Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Inspiracje ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Test

Peugeot 408 Hybrid eDCS6 GT - Nie czytaj specyfikacji!


Robert Lorenc


Peugeot 408 Hybrid 1.2 136 KM eDCS6 GT

Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku, również po samochód. Najpierw buszujemy w internecie wybierając interesujący nas model. Następnie czytamy jego specyfikację oraz weryfikujemy cenę. Kolejnym etapem jest wizyta w salonie i odbycie jazdy próbnej. W przypadku Peugeota 408 Hybrid, dla swojego własnego dobra, radziłbym pominąć krok drugi i trzeci.



Zapoznanie


Podoba mi się zagospodarowanie, styl oraz architektura wnętrza Peugeota 408 Hybrid. Dla mnie wszystko jest na swoim miejscu, a wkomponowanie centralnego ekranu jest niemal wzorcowe. Startuje on praktycznie bez zwłoki, jednak funkcje wykonuje z delikatnym opóźnieniem, ale nie tak dużym, aby budziło to irytację. Trochę inaczej jest z jego czułością na dotyk, gdyż czasami wykazuje się oziębłością i trzeba ponownie wycelować palec w upatrzoną ikonę. Menu zostało poukładane czytelnie, ale ponieważ jest wielowarstwowe dobrze poświęcić „chwilę” na przeklinanie się przez nie. Tym bardziej że oprócz fizycznej gałki do zmiany głośności mediów i kilku przycisków (między innymi do świateł awaryjnych, ogrzewania tylnej szyby oraz lusterek) wszystkie funkcje wykonuje się za pośrednictwem dotykowego ekranu centralnego lub wirtualnych przycisków (tzw. i-Toggles), które można zdefiniować. Zachwycił mnie przestrzenny wyświetlacz przed kierowcą. To ciekawy wyróżnik, a co istotniejsze, wyświetlane na nim informacje są czytelne. Świetny jest otwierany na boki podłokietnik (podświetlany) z użyteczną ilością miejsca wewnątrz. Idealnie została umiejscowiona półeczka na smartfona. Znajduje się ona za przyciskiem start-stop




i jest na tyle głęboka, że jak nawet zostawimy telefon w kabinie, to nie będzie on przyciągał uwagi gapiów. Uzupełnieniem jest sprawnie działająca fabryczna nawigacja pokazująca natężenie ruchu na wyświetlanym przez nią obszarze.

Smartfon bez problemu i szybko paruje się z Peugeotem 408 Hybrid, tak samo jak Android Auto, który działa bezprzewodowo i robi to dobrze oraz stabilnie. Jakość rozmów telefonicznych jest na wysokim poziomie, a multimedia dostarczają przyjemnego dla uszu brzmienia. Kiedy się nie poruszamy można zagrać w jedną z trzech zainstalowanych gier, samemu z automatem lub zapraszając pasażera do zabawy. Dla fanów klasyki mam dobrą wiadomość: jedną z gier jest „kółko i krzyżyk”.

Fotele nie tylko wyglądają na wygodne, ale takie są. Mają odpowiednią wielkość, trzymanie boczne oraz regulację (elektryczną) w każdym zakresie. Fotel kierowcy posiada dodatkowo wysuwane podudzie, co zwiększa przyjemność z zasiadania w nim. Miłym dodatkiem jest funkcja masażu, tak w fotelu kierowcy, jak również pasażera. Do wyboru jest osiem programów masujących mogących dawać przyjemność w trzech natężenia. Czujemy na plecach jak działa wybrany masaż, jednak dla mnie jego najwyższy poziom powinien być maksymalnie średnim, a dodatkowo różnica pomiędzy najwyższym a najniższym jest symboliczna. Trzystopniowe podgrzewanie foteli co prawda nie powoduje uczucia przebywania na afrykańskiej plaży, ale i tak stosunkowo szybko zmniejszałem jego natężenie. Co istotne posiada funkcję pamięci. Tym samym dopóki sami nie wyłączymy podgrzewania będzie ono działać, również po ponownym zapaleniu Peugeota 408 Hybrid. W tym miejscu warto odpowiedzieć na jedno z bardziej nurtujących pytań: tak, da się równocześnie korzystać z podgrzewania fotela oraz masażu. Dla osób, które dzielą




się samochodem ważnym udogodnieniem jest możliwość zapamiętania dwóch ustawień fotela kierowcy, które połączone są z pozycją lusterek zewnętrznych.

Tylna kanapa oferuje wysoki komfort. Jest dobrze wyprofilowana, na nogi przewidziano tyle miejsca, iż można praktycznie dowolnie wymyślać pozycje, w których chce się podróżować, a podłokietnik z dwoma miejscami na kubki doskonale separuje nas od drugiego pasażera. Całość uzupełniają dwa gniazda usb, półeczko-schowek w konsoli centralnej oraz nawiewy. Użyteczności kanapy dodaje również zaślepka oddzielająca podłokietnik od bagażnika. Dzięki niej można przewieźć dłuższe przedmioty, jak chociażby narty.

W nocy wnętrze 408 Hybrid nabiera dodatkowego charakteru i staje się jakby szlachetniejsze. Ambientowe iluminacje w połączeniu z podświetleniem schowków w drzwiach nie przeszkadzają, a nawet wprowadzają swoisty nastrój w kabinie. Dodatkowo, przy przednich drzwiach - na zewnątrz - wyświetlane jest logo Peugeota, które sprawdzi się jako podświetlenie przestrzeni do wsiadania.

Osobny akapit należy się bagażnikowi. Można go otworzyć oraz zamknąć ruchem nogi. To doskonała wiadomość, jeżeli mamy do zabrania z niego pakunek zajmujący dwie ręce. Tym bardziej, iż po zrobieniu kilku kroków, Peugeot 408 Hybrid zamyka się samoczynnie (składając równocześnie lusterka). Bagażnik jest tak głęboki, że niektóre osoby będą musiały wejść do niego, a przynajmniej dotknąć zderzaka, aby dosięgnąć jego końca. Ściany są pokryte wykładziną (rewelacja), na lewej burcie znalazły się gumy, za które można wsadzić wyselekcjonowane przedmioty, a na prawej otwarty schowek ograniczony siatką, który pomieści bibeloty. Całość uzupełnia gniazdo zapalniczki oraz światełko.

Jedziemy


Gdybym był Peugeotem 408 Hybrid obraziłbym się na swoich twórców. Nie na wszystkich, ale tych tworzących specyfikację. Trzycylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1.2 litra? Zaczynamy czytać szybciej specyfikację. Sumaryczna moc 136 KM, przy modelu mającym prawie 4,7 metra długości? W zasadzie można przestać czytać. Tymczasem specyfikacja nijak ma się do subiektywnych odczuć z jazdy. Bez względu na tryb jazdy (są trzy: Eco, Normalny, Sport) napęd pozwala na zerwanie przyczepności kół w trakcie przyspieszania. Dynamika zaprzecza specyfikacji i ma się wrażenie, że napęd posiada więcej koni mechanicznych. Chyba że są one na sterydach, to przepraszam, ale za każdym razem tankowałem zwykłą benzynę Pb95. Oczywiście, tempo nabierania prędkości (niemalże liniowe) na żadnym etapie nie powoduje, że czujemy, iż krew nie jest w stanie dotrzeć do wszystkich części naszego ciała, jednak jest wyższe aniżeli spodziewałem się po 136 KM. Przypadło mi do gustu zestrojenie zawieszenia, które jest dosyć sztywne, jednak nie na tyle, aby pokonywane dziury w asfalcie powodowały przemieszczanie się moich organów wewnętrznych. Skrzynia biegów jest nieangażująca. Sprawnie zmienia kierunki jazdy, a wraz ze zgaszeniem Peugeota 408 Hybrid automatycznie przeskakuje na „P” (parking) oraz zaciągany jest hamulec ręczny. Średnica kierownicy sprawia wrażenie jakby została żywcem przeniesiona z gokartów. Gdyby była jeszcze mniejsza, to dłonie niektórych osób byłyby większe od niej. Trzeba się przyzwyczaić do jej rozmiaru.

Peugeot 408 Hybrid 1.2 136 KM eDCS6 GT

Różnica w prowadzeniu Peugeota 408 Hybrid w trybie Normalnym a Eco jest ledwo odczuwalna. Normalny jest dobrze dobrany do codziennego, miejskiego przemieszczania się, i to pomimo zbyt dużej - moim zdaniem - siły wspomagania układu kierowniczego, które nie daje tak dużej ilości informacji o nawierzchni jakiej bym sobie życzył. Pomimo to, z tego tytułu nie odczuwałem dyskomfortu snując się po miejskich ulicach. Tryb Sport lekko utwardza układ kierowniczy, zmienia się szybkość reakcji skrzyni biegów na polecenia wydawane pedałem gazu (subiektywnie nie ma się odczucia, iż szybciej nabieramy prędkości), co powoduje, że ma się poczucie większej kontroli nad pojazdem. Doskonale mi się w nim prowadziło Peugeota 408 Hybrid na drogach lokalnych oraz autostradach. Na tempo uzupełniania energii w baterii trakcyjnej nie mamy praktycznie żadnego wpływu i musimy zdać się na komputer. Bez względu na prędkość w kabinie jest na tyle cicho, że można bezproblemowo i bez podnoszenia głosu porozmawiać ze wszystkimi pasażerami, również tymi znajdującymi się na tylnej kanapie.

Systemy wspomagające i strofujące kierowcę działają w tak nieinwazyjny sposób, że przez większą część testu miałem wrażenie, iż w ogóle nie podróżują ze mną. Jednak wymuszając swoim zachowaniem na drodze ich reakcję przekonałem się, iż nie tylko zostały zainstalowane, ale również są aktywne. Utrzymujący Peugeota 408 Hybrid w osi jezdni jest introwertykiem. Więcej odwagi zaszczepiono w monitorujący martwe pole. I bardzo dobrze, bo dzięki temu sygnalizuje nadjeżdżający pojazd z wyczuciem. Najbardziej aspirującym o naszą uwagę jest system sczytujący znaki, którego sygnalizacja bardzo często była nieustająca. Jednak robi to jakby wstydził się, że mu kazano, tym samym da się z nim egzystować. Super.

Peugeot 408 Hybrid w teście pokazał, że posiada szeroki zakres zapotrzebowania na benzynę. Potrafił zaspokoić się niecałymi sześcioma litrami na 100 km (spokojna jazda drogami lokalnymi), jak również potrzebował prawie 10 l/100 km kiedy moja jazda nacechowana była częstymi przyspieszeniami i hamowaniami, nie mylić z jazdą sportową.






Projektanci wykonali gigantyczną ilość dobrej pracy, aby parkowanie Peugeotem 408 Hybrid było bezemocjonalne. Udało im się to, aczkolwiek trzeba być czujnym i wrażliwym na wskazania - precyzyjne - kamer (przedniej i tylnej) oraz czujników (są delikatnie nadpobudliwe). Podtaczanie przy parkowaniu jest nieocenione, w przeciwieństwie do poruszania się w korku, kiedy jest zbyt osowiałe. Dodatkowym smaczkiem przy cofaniu są obniżające się oba lusterka zewnętrzne oraz media, które przyciszają się tylko wtedy, jak zaczynają działać czujniki parkowania.

Ponarzekajmy


W kabinie projektanci nie zastosowali jakoś ponadnormatywnie dużo plastików, ale są one widoczne i charakterystyczne. Mają chropowatą strukturę, w dotyku są twarde i być może są wysokiej jakości, jednak w odczuciu obniżają ogólne wrażenie oraz ma się przeświadczenie, iż z ich obecności cieszy się tylko księgowy producenta. Kierownica obszyta jest perforowaną skórą licową, mimo tego w dotyku przypomina wyższej jakości plastik i trochę brak jej mięsistości. Kolumna kierownicy posiada bardzo mały zakres regulacji wysokości. W moim przypadku, jeżeli ustawiłem fotel w najbardziej komfortowej dla mnie pozycji, to góra kierownicy praktycznie w całości zasłaniała wyświetlacz. Musiałem pójść na kompromis. Trochę mniej wygodnie, ale za to z widocznością - nie całkowitą - informacji na wyświetlaczu. Tym samym wsuwałem się za kierownicę, a nie wsiadałem do kabiny. Dobrze, że drzwi zakrywają progi, jedna rzecz do martwienia się mniej.

Nie wiem co to za moda, ale i w Peugeocie zapatrzyli się na nią. Stąd w 408 Hybrid zmiany temperatury, siły oraz kierunku nawiewów dokonuje się na centralnym ekranie. Jest to wykonalne, acz upierdliwe i nieergonomiczne. Zabrakło dedykowanego schowka na okulary, aczkolwiek coś na jego kształt znalazło swoje miejsce w schowku przed pasażerem. Niemniej korzystanie z niego wymaga pomocy pasażera lub zatrzymania się. Uznałem, że miejsce za gniazdem zapalniczki oraz usb typu-c przewidziane zostało na smartfon. Chyba jednak nie, gdyż okazało się ono być zbyt małe na niego.

Trochę nielogicznie zmienia się utwory za pomocą dźwigienki na kierownicy. Chcąc przejść do następnego (wyświetlany jest na centralnym ekranie poniżej obecnie słuchanego) należy przesunąć dźwigienkę do góry. Aby zacząć słuchać od początku dotychczas grającego utworu konieczne jest przesunięcie jej do dołu, czyli całkowicie na odwrót względem wyświetlacza. Pomimo fizycznego pokrętła, nie zmienimy głośności multimediów dopóki centralny ekran nie uruchomi się.

Czas decyzji


Peugeot 408 Hybrid to pod paroma względami doskonały model. Niektórych może powstrzymać przed zakupem jego cena (testowany egzemplarz został cennikowo wyceniony na 180 200 PLN), jednak w mojej opinii to nie ona jest największym „hamulcowym”, a specyfikacja modelu. Dla ludzi wrażliwych na nią, chęć chociażby odbycia jazdy testowej może stać się barierą nie do przełamania. Pozostali, jeżeli tylko zdecydują się na nią, mogą wrócić pod salon w nastroju, którego wcześniej nie braliby pod uwagę. Oczywiście, Peugeot 408 Hybrid nie jest modelem doskonałym, a miejscami ma się wrażenie, iż projektanci jakby stwierdzili „wystarczy”. Niestety. Jednak mnie, całościowo oraz w kilku szczegółach, bardzo pozytywnie zaskoczył i zmienił jego postrzeganie na zdecydowanie bardziej przyjazne niż przed testem.







Specyfikacja Peugeota 408 Hybrid 1.2 136 KM eDCS6 GT:
Silnik: benzynowy
Pojemność silnika: 1199 cm3
Moc maksymalna silnika elektrycznego: 28 KM
Maksymalny moment obrotowy silnika elektrycznego: 55 Nm
Nominalna pojemność baterii trakcyjnej: 0,898 kWh
Maksymalna moc: 136 KM
Maksymalny moment obrotowy: 230 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna dwusprzęgłowa
Prędkość maksymalna: 208 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 10,2 sek.
Zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 5,1 - 5,2 l/100 km
Emisja CO2: 114 - 117 g/km
Długość: 4687 mm
Szerokość: 1848 mm
Wysokość: 1478 mm








Peugeot 408 Hybrid 1.2 136 KM eDCS6 GT

Wnętrze Peugeota 408 Hybrid 1.2 136 KM eDCS6 GT







Podziel się:




Listopad 2024

Tekst i zdjęcia: Robert Lorenc

Dziękuję firmie Auto Centrum Golemo - Autoryzowanemu Dealerowi Peugeota - z ul. Opolskiej 9 w Krakowie za użyczenie samochodu do testu.

Gwarancja niezależności testu.
Test nie był inspirowany, sponsorowany, sprawdzany oraz korygowany w jakikolwiek sposób przez firmy, czy też osoby, powiązane z testowanym produktem. Nie miały one również wpływu na jego kształt oraz formę.

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


ZOBACZ NUMER




Warte uwagi