Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

Mitsubishi Space Star 1,2 Intense - Trzy diamenty w kosmosie



Mitsubishi Space Star 1,2 80 KM Intense

Historia Space Stara jest pełna zwrotów. Pierwotnie był to model w nadwoziu minivana. Po paru latach Mitsubishi zupełnie go przeprojektowało i zastąpiło nim model Colt, tworząc z niego klasycznego przedstawiciela segmentu aut miejskich. Później zniknął z oferty i był niedostępny w Polsce. Obecnie wraca w kolejnej generacji.

Wszyscy, którzy chcieli nabyć Mitsubishi klasy miejskiej musieli czekać dwa lata. Przez dwa lata importer nie oferował w Polsce modelu w tym segmencie. Sympatycy musieli wykazać się cierpliwością lub udać się do innej marki. Ci, którzy byli cierpliwi, właśnie
Reklama
zostali nagrodzeni. Ofertę właśnie wzbogacił Space Star. Przedstawiciel tego jednego z najbardziej konkurencyjnych segmentów, gdzie wymagania klientów niewiele różnią się od tych z wyższych segmentów. Gdzie cena (niejednokrotnie) stanowi jeden z większych atutów przy wyborze modelu. Jaki zatem jest Space Star ubrany w reklamowany kolor (perłowy Burgund) z silnikiem 1,2 i manualną skrzynią biegów w najbogatszej wersji wyposażenia?

Z zewnątrz prezentuje się ciekawie wyróżniając się wśród innych samochodów na parkingu. Znajdziecie go z łatwością i to nie chodząc z pilotem i sprawdzając, które auto właśnie się otwarło. Wnętrze jest jakby przeniesione sprzed paru lat. Nie oznacza to, że nie jest ergonomiczne. Bo jest. Jest również przyjemne w odbiorze, ale jest praktycznie w pełni analogowe z monochromatycznymi wyświetlaczami. Dla jednych będzie „trąciło myszką”, a innym zakręci się łezka w oku. W erze, gdzie projektowanie większości modeli zaczyna się od umieszczenia dotykowego wyświetlacza w kabinie, jest miłą odmianą. Oczywiście, jeżeli ktoś nie wyobraża sobie samochodu bez stacji multimedialnej jest ona dostępna jako wyposażenie akcesoryjne. Tak samo jak przednie i tylne czujniki parkowania. Tak, nawet w najbogatszej wersji, którą miałem do dyspozycji.

Kultura pracy jak na trzycylindrową jednostkę jest wystarczająca. Oczywiście
Reklama

słychać, że pod maską znajduje się silnik o tej właśnie konstrukcji, ale nie docierają do nas – tak charakterystyczne w niektórych markach – niepokojące i drażniące ucho dźwięki. Dynamika, którą uzyskano z 80 KM, również jest zadowalająca. Nie pozwoli ona na ściganie się spod świateł, ale na sprawne poruszanie się po mieście już tak. Włączenie klimatyzacji (automatycznej, która sprawnie działa i strzeże termicznego komfortu w kabinie) nie powoduje uczucia jakbyśmy zabrali połowę mocy napędowi. Do pracy manualnej skrzyni biegów, również nie można mieć zastrzeżeń.

Pomimo, że Space Star nie przejawia tendencji do przechylania się na zakrętach, nie będziecie sprawdzali jego przyczepności. Nie pozwoli na to fotel, który w ogóle nie ma trzymania bocznego. Jest płaski jak pas startowy i – jak na moje gabaryty – posiada za małe siedzisko. Co prawda wyposażony został w szeroki zakres regulacji, jednak zajęcie wygodnej pozycji nie jest wcale łatwą sprawą. Posiada za to (również u pasażera) dwustopniowe podgrzewanie.



Mitsubishi Space Star 1,2 80 KM Intense Mitsubishi Space Star 1,2 80 KM Intense Mitsubishi Space Star 1,2 80 KM Intense Mitsubishi Space Star 1,2 80 KM Intense Mitsubishi Space Star 1,2 80 KM Intense Mitsubishi Space Star 1,2 80 KM Intense

Lipiec 2018

Robert Lorenc



POBIERZ NUMER


Warte uwagi