Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

logo kdk.pl
Testy Tech Historia Prawo Felietony Gazeta ikona szukaj
Testy Tech Historia Prawo Felietony Ekomoto Inspiracje KATALOG FIRM Cennik logo KATALOG dla kierowców SZUKAJ






Przepisy

Parkowanie w niedozwolonym miejscu tańsze niż opłata za parking



Nielegalne parkowanie

Zachłanność niektórych podmiotów, czy nawet władz miast może doprowadzić do wystąpienia patologii. Taki efekt coraz częściej można zaobserwować przy płatnościach za parkowanie samochodu, co skutkuje faktem, iż niejednokrotnie taniej jest zostawić samochód w miejscu niedozwolonym niż zgodnie z przepisami i opłacić parking.

Coraz częściej opłata 50 złotych za zaparkowanie samochodu na dobę okazuje się być promocyjną stawką, szczególnie w szczycie sezonu w miejscowościach wypoczynkowych. Nietrudno znaleźć ceny dwa razy wyższe, a i one cały czas rosną. Pozostańmy jednak przy pierwotnej kalkulacji. Według niej, przebywając w jednym miejscu przez dwa tygodnie, koszt wynikający z
parkowania samochodu to 700 zł. Nie jest tanio, ale działamy w ramach prawa. Wystarczy jednak zapomnieć o obowiązujących przepisach, spełnić kilka warunków i całkowity koszt za zaparkowany przez 14 dni samochód wyniesie 100 złotych oraz ewentualnie jeden punkt karny. I nie jest to żadna promocja.

Łamiąc przepisy należy jednak mieć na względzie, aby zaparkowany samochód nie został zakwalifikowany przez służby – Straż Miejską, Policję - pod art. 130a Prawa o ruchu drogowym, bo wtedy kierowca naraża się na wyższy mandat, a nawet odholowanie pojazdu. Aby tego uniknąć konieczne jest, aby pozostawiony samochód w miejscu niedozwolonym nie:
- stwarzał zagrożenia,
- utrudniał ruchu,
- przekraczał wymiarów, dopuszczalnej masy całkowitej lub nacisku osi określonych w przepisach ruchu drogowego,
- znajdował się w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela,
- znajdował się na miejscu przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych (zgodnie z art. 8 ust. 1 i 2), zakładając że właściciel nie posiada stosownych uprawnień.
Niespełnienie powyższych warunków powoduje że służby mogą nałożyć mandat w wyższej wysokości, jak przykładowo do 1200 złotych za zaparkowanie bez uprawnień na miejscu dla niepełnosprawnych oraz odholować na koszt właściciela pojazd. Warto również mieć na względzie, że jeżeli naruszenie dotyczy wykroczeń określonych w dwóch lub większej liczbie przepisów ustawy, stosuje się wtedy przepis przewidujący najsurowszą karę.

Za parkowanie w niedozwolonym miejscu – przykładowo nie stosowanie się do znaku B-35 „zakaz postoju” lub B-36 „zakaz zatrzymywania się” - zwyczajowo nakładany jest mandat w wysokości 100 zł oraz jeden punkt karny. Równocześnie nie ma znaczenia, czy samochód

stoi dzień, tydzień, czy dłużej, wysokość mandatu nie ulega zmianie i – co bardzo istotne - może zostać nałożony tylko raz. Wynika to z przepisów gdzie kierowca karany jest za przewinienie, a skoro zaparkował i nie rusza się, to podlega karze za to naruszenie przepisów. Tym samym kolejny patrol widzący wystawiony mandat na źle zaparkowanym samochodzie, nie wystawi mu kolejnego. Taki stan rzeczy zgodnie potwierdzają przedstawiciele Policji, jak również Straży Miejskiej.

Dzięki tak skonstruowanym przepisom, w połączeniu z zachłannością podmiotów ustalających stawki za parkowanie, doszliśmy do sytuacji, gdzie w pewnych okolicznościach łamanie przepisów jest tańsze niż ich przestrzeganie. A różnica jest znaczna i powiększa się w zależności od długości pobytu w danym miejscu. W przytoczonym na wstępie przykładzie wynosi siedmiokrotność (100 zł mandatu zamiast 700 zł opłaty za parkowanie). Tak, przestrzeganie przepisów zostało wycenione siedmiokrotnie drożej niż ich łamanie. To raczej nie jest recepta zachęcająca ludzi do respektowania prawa. Nie powinny zatem dziwić zaparkowane na dłużej samochody, które – zgodnie ze znakami – nie mogą tam się znajdować.

Na koniec, żeby było jasne. Powyższy tekst nie jest instrukcją obsługi, ani tym bardziej zachętą do łamania przepisów. Ma on jedynie ukazać, jak działania jednych podmiotów (właścicieli parkingów, władz miast) mają szerszy wpływ oraz oddziaływanie niż mogliby przewidzieć, co może skutkować powstaniem patologii, jak w przytoczonym przykładzie parkowania, gdzie opłacalne ekonomicznie jest łamanie przepisów, a nie ich przestrzeganie.







Nielegalne parkowanie

Zdjęcia źródłowe: Freepik, archiwum redakcji; kolaż: studio.kdk.pl














Podziel się:




Styczeń 2024

Tekst pochodzi z poniższego numeru miesięcznika motoryzacyjnego:


POBIERZ NUMER




Warte uwagi