Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

Skoda Superb MY 2020 TSI 190 KM DSG Laurin & Klement - Stereotypy i obiegowe opinie niejednokrotnie są zgubne i krzywdzące



Skoda Superb MY 2020 TSI 190 KM DSG Laurin & Klement

Miejskie legendy, mądrości ludowe oraz słowa zasłyszane gdzieś od kogoś są podstawą obiegowych opinii i tworzenia stereotypów. To z nich wiemy, nie mając w ogóle do czynienia z produktem czy też miejscem, jakie ono naprawdę jest. Znając je zaczynamy zachowywać się jak automat, na zasadzie skojarzeń. Kiedy słyszymy Wisła, od razu „przed oczami” mamy Adama Małysza, Skoda – prosty i tani samochód dla ludu. Kierując się nimi robimy sobie krzywdę traktując je jako jedyną i niepodważalną wyrocznię.

Gdybym kierował się tylko nimi, nigdy nie pojechałbym do Wisły (nie pasjonuję się skokami narciarskimi), jak również nie miałbym ochoty na spędzanie godzin za kierownicą Skody, po co marnować czas. Oznaczałoby to, że popełniłem jeden z większych grzechów zaniechania. Dla Wisły Adam Małysz ciągle jest ważną osobą, ale niejedynym magnesem, który powinien sprowokować nas do jej odwiedzenia, a Skoda znacząco przewartościowała oferowane przez siebie modele, nie tylko Superba.

Testowany egzemplarz był w najbogatszej wersji wyposażenia, co dało się odczuć już przy pierwszym kontakcie. Schowki w drzwiach wyścielone zostały materiałem, tak samo jak gniazda pasów bezpieczeństwa. Schowek przed pasażerem co prawda jest tak mały, że nie zmieścimy w nim teczki A4, ale jego część zajmował
Reklama
odtwarzacz CD. Jest za to oświetlany i klimatyzowany (z regulacją nawiewu), identycznie jak schowek w podłokietniku. Znalazło się również miejsce na standardowe gniazda USB, schowek na okulary (brawo) oraz gniazdo zapalniczki. Elegancji wnętrzu dodaje podświetlenie w kilku kolorach (do wyboru) elementów dekoracyjnych na drzwiach oraz przednim pasie deski rozdzielczej. Bagażnik – duży, o płaskiej podłodze – posiada gniazdo 12V i możemy (sprawnie, bez wykonywania kankana za tylnym zderzakiem) otworzyć go automatycznie. Dopełnieniem jest podświetlenie miejsca na nogi tak z przodu, jak i z tyłu. Superb posiadał również wszystkie ułatwiające codzienne życie dodatki, którymi zasłynęła Skoda. Do dyspozycji mamy zatem: parasolkę w drzwiach, uchwyt na bilet parkingowy na przedniej szybie, skrobaczkę w klapce wlewu paliwa, wyciągane oświetlenie bagażnika stające się latarką, czy też organizery przytwierdzane w dowolnym miejscu podłogi bagażnika, które zapobiegają przesuwaniu się ładunku po nim. Skoda nie zapomniała też o amatorach nart i Superb został wyposażony w specjalny otwór w tylnej kanapie do ich przewożenia. Całość uzupełnia (w nocy) podświetlenie wokół drzwi, jak również wyłączane z opóźnieniem światła mijania. Miłym dodatkiem jest świecący na podłożu hologram z logo Skody poruszający się wraz z otwieranymi drzwiami. Prawda, że w niczym nie przypomina to prostego samochodu dla ludu? Tak samo jest z Wisłą. Sprowadzanie jej do Adama Małysza jest krzywdzące, chociaż niezaprzeczalnym faktem jest, że rozpragował on miasto jak nikt inny. Wisła ma jednak do zaoferowania zdecydowanie więcej niż coroczny konkurs skoków narciarskich. Nawet jeżeli jesteś osobnikiem, który nie lubi spacerować, a najwyższy zdobyty przez ciebie szczyt kończy się w miejscu, gdzie nie możesz wyjechać samochodem nie będziesz skazany na przebywanie w hotelu. Możesz podziwiać widoki roztaczające się z ulicy Spacerowej czy też szczytu Cieńków. Zobaczyć zaporę w Wiśle Czarne przy jeziorze Czerniańskim oraz znajdującą się nieopodal rezydencję Prezydenta RP (będącą darem Śląska i Ślązaków; jej pierwszym gospodarzem był prezydent Ignacy Mościcki). Jeżeli dasz namówić się na spacer – po płaskim – deptak w centrum miasta będzie idealnym miejscem. Takie miejsca kojarzą ci się z tłumem ludzi? W sezonie tak, ale przecież Wisła nie jest miejscowością, która zamykana jest po sezonie zimowym, możesz do niej przyjechać każdego dnia roku. Zobaczysz za to kamienne rzeźby niedźwiadków, odnowiony skwer, a jak poczujesz się zmęczony będziesz mógł odpocząć w jednej z „deptakowych” kawiarni. Prawda, że to zdecydowanie więcej niż pierwotnie myślałeś? A to jedynie wycinek tego, co spotkasz na miejscu.

Przeczytaj również: Kulisy testu, czyli jak wyglądała trasa, gdzie nocowaliśmy, jednym słowem wszystko to, co cię interesuje tylko nie masz śmiałości się spytać.

Jednak do Wisły trzeba jakoś dojechać, dlatego wróćmy do Superba. Centralny monitor jest dotykowy i nie posiada żadnego fizycznego przycisku. System audio (z regulowanym stopniem
Reklama

pogłaśniania w zależności od prędkości jazdy) sprawuje się bardzo dobrze. Jego mankamentem nie jest jakość dźwięku, a szybkość procesora, która nie pozwala na słuchanie podzielonych miksów, bez przerw między utworami. Chyba Skoda zdała sobie sprawę z tej ułomności, gdyż do dyspozycji mamy odtwarzacz CD niwelujący tą niedoskonałość. Nawigacja (z pojawiającymi się przyciskami nawigacyjnymi po zbliżeniu ręki) zachowuje się jakby wcale nie chciała być w Superbie. Czas jej uruchomienia przypomina czasy wgrywania gier za pomocą dyskietek, trwa to mniej więcej tak samo długo. Kiedy jednak wykażemy się odpowiednią cierpliwością, z jej pracy będziemy zadowoleni. Lubisz mieć wybór, co chcesz widzieć przed sobą? Proszę bardzo, za jedyne 1850 PLN możesz dokupić (dostępny w testowanym egzemplarzu) Virtual Cockpit. Jest to cyfrowy zestaw wskaźników, który pozwala na prawie dowolne skonfigurowanie w kilku wariantach informacji przed kierowcą według jego preferencji i potrzeb.

Fotele zapewniają właściwy komfort podróżowania, tak pod względem wielkości, jak i twardości. Przednie – zarówno kierowcy, jak i pasażera – posiadają elektryczną regulację we wszystkich kierunkach oraz pamięć dla trzech ustawień. Elektryczna jest również regulacja odcinka lędźwiowego. Wyposażone zostały tak w ogrzewanie, jak i wentylację. Żeby jednak ją włączyć musimy uruchomić ogrzewanie fotela, wtedy na centralnym wyświetlaczu pojawi się wybór, czy chcemy uruchomić wentylację czy ogrzewanie – trochę to skomplikowane. Z tyłu jest tak dużo miejsca, że można by tam zrobić zebranie zarządu niejednej spółki. Niestety, jeżeli ma to być samochód dla prezesa, może nie być on nastawiony do Superba w sposób do końca entuzjastyczny. Przyczyną jest brak możliwości regulacji kąta pochylenia oparcia tylnej kanapy, a to wybrane przez producenta nie wszystkim może odpowiadać. Wrażenia nie są w stanie zmienić tylne dywaniki, które posiadają specjalną poduszkę (do ustawienia w dowolnym miejscu), poprawiającą komfort stopom. Z pewnością jednak docenić należy podgrzewane fotele, jak również możliwość samodzielnego ustawienia temperatury, czy też duży podłokietnik z dwoma miejscami na napoje.





Skoda Superb MY 2020 TSI 190 KM DSG Laurin & Klement
Skwer w centrum Wisły

Skoda Superb MY 2020 TSI 190 KM DSG Laurin & Klement
Widok z ul. Spacerowej

Skoda Superb MY 2020 TSI 190 KM DSG Laurin & Klement
Widok ze szczytu Cieńków w Wiśle Malince

Skoda Superb MY 2020 TSI 190 KM DSG Laurin & Klement
Widok ze szczytu Cieńków w Wiśle Malince

Skoda Superb MY 2020 TSI 190 KM DSG Laurin & Klement
Szczyt Cieńków w Wiśle Malince



Październik 2019

Robert Lorenc

Dziękuję firmie InterAuto – Autoryzowanemu Dealerowi Skody – z ul. Kocmyrzowskiej w Krakowie za użyczenie samochodu do testu oraz UM w Wiśle za pomoc w jego realizacji.



POBIERZ NUMER


Warte uwagi