Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

Honda Civic Type R - Nie wiem, czy jest szybsza niż wygląda, czy wygląda na szybszą niż jest w rzeczywistości



Honda Civic Type R 2,0 VTEC TURBO 320 KM

Żyjemy w czasach, kiedy wszystko powinno być bezpieczne albo musi posiadać milion naklejek ostrzegawczych. Zaczęło się w Stanach, kiedy ktoś oparzył się gorącą kawą. Normalnie każdy nazwałby taką osobą skończonym idiotą, wyśmiewając delikwenta, ale nie za wielką wodą. Tam wystarczy pozew, by być bogatszym niż Donald Trump.

Niestety ten, podobnie jak wiele innych wzorców, z radością przenosimy na rodzimy grunt. Co prawda przy próbie odszkodowania nie dostaniemy nawet nowego napoju, tylko pełne politowania spojrzenie menadżera restauracji, ale na innych polach jest inaczej.

Jeszcze kilkanaście lat temu, żeby kupić szybkie Porsche czy Ferrari trzeba było być szaleńcem, który myśli, że jest w stanie ogarnąć tabun koni mechanicznych i narowistość tylnej osi. Dzisiaj wystarczą pieniądze. Ale samochody się zmieniły. Porsche 996 GT2 otrzymało
Reklama
przydomek „widowmaker”, a dzisiejsze nadaje się wprost idealnie, żeby pojechać nim po Danio i słodkie bułeczki.

To samo stało się z gorącymi hatchbackami. W gonitwie na coraz większą liczbę koni mechanicznych dawno przekroczyliśmy pułap Ferrari Daytona i zbliżamy do 408 jakie miała pierwsza Zonda, hardkorowy samochód z włókna węglowego z centralnie zamontowanym silnikiem V12 Mercedesa o pojemności sześciu litrów. W czymś, co jest podrasowaną wersją miejskiego kompaktu.

Golf R, RS3 czy Focus RS zostały okraszone taką ilością elektroniki, mając jednocześnie daleko przesunięty margines bezpieczeństwa za sprawą napędu na cztery koła, że ostra jazda nimi czy czterokołowy poślizg są tak łatwe do zrobienia, jak złapanie choroby wenerycznej w Tajlandii. Trzy tysiące kilometrów na północny wschód jest jednak producent, który zawsze produkował ostre samochody, wypełnione po dach wasabi w czystej postaci. Na dodatek podlane solidną porcją sake.

I dokładnie takim koktajlem należy się uraczyć, żeby nowy Civic Type R przypadł wam do gustu. Japoński kompakt zawsze był nieco dziwny, ale znajdował wierną rzeszę klientów. Do 2011 roku i generacji oznaczonej dziewiątką było jeszcze w miarę normalnie. Cywilna wersja wyglądała inaczej, ale nie powodowała niedowierzania. Type R był innym zwierzęciem. I nagle trzy lata temu pojawiła się aktualna wersja. Co dziwne, nawet zupełnie ją przegapiłem.

Pierwsza rzecz, która od razu uderza to fakt, że po szesnastu latach Honda pozbyła się wizerunku małego vana, a Civic odzyskał maskę. Ugrzeczniony marsjański
Reklama

pojazd uzyskał najbardziej chuligański przód ze wszystkich produkowanych obecnie samochodów. Bok przypomina czterodrzwiowe coupe jak żaden inny konkurent. Wreszcie tył, na który, umówmy się, lepiej nie patrzeć. Do Civica, tak jak do zwierzęcia kopytnego, nigdy nie należy podchodzić od tyłu. Brzydota może was znokautować. Ale to niejedyny kontrowersyjny element. Jest ich więcej niż we wszystkich wyprodukowanych Lamborghini.

Na pierwszy rzut oka Type R ma najbardziej głupkowaty zestaw spojlerów na świecie. Razem wyglądają jak zbiór podrzędnych plastików z kiepskiego katalogu tuningowego. Honda jednak twierdzi, że to pierwszy drogowy samochód, który faktycznie wytwarza docisk aerodynamiczny, zupełnie jak wyścigówka. Na dodatek każde przetłoczenie, wlot i spojler zostały zaprojektowane, aby służyć prędkości. Te w przednim zderzaku zaopatrują turbosprężarkę w powietrze i chłodzą hamulce. Wloty i wyloty na błotnikach kierują odpowiednio powietrze i chłodzą hamulce. Gigantyczne skrzydło wygląda świetnie w lusterkach bocznych i dociska cały tył do ziemi. Jedynym bezużytecznym kawałkiem plastiku są czarne wyloty powietrza jak w Aventadorze, które pełnią niezmiernie ważną funkcję, zaślepki. Jednak wszystko to w końcu nie wydaje się takie niedorzeczne, zwłaszcza w czymś, co kończy przyspieszać przy 270 km/h.



Honda Civic Type R 2,0 VTEC TURBO 320 KM Honda Civic Type R 2,0 VTEC TURBO 320 KM

Honda Civic Type R 2,0 VTEC TURBO 320 KM Honda Civic Type R 2,0 VTEC TURBO 320 KM Honda Civic Type R 2,0 VTEC TURBO 320 KM

Lipiec 2018

Wojciech Dorosz
(99octanow.pl)
Zdjęcia: Honda



POBIERZ NUMER


Warte uwagi