Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Historia

Maserati Indy - Mistrzowskie połączenie formy z treścią



Maserati Indy

Stworzenie prawdziwie sportowego samochodu umożliwiającego podróżowanie bez większych wyrzeczeń czterem dorosłym osobom, a przy tym wyglądającego z zewnątrz na dwumiejscowy nie należy do najłatwiejszych zadań. Są jednak marki, które potrafią się z niego wywiązać we wręcz perfekcyjny sposób. Doskonałym przykładem jest tutaj Maserati i model o nazwie Indy. To wspaniałe auto mimo upływu ponad pięciu dekad od momentu debiutu nadal zachwyca swoją formą, stanowiąc niepodważalny dowód kunsztu włoskiej szkoły stylistycznej.

Włosi słyną z dobrego gustu i poczucia stylu. Dotyczy to również motoryzacji, o czym najlepiej świadczy fakt, że samochody rodem z Półwyspu Apenińskiego często są stawiane w swoich klasach za wzór pod względem urody. Słoneczna Italia jest także ojczyzną
Reklama
najsłynniejszych biur stylistycznych, takich jak Pininfarina, Bertone, Zagato, Vignale czy Ghia. Poza tym, to właśnie z Włoch pochodzą najbardziej cenieni twórcy samochodowych kreacji. Wystarczy tutaj wymienić takich mistrzów designu jak Marcello Gandini, Ercole Spada, Giorgetto Giugiaro, Bruno Sacco czy Walter de Silva. Każdy z nich ma na swoim koncie przynajmniej jedno auto, które za sprawą rewelacyjnej, zupełnie ponadczasowej stylistyki trwale zapisało się w historii motoryzacji, budząc zachwyt kolejnych pokoleń entuzjastów „czterech kółek”. Tak, samochody narysowane przez Włochów potrafią chwytać za serce. Jednym z dowodów jest chociażby Maserati Indy - iście sportowa maszyna z końca lat 60. dysponująca miejscami dla czworga dorosłych pasażerów. Auto stanowiło naprawdę ciekawe uzupełnienie gamy marki z Modeny, doskonale wpasowując się w lukę pomiędzy modelami Mexico i Ghibli. Prototypy Indy zostały pokazane w październiku 1968 roku podczas targów motoryzacyjnych w Turynie. Jeden został stworzony przez Vignale, natomiast drugi przygotowała Ghia. Maserati bardziej przypadł do gustu prototyp autorstwa Vignale i to właśnie on został ostatecznie wybrany. Co więcej, okazał się tak dopracowany, że przed wprowadzeniem do produkcji wymagał jedynie dopieszczenia drobnych szczegółów. W rezultacie finalną wersję auta zaprezentowano już kilka miesięcy później, a konkretnie w marcu 1969 roku na salonie samochodowym w Genewie, natomiast pierwszy seryjny egzemplarz opuścił fabrykę 1 lipca 1969 roku i trafił do klienta w Szwajcarii.

Nowe Maserati otrzymało imię na cześć zwycięstw, które włoska firma odniosła w słynnym wyścigu Indianapolis 500, w skrócie nazywanym po prostu Indy 500. Na owalnym torze zlokalizowanym w mieście Speedway Maserati tryumfowało dwukrotnie - w 1939 i 1940 roku. Wygrane zapewnił marce model 8CTF prowadzony przez znakomitego amerykańskiego kierowcę Wilbura Shawa. Wielkie sukcesy sportowe zawsze warto w jakiś sposób upamiętnić, a w przypadku producenta samochodów najlepiej zrobić to za pomocą nietuzinkowego modelu. Dokładnie z takiego założenia wyszło Maserati nadając nazwę Indy swojemu czteroosobowemu coupé. Patrząc na nie można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że trudno byłoby o lepszy wybór. Jest to bowiem auto, które nawet dzisiaj potrafi urzekać tak samo jak w momencie debiutu przeszło pół wieku temu. Jego mierzące 4,74 metra długości nadwozie miało wyraźną formę klina. Długi, nisko opadający przód zwracał uwagę podwójnymi, chowanymi reflektorami. Poniżej widniał wąski zderzak ciągnący się prawie do nadkoli oraz dwa szerokie wloty powietrza. Tych ostatnich, tyle że w nieco mniejszej postaci, nie zabrakło również na pokrywie silnika. Natomiast brak typowego grilla sprawił, że na froncie Indy próżno
Reklama

szukać dużego, chromowanego trójzębu, pozwalającego już z daleka rozpoznać z samochodem jakiej marki ma się do czynienia. Wzorem innych modeli Maserati niewielkie firmowe logo zostało za to umieszczone na pasie przed maską. Z kolei na przednich błotnikach znalazły się emblematy Vignale. Linia dachu płynnie przechodziła w płaską tylną szybę, która po uniesieniu umożliwiała łatwy dostęp do bagażnika. Łagodnie opadająca pokrywa kończyła się ostro ściętym tyłem z prostokątnymi, zespolonymi lampami, pomiędzy którymi wygospodarowano miejsce na tablicę rejestracyjną. Niżej zamontowano wąski, wyraźnie zachodzący na błotniki zderzak. Pod nim widniał rząd ośmiu poczwórnych szczelin. Zwieńczenie całości stanowiły umiejscowione po bokach końcówki rur wydechowych.

Maserati Indy robiło doskonałe wrażenie nie tylko z zewnątrz, ale także po otwarciu drzwi i zajęciu miejsca za kierownicą z trzema perforowanymi ramionami. Wnętrze utrzymano w wyraźnie sportowym stylu, nie zapominając jednak o eleganckim skórzanym wykończeniu odpowiadającym za atmosferę luksusu. Deska rozdzielcza zwracała uwagę mnogością okrągłych zegarów, których było aż osiem: prędkościomierz, obrotomierz, wskaźnik ciśnienia oleju, wskaźnik temperatury oleju, wskaźnik temperatury wody, wskaźnik poziomu paliwa, miernik natężenia prądu i analogowy czasomierz. Co ciekawe, rozmieszczenie instrumentów w kokpicie oraz jego kształt różniły się w zależności od jednostki napędowej znajdującej się pod maską. Indy występowało bowiem w trzech odmianach silnikowych, których wspólne cechy to: osiem cylindrów w układzie „V”, aluminiowe głowice i blok oraz zasilanie realizowane za pomocą czterech dwugardzielowych gaźników Webera. W pierwszej fazie produkcji auto opuszczało fabrykę z 4.2-litrówką o mocy 260 KM wyposażoną w zapłon tranzystorowy. Dość szybko, bo już w 1970 roku ofertę uzupełniła 290-konna jednostka o pojemności 4.7-litra, która miała elektroniczny układ zapłonowy Boscha. Takie rozwiązanie posiadała również 4.9-litrówka o mocy 320 KM wprowadzona w 1971 roku. Od 1973 do 1975 roku (czyli do końca produkcji modelu) był to jedyny dostępny w Indy silnik. W każdym przypadku za przeniesienie napędu odpowiadała manualna skrzynia biegów o pięciu przełożeniach, którą na życzenie zastępowano trójstopniowym „automatem”. Zawieszenie oraz układ hamulcowy przejęto z modelu Ghibli, natomiast z luksusowej limuzyny Quattroporte zapożyczono płytę podłogową. Na potrzeby Indy dość znacznie ją jednak skrócono, przy okazji zwiększając nieco rozstaw kół. Można więc stwierdzić, że w kwestii techniki postawiono na znane i sprawdzone rozwiązania.

Nie ma wątpliwości, że w wyniku współpracy Maserati i Vignale powstało bardzo efektowne auto, które w swojej mocno przeszklonej, świetnie doświetlonej
Reklama

kabinie oferowało cztery pełnoprawne miejsca, dawało pasażerom poczucie luksusu, a przy tym nawet w najsłabszej odmianie pozwalało rozpędzić się do 250 km/h. W dzisiejszej motoryzacji takie połączenie nie jest niczym nadzwyczajnym, ale pół wieku było zupełnie inaczej. Udany mariaż dość trudnych wtedy do pogodzenia cech nie zapewnił jednak modelowi Indy należnego uznania. Na drodze stanęło mu bowiem... inne Maserati. Konkretnie chodzi tutaj o jeszcze bardziej zjawiskowe Ghibli, które produkowano w podobnym czasie. Ten samochód to niekwestionowana ikona marki z trójzębem w logo, a także jedno z najwspanialszych coupé końca lat 60. i początku 70. Trudno się więc dziwić, że Indy zawsze stało w jego cieniu. I tak jest do dzisiaj. Ma to oczywiście bezpośredni wpływ na aktualne ceny obydwu aut. Jak łatwo się domyślić, Indy można kupić za znacznie mniejsze pieniądze. Przykładowo, według profesjonalnych wycen wersja z silnikiem 4.2 w stanie 2 (pojazd dobrze zachowany albo prawidłowo odrestaurowany, technicznie bez zarzutu, z lekkimi śladami użytkowania) jest warta 92 tysiące euro. Biorąc pod uwagę co otrzymuje się w zamian, ową kwotę należy uznać za zupełnie rozsądną. To z kolei sprawia, że Maserati Indy stanowi jedną z najciekawszych propozycji dla kogoś, kto chce zacząć przygodę z klasycznymi włoskimi coupé wysokiej klasy.



Maserati Indy Maserati Indy Maserati Indy Maserati Indy

Podziel się:
Kwiecień 2020

Tekst: Mariusz Barański
Zdjęcia: Maserati S.p.A.



POBIERZ NUMER


Warte uwagi