Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Test

Kameleon - Škoda Superb 2,0 TSI 280 KM DSG 4×4 SportLine



Škoda Superb 2,0 TSI 280 KM DSG 4×4 SportLine

Czy można połączyć luksusową limuzynę ze sportowymi osiągami i do tego nadwoziem uniwersalnym? Okazuje się, że jest to do wykonania, a przykładem może być prezentowana dziś Škoda Superb w odmianie SportLine.

Spójrzmy na stylistkę auta, bo jest na co patrzeć. Nowy lakier, zwany przez producenta „Dragon Skin”, wymaga dopłaty 2400 zł, ale naprawdę warto! Ten odcień żółtego lub, jak inni
Reklama
mówią, złotego, jest po prostu genialny i niejedną osobę powala na kolana. Mnie się też ten odważny, jak na flagową limuzynę, kolor podoba. Oprócz tego smaczku dodają czarne wstawki w postaci atrapy silnika, lusterek, delikatnego spojlera na tylnej klapie i opcjonalnych, 19” calowych alufelg w kolorze grafitowym, o wzorze zarezerwowanym tylko dla odmiany SportLine. Zresztą, sami oceńcie takie zestawienie kolorystyczne.

Superb oferuje swoim właścicielom olbrzymią ilość miejsca we wnętrzu, nie zapominając także o wielkim bagażniku – aż 625 litrów pojemności to nie przelewki. W tej kwestii nie zmieniło się nic, ten model już zdążył nas przyzwyczaić do ponadprzeciętnych możliwości załadunkowych. Zmiany nastąpiły natomiast w związku z oznaczeniem SportLine, które zdradza usportowioną odmianę auta. Pobudzający zmysły klimat zapewniają rewelacyjnie wyprofilowane fotele ze zintegrowanymi zagłówkami, spłaszczona u dołu kierownica oraz wykończenie czarną alkantarą podsufitki, boczków drzwi i siedzisk foteli z przodu oraz z tyłu. Reszta wnętrza, jak przystało na flagową limuzynę, zapewnia komfortowe podróżowanie, nawet z kompletem pasażerów na pokładzie. Spasowanie plastików i innych elementów stoi na bardzo wysokim poziomie, nie mam żadnych uwag. Brawo Škoda!

Przejdźmy teraz do serca naszego żółtego „kanarka”. Poprzednia generacja
Reklama

Superba szczyciła się V6 o pojemności 3,6 litra i mocy 260 KM. Teraz miano najmocniejszego silnika nosi dwulitrowy, szesnastozaworowy, wyposażony w turbinę silnik o mocy 280 KM. Niby mocy więcej i osiągi lepsze, ale brakuje mi tego dźwięku widlastej jednostki, jaki wydobywał się niegdyś z flagowej wersji Superba. No dobra, koniec użalania się nad tym, co raczej już nie wróci. Nowy, topowy silnik zapewnia ważącej 1615 kg Skodzie bardzo szybki sprint do pierwszych 100 km/h – zajmuje to jedynie 5,8 sekundy. Auto odpycha się od podłoża za pomocą napędu na obie osie, zaś moc przenoszona jest dzięki bardzo szybko działającej, automatycznej skrzyni biegów DSG o sześciu przełożeniach. O elastyczność dba moment obrotowy wynoszący 350 Nm, zaś jego niewątpliwą zaletą jest szeroki zakres dostępności – od 1500 do 5600 obr./min. Dzięki temu niemalże w każdej sytuacji mamy pewność, że w razie potrzeby bardzo sprawnie wyprzedzimy inny pojazd. Układ kierowniczy jest precyzyjny i daje pewność panowania nad samochodem. Szkoda tylko, że zawieszenie w standardowym ustawieniu jest zbyt miękkie, jak na usportowione auto. Z ratunkiem jednak przychodzi adaptacyjne zawieszenie, które możemy w konfiguratorze usztywnić do jazdy bardziej agresywnej.



Škoda Superb 2,0 TSI 280 KM DSG 4×4 SportLine Škoda Superb 2,0 TSI 280 KM DSG 4×4 SportLine

Listopad 2017

Artur Ławnik



POBIERZ NUMER


Warte uwagi