Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Historia

Aston Martin DB5 - Najsłynniejsza „służbówka” Jamesa Bonda



Aston Martin DB5

Liczne przykłady dowodzą, że jedną z najlepszych form promocji samochodu jest jego udział w filmie - szczególnie takim, który odnosi kasowy sukces. Istotne jest również, aby auto zostało obsadzone w roli środka transportu głównego bohatera, ponieważ dzięki temu ma szansę dość często pojawiać się w trakcie seansu na ekranie. To z kolei sprawia, że głęboko zapada w pamięć widzów i z czasem zyskuje wielką, ogólnoświatową sławę. Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w przypadku Astona Martina DB5, który chyba już zawsze będzie nierozerwalnie kojarzony z postacią agenta 007.

„Nazywam się Bond, James Bond” - w ten sposób zwykł się przedstawiać jeden z najbardziej znanych i lubianych bohaterów w historii kinematografii. Zawdzięczamy go brytyjskiemu
Reklama
pisarzowi Ianowi Flemingowi. To właśnie on wpadł bowiem na pomysł stworzenia fikcyjnej postaci tajnego agenta MI6 prowadzącego nierówną walkę z szeroko pojętym złem. Przygody Bonda zostały przez Fleminga opisane w dwunastu powieściach i dwóch cyklach opowiadań. Wyrazisty bohater, wartka akcja i ciekawa fabuła szybko wzbudziły zainteresowanie filmowców. W rezultacie dzieła literackie zaczęto systematycznie przenosić na szklany ekran. Okazało się to przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. Bond szybko zaskarbił sobie wielką sympatię widzów, stając się z czasem niekwestionowaną ikoną popkultury. Filmy z jego udziałem stanowią również prawdziwą ucztę dla entuzjastów motoryzacji. Na przestrzeni lat pojawiła się w nich bowiem cała masa ciekawych samochodów, wśród których najważniejsze są oczywiście te, którymi poruszał się agent 007. W tym temacie prym bezsprzecznie wiedzie Aston Martin, który towarzyszył Bondowi już na kartach książek. Ian Fleming posadził bowiem wymyślonego przez siebie bohatera za kierownicą modelu DB Mark III. W filmach agent 007 jeździł różnymi późniejszymi autami brytyjskiej marki, jednak wskazanie tego najbardziej znanego nie jest trudne. To oczywiście Aston Martin DB5, którego jak dotąd można zobaczyć w aż ośmiu produkcjach z Bondem: „Goldfinger”, „Operacja Piorun”, „GoldenEye”, „Jutro nie umiera nigdy”, „Świat to za mało”, „Casino Royale”, „Skyfall” i „Spectre”. Niektóre z filmowych egzemplarzy wyposażono w wiele gadżetów dających Bondowi przewagę podczas potyczek z wrogami. Cywilne wersje takich dodatków oczywiście nie posiadały, ale nawet bez nich samochód od razu kojarzy się z agentem 007.

Aston Martin DB5

Aston Martin DB5 zadebiutował w 1963 roku i stanowił rozwinięcie swojego poprzednika oznaczonego symbolem DB4. Z tego powodu omawianie DB5 należy zacząć od przybliżenia pokazanego w 1958 roku DB4. Był on dość ważnym modelem w dziejach Astona Martina, ponieważ stanowił pierwszy efekt owocnej współpracy Brytyjczyków z włoską firmę Carrozzeria Touring Superleggera, zajmującą się zarówno projektowaniem, jak i budową nadwozi. Odpowiadała ona nie tylko za elegancką i ponadczasowo piękną stylistykę auta, ale także udzieliła Astonowi Martinowi licencji na opatentowaną przez siebie technologię budowy nadwozi, w przypadku której nadrzędnym celem była maksymalna redukcja masy. W rezultacie konstrukcja DB4 opierała się na tłoczonej, stalowej płycie podłogowej oraz szkielecie ze stalowych rur o małej średnicy pokrytym aluminiowymi panelami. W pełni aluminiową budową (blok plus głowica) odznaczał się również silnik samochodu. Został on zaprojektowany przez polskiego inżyniera Tadeusza Marka (znanego powszechnie jako Tadek Marek) i początkowo stanowił źródło napędu wyścigowego modelu DBR2 z 1957 roku. Po wprowadzeniu pewnych modyfikacji trafił także pod maskę DB4. Jednostka miała 3.7-litra pojemności skokowej rozdzielonej na sześć ustawionych w rzędzie cylindrów, a za zasilanie jej paliwem odpowiadały dwa gaźniki SU HD8. Moc wynosząca 240 KM w połączeniu ze stosunkowo niską masą własną zapewniała autu bardzo dobre jak na owe czasy osiągi. Aston Martin DB4 nie był jednak stricte sportową maszyną, tylko typowym samochodem klasy GT - szybkim, ale jednocześnie mającym niezwykle stylowy wygląd i luksusowo urządzoną kabinę (siedzenia wykończone wysokiej jakości skórą, drewniany wieniec kierownicy, liczne chromowane detale). Dokładnie to samo można zresztą powiedzieć o jego następcy, czyli DB5. Obydwa auta miały ze sobą wiele wspólnego, co widać już na pierwszy rzut oka. Ich wygląd jest bowiem bardzo podobny. Najłatwiej odróżnić je od siebie po przodach: w DB5 reflektory zostały wpuszczone w błotniki i przykryte przezroczystą osłoną, natomiast w DB4 reflektory umieszczono na błotnikach (patrząc z boku można powiedzieć, że stanowią niejako przedłużenie błotników). Sprawa bardziej komplikuje się w przypadku DB4GT, DB4 Vantage i DB4 Vantage GT, których przednie światła są takie same, jak w DB5. Aby więc odróżnić te samochody od siebie trzeba zwracać uwagę na inne szczegóły, a to z kolei wymaga bardziej zaawansowanej wiedzy. Dla pełnego obrazu sytuacji warto także wspomnieć o modelu DB4GT Zagato zbudowanym w oparciu o DB4GT. On również ma reflektory w stylu DB5, ale stylistyka jego nadwozia jest tak odmienna, że pomyłka raczej nie wchodzi tutaj w grę.

Podobnie jak w przypadku DB4, za design DB5 odpowiadała Carrozzeria Touring Superleggera. Z poprzednikiem łączyła go także lekka konstrukcja z przestrzenną ramą pokrytą
Reklama

aluminiowymi panelami, zastosowana dzięki licencji udzielonej przez włoską firmę. Z technicznego punktu widzenia największą różnicę pomiędzy autami stanowił silnik. Jednostka napędowa Astona Martina DB5 bazowała co prawda na 3.7-litrówce z DB4 i tak jak ona charakteryzowała się aluminiową budową oraz rzędowym ułożeniem sześciu cylindrów, ale jej pojemność skokową zwiększono do czterech litrów, a za zasilanie odpowiadały nie dwa, a trzy gaźniki SU HD8. Wprowadzone modyfikacje sprawiły, że moc silnika wzrosła do 282 KM. Początkowo jednostkę łączono z 4-biegową skrzynią manualną, wkrótce jednak standardem stała się skrzynia 5-biegowa. W opcji oferowano natomiast 3-stopniową przekładnię automatyczną. Do końca produkcji w 1965 roku zbudowano 833 egzemplarze 282-konnych coupé DB5. Kilkanaście z nich zostało później przekształconych w odmianę shooting brake, mającą postać trzydrzwiowego kombi. Pomysł stworzenia takiego auta wyszedł od Davida Browna, który w 1947 roku nabył firmę Aston Martin (to właśnie od jego inicjałów pochodzą litery „DB” w nazwach modeli marki). Brown był zapalonym myśliwym i często jeździł na polowania, dlatego potrzebował samochodu, który pozwalałby z łatwością przewozić niezbędny ekwipunek oraz myśliwskie psy. Jego życzenie zostało spełnione i w rezultacie z fabryki Astona Martina wyjechało unikatowe DB5 z nadwoziem shooting brake. Auto bardzo spodobało się niektórym właścicielom wersji coupé. Postanowili oni więc zlecić przebudowę swoich egzemplarzy na wzór samochodu Browna. Tym razem za realizację zadania nie odpowiadał już jednak Aston Martin, tylko firma Harold Radford & Co Limited. W sumie zbudowała ona 11 lub 12 sztuk DB5 Shooting Brake. Wracając do fabrycznych coupé, to w 1964 roku ofertę poszerzono o wersję DB5 Vantage, w której montowano silnik z trzema gaźnikami Webera zastępującymi standardowe SU HD8. Dzięki tej modyfikacji moc jednostki wzrosła do 325 KM. Łącznie powstało 65 egzemplarzy modelu DB5 Vantage (są też źródła, które podają liczbę 68). Aston Martin DB5 występował również w odmianie Convertible, ze składanym, miękkim dachem. W latach 1963-1965 wyprodukowano 123 takie samochody. Warto wiedzieć, że nie nosiły one jeszcze nazwy Volante (jednoznacznie kojarzonej obecnie w otwartymi Astonami Martinami). Po raz pierwszy użyto jej dopiero w przypadku modelu Short Chassis Volante z lat 1965-1966 (37 sztuk).

Dzisiaj Aston Martin DB5 to niezwykle pożądany przez kolekcjonerów oldtimer, ale ze względu na cenę mogą sobie na niego pozwolić jedynie bardzo majętni koneserzy klasycznej motoryzacji. Wartość tego zjawiskowego samochodu nie jest jednak absolutnie przeszacowana. W fenomenalny sposób łączy on bowiem elegancję, styl, osiągi i piękną formę, na której upływ czasu zdaje się nie robić żadnego wrażenia. No i pozwala poczuć się za kierownicą jak James Bond, co dla niektórych jest wręcz bezcenne.



Aston Martin DB5 Aston Martin DB5 Aston Martin DB5 Aston Martin DB5

Podziel się:
Maj 2020

Tekst: Mariusz Barański
Zdjęcia: Aston Martin Lagonda Limited



POBIERZ NUMER


Warte uwagi