Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport - Rządź i dziel



BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport

Wśród marek premium BMW jest tą, która budzi największe, a przy okazji, najbardziej skrajne emocje. Z jednej strony jest grupa osób (wyznawców?) dla których jest tą jedną jedyną i poza nią nie uznają żadnych innych samochodów. Z drugiej, jest marką najczęściej eksploatowaną przez lożę szyderców, i to nie tylko w internecie. Zostawmy emocje – o ile da się w trakcie testu – i oceńmy nie markę ze wszystkimi jej obiegowymi opiniami, a produkt, który oferuje.

Wsiadamy trochę pod górę, przekraczając szeroki próg, aby chwilę potem nisko usiąść. Wnętrze wita nas czarną podsufitką i bardzo przyjemną w dotyku tapicerką. Fotele, tak kierowcy, jak i pasażera są regulowane elektrycznie w pełnym zakresie wraz z odcinkiem lędźwiowym. Regulowane jest również podparcie ud. Zajęcie w fotelach wygodnej pozycji – bez względu na posturę – nie stanowi najmniejszego problemu. Siedzimy jakby w kokonie, miło otuleni z błogim poczuciem wygody i bezpieczeństwa. Całość dopełnia ładne, dekoracyjne
Reklama
podświetlenie kabiny. Przy całym tym obrazie trochę nielogiczne wydaje się zachowanie lusterek. Jeżeli zamkniemy 320d z kluczyka, złożą się, a jak za pośrednictwem dostępu bezkluczykowego, to już nie. Może nie dotarłem do „zaszytych” gdzieś w odmętach menu ich ustawień.

Z przodu do dyspozycji mamy gniazdo USB, ładowarkę indukcyjną telefonu oraz niezbyt głęboki schowek w podłokietniku z gniazdem USB. Przed pasażerem znalazło się miejsce na nie za duży schowek, zabrakło niestety miejsca na schowek na okulary. Trzystrefowa klimatyzacja działa sprawnie i dobrze radzi sobie z utrzymaniem właściwej temperatury w kabinie. Jeżeli jednak pasażer ma inne preferencje od kierowcy, to o ile zmiana przez niego żądanej temperatury jest błyskawiczna (za pośrednictwem przycisków na konsoli centralnej), to już żeby powrócić do synchronizacji temperatur musimy się trochę naklikać. Musimy wejść w ustawienia klimatyzacji – na głównym wyświetlaczu – i zaznaczyć „synchronizuj”. Pasażerowie tylnej kanapy mają możliwość samodzielnego ustawienia temperatury klimatyzacji. Do dyspozycji mają również gniazdo 12V, dwa gniazda USB, kieszenie w przednich fotelach, jak również podłokietnik z miejscem na dwa napoje.

Przeczytaj również: BMW 320d xDrive Sedan - test z fotelikami dziecięcymi

Sprzęt grający powoduje, że do naszych uszu docierają miłe dźwięki. Procesor w zasadzie pozwala na odtwarzanie miksów bez słyszalnych przerw między utworami. Ciekawą funkcją jest możliwość wyboru albumu, którego chcemy słuchać, klikając w jego okładkę. W moim przypadku zgubił gdzieś dwie płyty, ale może miałem pecha. Trochę to dziwne, ale parametry dźwięku pozwalają na ustawienie tylko tonów wysokich i niskich. Cóż, widać nie można mieć wszystkiego. Sprzęt odpala się z taką głośnością z jaką grał gdy gasiliśmy silnik. Dobrze jest o tym pamiętać, szczególnie jak wracając do domu wieczorem lubisz słuchać głośno muzyki, żeby niezbyt drastycznie „obudzić” się rano, tuż po zapaleniu silnika.

Na wyświetlaczu przed kierowcą możemy skonfigurować wyświetlane
Reklama

informacje. Niestety, wybór nie jest oszałamiający. Możemy ustawić, aby wyświetlała nam się nawigacja, plan podróży lub ... nic. Oczywiście, w każdym z ustawień będą wyświetlane podstawowe informacje jak przykładowo prędkość oraz ilość paliwa.

BMW 320d możemy poruszać się w jednym z trzech trybów: Eco Pro, Comfort lub Sport. Comfort to standardowy tryb jazdy – zawsze na im odpalamy silnik – w którym BMW nastawione jest na żeglowanie (efekt, jak przy manualnej skrzyni biegów wrzucimy na luz lub naciśniemy sprzęgło), jednak czas reakcji na pedał gazu jest odpowiednio szybki. W trybie Sport automatycznie dezaktywowany zostaje system start-stop (po zatrzymaniu nie będzie gaszony silnik), silnik wkręca się na wyższe obroty, a efekt żeglowania znika. Napęd zapewnia właściwą dynamikę i to praktycznie bez względu, czy ruszamy spod świateł, czy przyspieszamy na autostradzie. To miłe uczucie, kiedy dysponuje się wystarczającym momentem i zapasem mocy, aby sprawnie i bezpiecznie podróżować. W połączeniu z dobrze zestrojonym zawieszeniem otrzymujemy egzemplarz, który – pomimo braku nadmiernej ilości „kagańców” elektronicznych – pewnie i przewidywalnie się prowadzi i to bez względu na warunki atmosferyczne. Egzemplarz, w którym wiesz, że to ty prowadzisz, a nie robi tego za ciebie elektronika (oczywiście, że częściowo robi, ale wykonuje to na tyle subtelnie, że praktycznie nie zdajesz sobie sprawy z jej ingerencji).





BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport BMW 320d xDrive 2.0 190 KM Sedan M Sport



Październik 2019

Robert Lorenc

Dziękuję firmie M-Cars – Autoryzowanemu Dealerowi BMW – z Krakowa za użyczenie samochodu do testu.



POBIERZ NUMER


Warte uwagi