Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Gazeta ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

Lamax T10 4K GPS - W praktyce bardzo dobry, ale niepozbawiony niedoskonałości



Lamax T10 4K GPS

Wideorejestratory nie oparły się wyścigowi na rozdzielczości, który znany jest z rynku telewizorów, czy też monitorów. Tym samym znalezienie kamery samochodowej oferującej zapis w 4K nie jest porównywalny z poszukiwaniem słoneczników na Antarktydzie. Jednym z reprezentantów na rynku jest Lamax T10 4K GPS.

Pierwsze wrażenie


Duże brawa należą się producentowi za nieepatowanie na wideorejestratorze Lamax T10 4K GPS maksymalną rejestrowaną przez niego rozdzielczością. Tym samym na obudowie nie znalazło się żadne oznaczenie „4K”dzięki czemu wideorejestrator, nie tylko wśród przypadkowych przechodniów, nie przyciąga niepotrzebnej uwagi. Dopiero bardzo upierdliwe osoby dopatrzą się oznaczenia, które zostało umiejscowione na obiektywie. Subtelnie i w pełni
wystarczająco. Gabaryty, jak również konstrukcja obudowy nie różni się od rejestratorów oferujących mniejszą rozdzielczość nagrywania. Jakość wykonania jest na wysokim poziomie, waga praktycznie nieodczuwalna, fizyczne przyciski do obsługi wideorejestratora właściwych rozmiarów i o sensownym poskoku. Doskonale.

Ekran o przekątnej 2,45 cala posiada odpowiednią wielkość do przeprowadzenia konfiguracji wideorejestratora i wystarczającą aby nie zajmował ponadnormatywnie dużo miejsca na przedniej szybie. Z uchwytem stabilnie scala go połączenie magnesami, a sam uchwyt przytwierdzany jest do szyby za pośrednictwem taśmy dwustronnej, co powoduje iż dobrze byłoby umiejscowić go za pierwszym podejściem gdyż - jak wiadomo - za każdym naklejeniem i odklejeniem taśma traci swoje pierwotne właściwości. Osoby które lubią działać pod większą presją z pewnością ucieszy fakt, że cała konstrukcja – Lamaxa T10 4K GPS wraz z uchwytem – pozwala tylko na regulację góra-dól.

Ludzie z nadwrażliwością estetyczną powinny zakupić kartę pamięci w kolorze czarnym, gdyż w wideorejestratorze gniazdo na jej osadzenie znajduje się od strony kierowcy (chyba, że auto posiada kierownicę po prawej stronie, to wtedy od strony pasażera), co może drażnić ich zmysł estetyki ponieważ karta nie chowa się w całości w Lamaxie T10 4K GPS i widać jej kolor.

Konfiguracja


Lamaxa T10 4K GPS możemy skonfigurować pod swoje potrzeby na dwa sposoby: bezpośrednio na wideorejestratorze lub za pośrednictwem aplikacji. Każdy z nich ma swoje zalety oraz wady. Bezpośrednią konfigurację na wideorejestratorze wykonuje się trzema przyciskami znajdującymi się przy ekranie i czwartym – zatwierdzający – będącym na jego górze. Pomimo, że menu wideorejestratora zajmuje aż sześć stron, to jest ono

po polsku, logicznie poukładane, czytelne oraz proste w obsłudze. Za jego pośrednictwem możliwe jest ustawienie „pod siebie” zakresu pracy Lamaxa T10 4K GPS, w tym: długości jednorazowych nagrań (od minuty do pięciu), wygaszacza ekranu (od wyłączonego do wygaszenia go po 1, 3 lub 5 minutach), rozdzielczości zdjęć (od 3 do 12 Mpx) oraz nagrywanych filmów (od 4K 2160p 30 fps do fullHD 1080p 30 fps), czy chociażby rejestracji dźwięku. Pomimo że konfiguracja wiąże się z pracą na ekranie o przekątnej 2,45 cala, to do jej przeprowadzenie nie potrzeba prosić osoby, która dysponuje wzrokiem mogącym zobaczyć włos na ramieniu z odległości 100 metrów.

Drugim sposobem jest skorzystanie z aplikacji (Vidure), która zajmie na smartfonie z Androidem (bez danych) 91 Mb. Zakres konfiguracyjny jest identyczny, jednak sens jej zainstalowania jest szerszy. Dzięki niej możliwe jest wyświetlenie rejestrowanego na żywo obrazu widzianego przez Lamax T10 4K GPS, jak również przeglądanie dotychczas nagranych filmów (zapisanych w formacie mp4) oraz ściągnięcie wybranych na komórkę. Warto jednak mieć na uwadze iż każdy trzyminutowy plik nagrany w rozdzielczości 4K 2160p 30 fps zajmuje około 710 Mb, co powoduje że kopiowanie odbywa się w tempie zbliżonym do meczu piłki nożnej naszej rodzimej Ekstraklasy, a nie Premier League (liga angielska). Zdecydowanie szybciej oraz bardziej komfortowo jest wyjąć wideorejestrator z uchwytu (jest na magnesach więc zajmuje to sekundę), iść do domu, a w nim umieścić kartę z nagraniami w laptopie i tam przeglądnąć filmy. Będzie szybciej i wygodniej.

Lamax T10 4K GPS

O ile zainstalowanie aplikacji nie powoduje blokady zmian konfiguracyjnych bezpośrednio na wideorejestratorze, to warto pamiętać, że jeżeli kamera sparowana jest (połączona) ze smartfonem, to zmian jej ustawień można dokonywać tylko za pomocą aplikacji.

Nagrywamy


W najwyższej rozdzielczości oferowanej przez Lamax T10 4K GPS (4K 2160p 3840 x 2160 px 30 fps) obraz jest szczegółowy, i to bez względu na warunki atmosferyczne. Dysponuje odpowiednim kontrastem oraz nasyceniem barw. Nie jest jednak idealny. Posiada delikatny efekt rybiego oka (zakrzywione krawędzie filmu) oraz nienajlepszą płynność. O ile w ogólnym odbiorze jest ona praktycznie niezauważalna, nie tylko w dzień ale nawet nocą, to przy uważnym przeglądaniu, w szczególności zapisów z miejskiej jazdy gdzie aż roi się od ekranów świetlnych, na zarejestrowanych plikach dużo elementów mruga. Tak dzieje się chociażby z wyświetlaczami autobusów, czy też tramwajów. Co gorsza, raz zauważywszy tą niedoskonałość, przy każdej kolejnej okazji, to ona pierwsza „rzuca nam się w oczy”. Nie jest to czepianie się, bo spauzowanie filmu w nieodpowiednim momencie powoduje że trasa autobusu, do którego właśnie się zbliżaliśmy, jest niewidoczna (zgasła). Płynność nagrań, a tym samym zniwelowanie mrugania ekranów praktycznie w całości, poprawia zwiększenie liczby klatek na sekundę (fps) do 60. Niestety automatycznie wiąże się to ze zmniejszeniem rozdzielczości filmu do fullHD 1080p. Mamy wtedy płynny obraz z mniejszą liczbą zarejestrowanych szczegółów. Coś za coś.



Na filmie oprócz wizualnej strony naszej jazdy zapisana może być również data z godziną, prędkość z którą się poruszamy oraz pozycja GPS (wideorejestrator stabilnie utrzymuje komunikację z nadajnikami). To mogą być przydatne informacje w „podbramkowych” sytuacjach. Tak samo jak dźwięk, który również może rejestrować Lamax T10 4K GPS, a robi to na tyle wyraźnie, że przy odsłuchu ma się wrażenie jakby każdy mówił do swojego własnego mikrofonu.

Coś oczywistego, coś ciekawego


Lamax T10 4K GPS potrafi ostrzec nas przed radarem, jednak tylko tym o którego istnieniu wie (nie sczytuje ich na bieżąco). Sygnalizacja (dźwiękowa i wizualna) działa z odpowiednim wyprzedzeniem, jednak potrafi zadziałać bezpodstawnie. Przykładowo reagowała na fotoradar umiejscowiony na ulicy biegnącej równolegle do naszej, ale oddalonej o około 50 metrów. Przydałaby się większa czułość.

Teoretycznie Lamax T10 4K GPS może robić zdjęcia z maksymalną rozdzielczością 12 Mpx (według specyfikacji). W praktyce robi je w formacie 3840 x 2160 px co bliższe jest 10 Mpx. Jednak bez obawy, powyższa rozdzielczość pozwala na wydruk zdjęcia na prawie całej kartce A4 w wysokiej jakości.






Wtyczka zasilająca wideorejestrator na gniazdo zapalniczki została dobrze przemyślana. Posiada ona podświetlony na czerwono port USB, który pozwoli na dostarczenie energii do innego urządzenia. Co istotne, natężenie podświetlenia zostało tak dobrane, że nie absorbuje ono naszej uwagi nocą.

To jak to z nim jest


Lamax T10 4K GPS to pod paroma względami bardzo dobry wideorejestrator, jednak nie zadowoli wszystkich. Jeżeli nastawiasz się na płynny zapis w rozdzielczości 4K lub rozbudowanie go o dedykowaną kamerę tylną (zrobiliśmy jej osobny test) satysfakcja z jego użytkowania nie będzie pełna. Pomimo że wydając trochę ponad 600 PLN otrzymujemy pełnowartościowy i działający sprawnie produkt, to posiada on swoje niedoskonałości. Dla jednych będą one dyskwalifikujące (oby przed zakupem), a inni w całości je zaakceptują. Jednak dobrze o nich wiedzieć i mieć ich świadomość. Warto skonfrontować oczekiwania z realnym działaniem Lamaxa T10 4K GPS przed zakupem, aby potem nie mieć pretensji (do siebie? Świata? Rzeczywistości?), że zostało się naciągniętym. Negatywne opinie wyraża się najłatwiej i najszybciej, dobrze zatem aby były one uzasadnione, a na takie – przy pełnej świadomości zakupu – zdecydowanie nie zasługuje Lamax T10 4K GPS.

Specyfikacja Lamax T10 4K GPS:
Wielkość ekranu: 2,45 cala
Maksymalna rozdzielczość nagrania: 4K (3840 × 2160 px) 30FPS (interpolowana)
Kąt kamery: 170 stopni
Rozdzielczość zdjęć: 12 Mpx
Obsługa kart: MicroSD do 128 GB
GPS
G-Sensor
Nagrywanie dźwięku
Szerokość: 74 mm
Wysokość: 47 mm
Głębokość wraz z obiektywem: 39 mm

Dla pełniejszej ochrony do Lamaxa T10 można podpiąć tylną kamerę, o której został napisany odrębny test. Warto aby zapoznali się z nim wszyscy, którzy chcieliby wzbogacić swój samochód o pełny zestaw gdyż podpięcie jej powoduje automatyczny wpływ na działanie głównej jednostki T10. Znajduje się on pod linkiem: Żonglowanie - test Lamax T10 tylna kamera







Lamax T10 4K GPS

Zapis z wideorejestratora Lamax T10 4K GPS



Podziel się:




Styczeń 2024

Dziękujemy firmie Lamax za przekazanie wideorejestratora T10 do testu.

Gwarancja niezależności testu.
Oznacza ona, iż test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy czy też osoby powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Zobacz ostatnie numery miesięcznika motoryzacyjnego:













Warte uwagi