Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm
Partner

Ekologia

Partner:


Czy hulajnoga elektryczna zrewolucjonizuje sposób poruszania się?



Hulajnoga elektryczna

Dawno już żaden pojazd nie spotkał się z tak dużą ilością poświęconego mu miejsca. Nie tylko dotyczy to mediów, ale również rozmów towarzyskich. Czy to tylko moda, a może realna alternatywa na poruszanie się po mieście?

Chcąc odpowiedzieć na postawione w tytule pytanie zaopatrzyliśmy się w hulajnogi elektryczne potocznie nazywane e-hulajnogami. Trafiły do nas te od renomowanych producentów samochodów (SEAT eXS), jak również wdzięcznie nazywane „no name”. Mieliśmy do dyspozycji te na małych kółkach, jak również na całkiem sporych. Duże, małe, lekkie i ciężkie, jednym słowem
Reklama
pełne spektrum. Różniły się również jakością wykonania, jak i – tak, przeczytaliśmy wszystkie dostarczone instrukcje obsługi – warunkami ich użytkowania. Łączyło je za to jedno: wszystkie one wchodziły w segment pojazdów nazwanych hulajnogami elektrycznymi.

Wybór na rynku nie tylko jest szeroki ze względu na możliwość użytkowania (wypożyczalnie, zakup, leasing), ale również co do wielkości kółek, wagi jak i prędkości. Zacznijmy od technikali, a biorąc pod uwagę tylko parametry techniczne, każdy powinien bez problemu znaleźć właściwy egzemplarz. Za przykład weźmy parametry techniczne hulajnogi SEAT eXS, ponieważ reprezentuje ona wypadkową wszystkich, które mieliśmy do dyspozycji. Można ją użytkować w przedziale temperatur od –10 do 40 stopni Celsjusza (były też takie, które wymagały dodatniej temperatury). Przechowywać ją możemy w temperaturze od –20 do 50 stopni Celsjusza. Posiada zasięg 25 km, osiąga maksymalną prędkość 25 km/h, a jej nośność ograniczona została do 100 kg. E-hulajnogami powinniśmy poruszać się po asfalcie lub płaskim chodniku. Bezpiecznie można pokonywać przeszkody nie większe niż kilka centymetrów (są i takie gdzie górna granica wynosi 1 cm). Szczeliny w podłożu również nie powinny przekraczać kilku centymetrów, a maksymalne nachylenie terenu 10%. To niejedyne obostrzenia i nie najbardziej utrudniające codzienne użytkowanie. Hulajnogami elektrycznymi producenci zakazują poruszania się w trakcie deszczu, porze o bardzo dużej wilgotności, jak również przejeżdżania przez kilkucentymetrowe kałuże (bywa, że ograniczenie sięga 2 cm). W naszej szerokości to duże ograniczenie, a w porównaniu z temperaturą użytkowania powoduje, że praktycznie przez połowę roku staje się ona bezużyteczna.

Bez względu za to jakiego producenta jest hulajnoga jej konstrukcja jest praktycznie identyczna – różnią się między sobą materiałami oraz jakością wykonania. Bateria ją napędzająca umieszczona jest w pałąku z kierownicą, a co za tym idzie jest to najcięższy element hulajnogi. I to wydaje się jedną z największych jej wad pod względem bezpieczeństwa podróży. Dopóki stabilnie poruszamy się nią, wszystko jest w najlepszym porządku, gorzej jeżeli mocno zahamujemy przednim hamulcem (jedna z częstszych przyczyn) lub gwałtownie będziemy starali się ominąć przeszkodę. Efektem może być przelecenie przez kierownicę, co samo w sobie nie stanowi dużego zagrożenia. Groźniejsze jest późniejsze następstwo, a mianowicie poprzez umiejscowiony środek ciężkości e-hulajnogi w pałąku będzie ona podążać naszym śladem dążąc do zderzenia z nami. Spotkanie z metalowym obiektem o wadze kilku kilogramów (są 7, 12 kilogramowe, jak również i cięższe egzemplarze), nie będzie należeć do przyjemności i może skończyć się kontuzją wymagającą rehabilitacji. Dla bezpieczeństwa jazdy – wszystkich użytkowników – ważna jest sygnalizacja naszych zamiarów. Konstrukcja e-hulajnogi również i ją utrudnia, a żadna z nam dostępnych nie posiadała migaczy. O ile na rowerze zmianę kierunku jazdy sygnalizuje się ręką, to na hulajnodze podniesienie lewej ręki oznacza zachwianie równowagi, a podniesienie prawej oznacza to samo i dodatkowo utratę napędu.

Obecnie wygląda na to, że (pomijając techniczne warunki użytkowania) największe zalety większości
Reklama

hulajnóg elektrycznych - koła o niewielkiej średnicy i ich rozstaw - są jednocześnie ich największymi wadami. Z jednej strony taka konstrukcja daje niewielkie wymiary samego pojazdu, a możliwość składania dodatkowo zapewnia łatwiejsze jej przewożenie. Z drugiej sprawia, że pojazd nie zachowuje się dobrze na dziurach, nierównej nawierzchni i nawet niewielki krawężnik może spowodować upadek. Przesada? Nie do końca. Jeden z producentów w instrukcji obsługi zamieścił nawet taką oto klauzulę: „Za każdym razem, gdy korzystasz z e-hulajnogi podejmujesz ryzyko utraty zdrowia, a nawet śmierci, które mogą być spowodowane utratą kontroli, zderzeniem lub upadkiem.” Inny zaznaczył, że oferowany przez niego środek transportu osobistego przeznaczony jest do użytku domowego. Z pewnością chodziło o wykorzystanie do użytku osobistego, a nie komercyjnego, tak czy inaczej, taki zapis rozbudza wyobraźnię, bo kupowanie hulajnogi elektrycznej aby móc poruszać się nią po domu, chyba nie jest jej docelową funkcjonalnością.

Jej wpływ na środowisko naturalne w trakcie poruszania się jest praktycznie zerowy i ograniczony do naszego oddychania, tarcia opon o podłoże oraz zużywania się hamulców. Czy zatem jest ekologiczna? Zdecydowanie tak, napędzana jest przecież siłą naszych mięśni (musimy się rozpędzić, żeby silnik zaczął działać, jak również – od czasu do czasu, przykładowo podjeżdżając pod górkę – wspomóc nią) oraz silnikiem elektrycznym. Nie wdając się w szczegóły o pochodzeniu prądu w Polsce oraz środowiskowych i energetycznych kosztach wytworzenia hulajnogi, bardziej ekologiczny środek transportu ciężko obecnie znaleźć. Nie dość, że w trakcie jazdy e-hulajnoga nie emituje żadnych zanieczyszczeń, to również my – poruszając się nią – nie pocimy się. Brzmi idealnie, szkoda, że na tym jej zalety praktycznie się kończą.

Obecnie produkowane hulajnogi elektryczne są pojazdami, które posiadają największą – ze wszystkich dostępnych pojazdów - ilość obostrzeń dotyczących ich użytkowania. Nie ma drugiego takiego pojazdu i zupełnie nie chodzi tutaj o przepisy prawa, a o ograniczenia narzucone nam (użytkownikom) przez producentów. W naszej szerokości geograficznej, praktycznie skazujemy się na sezonowe ich użytkowanie i to nie w trakcie całego sezonu (musimy odjąć dni deszczowe). To duże ograniczenie, jak na pojazd mający zastąpić nam bieżącą, za kierownicą samochodu, formę poruszania. Czy zatem jest to kolejny sezonowy produkt nieprzydatny nikomu w dłuższej perspektywie czasu? Nie do końca. Jako pojazd do rekreacyjnego poruszania się jest ciekawym uzupełnieniem oferty innych pojazdów. Może okazać się doskonałą propozycją dla osób w ogóle na co dzień nie poruszających się, dla których każdy dzień odbywa się w stałym rytmie: samochód, siedząca praca, samochód, kanapa przed telewizorem. O ile nie zwiększy ich kondycji, to z pewnością spowoduje, że zdadzą sobie sprawę jak są zastani i że jednak posiadają – aczkolwiek głęboko ukryte – mięśnie. Wartością dodaną może być fakt ponownego nauczenia się trzymania równowagi. Tak, hulajnoga elektryczna potrafi skutecznie to uwypuklić.



Hulajnoga elektryczna Hulajnoga elektryczna Hulajnoga elektryczna

Październik 2019

Zdjęcia: SEAT

Dziękujemy firmie Euromotor – Autoryzowanemu Dealerowi Seata - za udostępnienie hulajnogi SEAT eXS.



POBIERZ NUMER


Warte uwagi