Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence - Motoryzacyjna osada Galów



SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence

Obecnie nikogo nie dziwi, że kolejna generacja modelu nie jest jego naturalną ewolucją. Terenówki i vany stają się SUV-ami, a tylnonapędowe dostają napęd na przód. Długo trzeba by szukać modelu, który w praktycznie niezmienionej formie ciągle oferowany jest w sprzedaży i opiera się tej modzie.

Kiedy zapadła decyzja, że będę testował SEATa Leona miałem mieszane uczucia. Czego można spodziewać się od modelu oferowanego – patrząc, jak galopują ostatnimi czasy zmiany w modelach – odkąd człowiek sięga pamięcią w praktycznie niezmienionej formie. Wydawać by się mogło, że modelu surowego i pozbawionego praktycznie obecnie szeroko stosowanych
Reklama
elektronicznych gadżetów i wspomagaczy. Nic bardziej mylnego. Co prawda oba przednie fotele regulowane są manualnie, ale za to w pełnym (włącznie z odcinkiem lędźwiowym) zakresie. Zapewniają właściwą wygodę podróżowania, a kierowca żeby nie mógł znaleźć komfortowej pozycji za kierownicą musiałby chyba mieć budowę Obeliksa i to pod warunkiem, że Idefiks ciągle siedziałby mu na kolanach.

Zanim jednak więcej o wnętrzu, musimy się jakoś do niego dostać. Leon został wyposażony w bezkluczykowy dostęp (w przednich drzwiach). Działa on sprawnie, tak przy otwieraniu, jak i zamykaniu samochodu. Reaguje płynnie na naszą dłoń, czy też palec i nie musimy dreptać przed nim zmieniając pozycję na klamce jakbyśmy właśnie uzupełniali kartotekę policyjną o swoje linie papilarne. Otwierając drzwi wieczorową porą przywita nas święcąca się nazwa wyposażenia na progu. To miłe. Dla tych, którzy nie lubią trzymać kluczyka w kieszeni, wygospodarowano na niego miejsce w konsoli centralnej. Do dyspozycji mamy dwa gniazda USB z przodu i dwa z tyłu (dla pasażerów tylnej kanapy), gniazdo 12V, a w schowku przed pasażerem odtwarzacz CD. A skoro jesteśmy już przy multimediach. Sprzęt audio posiada bardzo szybki procesor pozwalający na słuchanie, podzielonych na utwory, miksów bez słyszalnych przerw między nimi. Rewelacja. Dźwięk rozchodzący się po kabinie jest miłej barwy i zachęca wręcz do głośnego słuchania. Wyboru albumu możemy dokonać poprzez kliknięcie w jego okładkę, czy chociażby przeglądając zapisane na USB katalogi. Niejako tradycyjnie już, jeżeli mamy zapisane na USB zdjęcia, możemy je wyświetlić na centralnym ekranie. Sam ekran jest dotykowy, a w zasadzie zbliżeniowy, ponieważ wykazuje się nadwrażliwością i może się zdarzyć, że zamiast przewinąć listę dokonacie wyboru. Całości dopełnia fizyczny potencjometr głośności oraz możliwość wyboru wśród ośmiu kolorów podświetlenia przycisków funkcyjnych ekranu. Zabrakło miejsca na nawigację, ale nie oszukujmy się, większość z nas 80% czasu jeździ po dobrze znanych sobie drogach. Chyba że jesteś kierowcą Ubera, a to przepraszam. Kończąc wycieczkę i oględziny wnętrza do dyspozycji mamy dwustrefową klimatyzację (skuteczną), podłokietnik przesuwany i otwierany, jednak o tak małej wielkości, że nie zmieścimy w nim nawet płyty CD. Według badań twarz człowieka wygląda korzystniej w żółtawej barwie światła. SEAT musi mieć wiedzę, że w Leonie każdy wygląda dobrze i zastosował białe oświetlenie w osłonach przeciwsłonecznych, takie samo jak w reszcie kabiny. Szkoda, że zabrakło miejsca na schowek na okulary.

Projektanci Leona nie zapomnieli o pasażerach podróżujących na tylnej kanapie. Stworzyli im doskonałe warunki, dodatkowo
Reklama

wzbogacając je o miejsce na dwa napoje (o regulowanej szerokości) w podłokietniku. Sposób umieszczania ładunku w bagażniku nie zachęca do przewożenia niczego ciężkiego. Nie tylko wysoko musimy go podnieść, ale później dosyć nisko opuścić. Wszystko to przez bardzo wysoki próg załadunkowy bagażnika. Na jego klapie zaprojektowano za to dwa haczyki do powieszenia (jak jest otwarta) reklamówki z lekką zawartością, a w tylnej kanapie znalazł się otwór do przewożenia długich przedmiotów, np. nart.

Wszystkie dotychczas wymienione elementy są dla ciebie oczywistą oczywistością i nie wyobrażasz już sobie samochodu bez nich i chciałbyś, nawet nieoczywistych, a zaskakujących dodatków? Mam zatem dobrą wiadomość. Tak, jak Galowie zaskakiwali Rzymian, którzy chcieli ich podbić, tak w Leonie znalazły się niespotykane w modelach tej klasy elementy wyposażenia. Po włączeniu wstecznego biegu, prawe lusterko zewnętrzne obniży się. Przy parkowaniu przednie czujniki parkowania włączają się automatycznie, a nie tylko wtedy gdy wcześniej cofaliśmy. Lubisz podpinać kabelkiem telefon do samochodu? Proszę bardzo. Do dyspozycji masz Android Auto, CarPlay oraz Mirrorlink. Przy tej liście, jako niewarte wspomnienia, są automatycznie składające się lusterka w momencie zamknięcia samochodu.





SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence SEAT Leon 1.5 EcoTSI 150 KM MT Xcellence



Październik 2019

Robert Lorenc

Dziękuję firmie Euromotor – Autoryzowanemu Dealerowi Seata - za udostępnienie samochodu do testu.



POBIERZ NUMER


Warte uwagi