Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

Testy Tech Historia Prawo Felietony Gazeta
Testy Tech Historia Prawo Felietony Cennik SZUKAJ





Test

Realme Smart TV Stick 4K - Mocarz



Realme Smart TV Stick 4K

Odtwarzacz multimedialny jest doskonałym urządzeniem zwiększającym możliwości telewizora. To niepodważalny fakt. Niektórzy twierdzą, że te zamknięte w obudowie smart, jak testowany Realme Smart TV Stick 4K, mają swoje ograniczenia. Tak? Ciekawe jakie?

Naprawdę doceniam producentów, którzy nie są minimalistami i wraz z produktem dostarczają wszystkie poboczne elementy poprawiające komfort użytkowania produktu, w tym te niezbędne do jego uruchomienia. Tak właśnie postąpił Realme i do pudełka, oprócz sticka, pilota i zasilacza, dołączył również
Reklama
baterie do pilota oraz przedłużkę HDMI. Dla niektórych osób ten ostatni element może być nie tylko nieoceniony, ale i najważniejszy w zestawie. Sprawia on, że jeżeli telewizor posiada gęsto umiejscowione gniazda i stick zasłania dostęp do któregoś z nich, po zastosowaniu przedłużki problem znika i dalej możliwe jest korzystanie z każdego z nich. Tym samym tuż po otwarciu i montażu Realme Smart TV Stick 4K w telewizorze możemy od razu przystąpić do jego konfiguracji. A można wykonać ją na dwa sposoby. Ponieważ Realme Smart TV Stick 4K jest tak po prawdzie Google TV (nie ma w tym żadnej tajemnicy, bo samo Realme tym się chwali, nawet na pudełku), to do wyboru mamy: ręczne konfigurowanie lub zautomatyzowane za pośrednictwem aplikacji Google Home. Co kto lubi. Ja nie zauważyłem jakiegoś znaczącego przyspieszenia w tempie konfiguracji przy wykorzystaniu aplikacji. Ale ja nie mam ADHD (przynajmniej zdiagnozowanego), więc nie przeszkadza mi, że nie wszystko działa automatycznie i na mój rozkaz, a mi pozostaje tylko sprawdzenie czy automatyka wywiązała się właściwie ze swojego zadania. Ręczna konfiguracja nie należy do wybitnie upierdliwych. Oczywiście konieczne jest posiadanie konta w Google, jednak pozostałe elementy są ograniczone do sensownej liczby. Tym samym nie trzeba wygospodarować ponadnormatywnej jednostki czasu, a można to zrobić w przerwie na reklamy. Jeżeli będzie to blok w telewizji Polsat, to jeszcze wystarczy czasu, aby wyjść z psem na spacer. Duże brawa dla producenta za zapotrzebowanie na energię przez Realme Smart TV Stick 4K. Co prawda w zestawie znalazł się zasilacz sieciowy, ale w moim przypadku stał się on zbytecznym wyposażeniem, bo do zasilania sticka wykorzystałem gniazdo USB telewizora. To nie tylko poręczne, ale również estetyczne rozwiązanie, które dodatkowo pozbywa nas konieczności ciągnięcia kabla sieciowego.

Realme Smart TV Stick 4K pozwala na ustawienie piętnastu rozdzielczości wyświetlanego obrazu (od 480p 60Hz do 4k 60Hz), jednak nigdy z tego nie skorzystasz, gdyż wybierzesz szesnastą, czyli automatyczne dobieranie maksymalnej jakości. Działa ona doskonale i to na tyle, że nawet zmieniając odbiornik nie gubi się i dobiera tą najwyższą. Jakość oferowanego obrazu jest na najwyższym poziomie i nie odczuwa się żadnej różnicy w oglądaniu treści, czy to za pośrednictwem telewizji kablowej, czy też Realme Smart TV Stick 4K. Oczywiście pod warunkiem, że parametry internetu są również na odpowiednio wysokim poziomie. Nie jestem zapalonym graczem, ale moja przygoda z grami nie zakończyła się na przejściu węża na telefonie Nokia. Te, które zainstalowałem z Google Play spisywały się bez jakichkolwiek zarzutów. Działały płynnie i nie przycinały się. Oczekiwanie czegoś
Reklama

więcej byłoby czepialstwem. Jest wyśmienicie.

Nie inaczej Realme Smart TV Stick 4K sprawuje się, kiedy chcemy wykorzystać go w bardziej zaawansowany sposób. Przykładowo za pomocą Chromecast możemy na dużym ekranie telewizora oglądnąć puszczony na smartfonie film. Nie dość, że funkcja działa bez problemu, to jeszcze aktywuje się ją jednym przyciśnięciem. Co równie istotne, jakość przekazywanego obrazu jest bez zarzutu, a i sama transmisja nie ma skłonności do przycinania się. Nie inaczej jest z asystentem głosowym, który nie tylko znacznie ułatwia wyszukiwanie treści, bo zamiast klikać w pilota wystarczy do niego powiedzieć, ale także zna i rozumie język polski. Bez problemu znajduje aktualną prognozę pogody, czy też odpowiada na nasze pytania, jak również wyszukuje treści multimedialne. Jeżeli znajdują się one w zasobach YouTube, Netflixa, czy też Prime Video, to bez zbędnego klikania można od razu rozpocząć seans.

Pilot Realme Smart TV Stick 4K można nazwać zjawiskiem. Jest poręczny, dobrze wykonany, a jego działanie - dzięki połączeniu Bluetooth - jest wzorcowe. Aby wykonać jakąkolwiek operację nie trzeba celować nim w odbiornik, a wystarczy nacisnąć żądany przycisk, aby wykonał on swoje zadanie.

Jeżeli konieczne byłoby określenie Realme Smart TV Stick 4K jednym słowem, to jedyne które w pełni oddaje jego wykonanie i możliwości to...
mocarz.



Ten mały i niepozorny przedmiot zapewnił mi wszystko, czego od niego oczekiwałem. No prawie wszystko, bo niestety nie jest on pozbawiony wad i skaz.

Wykonanie Realme Smart TV Stick 4K, jak również zawartość opakowania sugerują, że producent przyłożył się do produktu, a nie tylko chciał mieć coś takiego w oferowanej gamie. Tym bardziej mogą dziwić pewne niedoróbki, bo wynikają one z niedbałości. Jedną z nich jest tłumaczenie, jednak nie chodzi o jego jakość, a o miejsca, gdzie zostało ono pominięte i zostawiono język angielski. Przykładowo, w ustawieniach dźwięku do wyboru mamy dwa formaty: use device reported formats lub never use surround sound. Chyba, że tak miało być, to przepraszam za pomówienie. Pozostając przy dźwięku, to nie koniec skaz, gdyż na pierwszym ustawieniu niekiedy jesteśmy pozbawieni dźwięku. Tak dzieje się przykładowo przy korzystaniu z aplikacji Apple TV.

Reklama






To nie koniec wpadek, a jedna z nich jest w stanie zmusić nas do opuszczenia kanapy, gdyż Smart TV Stick 4K potrafi się zawiesić. Na szczęście nie w trakcie seansu, a przynajmniej tak nie zdarzyło mi się ani razu, jednak już zmieniając platformę VOD lub też wracając do ekranu startowego bywało, że komendy wykonywane pilotem ignorował. Wtedy, jedyne co przekonywało sticka do dalszej współpracy, to pozbawienie go na chwilę prądu. Pomimo że zawieszenia zdarzały mu się rzadko, to jednak na tyle często, że wymaga to wzmianki. Chromecast niestety również nie jest idealnie działającą funkcją i ma problemy z podwijaniem filmu. Lubi się wtedy przyciąć i zostawić nas w mało komfortowej sytuacji, jakby wychodził z założenia: albo oglądamy całość albo nic.

Niektóre źródła podają, że możliwe jest wskazanie asystentowi głosowemu które aplikacje ma przeszukiwać oraz zmienić w pilocie dedykowane przyciski, tak aby wskazywały na inne aplikacje. Niestety pomimo długiego czasu spędzonego na wyszukiwaniu powyższych możliwości, nie udało mi się znaleźć ustawień gdzie można tego dokonać. Skłania mnie to do dwóch wniosków: albo źródła kłamią (całkiem możliwe), albo jestem mało spostrzegawczym lemingiem (nie wykluczam). Tym samym asystent głosowy, pomimo niewątpliwych zalet, jest ułomny lub – jak kto woli – leniwy i wyszukuje wybiórczo treści multimedialne. Nie skorzystamy z niego chcąc na przykład wyszukać film lub serial na HBO Max. I to bez względu na to, czy będziesz chciał to zrobić w aplikacji, czy też z pozycji wyszukiwarki. Nie przeszuka aplikacji i nic go do tego nie jest w stanie zmusić, bo listy wyszukiwanych źródeł nie można zmienić, czy też poszerzyć. Za to zawsze będzie proponował alternatywne, znane sobie źródło, z którego będzie oferował nam możliwość oglądnięcia. Nie inaczej jest z dedykowanymi czterem aplikacjom przyciskom pilota. Rozumiem ideę i swoistego rodzaju nacisk na korzystanie właśnie z przypisanych aplikacji, ale byłoby doskonale, gdyby przyciski posiadały możliwość personalizacji, a tym samym dały wybór użytkownikowi do jakich zasobów chce mieć szybki dostęp. Zrobienie ich programowalnymi zdecydowanie podniosłoby walory użytkowe Realme Smart TV Stick 4K.

Odtwarzacz multimedialny Realme Smart TV Stick 4K (kosztujący w regularnej cenie 279 PLN) jest doskonałym urządzeniem, którego możliwości przewyższyły moje wcześniejsze oczekiwania względem niego. Oczywiście posiada wady, jednak dla mnie nie są one dyskwalifikujące i jestem w stanie się z nimi „dogadać”. Udowadnia również nimi, że konstruowały go osoby, a nie roboty, bo jak wiadomo „człowiek omylny jest”. Co zrozumiałe, denerwują, ale złość bardziej wynika z faktu „dlaczego oni to przeoczyli”, aniżeli „to jest nie do zaakceptowania”. To nawet nie jest kompromis, a bardziej „przymrużenie oka”. Do ideału zabrakło naprawdę niewiele, ale i tak brawo Realme.


Reklama



Reklama




Realme Smart TV Stick 4K

Stick, przedłużka oraz pilot, czyli prawie wszystkie elementy Realme Smart TV Stick 4K (na zdjęciu zabrakło kabla zasilającego)



Podziel się:
Reklama
Maj 2022

Robert Lorenc

Dziękuję firmie x-kom za użyczenie Realme Smart TV Stick 4K do testu.

Zobacz ostatnie numery:











Warte uwagi