Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm
Partner

Ekologia

Partner:


Uczymy się eko jazdy



Eko jazda

Eco driving to w największym skrócie ekonomiczny i ekologiczny styl jazdy samochodem. Narodził się w Europie Zachodniej bez mała 3 dekady temu. Nad Wisłą pojawił się już wiele lat temu i długo nie cieszył się popularnością wśród polskich kierowców. Kojarzył się z powolną, ślamazarną jazdą – do dzisiaj według wielu jest to jedyna droga do obniżania średniego spalania paliwa i niskiej emisji spalin. A to nieprawda!

Niełatwo przekonywać do eko jazdy kierowców, którzy uważają, że schlebianie temu stylowi jest tożsame z byciem zawalidrogą. Ciężko trafić do użytkowników służbowych
Reklama
focusów i octavii, kiedy w portfelu tkwi karta paliwowa. Warto jednak podjąć wysiłki, by jak największe zastępy kierowców poznały proste skądinąd zasady eco drivingu. Oprócz wymiernych oszczędności miłośnicy tego stylu jazdy zyskują dodatkowy potężny walor – znacząco wyższy poziom bezpieczeństwa.

Zbiór zasad składających się na podstawy eko jazdy to z jednej strony praktyczne wskazówki, z drugiej zaś walka z mitami panującymi wśród polskich kierowców. Do konkretów. W środowisku instruktorów doskonalenia techniki jazdy powstały dwa slogany, które doskonale oddają podstawową zasadę eco drivingu. Pierwszy: „SZANUJ PRĘDKOŚĆ”, drugi: „JEDŹ TAK, JAKBY W TWOIM SAMOCHODZIE NIE BYŁO HAMULCÓW”.

Oba hasła zachęcają do płynnej jazdy, przeciwieństwa jazdy szarpanej. W jakim celu? Każdy samochód najwięcej paliwa spala podczas ruszania i rozpędzania się. Już samo to wystarczy, żeby patrzeć daleko do przodu, odpowiednio wcześnie reagować. Wówczas nie mamy do czynienia z gwałtownym hamowaniem – często wystarczy zdjęcie nogi z gazu. Wielokrotnie nie zajdzie potrzeba zatrzymywania pojazdu, a co za tym idzie ponownego ruszania. Przy okazji unikamy nieprzyjemnych przygód dotykających kierowców mniej delikatnie obchodzących się z pedałami gazu i hamulca.

Bardzo wielu kierowców nie wie jednak co to płynna jazda. Wynika to głównie z braku świadomości jak bardzo pożytecznym jest patrzenie daleko do przodu. Wlepiają wzrok w światła stop poprzedzającego pojazdu, po zmroku nie używają świateł drogowych (tzw. długich) – tak jakby nie interesowało ich co dzieje się kilkaset metrów przed ich samochodem. Przy tak fatalnych nawykach łatwo być zaskoczonym i nie zdążyć zareagować. Ponadto taki styl jazdy generuje dodatkowy stres – kierowca skupiający wzrok na przestrzeni tuż przed maską własnego samochodu podróżuje w ciągłym napięciu, często nie zdając sobie z tego sprawy. Do celu dociera dużo bardziej zmęczony od tego kierowcy, który pokonał tę samą trasę, ale kontrolował szerszą przestrzeń przed swoim samochodem.

Wróćmy do często powtarzanego mitu, że eco driving to powolna jazda i ślamazarne ruszanie spod świateł. To nieprawda! Naukowcy udowodnili, że ruszając
Reklama

dynamicznie, sprawnie osiągając docelowe tempo jazdy sprawimy, że nasz pojazd zużyje mniej paliwa niż gdybyśmy startowali delikatnie i niespiesznie. Przy czym nie chodzi o wciskanie pedału gazu w podłogę i „zamykanie” obrotomierza.

Obroty – to równie ważny parametr, nad którym musi panować kierowca preferujący styl eko. W przypadku samochodów z silnikiem benzynowym bieg zmieniamy najpóźniej przy 2500 obr./min, w samochodach z silnikami wysokoprężnymi przy 2000 obr./min. Najczęstszy błąd polega na przeciąganiu obrotów – kierowcy zbyt późno zmieniają bieg na wyższy. Efektem jest nadmierne spalanie.

Wysokie obroty silnika to „wir w baku”, ale też większy hałas. Jeden silnik pracujący przy 4000 obr./min emituje tyle samo hałasu co... 32 silniki pracujące przy 2000 obr./min. Ponadto to, że jest głośno wcale nie musi oznaczać, że jest szybko. Powyżej pewnych obrotów rośnie spalanie i hałas, moment obrotowy zaś maleje. Warto poznać wykres pracy silnika naszego samochodu.



Wrzesień 2017

Dziękujemy Akademii Bezpiecznej Jazdy Tomasza Kuchara
Foto: Andrew Butler on Unsplash



POBIERZ NUMER


Warte uwagi