankomat Audi A5





Specyfikacja Audi S5 Limousine V6 Quattro 367 KM:
Pojemność silnika: 2995 cm3
Maksymalna moc silnika: 367 KM
Maksymalny moment obrotowy: 550 Nm
Napęd: AWD (Quattro)
Skrzynia biegów: automatyczna
Prędkość maksymalna: 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 4,5 sek.
Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym (WLTP): 7,5 – 7,8 l/100 km
Emisja CO2 w cyklu mieszanym: 170 - 178 g/km
Długość: 4835 mm
Szerokość: 1860 mm
Wysokość: 1429 mm







Audi S5 Limousine V6 Quattro 367 KM

Wnętrze Audi S5 Limousine V6 Quattro 367 KM







Podziel się:




Styczeń 2025

Tekst i zdjęcia: Robert Lorenc

Dziękuję Audi Kraków-Balice z Modlniczki – Autoryzowanemu Dealerowi Audi - za użyczenie samochodu do testu.

Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


ZOBACZ NUMER




Warte uwagi