|
Olds Średni
Klasyczny „średniak” od General Motors ze sznytem auta usportowionego: taki był niezwykle popularny w USA Oldsmobile Cutlass Supreme rocznik 1972, przedstawiciel marki nieistniejącej od 2004 roku.

Cutlass, mimo urodziwego, dwudrzwiowego nadwozia sugerującego ogromną dynamikę nie jest muscle carem, nie jest też pony carem. Nazwa Cutlass (początkowo zamiennie z F-85) pojawiła się w ofercie Oldsmobile w 1961 roku na określenie auta kompaktowego. Warto przypomnieć, że wtedy pierwszy raz Amerykanie zwrócili się w stronę nieco mniejszych samochodów i sukces odniosły takie wozy jak Ford Falcon, Chevrolet Corvair czy Plymouth Valiant. Ale po co jeździć mniejszym autem skoro można większym? W myśl tej filozofii równie szybko klienci stracili zainteresowanie „kompaktami”. Dlatego i Oldsmobile Cutlass stopniowo się powiększał, aby stać się pełnoprawnym „średniakiem” czyli mid-size.
Do najbardziej lubianych z popularnej linii Cutlassa należą auta z cyklu 1968-72. Bazowym modelem był Oldsmobile F-85, wyższym był Cutlass, następnie Cutlass S oraz wóz z naszych zdjęć: Cutlass Supreme. Standardowo montowano w nim 350-calowy silnik V8 small block i lepiej wykończone wnętrze, dostępnymi nadwoziami były: dwu i czterodrzwiowy hardtop (bez słupka B) oraz – w 1972 roku po raz ostatni na wiele lat – kabriolet. Olds Cutlass, nie wyłączając topowego Supreme, był średni pod względem ceny, wyposażenia, mocy itp. Tej „średniości” częściowo zawdzięczał ogromny sukces rynkowy. Był to jeden z najlepiej sprzedających się wozów mid-size, a Cutlass Supreme Cabriolet to najpopularniejszy kabriolet w USA.

TYPOWY
W 1972 roku stylistyka Cutlassa należała już do nieco przestarzałych. Modne przełamanie „biodra” za przednimi drzwiami i dynamiczna linia dachu należały do kanonu lat 70. ale stylistyka przodu była mocno osadzona była w poprzedniej dekadzie (niemal tak samo wyglądał np. Buick Skylark `68). Dwudrzwiowy Cutlass Supreme `72 Roberta Kemsera należy do wciąż nielicznych egzemplarzy tej linii w Polsce. To bardzo dobry wybór dla amatora amerykańskiej klasyki, który nie chce mieć kłopotów z częściami i eksploatacją auta. Jak już wiemy, w USA można kupić do niego wszystko i tanio. Pomaga w tym typowy układ napędowy, spotykany w połowie aut amerykańskich: GM-owski small block o pojemności 5,7 litra i trzybiegowa automatyczna skrzynia Turbo Hydra-matic 350.
Bardzo dobre wrażenie robi wnętrze Cutlassa: z jednej strony znowu „średnie” i bez specjalnych szaleństw stylistycznych, ale przekonujące umiarem. Prosto ciosana deska rozdzielcza zawiera trzy okrągłe zegary. Oparcia przedniej kanapy z możliwością wysunięcia masywnego podłokietnika wyposażone są w zagłówki.

WYKORZYSTAĆ ZALETY
Jeżdżąc Cutlassem należy pamiętać o typowych dla tych aut ograniczeniach, jak miękkie zawieszenie i bębnowe hamulce. Wóz doskonale niesie po warszawskich wybojach, zaś na zakrętach przechyla się w stopniu przyzwoitym. Bardzo silnie wspomagane bębnowe hamulce bez problemów zatrzymują to względnie lekkie, bo ważące 1600 kg auto, lecz mają tendencję do szybkiej utraty skuteczności. Istotnym ograniczeniem trakcji Cutlassa są opony: to klasyczne amerykańskie Cooper Cobra o rozmiarze 235/60-14, zapewniające wprawdzie odpowiedni wygląd ale niekoniecznie oszałamiającą przyczepność. Wskazana jest dalece posunięta ostrożność zwłaszcza na mokrej nawierzchni.
Zawsze odczuwam pewien zawód, jeśli chodzi o dynamikę amerykańskich samochodów. Chevroletowski small block, uważany za jeden z najlepszych amerykańskich silników V8 to poczciwe amerykańskie „żelazo” zasilane zwykłym, dwugardzielowym gaźnikiem. Rozwija według danych fabrycznych 160 KM, mierzonych jednak według starej, optymistycznej normy: w silniku nieobciążonym osprzętem i układem wydechowym. Efektywna moc nie przekracza 150 KM, co w połączeniu z automatyczną skrzynią nie daje piorunującego efektu. W wyścigu spod świateł Cutlassem nie prześcigniemy przeciętnego, współczesnego turbodiesla, ale to właśnie w mieście ten samochód zdradza wiele zalet. Przede wszystkim bardzo błyskawicznie przyspiesza do prędkości, jakie da się osiągać w gęstym ruchu, tj. około 60 km/h (100 km/h osiąga po około 12 sekundach). Sprawne poruszanie się wśród innych aut praktycznie załatwia delikatne dotykanie pedału gazu, dzięki czemu korzystamy z ogromnego momentu obrotowego silnika, zachowując przyzwoite zużycie paliwa. Rzadko pojawia się potrzeba otwarcia przepustnicy choćby do połowy. Small block odwdzięcza się wtedy pięknym dźwiękiem dochodzącym z podwójnego, zmodyfikowanego wydechu. Najlepiej „słuchać wydechu” przez otwarte tylne szyby (za drzwiami) – te uchylne szybki to bardzo przydatna zaleta nadwozia hardtop.
Oldsmobile’a Cutlass Supreme można polecić jako klasycznego przedstawiciela gatunku, o eleganckim wyglądzie i maksymalnie sprawdzonej, popularnej mechanice. Ma w sobie dwie podstawowe rzeczy, które po prostu muszą być w aucie amerykańskim: nadwozie hardtop i silnik V8.

Dane techniczne:
SILNIK
GM small block V8, OHV, zasilany dwugardzielowym gaźnikiem Rochester
Śr. cyl./skok tłoka: 103,9x85,9 mm
Pojemność skokowa: 5735 cc
Stopień sprężania: 8,5:1
Moc maksymalna: 162 KM/4000 obr/min
NAPĘD
Na tylne koła, skrzynia automatyczna,
3-biegowa lub ręczna 3 lub 4-biegowa
ZAWIESZENIE
Z przodu niezależne, podwójne wahacze poprzeczne, sprężyny śrubowe, stabilizator.
Z tyłu sztywny most napędowy
HAMULCE
Bębnowe na wszystkich kołach
OPONY: 235/60 R14
WYMIARY I MASY
dł./szer./wys.: 527/195/136 cm
Rozstaw osi: 295 cm
Masa własna: 1590 kg
OSIĄGI: Prędkość maksymalna: 180 km/h
Tekst: Wojciech Jurecki
Zdjęcia: Paweł Kaczor,Wojciech Jurecki
[ zamknij
okno ]
|