kkk

 

Piotr (Honda Civic)

Dzisiejszym naszym gościem jest Honda Civic pochodząca z 1991 roku, w której nie zabrakło poteżnej dawki modyfikacji. Główne założenie które przyświecało temu projektowi to zrobienie bardzo mocnego i szybkiego auta. Czy się udało, tego dowiecie się z poniższej rozmowy z Piotrem, właścicielem samochodu.


Jak wspomnieliśmy we wstępie jesteś posiadaczem Hondy Civic EG6 - co zadecydowało o tym że wybór padł właśnie na ten samochód?
To moje drugie własne auto i drugie spod znaku H, wcześniej był Civic EH2, czyli potocznie mówiąc 'kanadyjka', także czerwona. Ona posiadała słabiutki silnik d15b7, w dodatku z LPG, bo jako pierwsze auto miało być oszczędne. Potem poznałem kolegę o ksywce Kaczka, to częściowo dzięki niemu zachorowałem na modyfikacje Civica. On posiadał EG6 Turbo - strasznie spodobało mi się to auto, jednak powiedziałem, że nigdy nie włożę tyle pieniędzy w samochód - jak widać sprawdziło się powiedzenie 'nigdy nie mów nigdy' ;) W tym okresie zachciało mi się swapa mocniejszej jednostki do 'kanadyjki', ale doszliśmy do wniosku, że ekonomiczniej będzie jak kupię po prostu EG6, a EH2 zostanie sprzedane, tak też się stało. Zacząłem codzienne przeglądanie serwisów z ogłoszeniami, aż pewnego ranka w marcu 2009 roku trafiłem na ogłoszenie, na którym było tylko zdjęcie komory silnika i szeroki opis, a także link do strony z prezentacją auta.
Zastanawialiśmy się chwilę, bo cena była dość niska, ale jeszcze tego samego dnia wieczorem umówiliśmy się na oględziny, a następnego dnia byliśmy już w Olsztynie po auto i tak oto zostałem posiadaczem już częściowo doinwestowanej, ale kompletnie nie wyglądającej Hondy Civic EG6 - miała pordzewiałe tylne nadkola, przedni prawy błotnik wymagał wymiany, progi, wloty powietrza w zderzaku były pomalowane na biało, na bocznych drzwiach widniały dość spore naklejki "H" ;) Byłem pierwszą osobą, która oglądała tego Civica. Sprzedał się więc za pierwszy razem, podczas spisywania umowy dzwoniły jeszcze dwie osoby, a dwie inne były umówione zaraz po mnie na oględziny. Uważam, że Civic VTi jest to mega kultowe auto, jestem mega zadowolony z tego wyboru, a do tego egzemplarza przywiązałem się praktycznie od razu, zważywszy, że ma bardzo niski numer seryjny, bo 001406, czyli całkiem możliwe, że jest to jedno ze starszych EG6 w Polsce. 
Czy od samego początku kiedy to stałeś się posiadaczem Civic'a, miałeś już w głowie plan na jego modyfikacje?
Oczywiście że nie! Wtedy w ogóle nie planowałem tego, co się stało do tej pory. Miałem zamiar tylko wystroić i polakierować auto, zmienić felgi i dodać jakichś smaczków wizualnych, a jak zażartowałem sobie w dzień zakupu do Kaczki słowami 'no to co? w przyszłym roku turbo', on odparł "żadne turbo!", pewnie z racji tego, że jest to awaryjna zabawa, która wymaga bardzo dużo cierpliwości od właściciela i On sam też się o tym przekonał na przykładzie swojego auta.
Zacznijmy więc od zmian najważniejszych w przypadku tego projektu, a więc tych które pojawiły się pod maską samochodu, a zaczęło się od zmiany seryjnej jednostki znajdującej się pod maską... 
Auto za kadencji poprzedniego właściciela dostało pod maskę takie zabawki jak kolektor ssący skunk2, kolektor wydechowy 4-2-1 dc sports, wydech przelotowy 2,25 cala Magnaflow - całość razem z tłumikiem, amortyzator silnika z nadwoziem AEM, wydajniejsza chłodnica Mishimoto kable zapłonowe MAGNECOR 8mm, regulowane kółka rozrządu AEM oraz regulator ciśnienia paliwa AEM, a także dolot CAI AEM. W takim setupie auto zamiast przynajmniej seryjnej mocy 160KM legitymowało się mocą 138KM, 15 koni udało się dostroić na hamowni, a resztą zajął Się RYŚ ze strojenia.pl, który zrobił wtedy 176KM i 154Nm, co też mnie nie do końca zadowalało, więc pewnego grudniowego wieczoru padł pomysł na zwiększenie mocy w moim EG6. Początkowo padł pomysł na wrzucenie silnika H22 z Hondy Prelude, jednak szybko upadł na rzecz uturbienia B16A2. Pod maskę trafił silnik, który już jeździł w turbo, jednostka ta posiada tłoki Wiseco, korby Eagle, panewki ACL, zestaw śrub ARP, Block Guard Golden Eagle.
Zmiana silnika pociągnęła za sobą dalsze modyfikacje pod kątem mechanicznym...
Jak wspomniałem wyżej, silnik B16A2 był już zakuty i przygotowany pod doładowanie turbiną, więc moja jednostka również B16A2 musiała ustąpić jej miejsca pod maską, ponadto do komory silnika trafiło oczywiście serce całej instalacji - turbosprężarka Garrett T28RS, czyli popularne Disco Potato, dedykowany kolektor baran pod T28, Tial Wastegate, intercooler, Blow-off Greddy RS, filtr powietrza AEM, wtryski 550cc, pompa paliwa Walbro 255, sprzęgło: 6łapkowy spiek F1Racing stage 4 wraz z dociskiem, wydech 2,5cala z tłumikiem OEM style od mTecha, resistor box oraz oil catchtank HKS, a także wskaźniki Greddy: EGT, Boost, Oil Pressure. Wszystko zostało oczywiście wystrojone Crome przez Maćka vel. RYS ze strojenia.pl ;) Składanie wszystkiego do kupy miało miejsce w Street Lane Garage w Warszawie i uważam, że chłopaki wywiązali się z wszystkiego odpowiednio. Ponadto przednie hamulce nie pozostały seryjne, z przodu są to tarcze i klocki firmy Tarox, zaś z tyłu zestaw EBC, tarcza Ultimax i klocki Green Stuff. 
Jakimi osiągami aktualnie dysponuje samochód względem seryjnego egzemplarza...
Seryjne dane to 160 KM i 150Nm, zaś po doładowaniu 1bar i strojeniu na hamowni w VTG w Warszawie wypluł 329,4KM i 312,9Nm. Uważam, że jest to w miarę bezpieczna moc dla tego silnika, oczywiście możnaby mu dmuchnąć np. 1,2 bara, ale wtedy skróciłaby się żywotność silnika. Jednak to, co jest teraz jak narazie mi wystarcza i zobaczymy czy uda mi się w przyszłym sezonie coś namieszać w zawodach na 1/4 mili. 
Również wizualnie samochód zmienił swoje dotychczasowe oblicze...
To prawda, przypuszczam, że jakbym pokazał poprzedniemu właścicielowi zdjęcia auta jak wygląda teraz, to mógłby nie uwierzyć, że to jest ten sam Civic :) (w fotogalerii znajdziecie dwa zdjęcia samochodu zaraz po zakupie - przyp.red.) Początkowo usunięte zostały czerwone chlapacze a'la WRC, a progi, wloty powietrza w przednim zderzaku oraz dół tylnego i przedniego zderzaka, zostały pomalowane na czarno, białe zostały tylko felgi, na których jeździłem do czasu, aż pojawiły się 15 calowe felgi firmy Rota Circuit 8 Bronze z oponami Toyo Proxes T1R.
Następnie jeszcze przed sprzedażą kanadyjki przełożyłem do EG6 chlapacze OEM, tylne lampy USDM oraz kierunkowskazy przednie Smoked Amber firmy Vision. Pod koniec 2009 roku auto zostało odstawione do lakiernika, tam przeszło remont blacharki - reperaturki, konserwacja i oczywiście malowanie w jedyny słuszny kolor - Milano Red. Przy okazji Civic dostał długą lotkę OEM, której niestety brakowało, przednią dokładkę OEM, tylną klapę usdm/jdm, przedni zderzak został wygładzony, tuż po remoncie zamontowałem szklany szyberdach, oczywiście z Civica SiR II z całą podsufitką z tego modelu. W oczekiwaniu na turbinę z USA doszły też lusterka spoon style.
Obecnie auto posiada 16 calowe felgi aluminiowe firmy Buddy Club P1 Racing SF w czarnym macie, na nich opony Yokohama Parada Spec2, a za utwardzenie i obniżenie auta odpowiada gwintowane zawieszenie D2 Racing, Z przodu są też regulowane górne wahacze Skunk2. Niedawno trafiły też przednie lampy Denji clear, a także najnowszy gadżet - JDM Flat Side Markers, czyli po prostu płaskie kierunkowskazy boczne prosto z Japonii ;) Na pokrywie zaworów pojawił się kolejny motyw JDM, czyli Rising Sun, ale prawdopodobnie niebawem zniknie, ponieważ temperatura panująca pod maską usilnie zaczyna niszczyć lakier - prawdopodobnie pokrywa zostanie pomalowana po prostu proszkowo w kolor czerwony. Myślę, że auto na ten moment z zewnątrz nie wygląda źle, chciałem, żeby było jak najmniej widać, że pod maską jest coś 'namieszane' i myślę, że udało się zbudować sleepera tak jak zakładałem. 
Kolejne zmiany pojawiły się wewnątrz Civic'a...
Wnętrze zmieniło się już przed założeniem turbo - podczas jazdy spoglądam na zegary z Japonii od SiR II wyskalowane do 190km/h - co czasem przeszkadza, bo w tym momencie zamykam je na 4 biegu ;) Siedzę na czarnych fotelach Recaro Speed, a moje nogi spoczywają na homemade czerwonym dywanie. Tylna kanapa została obita w materiał podobny do Recaro, tak żeby całe wnętrze się zgrywało ze sobą, a boczki drzwiowe i wszystkie szare plasiki z górnej części tapicerki zostały poflokowane na czarno. Ponadto do wnętrza trafiły oczywiście wskaźniki Greddy. 
Czy w najbliższej przyszłości planujesz dalsze modyfikacje? 
Zaledwie 'kosmetyczne' - wpadnie napewno skrzynia biegów ze szperą i lepsze opony - celuję w Toyo R888 i to raczej też nie na codzień, a bardziej na zawody. Pawdopodobnie zakupię też Apexi AVCR, czyli elektroniczny kontroler doładowania i dopuszczam też wzmocnione półosie. Jakichś większych modyfikacji już raczej nie planuję, bo auto cały czas służy mi do jazdy na codzień, jako że posiadam tylko jedno - choć w zimie nie będę nim jeździł. Jeśli natomiast kiedyś nastąpiłaby sytuacja, że mógłbym sobie pozwolić na zrobienie z auta tylko i wyłącznie zabawki na zawody czy wieczorne odreagowanie, to zdecydowałbym się na usunięcie wnętrza, zamontowanie klatki i szelkowych pasów, ale to już raczej są odległe plany, ponieważ jestem tylko barmanem i narazie nie mogę sobie pozwolić na drugie auto ;)
Dziękuję bardzo za możliwość przedstawienia auta na łamach Furious. Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników i załogę portalu.

Rozmawiał: Karol Jaszewski

[ zamknij okno ]