Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

Kontakt Cennik
> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Historia

Infiniti M30 - Kiedyś niedoceniany, dzisiaj wart zainteresowania



Infiniti M30

Infiniti to prestiżowa japońska marka założona pod koniec lat 80. XX wieku przez Nissana w celu podbicia rynku północnoamerykańskiego. Jeden z pierwszych oferowanych przez nią modeli nosił oznaczenie M30 i był dużym, eleganckim coupé którego charakter najlepiej oddaje stosowane w USA określenie personal luxury car. Samochód nie cieszył się jednak zbytnią popularnością, przez co jego produkcja została dość szybko zakończona, a bezpośredni następca się nie pojawił.

Luksus w świecie motoryzacji przybiera różne formy. Najczęściej kojarzy się on z klasyczną, trójbryłową limuzyną o słusznych rozmiarach, zapewniającą doskonałą wygodę zarówno w przedniej, jak i tylnej części kabiny. Czasami zdarza się nawet tak, że priorytetem jest komfort pasażerów zajmujących miejsca w drugim rzędzie, co stanowi domenę ekskluzywnych sedanów ze zwiększonym rozstawem osi. Nie każdy jednak chce być wożony. Są przecież majętni ludzie, którzy wolą prowadzić sami. Poza tym, jeżeli podróżują
Reklama
najczęściej w pojedynkę lub maksymalnie z jednym pasażerem, to wygoda na tylnej kanapie ma dla nich niewielkie znaczenie. Potrzebują samochodu nastawionego na zapewnienie maksymalnego komfortu kierowcy i osobie siedzącej obok, a przy tym już na pierwszy rzut podkreślającego status właściciela. Z takiej roli od lat doskonale wywiązują się duże, luksusowe coupé, szczególnie marek premium. Jednym z najmniej znanych tego typu aut jest bez wątpienia Infiniti M30. W naszej części świata zawsze był to całkowicie egzotyczny model i nawet obserwowany w ostatnich latach wzrost zainteresowania youngtimerami nie jest w stanie tego zmienić. W sumie trudno się dziwić, ponieważ samochód oficjalnie sprzedawano tylko w Stanach Zjednoczonych, w dodatku przez dość krótki okres czasu i z raczej mizernym efektem. Dlatego dzisiaj mało kto wie, że taki model w ogóle istniał. Warto go więc nieco przybliżyć.

Rynkowa kariera Infiniti M30 rozpoczęła się pod koniec 1989 roku. Samochód, podobnie jak luksusowa, ponad pięciometrowa limuzyna Q45, posiadał swojego „brata bliźniaka” wśród modeli Nissana. O ile jednak Q45 było odpowiednikiem debiutującego w tym samym czasie Nissana Presidenta typu HG50, o tyle M30 stanowiło bardziej luksusową wersję Nissana Leoparda typu F31 oferowanego od 1986 roku. W rezultacie dwa pierwsze modele w historii Infiniti miały w porównaniu ze sobą dość niespójną stylistyką. Q45 zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz prezentowało się zgodnie z najnowszymi trendami, dzięki czemu mogło ze spokojem czekać na nadejście ostatniej dekady XX wieku. Tymczasem M30 tkwiło jeszcze w latach 80., na co najlepszym dowodem jest kształt zastosowanej w nim deski rozdzielczej - zamiast obowiązujących już wtedy obłości mamy tutaj do czynienia ze wszechobecnymi kantami, czyli z czystej postaci anachronizmem. Zresztą, według opinii wielu ekspertów to właśnie tracący myszką design stanowił jedną z głównych przyczyn rynkowego niepowodzenia Infiniti M30. Nie pomogło nawet uzupełnienie oferty o wariant posiadający miękki, składany dach, czyli coś bardzo pożądanego w ciepłych stanach USA. Co ciekawe, kabriolety nie pochodziły bezpośrednio od Infiniti. Wszystkie M30, które opuściły japońską fabrykę miały zamknięte nadwozie typu coupé, natomiast konwersji na odmianę pozwalającą na jazdę pod gołym niebem dokonywała kalifornijska firma American Sunroof Corporation. Wykonany z materiału dach obsługiwało się automatycznie za pomocą przycisku w kabinie - wszak inaczej być nie mogło. W kwestii wyposażenia Infiniti nie zamierzało bowiem iść na żadne kompromisy. Dlatego każde M30 posiadało takie udogodnienia, jak: ABS, poduszka
Reklama

powietrzna kierowcy, skórzana tapicerka, tempomat, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, elektrycznie sterowane szyby, elektrycznie regulowane lusterka, elektryczne zamki w drzwiach i system antykradzieżowy z immobiliserem. Co oczywiste, na pokładzie znalazła się również klimatyzacja, z tym że w coupé była ona automatyczna, natomiast w kabriolecie - manualna. Obydwie odmiany różniły się także systemem nagłośnienia: w coupé montowano czterogłośnikowy zestaw renomowanej marki Bose z odtwarzaczem kasetowym i elektrycznie sterowaną anteną, z kolei kabriolet otrzymywał zwykłe audio o nazwie Active Sound. Warto dodać, że w ramach opcji dealerzy Infiniti oferowali odtwarzacz CD ze zmieniarką oraz telefon. Jak więc widać, wyposażenie samochodu powinno zaspokoić nawet wymagających klientów. Tego samego nie można jednak powiedzieć o możliwościach układu napędowego. Na tle rywali auto miało raczej przeciętne osiągi i nie zachęcało do dynamicznej jazdy. Co więcej, nie dało się z tym nic zrobić, ponieważ Infiniti nie pozostawiało żadnego wyboru ani w kwestii jednostki napędowej, ani przekładni. Pod maskę modelu M30 trafiała wyłącznie 3-litrowa, 164-konna „V-szóstka” współpracującą z 4-stopniową, automatyczną skrzynią biegów, która przenosiła moc na tylne koła. Silnik nie miał lekko, i to dosłownie, ponieważ masa gotowego do jazdy coupé wynosiła około 1500 kg. W rezultacie samochód rozpędzał się do „setki” w mniej więcej 10 sekund, a jego prędkość maksymalna nieco przekraczała 200 km/h. Jeszcze gorzej wyglądało to w przypadku kabrioletu, który z racji dodatkowych wzmocnień konstrukcyjnych mających za zadanie zniwelować niższą niż w coupé sztywność karoserii, ważył o ponad 120 kg więcej. W rezultacie, Infiniti M30, bez względu na odmianę nadwoziową, było autem pozbawionym ikry, co stało się kolejnym powodem do jego krytyki. Czy w pełni zasadnej? Cóż, jeżeli za punkt wyjścia weźmiemy głównych konkurentów M30, to jak najbardziej tak - im bowiem zdecydowanie lepiej udawało się łączyć styl, luksus i osiągi. Nieco inaczej będzie jednak wtedy, gdy głównym kryterium uczynimy docelowe miejsce sprzedaży. Pamiętajmy, że mówimy o samochodzie przeznaczonym na rynek USA, gdzie generalnie jeździ się wolnej i spokojniej niż w Europie.



Infiniti M30 Infiniti M30 Infiniti M30

Podziel się:
Luty 2020

Tekst: Mariusz Barański
Zdjęcia: Infiniti



POBIERZ NUMER


Warte uwagi