Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij

> O gazecie Numery Cennik Promocje Prenumerata Opublikuj tekst Katalog firm


Technika w kontrze do jazdy pod wpływem alkoholu i środków odurzających

Pijany samochód



pijany samochod

Ilość dostępnych systemów w obecnie oferowanych samochodach jest tak długa i bogata, że można by zacząć żyć w przekonaniu, iż już praktycznie mamy do czynienia z jazdą autonomiczną. Nic bardziej mylnego, a najjaskrawszym tego obrazem jest jazda pod wpływem alkoholu lub środkach odurzających.

Nie od dziś wiadomo, że okres letni, a co za nim idzie imprezy plenerowe i częstsze spotkania towarzyskie, są dobrym pretekstem do spożywania alkoholu. Gorzej, że po nich niektórzy
Reklama
przechodzą w tryb nieśmiertelności lub absolutnej trzeźwości i zabierają się za kierowanie autem. Pijany kierowca na drodze jest zagrożeniem nie tylko dla siebie. A nawet, jak pokazują statystyki, jest większym dla innych użytkowników drogi, bo pijani z reguły potrafią wyjść bez większych obrażeń z wypadku. Wypadki z ich udziałem należą również do najbardziej tragicznych w skutkach.

Dobitnie świadczą o tym statystyki policyjne. W 2016 roku użytkownicy dróg (kierujący, piesi, pasażerowie) będący pod działaniem alkoholu uczestniczyli w 2 967 wypadkach drogowych (8,8% ogółu wypadków), śmierć w nich poniosły 383 osoby (12,7% ogółu zabitych), a 3 392 osoby odniosły obrażenia (8,3% ogółu rannych). Najniebezpieczniejszymi miesiącami są lipiec i sierpień, a dniami soboty i niedziele. Najczęściej nietrzeźwy kierujący, który spowodował wypadek, był w wieku 25 – 39 lat (41% takich przypadków), 40 – 59 lat (27,9%) oraz 18 – 24 lat (22,1%). Policjanci ujawnili również jednego nietrzeźwego kierowcę mającego poniżej 15 lat. W 2016 roku ujawniono 115 635 osób kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu (w stanie po użyciu oraz w stanie nietrzeźwości). Oznacza to spadek, w porównaniu z 2015 rokiem, o 13 361 osób. Aktualnie, w samym tylko maju 2017, policjanci ujawnili 8 249 kierujących pojazdami w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Od początku roku ujawniono 33 618 takie przypadki. To o 33 618 za dużo.

Producenci, zdając sobie sprawę z problemu, od dawna próbują temu zaradzić. Już w 2007 roku Volvo zaprezentowało system Alcoguard – oparty na technologii ogniw paliwowych, który miał być montowany w ich samochodach. Przed uruchomieniem samochodu kierowca musiał dmuchnąć w bezprzewodowy, ręczny aparat wielkości małego pilota. Powietrze wydychane przez kierowcę analizowane było w aparacie, który następnie przekazywał rezultaty drogą radiową do elektronicznego układu sterowania samochodu. Jeśli poziom alkoholu we krwi kierowcy przekroczył 0,2 mg/l, nie mógł on uruchomić silnika. Dzięki zastosowanym czujnikom nie było możliwości użycia zewnętrznych źródeł powietrza, np. pompy, aby oszukać system.
W jego ślady poszła również Honda i we współpracy z Hitachi opracowała prototyp przenośnego testera trzeźwości, który można zintegrować z inteligentnym kluczykiem samochodu. Prototyp potrafił odróżnić oddech człowieka od alternatywnych gazów.
pijany samochod
na zdjęciu: Volvo Alcoguard

Urządzenie pozwalało kierowcy zmierzyć poziom alkoholu w organizmie pokazując poziom alkoholu wykrytego przez tester na pokładowym wyświetlaczu w aucie, a w przypadku wykrycia ponadnormatywnej zawartości alkoholu blokowało zapłon samochodu.
Powyższe rozwiązania nie weszły do powszechnego użytku, pomimo iż – jak na przykładzie szwedzkiego producenta – były dostępne dla klientów. Opierały się one na dobrowolności i były oferowane jako wyposażenie opcjonalne. Można było je również łatwo obejść. Nie stanowiło problemu znalezienie trzeźwej „dobrej duszy”, która dmuchnie w tester przed odpaleniem silnika. A tylko zabezpieczenie przed uruchomieniem silnika zapewniały te systemy, nie monitorowały zachowania kierowcy na drodze.

Czy zatem producenci pogodzili się ze swoją porażką na tym polu? Nie do końca. Co prawda prace nad systemami nie pozwalającymi nietrzeźwej osobie na kierowanie
Reklama

autem zostały odłożone „na półkę”, ale zaczęto prace nad systemami mającymi poprawić ogólne bezpieczeństwo na drodze. Obecnie częściową próbą na jego rozwiązanie są coraz powszechniej montowane w samochodach systemy monitorujące i korygujące pracę kierowcy. Mniej lub bardziej zaawansowane, jednak mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich użytkowników drogi. Są one inaczej nazywane przez producentów i różnią się również zakresem i oferowanymi możliwościami. Nie jest to już jeden system, a kilka współpracujących ze sobą. Mamy, zatem do dyspozycji – wspominając tylko o kilku z nich:
- system utrzymywania auta na pasie ruchu, który sygnalizuje wibracjami kierownicy lub/i dźwiękiem próbę zmiany pasa ruchu bez włączonego migacza;
- system ograniczający skutki kolizji, mający za zadanie wyhamowanie, a nawet zatrzymanie pojazdu w trybie automatycznym, w sytuacji, kiedy pomimo ostrzeżeń kierowca nie wykonuje działań mających zapobiec wypadkowi. W bardziej rozbudowanej wersji systemu pozwala on przeciwdziałać kolizjom z pieszymi, rowerzystami jak również z innymi samochodami nadjeżdżającymi z naprzeciwka;
- aktywny tempomat (ACC) pozwalający na automatyczne dostosowanie prędkości jazdy auta do poprzedzającego go pojazdu, zapobiegając najechaniu na jego tył.

Lipiec 2017

tekst: Robert Lorenc
Dane w tekście za Biurem Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Wykorzystano zdjęcia: VW, Volvo, Freepik oraz mrblmoreno / Freepik



POBIERZ NUMER


Warte uwagi