fgf

III impreza Anwa Toyota off-road 4x4

W tym roku po raz kolejny firma ANWA - Autoryzowany Dealer Toyoty,miał przyjemność zorganizować dla szczęśliwych posiadaczy samochodów terenowych z napędem 4x4 III już edycję imprezy pt.: „ANWA TOYOTA OFF-ROAD 4x4”. W imprezie tej wzięli udział w sumie aż 20 wspaniałych załóg wraz ze swoimi rodzinami tj. prawie o połowę więcej niż w roku temu w Morsku. Byli to m.in. Klienci ANWY posiadający Toyoty Land Cruiser i Hilux, ale pojawiły się również gościnnie inne marki. 
Impreza odbyła się w pamiętny już przepiękny, jesienny, słoneczny weekend 18-19 listopada 2006 r. Tym razem miała ona miejsce w Cedzynie, w malowniczej w okolicy Gór Świętokrzyskich i Jeziora Chańcza, a więc przepięknych tras off-roado'wych. Impreza przebiegała w atmosferze rodzinnego pikniku. Przejechanie jej z Krakowa na miejsce to ok.200 km, a więc nie mało Impreza rozpoczęła się w sobotę rano rejestracją i odprawą wszystkich zawodników, a następnie krótkim instruktarzem. Godz. 9:00 start spod salonu I zawodnika i kolejno następnych. Był mglisty, zimny, jesienny poranek, a więc zapowiadała się niełatwa trasa do pokonania. Wszyscy uczestnicy kierowali się według swoich roatbook'ów trasą wiodącą spod naszego salonu do Łagowa przez boczne asfalty, szutry, drogi polne i lasy. Tam ok. godz. 13:00 był koniec I etapu i czas na lunch na powietrzu przy lesie. Oprócz dobrego grilowego jedzenia nie brakowało tutaj atrakcji dla dzieci: piesków, kotków, króliczków, kóz i koników Następnie koło godz. 14:30 po zasłużonym dobrym jedzeniu i chwili odpoczynku uczestnicy pełni sił i chęci do dalszej walki, przemieścili się na pobliski, przygotowany do zabaw „plac manewrowy”. Tam czekały na nich przygotowane do odbycia prób sprawnościowych różne ciekawe konkurencje. Były to miedzy innymi: trial, slalom ślepca, wożenie wody i rzut oponą na kołek. Tutaj zawodnicy mieli okazję do wykazania się i pokazania możliwości swoich samochodów, ale to nie był jeszcze koniec zabawy Kolejne atrakcje i wrażenia czekały na nich później w II etapie , w drodze z Łagowa do hotelu w Cedzynie. Były one o tyle ciekawsze, że była to już ta właściwa trasa off-roadaow'a wiodąca cały czas przepięknym, lekko górzystym widokowym terenem, przez błotniste drogi polne i leśne, trochę stromych podjazdów i zjazdów, brodów, strumienie, wodę.

 Do tego przy jej końcu zrobiło się ciemno Chyba po raz pierwszy uczestnicy mieli okazję jazdy w kolumnie, błotem, przez las we mgle listopadowej. Oczywiście w końcu po kilku „zagubieniach”, zboczeń z tras i innych przygodach wszyscy dojechali szczęśliwi na metę. O godz. 20:00 w restauracji hotelu odbyła się uroczysta kolacja połączona z ogłoszeniem wyników i rozdaniem nagród zwycięzcom, w tym nietypowych pu-charów. Wszystkim uczestnikom rajdu zo-stały również wręczone pamiątkowe dyplomy.
Biesiadowanie pod-czas kolacji przy okazji wyświetlania zdjęć z poprzednich edycji imprez przeciągnęło się do późnych godzin nocnych… 
 

[ zamknij okno ]