Zimowe wyzwanie Kimiego



Mistrz świata z sezonu 2007 nie jeździł samochodem F1 od dwóch lat i w ramach przygotowań do powrotu spędza dużo czasu na siłowni. 

Od opuszczenia sceny Grand Prix przed dwoma laty Kimi Räikkönen prowadził różne samochody, ale żaden z nich nie był tak wymagający jak maszyna F1. Fin utrzymywał kondycję na dobrym poziomie, ale – jak sam przyznaje – musi dostosować swój reżim treningowy do wymagań stawianych przez jazdę autem, w którym przeciążenia regularnie dochodzą do 5G.
„F1 Racing” rozmawia z Danem Williamsem z agencji Pro Performance, oficjalnych naukowców sportowych Caterham F1 Team i grupy ludzi, która pomogła wielu młodym kierowcom w pokonaniu wyzwań związanych z przejściem do F1. Williams nakreśla program, jaki prawdopodobnie będzie realizował Kimi przed powrotem z Lotus Renault...

WYMAGANIA STAWIANE PRZEZ SPORT
– Kierowcy F1 muszą sprostać wysokim wymaganiom fizycznym – wyjaśnia Williams. – Korzystanie z umiejętności jazdy i zachowanie koncentracji przy jednoczesnym wytrzymywaniu przeciążeń, temperatury i długiego sezonu w podróży to tylko niektóre przyczyny, dla których muszą być od początku roku przygotowani fizycznie i psychicznie. Kierowcy, który wraca do kokpitu po dłuższej przerwie, jest jeszcze trudniej.

PRZYGOTOWANIE KARKU
Dla wielu debiutantów w F1 największym wyzwaniem są przeciążenia, którym przy skręcaniu, hamowaniu i przyspieszaniu poddawany jest kark. Oczywiście po 155 startach w Grand Prix nie będzie to zaskoczeniem dla Räikkönena, ale prowadzone przez niego w ostatnich dwóch latach rajdówki nie generują nawet w przybliżeniu takiego przeciążenia jak auta F1. Można się zatem spodziewać, że Kimi spędzi najbliższe miesiące na treningu karku.
– Do treningu karku używamy kombinacji opasek, maszyny do treningu siłowego oraz innego sprzętu – mówi Williams. – Temu obszarowi należy poświęcić dużo czasu – nasi klienci często spędzają na ćwiczeniach karku od jednej do dwóch godzin, cztery razy w tygodniu. Stosujemy także techniki związane z terapią „miękką” (w tym masaże i rozciąganie), aby podnieść funkcjonalność i elastyczność karku kierowcy.

ROZBUDOWA MIĘŚNI RAMIENIA I TUŁOWIA
Mimo wspomagania kierownicy jazda samochodem F1 przez okres do dwóch godzin może wyssać siłę z ramion kierowcy. – Wyobrażam sobie, że Kimi planuje trening siłowo-wytrzymałościowy – mówi Williams. – Będzie pracował nad mięśniami ramienia i przedramienia – tymi, których używa się do skręcania i trzymania kierownicy.
Williams uważa też, że Räikkönen będzie musiał poświęcić czas na rozbudowę mięśni tułowia (brzucha i grzbietu). – W razie kolizji lub uderzenia ciało będzie mogło lepiej sobie poradzić, jeśli mięśnie brzucha i pleców będą mocne i elastyczne – wyjaśnia Williams.

ĆWICZENIA UKŁADU KRĄŻENIA
Kierowcy F1 muszą mieć wyjątkową wydolność układu krążenia – GP trwa od 90 minut do dwóch godzin i w miarę narastającego zmęczenia koncentracja kierowcy może słabnąć, a w ślad za nią pogarszają się czasy. Kimi spędzi więc sporo czasu zimą na pracy nad poziomem wydajności układu krążenia.
– W zależności od warunków lokalnych, układu toru i długości wyścigu, serce kierowcy w gorącym kokpicie często bije w tempie 170 uderzeń na minutę – mówi Williams. – Dużą część treningów poświęca się zatem na podnoszeniu poziomu pułapu tlenowego (wydolność fizycznej) w krótkich okresach, aby pomóc stawić czoła wymaganiom fizycznym stawianym przez sport.
Popularnymi metodami ćwiczeń układu krążenia jest kolarstwo, wioślarstwo, biegi i pływanie, choć Kimi z racji na swoje fińskie pochodzenie może wybrać narciarstwo biegowe.

Tekst i foto: F1 Racing