|
|
|
|
Cichy (Opel Vectra B)
Kolejny ciekawy samochód marki Opel gości na naszych łamach. Tym razem jest to Opel Vectra z 1996 roku, podanny tuningowi przez jego właściciela, który poza stylistycznymi zmianami nie zapomniał dodać Vectrze trochę więcej "siły". Na nasze pytania odpowiadał Cichy.
Dzisiejszym naszym gościem jest Opel Vectra 2,5 V6 CDX, o którym już za chwile porozmawiamy, teraz chciałbym abyś opowiedział nam jak zaczęła się Twoja fascynacja motoryzacją... Motoryzacją interesowałem się od zawsze. Pamiętam, jak już za młodego ciągnęło mnie za kierownicę i nie mogłem się doczekać Prawa Jazdy. Tak mnie ciągnęło, że kurs robiłem, jak miałem jeszcze 16 lat, a egzamin zdałem tydzień po ukończeniu 17, bo w tym czasie obowiązywało od 17 lat. W nagrodę za zdanie za pierwszym razem rodzice kupili mi samochód, niestety tylko Poloneza ale od czegoś trzeba było zacząć. Lepszy Polonez, niż maluch jakim jeździła większa część moich znajomych. No i w sumie od niego się zaczęło upiększanie samochodów. Na pierwszy ogień poszły felgi 15”, później przyciemnienie szyb, bad look i kilka innych drobnych modyfikacji, bo z Poloneza nie da się nic specjalnego wyczarować. Po sprzedaży Poloneza wypadło na Vectre A, do której po dziś dzień mam sentyment. Nie jeździłem nią długo bo tylko 2 lata, ale tu już się zaczęła grubsza zabawa, felgi 17”, obniżenie konkretne -60mm przód i tył i kilka innych drobnych modyfikacji. Ale przyszedł czas że Vectra zaczęła gnić i nie było sensu jej naprawiać, więc poszła do ludzi. Trzeba było kupić coś nowszego. W końcu zapadła decyzja o zakupie Opla Vectry B, z silnikiem 2,5 V6 - jaki był główny powód zainteresowania się, tym właśnie autem? Kiedy jeździłem Vectrą A podobała mi się bardzo Vectra B i o takiej też marzyłem. Dźwięk V6 wręcz mnie hipnotyzował i postanowiłem, że będę dążył do tego, aby taką kupić. Jako że jestem klubowiczem Vectra-Unlimited, dużo się naczytałem o tym właśnie modelu i silniku i wszystko upewniało mnie w podjęciu decyzji o zakupie tego samochodu. Po jakimś czasie pojawiły się pierwsze modyfikacje w Vectrze,w pierwszej kolejności były to zmiany pod kątem stylistycznym... Modyfikacje pojawiły się dość szybko, ale plan był taki, że tym
razem nie będę nic zmieniał, bo bryła auta mi się bardzo podobała i
ostatecznie miały pojawić się tylko większe koła, lekkie obniżenie i
przyciemnione szyby. Ale że tuning to choroba, pociągnęło to się Zmieniając samochód od strony stylistycznej, nie zapomniałeś również dodać mu pazura w postaci zmian mechanicznych.. Kiedy samochód zewnętrznie wyglądałał tak jak chciałem, to wypadało pogrzebać w silniku, bo jak już wygląda na szybką, to niech też jeździ szybko. Oczywiście jak to bywa z autami używanymi, po paru miesiącach padła uszczelka pod głowicą i trzeba było silnik doprowadzić do należytego stanu i potem dopiero modzić. Na pierwszy ogień zostały wymienione wałki rozrządu, na wałki od silnika 3,0 V6 z Omegi, regulator ciśnienia paliwa z 3bar na 4 bar, przepustnica na kolektorze dolotowym z MSD. Zmieniona została również podstawa kolektora ssącego, za dawcę znów posłużył silnik z Omegi 3,0 i na takim setupie został zmieniony program w komputerze. Później doszło jeszcze odelżone koło zamachowe z seryjnego 15kg zostało 7,8 kg. Następnie wziąłem się za układ wydechowy, katalizator już zaczął przeszkadzać, więc musiałem mu powiedzieć do widzenia i tak od dwururki do ostatniego tłumika układ ma średnice 2,5”. Został zmieniony filtr powietrza na filtr gąbkowy ITG w obudowie, do tego silikonowe łączniki i przerobiony przepływomierz. Teraz czekam żeby pojechać na hamownie i sprawdzić co teraz jest w stanie pokazać auto. Jakimi osiągami na dzień dzisiejszy dysponuje samochód, względem seryjnego egzemplarza? Względem seryjnych 170KM i 227Nm auto zyskało 41KM i 21Nm podczas strojenia. Teraz zostało zmienione jeszcze parę gratów i powinno być lepiej ale to się okaże jak tylko zawitam na hamowni. Na ostatnim hamowaniu było 211KM i 248Nm także jak na silnik N/A wydaje mi się to dobrym wynikiem.
Czy w najbliższej przyszłości planujesz dalsze modyfikacje Vectry? W najbliższej przyszłości mam zamiar założyć lampy tylnie clear które już na mnie czekają w domu no i zostało mi chyba tylko przyciemnienie szyb, które było w planach początkowych. Z tym samochodem zrobiłem chyba już wszystko, co było możliwe, no chyba że zdecyduję się jeszcze na montaż lamp xenonowych, ale o tym jeszcze nie zdecydowałem. Rozmawiał: Karol Jaszewski (kwiecień 2009) |
|
|
|
|