Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

SEAT Alhambra - Okiem eksperta, czyli test na torze



Seat Alhambra

Zacznijmy od komfortu i możliwości zajęcia bezpiecznej pozycji za kierownicą. Tutaj duża pochwała. Szybko i sprawnie byłem w stanie obrać pozycję, którą nazywam optymalną. Kąt fotela również jest na tyle dobry, że łydki ani nie są dociskane do siedziska, ani nie wiszą w powietrzu. Fotel nie ma praktycznie żadnego trzymania bocznego i przemieszczałem się po nim od prawej do lewej strony i z powrotem. Aby temu zapobiec musiałem mocniej docisnąć plecy do oparcia fotela lub trzymać się kierownicy, a to ze względów bezpieczeństwa jest nagannym zachowaniem. Nie jest to wada sama w sobie, a związane jest to ze specyfiką Alhambry, która ma zawieszenie
Reklama
nastawione na komfort co oznacza jej podatność na przechyły, a tym samym ciało człowieka migruje inaczej niż samochód. My już zmieniliśmy swoją pozycję, a SEAT jeszcze nie zaczął skręcać. Lekkim dyskomfortem był również fakt, że moje prawe kolano stykało się z tapicerką, jakby zwężała się ona ku dołowi. Kierownica posiada optymalną wielkość i grubość, a jej przełożenia zostały właściwie dobrane tak jak i wspomaganie.

Alhambra zachowuje się jakby posiadała napęd tylko na przednią oś. Szczególnie wyraziste jest to na suchej nawierzchni. Samochód w ciasnych zakrętach zachowywał się bardzo mocno podsterownie i wyjeżdżał z zakrętu, pomimo bardzo płynnych i spokojnych ruchów kierownicą. Było to tak mocno odczuwalne, że pierwotnie wyglądało jakby opony były bardzo słabej jakości lub nawet bez bieżnika. Wrażenie braku napędu na cztery koła może być związane z mocą silnika i zestopniowaniem skrzyni biegów. Na drugim biegu zachowuje się bardzo dobrze, dostarczając wystarczającą ilość momentu obrotowego. Po przejściu na trzeci bieg moment znacznie spadał, co wiązało się z koniecznością częstych zmian biegów.

Asystent pasa ruchu na odcinku krętej drogi toru i działał bez zarzutu. Nie gubił się również gdy poruszałem się po odcinku z miejscowo wytartymi liniami. Miejmy jednak na względzie, że ma on tylko pomóc, a nie zastąpić kierowcę.

Subiektywne odczucie drogi hamowania (nie mierzyliśmy jej) wydaje się zbyt duże. Ma się wrażenie, że moglibyśmy zrobić parę czynności w międzyczasie, a Alhambra dalej by hamowała. Nie było to wynikiem słabych hamulców czy też złych opon, niestety fizyki nie da się oszukać i wyhamowanie takiej masy musi chwilę trwać. Musimy o tym pamiętać i w trasie dla własnego i pasażerów bezpieczeństwa przewidywać zachowania. Nie czuć w Alhambrze prędkości z którą się poruszamy, jest ona dopiero uwypuklana w momencie awaryjnego hamowania. Wtedy wiemy, że nie prowadzimy małego kompakta, a auto o słusznych gabarytach i wadze. Na śliskiej nawierzchni subiektywnie wydawało się, że droga hamowania wcale nie uległa wydłużeniu. Zachowuje się na niej tak jak powinna. Zero zaskoczenia. Tutaj napęd tylnej osi już jest bardziej wyczuwalny, jednak dopiero wyłączenie systemu kontroli trakcji uwidacznia jego działanie.

Niepokojące za to jest zachowanie Alhambry na zmiennej nawierzchni, gdzie prawe koła znajdowały się na przyczepnym
Reklama

podłożu, a lewe na nieutwardzonym. W momencie gwałtownego hamowania samochód powinien trzymać liniowy kierunek jazdy, tymczasem SEAT – hamując awaryjnie z prędkości 60 km/h - skręcał w kierunku przyczepnej nawierzchni, a finalnie stawał bokiem. Musimy sobie zdawać z tego sprawę, gdyż takie zachowanie jest niebezpieczne i musimy być przygotowani na odpowiednią kontrę kierownicą. Tak nie powinien zachowywać się samochód i dotychczas nie spotkałem się z taką sytuacją.

Przy wykonywaniu awaryjnej zmiany pasa ruchu, samochód bardzo dobrze reaguje jak kierowca wie dokładnie co ma robić, czyli jest przygotowany na zagrożenie. Tak jakby sarna przed wybiegnięciem na drogę wysłała mu smsa, że tam będzie, a on w momencie zagrożenia, bez przyspieszonego pulsu, majestatycznie, płynnie i statecznie wykonał manewr ominięcia kręcąc kierownicą dokładnie tyle ile potrzeba. Jeżeli jednak zachowa się tak, jak to dzieje się w momencie zagrożenia, czyli gwałtownie szarpnie kierownicą – niejednokrotnie za bardzo – systemy upodabniają się do jego zachowania. On zareagował nerwowo, one – po chwili – również to zrobiły i to z taką mocą, że możemy nie mieć już możliwości na kontrę i jesteśmy zdani na prawa fizyki.

Pozytywnie zaskoczyło mnie awaryjne hamowanie na zakręcie. Specjalnie popełniłem dwa błędy i czekałem na reakcję systemów. Działają szybko i momentalnie starają się wyprowadzić samochód w kierunku zadanej jazdy. Tylko znowu, nie możemy działać nerwowo i dokręcać zakrętu, a dać czas na zadziałanie systemom.

Podsumowując, systemy w modelu zostały ustawione tak, aby pomagały kierowcy zachowującemu się książkowo na drodze, czyli przewidywalnie, a wręcz trochę flegmatycznie. Wtedy działają tak jak należy w innym przypadku mogą nie pomóc. W Alhambrze można czuć się bezpiecznie i swobodnie, natomiast mając cały czas na względzie jej – i nasze - ograniczenia. Idealnie byłoby jakby napędy lepiej ze sobą współgrały.



SEAT Alhambra 2.0 TDI 150 KM 4Drive MT Xcellence

Sierpień 2019

Paweł Janicki, Instruktor techniki jazdy w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy Moto Park Kraków
Paweł Janicki Moto Park Kraków
zdjęcie Pawła Janickiego: Jakub Gosztyła



POBIERZ NUMER


Warte uwagi