Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

Porsche 911 Carrera S - Klasyczne Porsche



Porsche 911 Carrera S

Gdy w waszym garażu stoi już nowoczesny samochód, który potrafi pokonać trasę z Pomorza na dalekie południe Polski lepiej niż Kamil Durczok, z tyłu głowy pojawia się myśl by kupić jakiś klasyczny samochód. Taki co to pachnie benzyną, jest wymagający i w pełni analogowy. Oczywiście, rynek youngtimerów i oldtimerów jest pełen wszelkiej maści samochodów, zarówno gotowych do drogi, jak i zdezelowanych, których restauracja kosztuje równie dużo, co loty samolotem marszałka Kuchcińskiego.

Jeśli już dokonacie wyrzeczeń i przekonacie bankiera, że stary samochód jest wam bardziej potrzebny do życia niż prąd, gaz i jedzenie, stajecie przed wyborem czegoś, co przywróci w was chłopięcą beztroskę. Sęk w tym, że wystarczy jedna wizyta w fotelu samochodu z plakatu by wziąć szybki rozwód z myślą o kupnie takowego. Ferrari najczęściej są kapryśnie i nawet najmniejsza naprawa drenuje portfel lepiej niż była żona. Podobnie Lamborghini, które kosztują fortunę. Idąc włoskim śladem łatwo zahaczyć o Alfę, ale wielu obecnie woli ponury model Ypsilon niż Quadrifoglio, a kilkuletnie samochody tej marki dezintegrują się szybciej niż spada poparcie dla Nowoczesnej, więc niedługo nie będzie z czego wybierać.

Można jednak połączyć jazdę klasycznym samochodem z niezawodnością godną szkolnego
Reklama
prymusa, który był na wszystkich lekcjach. Dlaczego Porsche? Bo nie ma nic bardziej frustrującego niż kolejny raz rozładowany akumulator albo plama oleju pod spodem. Wreszcie 911 to najbardziej sztandarowy przykład sportowego samochodu, który mimo błędów konstrukcyjnych działa perfekcyjnie. Poza tym Charlie Sheen w filmie „No man’s land” nazywał Ferrari włoskimi śmieciami, więc wybór nasuwa się sam.

Sęk w tym, że ceny 993, 964, nie mówiąc o 930 galopują w tempie ich najszybszych odmian. I to nawet w podstawowych wersjach. 924 czy nawet 944 pomimo magii podnoszonych reflektorów nie są tym samym. Nawet 968 czy 928, które miało być następcą 911 mimo niezaprzeczalnego uroku, a nawet silnika V8 jest drugim najlepszym wyborem. 996 wydaje się zbyt zniewieściałe i za mało charyzmatyczne. Odpowiedzią jest 997. Chociaż najmłodsze egzemplarze mają już osiem lat i trzymają nieźle cenę, to za egzemplarz w idealnym stanie zapłacicie trochę więcej niż za Golfa w wersji R. Nawet Skody potrafią być droższe. Oczywiście, chełpiący się na wersje z napisem GT i cyferką w nazwie bądź Turbo muszą ponownie zawitać w banku, a nawet w kilku jeśli myślą o Sport Classic. Jednak najlepszym wyborem, najbardziej czystym w doznaniach będzie „zwykła” Carrera S. Czy jednak samochód z 2011 roku może być klasyczny? Cóż, nie ma turbosprężarki ani dwusprzęgłowej skrzyni biegów czy też elektrycznego wspomagania, więc wydaje się pasować idealnie.

Niewielka klapa wiodąca do miejsca, gdzie w innych samochodach znajduje się bagażnik skrywa silnik, który trudno podziwiać w kategorii estetyki. Druga generacja jednostek chłodzonych powietrzem o pojemności, 3.8 litra została wyposażona w bezpośredni wtrysk paliwa, dzięki czemu technologicznie jest bardziej współczesna i nie tak archaiczna jak 996 czy przedpotopowa jak na dzisiejsze czasy 993. Ja wiem, że to ostatni wiatrak i jest bardziej charyzmatyczny, ale w jeździe po bułki może nie sprawdzić się tak dobrze.

Silnik jest gładki w pełnym zakresie obrotów, ale ma dwie natury. Spokojną, gdzieś do połowy zakresu, gdzie niewiele się dzieje, a sama jednostka jest cicha. Wręcz za cicha. Dopiero powyżej tej wartości wprost uwielbiający wkręcać się na wysokie obroty motor pokazuje swoje szalone oblicze. Wówczas atakuje wasze uszy chrapliwym i unikalnym dźwiękiem charakterystycznym dla płaskich szóstek i generuje moc zbliżoną do czterystu koni mechanicznych. Zespolony z manualną skrzynią biegów o sześciu przełożeniach pozwoli uzyskać pierwszą setkę w mniej niż pięć sekund, kończąc przyspieszać na nieco powyżej trzeciej. Oczywiście, PDK byłoby szybsze oraz bardziej wydajne, a znalezienie takiego egzemplarza bardzo łatwe, ale zdaje się i mniej angażujące. Z dwusprzęgłową skrzynią wystarczy siedzieć i nic nie robić.

Coś, czym Carrera S dodatkowo potrafi zaskoczyć jest zużycie paliwa. Spokojna jazda łącznie z podróżą autostradą sprawi, że nie zużyjecie więcej niż dziewięć litrów benzyny na każdą setkę. Jednak zabawa i ostrzejsze traktowanie gazu powoduje, że górne zużycie paliwa zdaje się nie mieć limitu.

Coś, co jest niezaprzeczalną zaletą 911, a zwłaszcza tych nowszych jest fakt, że nie musicie obchodzić się z nimi jak z białym krukiem, a zamiast tego jeździć naprawdę ostro. Wystarczy krótka przejażdżka by nie chcieć więcej wysiadać i raz na zawsze porzucić alkohol, wybierając piwo 0,0%.

Bowiem w kwestii prowadzenia 911 nie zawodzi i po tej stronie dwustu pięćdziesięciu tysięcy jest najlepszym możliwym wyborem. Prędkości w zakręcie zaginają prawa fizyki, zapewniając tyle przyczepności, że nie ma sensu zaprzątać sobie głowy w poszukiwaniu wersji 4S. Przód klei się do asfaltu jak szalony, a tylna oś dzięki obciążeniu generowanemu przez silnik posłusznie podąża za nim, serwując od czasu do czasu delikatną nadsterowność na mokrej bądź luźniejszej nawierzchni albo przy wciśnięciu gazu za mocno. Adaptacyjne zawieszenie z blokadą mostu zwane PASM (Porsche Active Suspension Managment) jest z gatunku tych twardych, ale nadspodziewanie dobrze znosi nierówności i zaskakująco mało przesyła ich do kierowcy. Gdy zechcecie przejechać gorszą drogą włączenie tego trybu poprawi jakość jazdy, ale nie będzie wymagało kompromisu w kwestii precyzji prowadzenia.

Linearny przypływ mocy typowy dla wolnossących jednostek napędowych pozwala z chirurgiczną precyzją
Reklama

regulować ilość momentu obrotowego płynącego na koła wyłącznie ruchami samej kostki. Gdy zechcecie sami dbać o własne zdrowie i życie wystarczy wyłączyć PSM (Porsche Stability Managment) by w pełni oddać się radości płynącej z nadsterowności i panowania nad maszyną. 997 w niemal stu procentach nie jest straszne ani trudne do okiełznania mimo nieco sprzecznej z prawami fizyki konstrukcji. Jednak waga silnika na tyle dociąża tylną oś, że gargantuiczne pokłady przyczepności wprowadzają w ogromny stupor. Jednostka napędowa, skrzynia biegów, układ zawieszenia są dokładnie takie jakich oczekujesz, pomagają w ostrej jeździe i dają niezgłębione pokłady satysfakcji. Za cenę podobną do Skody Kodiaq RS.

Technicznie 997 różni się diametralnie od poprzednika, jednak jeśli chodzi o stylistykę i projekt kabiny zdaje się czerpać z niej pełnymi garściami.

Wnętrze 911 również jest, a jakże, podporządkowane sportowym doznaniom. Co prawda deska rozdzielcza także wydaje się bardziej ewolucją tej z 996, niż pełnoprawną nową generacją, ale to solidny niemiecki produkt. Chociaż nie zawsze oferuje jakość wykończenia, której można by się spodziewać. Spasowanie jest bardzo dobre, ale część materiałów wykończeniowych nie zapewnia organoleptycznych uniesień.

Na szczęście pozycja za kierownicą jest perfekcyjna, fotele umieszczone nisko, przez co wysiadanie bywa mało godne, zwłaszcza w ciaśniejszych miejscach. Jeśli trafi wam się egzemplarz z pakietem Sport Chrono na szczycie deski rozdzielczej do szybszego pokonywania znanych odcinków dróg namawiał was będzie gustowny stoper. Podobnie jest z pięcioma wskaźnikami przed kierowcą, które urzekają prostotą i funkcjonalnością.



Porsche 911 Carrera S Porsche 911 Carrera S Porsche 911 Carrera S Porsche 911 Carrera S

Wrzesień 2019

Tekst: Wojciech Dorosz
Zdjęcia: Dr. Ing. h.c. F. Porsche AG



POBIERZ NUMER


Warte uwagi