|
kkk |
|
|
Apollon (BMW e64 645)
Na
naszych łamach kolejne auto z cyklu - "prawie seryjny i rzadko
spotykany" samochód na naszych drogach. Tym razem BMW serii 6, niewątpliwie
jedno z ładniejszych coupe stworzonych przez tą niemiecką markę. Ten
sportowy model BMW powstał na płycie podłogowej BMW serii 5 e60 i
zadebiutował w 2002 roku, wersja cabrio pojawiła się dwa lata później.
Nasza "szósteczka" występuje właśnie w wersji cabrio (e64) i o
wrażenia z jazdy i eksploatacji poprosiliśmy właściciela samochodu. Główny
bohater tego artykułu to BMW 645ci cabrio - dlaczego wybór padł właśnie
na ten samochód? Czy zanim zdecydowałeś się na zakup tego modelu, byli również
inni potencjalni kandydaci w kategorii samochodów cabrio? Naturalnie,
długo zastanawiałem się jaki samochód wybrać, przebierałem w
roadsterach i kabrioletach, ostatecznie jednak pozostałem przy tych
drugich. Szóstka piekielnie mi się podobała już od pierwszego momentu
gdy ją ujrzałem, wówczas jednak nie myślałem, że będę kiedyś mógł
sobie pozwolić na taki samochód. Wyznając zasadę, że marzenia są po to
by je spełniać zdecydowałem się na zakup egzemplarza który właśnie
przedstawiam. Chciałbym
Cie teraz poprosić byś bliżej przedstawił posiadany model naszym
cztelnikom... Jest to BMW 645ci w najbogatszej wersji wyposażenia, lakier mystic blau zarezerwowany dla wersji "M power", beżowa tapicerka rewelacyjnie komponująca się z drewnem. Obecnie samochód jest niemal w 100% fabryczny, nawet felgi to seryjne 19". Silnik v8 o pojemności 4,4l sprawia, iż podczas przyspieszania człowiek dostaje gęsiej skórki a znakomite audio (logic7 z procesorem dźwięku) staje się zupełnie zbędne.
Warto
wspomnieć również o tym że silnik już fabrycznie został wzmocniony o
dodatkowe konie mechaniczne... Zgadza
się, na życzenie pierwszego właściciela który jak widać po wyposażeniu
samochodu nie lubił się nudzić, samochód już z fabryki wyjechał z mocą
nie 333KM jak inne fabryczne samochody lecz z nieco podniesioną mocą
mianowicie 345KM. Różnica nie wielka bo zaledwie 12KM jednak od czegoś
trzeba zacząć;) Od
momentu zakupu minął już blisko rok, więc na pewno możesz podzielić się
swoimi wrażeniami z dotychczasowej eksploatacji samochodu. Jeśli miałbyś
wymienić jego główne zalety, jak i ewentualne wady to byłyby to... Samochodem zrobiłem już całkiem sporo kilometrów, ponieważ dużo jeżdżę, zarówno w kraju jak i za granicą, jednak zdecydowanie najwięcej kilometrów robię po Warszawie. Samochód spisuje się świetnie, jak na sportowa furę jest naprawdę komfortowy ale w przeciwieństwie do klasycznych limuzyn, nie jest nudny a frajda z jazdy nigdy się nie kończy, obecnie byłbym w stanie wsiąść w swoje BMW i jechać na koniec świata, mając pewność, że mnie nie zawiedzie.
BMW serii 6 jest samochodem w 100% dla mnie, sprawdza się w każdych warunkach, choć w zimie bywały i ciężkie chwile zwłaszcza gdy w ciągu jednego dnia zakopywałem się po raz 10. Samochód jeździ naprawdę dobrze, zawieszenie mimo, że jest dość twarde, jest przy tym dość komfortowe i przyjemne. Pamiętać należy jednak, że samochód ten ma niemal 350 koni w związku z czym potrafi zaskoczyć i łatwo wymyka się spod kontroli kiedy człowiek zapomni co ma pod maską. Wszystko dobrze póki asfalt jest suchy, wówczas śmiało można włączyć DTC "Dynamic Traction Control" dzięki któremu stajemy się mistrzami zakrętów które pokonujemy z delikatnym acz widocznym uślizgiem osi tylnej. Czar jednak pryska gdy na asfalcie pojawiają się pierwsze ślady wilgoci wówczas lepiej mieć się na baczności a przycisk DTC lepiej zostawić w spokoju.
Na mokrym asfalcie samochód zamienia się w prawdziwą bestię która za wszelką cenę stara się wygrać z "elektronicznymi kagańcami". O ile przy włączonej kontroli trakcji da nam znać tylko poprzez migającą kontrolkę między zegarami, o tyle w przypadku włączonego DTC bardzo łatwo stracić panowanie nad samochodem, a wyprowadzić jest piekielnie trudno z racji, że musimy pokonać nie tylko fizykę ale również "walczące" DTC.
Co
do minusów to mogę chyba jedynie zaliczyć spalanie, które jest dość
wysokie, w trasie przy normalnej jeździe 12-13 litrów (rekordowo zszedłem
do 10,4) w mieście (Warszawa wiecznie zakorkowana) nigdy nie zszedłem poniżej
18l z czego ten wynik udało się uzyskać z daleka od centrum i poza
godzinami szczytu, w samym centrum spalanie sięga około 25 litrów/100km.
Jednak "coś za coś" 345 koni musi coś jeść, a spalanie
nadrabiane jest przez niezawodność i stosunkowo uczciwe koszty serwisów.
Obecnie mógłbym zamienić ten samochód jedynie na BMW 650 lub M6 nic
innego nie wchodzi w grę. BMW
serii 6 to jeden z tych samochodów który nie wymaga żadnych dodatkowych
zmian, jednak chciałbym zapytać o ewentualne plany w tym kierunku.. Obecnie
zastanawiam się nad wyborem felg choć sam zakup zostawię zapewne na
przyszły sezon, planuję również zakup tarcz hamulcowych filmy
"Tarox", oczywiście nawiercanych. Zastanawiam się również nad
kolorem zacisków, mam dylemat pomiędzy złotymi, czarnymi oraz czerwonymi,
poza tym przydało by się odświeżyć tapicerkę, którą zdążyłem już
nieco wytrzeć. Koniecznie będę musiał również położyć nowy lakier
(stary ma mnóstwo drobnych rysek jak i sporo dość poważnych i głębokich,
które, stworzył ktoś komu przeszkadzał mój samochód stojący na
parkingu;/
[ zamknij okno ] |
|
|
|
|