Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Technika

Ważna rola tylnego zawieszenia



Tylne zawieszenie

Jakie są rodzaje tylnego zawieszenia, dlaczego zaczęto stosować różne rozwiązania konstrukcyjne, która konstrukcja jest najtrwalsza, jakie objawy świadczą o jego zużyciu, czy naprawiać go za pomocą części używanych i kiedy koniecznie trzeba wykonać geometrię zawieszenia. O tym wszystkim rozmawiamy z kierownikiem serwisu Bosch Car Service w Transbud Nowa Huta, panem Tomaszem Dziadur.

Robert Lorenc: Jakie mamy rodzaje tylnego zawieszenia w samochodach osobowych?
Tomasz Dziadur:
Najprostszą konstrukcją jest tzw. belka wleczona. W starszych samochodach
Reklama
francuskich często spotyka się z kolei tzw. belkę skrętną. Są też układy wykorzystujące do amortyzacji kolumny MacPhersona. Za najbardziej skomplikowane uchodzi natomiast zawieszenie wielowahaczowe. W samochodach wysokiej klasy zdarzają się również układy pneumatyczne. Kombinacji jest więc tutaj naprawdę dużo.

Jakie objawy mogą świadczyć o tym, że tylne zawieszenie wymaga interwencji mechanika?
Przede wszystkim będą to wszelkiego rodzaju stuki dochodzące z tylnej części auta. Zaniepokoić powinno również pogorszenie się precyzji prowadzenia, co dotyczy głównie samochodów tylnonapędowych. W przednionapędówkach jest to mniej odczuwalne, ale w pewnych sytuacjach również da się wychwycić. Warto również zwrócić uwagę, czy auto nie stoi krzywo.

Czy z punktu widzenia codziennej eksploatacji rodzaj tylnego zawieszenia ma jakieś istotne znaczenie dla przeciętnego kierowcy?
Raczej nie. Zdecydowanie inaczej jest wtedy, gdy zawieszenie zaczyna niedomagać i trzeba udać się do mechanika, aby zdiagnozował i usunął usterki. W zależności od typu konstrukcji
Reklama

koszty takiej usługi będą się wyraźnie różnić. Na podstawie własnego doświadczenia mogę jednak stwierdzić, że tylne zawieszenie rzadziej wymaga napraw niż przednie. Wynika to z tego, że jest ono w mniejszym stopniu narażone na trudy eksploatacji. Zawieszenie przednie o wiele mocniej dostaje „w kość”, ponieważ jako pierwsze trafia na niedoskonałości drogi, a poza tym musi dźwigać większą masę (silnik) oraz współpracować z układem kierowniczym. Tylne zawieszenie często jest typu wleczonego i dużo łagodnej przyjmuje kontakt z dziurami w nawierzchni. Niemniej jednak też kiedyś się zużyje.

Jaka konstrukcja zasługuje na szczególne wyróżnienie pod względem trwałości?
Na pewno belka wleczona, która opiera się na dwóch grubych tulejach i jest resorowana za pomocą kolumny MacPhersona, czyli amortyzatora zintegrowanego ze sprężyną, bądź też osobnego amortyzatora i osobnej sprężyny. Sam kiedyś byłem właścicielem Golfa II mającego z tyłu właśnie belkę wleczoną. Jeździłem nim 10 lat i przez ten czas zawieszenie nie wymagało żadnych interwencji, co dobitnie świadczy o jego niezawodności. Na przeciwnym biegunie znajduje się belka skrętna typowa dla niektórych aut z Francji, która zużywa się dość szybko. Można ją wymienić na nową lub zregenerować. Ta druga opcja jest oczywiście tańsza. Współpracujemy z firmą zewnętrzną zajmującą się świadczeniem takich usług. Udzielana jest na nie dwuletnia gwarancja. Początkowo regeneracja belek nie była tania, ale z czasem na rynku zaczęło się pojawiać coraz więcej placówek oferujących usługi w tym zakresie, przez co wzrosła konkurencja, a co za tym idzie ceny spadły. Trzeba jednak uważać, ponieważ zdarza się, że niska cena wiąże się z niską jakością przeprowadzonych prac.

Czy można zaryzykować stwierdzenie, że im zawieszenie tylne ma prostszą konstrukcję, tym jest bardziej trwałe?
Tak, chociaż wydaje mi się, że podczas wyboru samochodu mało kto sugeruje się rodzajem zawieszenia. Zdecydowana większość ludzi skupia się na rodzaju silnika, zwracając uwagę na koszty jego ewentualnych napraw. Czasami może się to jednak zemścić, ponieważ przywrócenie do porządku zaniedbanego zawieszenia pneumatycznego będzie droższe niż na przykład wymiana turbosprężarki. Warto więc mieć to na uwadze.

Dlaczego z czasem zaczęto komplikować budowę tylnego zawieszenia?
Chodziło o poprawę komfortu jazdy i precyzji prowadzenia, szczególnie podczas pokonywania zakrętów. Dlatego zamiast prostej belki pojawiło się zawieszenie wielowahaczowe złożone z dużej liczby elementów. A wiadomo, że im bardziej skomplikowana konstrukcja, tym większe prawdopodobieństwo, że coś w niej zawiedzie rzutując na kondycję całości.

Ile tysięcy kilometrów wytrzymają bez ingerencji mechanika poszczególne typy tylnego zawieszenia?
Ciężko powiedzieć, ponieważ ma na to wpływ nie tylko skomplikowanie konstrukcji, ale także sposób użytkowania oraz jakość dróg, po których się jeździ. Generalnie jednak
Reklama

można przyjąć, że prostsze typy zawieszenia są trwalsze i taniej można je naprawić.

Które elementy tylnego zawieszenia możemy wymieniać pojedynczo, a które musimy wymieniać parami na oś?
Parami koniecznie należy wymieniać sprężyny i amortyzatory. Różny stopień zużycia tych podzespołów, a tym samym inna charakterystyka pracy wpływa bowiem negatywnie na bezpieczeństwo jazdy. Pojedynczo możemy natomiast wymieniać silentblocki (czyli tuleje metalowo-gumowe), sworznie oraz całe wahacze. Osobiście zalecam wymianę kompletnych wahaczy, nawet takich, które posiadają wymienne tuleje i sworznie. Są one montowane „na wcisk”. Wielokrotne powtarzanie takiej operacji może w końcu osłabić połączenie i spowodować powstanie na nim luzu, co sprawi, że ostatecznie i tak trzeba będzie wymienić cały wahacz. Poza tym takie rozwiązanie jest zdecydowanie lepsze z punktu widzenia dochodzenia ewentualnych roszczeń gwarancyjnych.

Podczas wymiany jakich elementów musimy obligatoryjnie ustawiać geometrię?
Przede wszystkim będą to wahacze. Każda ingerencja wiążąca się z demontażem i ponownym montażem tego podzespołu wiąże się z koniecznością ustawienia geometrii. Oczywiście, jeżeli istnieje taka możliwość, ponieważ nie każdy samochód ma w tylnym zawieszeniu śruby do regulacji geometrii. Jej ponowne ustawienie nie jest natomiast konieczne po wymianie amortyzatorów i sprężyn. Czasami zdarza się jednak, że przy amortyzatorze są śruby do regulacji pochylenia koła. W takiej sytuacji podczas wymiany amortyzatora należy z nich skorzystać.

Czy w ramach oszczędności naprawę tylnego zawieszenia możemy wykonać na częściach używanych?
Raczej nie powinniśmy tego robić. Montaż podzespołu pochodzącego z demontażu innego pojazdu dopuszczałbym właściwie jedynie w przypadku wymiany kompletnej belki wleczonej, która nieodwracalnie ucierpiała np. w wyniku kolizji. W innych typach zawieszenia, gdzie możliwa jest wymiana poszczególnych elementów (wahacze, łączniki stabilizatora, silentblocki itd.) zalecam stosowanie wyłącznie nowych części. Nawet te z dolnej półki będą lepszym wyborem niż używane. Należy pamiętać, że podwozie jest mocno narażone na różne niekorzystne warunki i ciągle pracuje, a tym samym każdy jego element ma już za sobą jakąś historię.



Tylne zawieszenie

Podziel się:
Kwiecień 2020



POBIERZ NUMER


Warte uwagi