Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Wywiad

Opel Insignia, czyli atak na klasę premium



Opel Insignia

Czym różni się od poprzedniej generacji. Jak działają reflektory matrycowe, czym różnią się fotele AGR od standardowych, jak działa OnStar. Jaka wersja cieszy się największą popularnością. Czy nadal model kojarzony jest jako samochód Policji. O tym wszystkim, ale nie tylko, w wywiadzie z Bartłomiejem Bujak, Konsultantem ds. Sprzedaży w firmie Auto-Center.

Na początek ogólne pytanie. Mianowicie, obecnie mamy Insignię Grand Sport, Sports Tourer, Country Tourer oraz GSi. Co znaczą te określenia?
Bartłomiej Bujak:
Grand Sport jest samochodem z nadwoziem typu liftback, chociaż obecnie
Reklama
częściej posługujemy się sformułowaniem hatchback, w którym pokrywa bagażnika otwiera się wraz szybą. Sports Tourer to kombi, a jego podwyższoną odmianę, mającą sobie dobrze radzić na drogach szutrowych, stanowi Country Tourer. Natomiast GSi to usportowiona wersja Insignii, dostępna zarówno jako Grand Sport, jak i Sports Tourer.

Czy klienci to w ogóle rozróżniają, czy po prostu przychodzą po Insignię?
Generalnie stosują podział na hatchbacka i kombi. Country Tourer to w naszym kraju dość niszowy model, chociaż za granicą, a przede wszystkim w swojej ojczyźnie, jest bardzo popularny. Wracając jednak do polskiego rynku, to na pewno jest o tą odmianę więcej zapytań niż w przypadku poprzedniej generacji Insignii. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale pierwsza Insignia pod koniec produkcji również występowała w wersji Country Tourer.

Jeśli jesteśmy już przy wcześniejszej odsłonie modelu, to powiedzmy co względem niej zostało zmienione w aktualnej generacji?
Być może zabrzmi to trochę marketingowo, ale obecna Insignia to zupełnie nowa, zbudowana od podstaw konstrukcja. Inna jest płyta podłogowa i cały szkielet samochodu. Rozstaw osi wzrósł o prawie 10 cm, dzięki czemu znacznie poprawiła się przestronność kabiny, szczególnie w tylnej części, co stanowiło słabość poprzedniczki. Jednocześnie samochód stał się zdecydowanie niższy - w przypadku wersji Grand Sport linia dachu została obniżona o 5 cm. Świetne wrażenie robi również nowa deska rozdzielcza, zaprojektowana w stylu wyznaczonym przez Astrę piątej generacji. Kokpit jest teraz bardziej ukierunkowany na kierowcę i przyjaźniejszy w obsłudze. W porównaniu z poprzedniczką mamy tutaj zdecydowanie mniej przycisków, chociaż nie zrezygnowano z nich całkowicie, pozostawiając te najistotniejsze, czyli te, które są odpowiedzialne za sterowanie radiem i ustawianie klimatyzacji.

W stosunku do poprzedniej generacji, w nowej Insignii zwiększyła się średnica zawracania. Z czego to wynika?
Wydaje mi się, że przede wszystkim z większego rozstawu osi. Nie spotkałem się jednak z tym, aby klienci narzekali na zwrotność nowej Insignii, tym bardziej że podczas manewrów
Reklama

parkingowych wspomaga nas kamera 360 stopni. Samochód chwalony jest natomiast za zdecydowanie większą lekkość prowadzenia niż w poprzedniczce. Podczas jazdy po prostu czuć, że auto mniej waży, ma precyzyjniejszy układ kierowniczy i lepiej zestrojone zawieszenie.

Czy w Insignii drugiej generacji zastosowano jakieś nowe systemy bezpieczeństwa?
Powiedziałbym, że przede wszystkim skupiono się na rozwinięciu i dopracowaniu systemów, które pojawiły się po liftingu w poprzedniej odsłonie modelu. Wiele z nich bazuje na kamerze Opel Eye znajdującej się przy wewnętrznym lusterku i monitorującej obszar przed samochodem. Oprócz tego, zarówno w przedniej, jak i w tylnej części auta zamontowano radary. Seryjne wyposażenie każdej Insignii stanowi system automatycznego hamowania awaryjnego z funkcją wykrywania pieszych. Tak naprawdę są to dwa systemy w jednym. Obydwa kierowca może wyłączyć z poziomu menu. Pierwszy z nich to LSCMB, czyli system automatycznego hamowania przy niskich prędkościach, który działa w zakresie od 8 do 80 km/h i współpracuje z kamerą. Natomiast drugi to CIB, czyli po prostu system automatycznego hamowania, który działa od 4 km/h i wykorzystuje radary. Współpraca tych systemów polega na tym, że jeśli kierowca nie zareaguje na ostrzeżenia, a pojazd nadal się porusza z prędkością poniżej 40 km/h, to następuje jego automatyczne przyhamowanie aż do całkowitego zatrzymania. Z kolei, gdy do takiej sytuacji dojdzie przy prędkości powyżej 40 km/h, to system wspiera kierowcę w hamowaniu. Dodam jeszcze, że jeżeli włączony jest tempomat adaptacyjny, to działa tylko system bazujący na radarach. Nowością jest na pewno kolorowy wyświetlacz Head-Up Display, który prezentuje informacje (prędkość jazdy, obroty silnika, wskazówki nawigacji oraz znaki drogowe, które mijamy) bezpośrednio na przedniej szybie, a nie na małej szybce wystającej z deski rozdzielczej nad zegarami. Warto dodać, że możemy regulować, w którym miejscu na szybie czołowej (wyżej - niżej) te informacje będą pokazywane. Dzięki temu każdy, niezależnie od wzrostu widzi je w optymalnym dla siebie miejscu, dokładnie na wysokości wzroku.

Tyle tylko, że taki wyświetlacz wymaga 4000 zł dopłaty.
Cóż, to nie są tanie rzeczy, jednak wydaje mi się, że to i tak konkurencyjna cena. Tym bardziej, że w pakiecie wraz z wyświetlaczem Head-Up Display otrzymujemy również 8-calowy wyświetlacz między zegarami i przyciemnione szyby.



Opel Insignia Opel Insignia Opel Insignia Opel Insignia

Maj 2018

Rozmawiał: Robert Lorenc



POBIERZ NUMER


Warte uwagi